gopio1
22.08.08, 21:48
Słuchajcie, jak karacie / karaliscie koty za to, gdy Wam sikały po kątach?
Podobno metoda wytarzania pyszczka i retoryczne pytanie "co to jest?" jest
bezskuteczna, ale mnóstwo ludzi tak robi. U nas problem (jak zawsze chyba) z
młodym kociakiem. Kuweta ok, piasek bez zmian, drzwi pootwierane - no wszystko
pięknie i nagle bach - zasikana pościel u Kuby. Minęło kilka dni - bach -
zasikana pościel u Mai. Każde jego oszczanie pościeli to dla mnie 3 pralki
prania = szorowanie materaca. Ostatnio zeszczał się u nas - straszliwie się
spieszyłam, no ale nie mogłam tak tego zostawić. W takich chwilach mam ochotę
gówniarza oskalpować, ale tylko na niego pokrzyczę i zamykam w łazience na
jakieś pół godziny. Nie wiem czy to dobry pomysł. Ale innych nie mam.
Podzielcie się doświadczeniem. A! Bruno za mały na znaczenie terenu - ma
dopiero 3 miesiące.