Dodaj do ulubionych

łakomstwo

04.10.07, 20:18
Mój łobuziak jeszcze troche to zje nas wszystkich smile)
Jest tak łakomy ,że nie ma możliwości cokolwiek wyjąć z lodówki czy szafki bez
jego natychmiastowej obecności. Ale,żeby to była tylko obecność... wciąż
skacze na stół , szafki ,( mimo klapsów i stanowczych krzyków ) kradnie co się
da ,spod ręki ! Odwrócić się nie mozna dosłwnie na mooment bo już cała kanapka
czy coś z talerza leci w pyszczku do pokoju .. A przecież nie jest głodny , je
sporo a ponieważ jest też psiunio to jeszcze jemu podjada ile się da..
Co robić? Ma już pięć miesięcy a po kastracji to może jeszcze bardziej będzie
głodny?
Ciągle jęczy o jedzenie , skacze po kolanach jak jemy , próbuje wleżć do talerza.
Co robić ? Pomóżcie !!!
Zwariuję...
Obserwuj wątek
    • hania261 Re: łakomstwo 04.10.07, 20:33
      Moj Maks tez tak ma, zzera swoja porcje, Wiki(niejadek) porcje,
      przegryzie chrupkami i patrzy z wyczekiwaniem na nas. Jak ktores z
      nas idzie do kuchni to on oczywiscie tez i odstawia koncert glodnego
      koteczka chociaz przed chwila jadl. I je naprawde wszystko, pierwszy
      kot w tym domu, ktory jest niewybredny. Do talerzy tez wlazi.
      • barba50 Re: łakomstwo 04.10.07, 20:51
        Tjaaa - cytat z kolegi: "Jeśli lodówka mogłaby mieć cień to byłby w kształcie kota".
        smile))
      • bietkadd Re: łakomstwo 04.10.07, 20:53
        Ale jak go od tego oduczyć ? Boję się ,że tak zostanie a psiunio chudnie i my
        jakoś po kryjomu dojadamy...
        • barba50 Re: łakomstwo 04.10.07, 21:59
          Bietko - ja sobie żartuję, ale wiem, że się martwisz. Mam ten sam problem z
          jednym kotem z czwórki i jest to najstarszy kot w stadzie, jeszcze pół roku temu
          bezdomny. Nie kradnie, nie rozpycha się przy miskach tylko siedzi i patrzy
          smutnymi, głodnymi ślipiami i czeka... aż któryś z kotów odejdzie od miski.
          Wymiata wszystko co zostanie. Z nim będę miała problem, a może już mam, bo przy
          wszystkim nie jest ruchliwy. Łóżko, kanapa, fotel, a najchętniej czyjeś /znaczy
          ludzkie kolana/, pomimo ogrodu, przestrzeni, drzew i krzaków.
          A Twój kociak to jeszcze maluszek. Pięć miesięcy to koci podrostek. Do roku kot
          jest traktowany jak dziecko. W zasadzie nie powinno mu się w tym wieku jakoś
          drastycznie ograniczać jedzenia. Przecież jeszcze rośnie. A może dlatego sporo
          je, bo rośnie? I spala?
          • bietkadd Re: łakomstwo 05.10.07, 20:56
            Barba dzięki smile wiem ,że żartujesz ale ponieważ to mój pierwszy w życiu kot (
            zawsze był w domu piesek smile to dmucham na "zimne" A poza tym te reakcje to coś
            tak innego i nowego ,że czasem zamiast dać zasłużonego klapsa to się śmieję...
            Dzisiaj zamiast kici , który usiadł w patelni i cały wymazał sie w smalcu
            "oberwał " men ,że nie pozmywał po sobie ... smile)) Mam nadzieję ,że trochę mu
            przejdzie ten "głód" zanim
            nauczy się otwierać lodówkę .. smile)
            A dziecko zniego jest : rozrabia, chuligani i potem włazi na kolana wtulając
            pyszczek... och i jestem " rozłożona na łopatki "
            Pozdrawiam
            • beali Re: łakomstwo 06.10.07, 06:42
              To co Barba napsała o nieograniczaniu jedzenia młodziakowi jest prawdą.
              On rośnie i widocznie potrzebuje sporo. Miałam kocurka, który jadł
              bardzo, bardzo duzo, rósł, rozwijał się i był po prostu duzym kotem, wcale nie grubasem.Zjadał więcej niż jego dwoje rodzeństwa i mama-żarłok razem wzięci. Z przerażeniem patrzyłam na niego, widząc,że pewno potrafiłby zjeśc tyle, ile nasza blisko 50-kg suńka- i nie przesadzam tutajwinkJadł dużo, często, wszystko i po wszystkich.
              Rósł szybko,ale także spalał, bo kociak spala ogromne pokłady energii poznając świat-one mają krótkie lecz bardzo intensywne dzieciństwo.
              Za to wszystkie moje dziewczyny kocie jako maluchy, jadły niewiele. Chłopak potrzebuje i tyle, więc na zdrowie.
              • hania261 Re: łakomstwo 06.10.07, 11:11
                Maksio to chyba sie boi, ze mu zabraknie (znajda) wiec wszystko
                zzera bo nie wie czy pozniej znajdzie cos do jedzenia, drugie to, ze
                rosnie a trzecie to spala, on jest ciagle w ruchu, ciagle sie bawi,
                chowa, ucieka, skacze, napada, aportuje. Na szczescie dostosowal sie
                do naszego trybu zycia i w nocy przewaznie spi smile ale chyba lepszy
                taki szczuply pozeracz niz niejadek jak moje dwie kotki, ktore
                trzeba namawiac wrecz do jedzenia, podchodza do miski powachaja
                odchodza.
                Ja do meza: zobacz jak on wszystko je, maz: do czasu.
    • bietkadd Re: łakomstwo 06.10.07, 21:53
      Muszę przyznać,że trochę jestem zagubiona... Beali też popiera dokarmianie
      łobuziaka a wetka twierdzi,że on wymusza i nie powinno się ustępować . Ja i tak
      nie trzymam sie uparcie tych nakazanych dwóch (?) karmień bo to jest niemożliwe
      smile) Ale ciekawa jestem ,ile faktycznie razy dziennie powinien jeść taki ruchliwy
      kociak ?
      • minerwamcg Re: łakomstwo 07.10.07, 20:19
        Hermi jako miauleństwo była potwornie żarłoczna, potrafiła dwudziestodekową
        puszkę jedzenia pochłonąć w jeden dzień, uzupełniając jeszcze suchym BabyCat,
        mlekiem i jarzynkami Gerbera. Teraz kiedy trochę podrosła (ma w tej chwili około
        trzech miesięcy) je już mniej, ale i tak jest szczuplutka. Nie ma zapadniętych
        boków, nie wystają jej gnaty - więc przyjmuję, że jest szczupła, a nie chuda smile
        Rzeczywiście, jest cały dzień w ruchu, poluje na wszystko i psoci okropnie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka