Dodaj do ulubionych

Mam cudowne koty

24.07.06, 17:54
i muszę sie nimi pochwalic.Są grzeczne, zgodne i wszystko przy nich mozna
zrobić.Nie wrzeszczą , nie protestują wszystko jakos rozumieją.W listopadzie
zafundowałam im wymiane okien, przez parę godzin siedziały biedaki w łazience
i nic.Teraz nie dość, ze od miesiąca ocieplaja budynek, to jeszcze my po kolei
odnawiamy pokoje, bo coz innego mozna robić.Znoszą bez słowa sprzeciwu hałas,
pył, ograniczenia lokalowe.Kuwety praktycznie są co dzięń w innym miejscu aLE
to dla nich nie problem.No i najgorsze od piątku są odciete od balkony na czas
nieokreślony,bo panowie własnie tam robią. I nic ani slowa skargi.
W związku z ich zadziwiająca postawą proponuję plebiscyt na najgrzeczniejszego
kota forum i zgłaszam jednocześnie moją kochaną trójke.
Obserwuj wątek
    • pepsi Re: Mam cudowne koty 24.07.06, 19:40
      hm. moje chyba w tym plebiscycie szans wielkich nie maja, ale gdyby byl takowy
      na najwieksze psotnice - to zwyciestwo murowane :]
      • agataj16 Re: Mam cudowne koty 24.07.06, 19:59
        A to i ja moją zgłoszę! Mela nie jest wybredna jedzeniowo. Nauczyła się siadać
        na zawołanie. W życiu nie podrapała ani tapety ani firanki tylko zawsze
        przyzwoicie drapie w drapak. Pije tylko z miseczki, nie chodzi po stołach, nie
        obraża się kiedy ktoś nie pozwala jej biegać po szafkach, bezproblemowo połyka
        tabletki, gdy otwieram drzwi od domu od razu przybiega się witać, ale nigdy
        sama nie wyjdzie na korytarz, no i raz jej się tylko zdarzyło wykopać kaktusa.
        Mało tego! Tylko raz narobiła w inne miejsce niż kuweta i to dlatego, że ktoś
        złośliwy zamknął jej łazienkę. Nawet ochota na balkon ostatnio jej przeszła.
        No i dzięki przycięciu włosków przy pupie już jej się kupa nie przyklejawink.

        Gdyby tylko nie była tak rozmowna w nocy, nie krzyczała gdy nie mam akurat
        czasu wyrzucić kupki z kuwetki i nie próbowała zagryźć królika byłby kot
        idealny!

        Szkoda tylko, że mam jednego cudownego kotacrying. Marzy mi się drugi. Nawet gdyby
        nie był taki boski!
    • aniabe13 Re: Mam cudowne koty 24.07.06, 20:49
      A nie ma smile. Zgłaszam moją Miećkę, która od 2 tygodni wczasuje sobie w lesie.
      Typowo miejski kot łazi sobie po trawie i po drzewach, łapie myszy i przynosi
      panu, odrobacza wieczorami domek (wyłapuje wszystko co wleciało smile )a
      najpóźniej o 23.00 wraca do domku i grzecznie idzie spać (prawdę mówiąc pada ze
      zmęczenia gdziekolwiek bez umycia chociaż jednej łapki).
      A co najcenniejsze nie wyłazi za płot i nie nie muszę martwić smile
      No i nie pogoniła temu psu zzza płotu kota! A taką miała ochotę..
    • kotbert Re: Mam cudowne koty 24.07.06, 21:09
      Nasze koty też są cudowne - mogą sobie być grzeczne jak trusie, albo wariować do upadłego - to nie ma znaczenia smile
      Czasem się zastanawiam, czym w swoim nijakim życiu zasłużyłam sobie na taką dawkę miłości i przywiązania.
      • pixie65 Moim zdaniem 25.07.06, 08:49
        na razie prowadzą Super Koty misi007...smile))
        Plebiscyt super!
        • graz.ka Moje nie mają szans :( 25.07.06, 09:19
          Gacek jeszcze tak, ale Dusio obłamał w ciągu godziny cztery liście z monstery :
          ( Czyli średnio po dwa liście na kota.
          Paskudy są smile
          • barba50 Moje są grzeczne, ale... 25.07.06, 10:55
            chyba nie aż tak żeby startować w konkursie.
            Jedynie muszę, po prostu muszę napisać o Lolce, bo jest to kot wspaniały:
            cierpliwy, grzeczny, cichy, nie-wybredny, wracający zawsze przed nocą do domu,
            przesypiający całą noc na swojej "miejscówce" /na podłodze obok fotela, z
            łebkiem na kocu/ i pomimo swoich gabarytów radzący sobie w tzw. naturze /ogród,
            dachy, płoty, ostatnio nawet posądzam ją o przegonienie obcego kocura-agresora,
            chyba ona była górąsmile))/
    • pinos Re: Mam cudowne koty 25.07.06, 15:43
      Hmmm
      Mirmił
      Kot po przejsciach, przywędrował do nas jako 6latek.
      Miły, mizulny, nakolankowy.
      Nie je ze stołu.
      Nie je kwiatków (choć ostatnio bardzo pokochał...lilak ale tylko ten z doniczki)
      Nie wyrzuca kwiatów z wazonu.
      Nie jest mściwy.
      Jest niskopienny - nie chadza po szafkach.
      Nie rzuca się na psy/dzieci. Daje sobie wchodzić na fotel i głowę, wyjadać z
      miski.
      O ile tylko nie zapomnę nasypać chrupek do miski, przesypia całe noce...
      Przestawioną kuwetę trzeba kotu poazać, żeby wiedział gdzie jest...

      No, ale na zewnątrz go ciągnie.
    • babka71 Liza 25.07.06, 16:12
      - nie sika na dywany he he (tego nie rozumiem)
      - nie drapie (chyba, ze w zabawie ale to wiadomo)
      - całuje
      - spi normalnie jak "Ludzia", czyli nie budzi, załatwia się normalnie, je
      normalnie....cóż TU mam napisać.. po prostu nie ma o czym pisać KOT IDEALNY
      Jezu Ona nic nie robi..po prostu jest, gadamy z nią, całujemy, śpimy, bawimy
      się NO PROBLEMOS!!
      • misia007 Re: Liza 25.07.06, 20:25
        No cóz obstaje dalej przy moich,bo te idealne o których piszecie wystepuja w
        przyrodzie pojedyńczo a mnie sie trafiła idealna trójka.I jeszcze jedno są
        bardzo towarzyskie i otwarte, bo przybywały do nas pojedyńczo w sporych
        odstepach czasowych a zachowują sie jakby były z jednego miotu.
        • aniabe13 Re: Liza 25.07.06, 21:55
          No to ja odpadam smile
          Miećce będzie przykro...
    • pokraczna_kasia Re: Mam cudowne koty 27.07.06, 18:08
      Fiona kladzie się spać i staje wtedy kiedy ja.
      Śpi najczęściej na swoim fotelu, nigdy w lóżku.
      Nie gryzie kabli.
      Zdarzalo jej sie gryźć buty, jednak upomnienie "brzydki kot, fe!" sprawia, że
      zaprzestaje tej czynności. Pamięta które buty można gryźć, a których nie.
      Nie obraża się.
      Jest bardzo spokojnym i rozumnym kotem.

      wady: cholernie wybredna w jedzeniu
    • pokraczna_kasia Misia 27.07.06, 18:09
      Skąd znasz to powiedzenie?

      Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty
      i na pokrzywdzonych przez los.
      • misia007 Re: Misia 27.07.06, 18:18
        Oscar Wilde to napisal, gdzies to przeczytalam.
      • juven74 Zgłoszenie 27.07.06, 18:24
        No to ja zgłaszam moje:
        Rysio - b. grzeczny u weterynarza, daje sobie wszystko zrobić (niestety każda
        wizyta u weta poprzedzona jest 15 min gonitwą za kotem po mieszkaniu)
        Krecia - niezwykle czysta; przestawianie kuwety nie robi na niej wrażenia; po
        zabiegu sterylizacji kiedy była jeszcze dość oszołomiona, mimo że wolno jej
        było sikać gdzie chce weszła do kuwetki, wysiusiała się i przysnęła
        Maksio - ze stoickim spokojem przyjmuje każdą kolejną blokową hołotę, daje się
        wylizywać dziewczynkom, cichy, dystyngowany
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka