Wolne mam;| wyspać się chcę z rana
4.00 wrzask psi na parterze - pewnie niewykastrowany kocur sąsiadów przyszedł
pod drzwi
7.00 pies skacze mi po głowie, bo siku go ciśnie
7.10 pies wysikany, Zenon uciekł na dwór, drugi pies chce się witać i pazurami
skacze mi na kolana
7.14 Zenon przyniesiony, idę spać;/
8.00 Bolek siedzi mi nad głową i smrodzi z gęby prosto w twarz, udaję, że mnie
nie ma, przykrywam się kołdrą
9.00 Zenon, Pusia i Pola (pies) krzyczą równym głosem, że chcą jeść i to już,
Bolek chce się miziać o moje oko (on jest głowolubny)
9.20 nakarmione, nie ma kotki - seniorki.
9.24 seniorka przykiciana, wylazła na dwór pewnie z rana
9.40 wybieranie kup z kuwet, smród jakiś, obok kuwet wielka KUPA śmierdząca -
któreś nie trafiło dupą, oczywiście musiało srać do najmniejszej kuwety;|
krótki przegląd misek w pralni, czy nie nalane, bo Bolek nie może się
powstrzymać jak widzi pustą miskę
10.00 wracam do sypialni, spać chcę, urlop mam - zwierzęta w międzyczasie
rozniosły pudełko chusteczek hig i pogryzyły, koniec spania trzeba odkurzać!
Nie mogę zamknąć drzwi w sypialni bo towarzystwo rozrabia i wyrzuca ręczniki z
szaf (bo nie wiem dlaczego tak się dzieje, nie robią tego jeśli śpię przy
uchylonych drzwiach), nie mogę ich zamknąć w piwnicy bo płaczą strasznie.
Chyba i tak nie jest najgorzej, bo względnie przesypiają noc całą.
Oczywiście, mogę kłaść się wcześniej ale nie lubię. Lubię za to wstawać o 10-11
Teraz koty śpią, pies piszczy, bo zmęczony - nie zaśnie dopóki ja sie nie
położę a ja mam wysypkę, bo drugi pies mnie udrapał rano i to teraz swędzi.
Jak wyglądają Wasze poranki?
Nie wyobrażam sobie większej liczby kotów w domu;/