Dodaj do ulubionych

Do pixie65

02.02.07, 16:53
Droga pixie (zreszta imienniczko moja) serdeczne dzieki za to ,ze podsylasz
mi propozycje,tylko prosze poszukaj mi kotki bezlapki ,ale jak najblizej
Opola.Szukalam u nas ,ale nie ma na chwile obecna.Moze Ty cos
znajdziesz.Jedynie po Biedroneczke moglibysmy pojechac na koniec swiata ,ale
to juz nieaktualne.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • trawa11 Re: Do pixie65 02.02.07, 19:26
      Pixie,maz wlasnie zobaczyl koteczke.Prosze napisz nam cos wiecej na jej
      temat.czy jest wysterylizowana ,ile ma lat? Ja sie zachowuje w stosunku do
      innych kotow? Oswojona? czy raczej dzika?,czy lubi siedziec na kolanach? i jak
      jest w stosunku do ludzi?.czy zalatwia sie do kuwety ,czy ma z tym problem?Czy
      obecnie wymaga leczenia weterynaryjnego?Jak sie porusza? i czy umie sama
      wskoczyc na krzeslo lub okno?
      Prosimy o jak najwiecej zdjec z jej wygladu i z zycia.
      Serdecznie pozdrawiamy wraz z Maniusiem i dziekujemy ,ze o nas pamietasz.
      Po przemysleniu zaczynamy powaznie myslec o tej kotce,chociaz odleglosc dla nas
      jest daleka.
      • pixie65 :-)))) 02.02.07, 21:11
        Miło mi poznać (w pewnym sensie) imienniczkę...Zastanawiałam się przed chwilą
        czy nie zrugasz mnie w końcu za to uporczywe podtykanie kolejnych
        "kandydatur"...O Jokerce wiem niewiele...widziałam ja podczas mojej wizyty w
        Kundelku i prawdę powiedziawszy pomyślałam sobie "Biedna...nie ma
        szana...dorosła, kaleka, nieufna..." Dlatego nie będę opowiadać, że jest
        cudowna, milusia i takie tam...Jest sprawna, chociaż biegając troszkę się
        zatacza, ze wskakiwaniem może mieć problemy...Z moich doświadczeń wynika, że kot
        bez przedniej łapy radzi sobie zdecydowanie lepiej, właśnie jeśli chodzi o
        wskakiwanie i zeskakiwanie...Teraz nie będę się rozpisywać, ale zaraz dzwonię do
        agnes_czy: jutro ma wizytę w kundelku, poproszę o zrobienie zdjęć...Co do
        odległości...wiem, że do Wrocławia dość regularnie jeździ zaprzyjaźniona z
        Kundelkiem osoba, zresztą wetka...a stamtąd już chyba niedaleko...? Myślę, że
        skoro zdarzył się już cud z Biedronką, pora na następny smile))
        W wątku na miau Jokerka się pojawia, ale chyba z powodu kalectwa nie jest
        "lansowana"

        www.forum.miau.pl/viewtopic.php?t=41719
        Na pewno jest wysterylizowana a reszty się dowiem...Pozdrawiam bardzo, bardzo
        serdecznie razem z moim Towarzystwem, specjalne głaski dla Maniusia!
        • pixie65 O Jokerce... 03.02.07, 09:42
          napisała, albo napisze agnes_czy. Ona niestety nie kwalifikuje się do
          adopcji...Agnes obiecała napisać o innych "propozycjach" a i ja ośmielę się
          podsunąć jeszcze pewne zdjęcia:
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,479543,2,1.html
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,479544,2,2.html
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,479545,2,3.html
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,479546,2,4.html
          A cały wątek "Takich Kotów" jest tutaj:

          forum.miau.pl/viewtopic.php?t=53999&postdays=0&postorder=asc&start=0
          Może już go znasz...?

          • trawa11 Re: O Jokerce... 03.02.07, 11:19
            Droga pixie,dzieki srdeczne.wlasnie odpisalam Agnieszce.No szkoda ,ze Jokerka
            nie nadaje sie do adopcji,moj maz tak sie w niej zakochal,tak jak w
            Biedroneczce.
            Te wszystkie biedactwa z Plocka widzielismy ,wiele razy o nich
            czytalismy .Gdyby one byly w Opolu ,to juz jeden z nich (trudny wybor) znalazl
            by u nas domek.Ale to tak daleko,i tu jest problem.Ale nie wykluczamy ,jezeli
            kotki nie znajda domku ,bo sa tez wystawione na allegro ,no to kto wie?.numer
            tel .na wszelki wypadek mamy zapisany.
            Oczywiscie ,ze nie mam ci za zle ,ze mi podsuwasz propozycje,dziekuje .
            pozdrawiam
            Danusia
            • pixie65 :-)))) 03.02.07, 15:30
              Dziękuję za ciepłe słowa...Tak w ogóle smile))
              Z Kocikami z forum miau powiedziałabym, że jest mniejszy problem
              transportowy...Szefowa schroniska Kundelek bardzo niechętnie wydaje zwierzaki
              "pośrednikom" i ja doskonale to rozumiem. Gdyby Twój Nieszczęśliwy Mąż (kolejny
              zawód...najpierw Biedronka, teraz Jokerka...)zakochał się np. w Albisiu, to
              niewykluczone, że na specjalne życzenie mielibyście dostawę do domu... A z
              drugiej strony tak sobie myślę, że jeśli zapałał takim uczuciem do Jokerki...To
              może jednak warto byłoby spróbować? Ale tylko TAK SOBIE MYŚLĘ...Bo mnie się
              wydaje, że opiekunki ze schroniska przewidują raczej problemy z nowymi
              opiekunami: większość osób poszukuje kotków "miziastych, przylepnych, słodko
              mruczących nakolankowych przylepek", Jokerka być może nie spełniłaby tych
              wymagań...Ale mnie koty ciągle zaskakują i o ile miałabym opory przed
              zamknięciem w domu dorosłego kota wolnożyjącego, to w tym przypadku mogłoby się
              np. okazać, że Jokerka zapała równie ciepłym uczuciem do Twojego Męża...Ale
              tylko do Niego.Niektórzy ludzie i koty są sobie po prostu przeznaczeni.Faktem
              jest, że duża odległość komplikuje wykonanie "próby"...Ech...
              • trawa11 Re: :-)))) 03.02.07, 16:09
                no wlasnie calkowiicie sie z toba Pixie zgadzam.Powiem ci ,ze nasz Manius ,tez
                zostal wybrany przez meza.nawet go jeszcze nie widzial,byl artykul w naszej
                lokalnej gazecie,ktora przez przypadek trafila nam w rece.Trzy tygodnie nikt o
                Maniusia nawet nie zapytal.jeden telefon i od razu pojechalismy ,tylko zobaczyc
                kotka.Pani byla tak mila ,ze pozyczyla nam transporterka.Manius podbil nasze
                serca od pierwszego wejrzenia,no juz nie wspomne ,ze wieksza miloscia wlasnie
                obdarza meza.ja mu sie staram dogadzac ,ale jednak zdecydowanie bardziej
                odpowiada mu maz.No coz,czasem tak bywa.za dwa tygodnie bedzie dwa lata ,odkad
                manius z nami mieszka ,wiec pora juz znalezc mu towarzystwo,mysle ,ze lepiej by
                mu bylo.Ale ,zeby nie czul sie gorszy ,to wiec zdecydowalismy ,aby tez to byl
                kotek po przejsciach.
                Bardzo zachwycilismy sie Albisiem ,Kangusiem i Lea.Ale albis z nic wszystkich
                najbiedniejszy.Gdyby on byl w opolu ,to zapewne juz by z nami
                mieszkal,mysle ,ze Manius by mu krzywdy nie zrobil.Chociaz wiem ,ze na poczatku
                bedzie trudno.Ale mysle ,ze sobie poradzimy.
                Nie wiem ,co powiedziec ,maz na wyjezdie,jak wroc to mu pogadamy.
                a to ,ze kotek ma bys miziasty czy nie ,to nie ma znaczenia.Sam fakt ,ze juz
                jest napawa radoscia nasze serca.Co do tego nie mamy waymagan.
                pozdrawiam serdecznie
                Danusia
                • pixie65 Re: :-)))) 03.02.07, 17:53
                  Danusiu wink masz po prostu Świetnego Męża! Myślę, że może dzisiaj agnes_czy
                  odezwie się z jakimiś nowinami. A jak nie-zawsze można zadzwonić do Kundelka.
                  Pozdrawiam serdecznie!
                  danka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka