Dodaj do ulubionych

obroża dla kota

19.12.08, 21:40
Wiele kocurów nosi obróżki, z jednej strony to wyraźny sygnał, że to
nie łazęga, tylko kot udomowiony, w razie zagubienia możliwość
odnalezienia właściela, z drugiej jednak strony zastanawiam się, czy
taka obróżka nie może stać się przyczyną jakiegoś nieszczęścia.
Nasza kota podczas pobytu na działce uwielbia chodzić na wyprawy po
okolicy, zastanawiam się czy taka obroża nie stwarza zagrożenia przy
przeciskaniu się np, pod jakimś ogrodzeniem, przez krzaki - może się
gdzieś zahaczyć? I tak źle i tak niedobrze.
.................................................................
Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
przejmuj się. Zaraz tam będę"
Obserwuj wątek
    • paulina.galli Re: obroża dla kota 19.12.08, 22:42
      Sa specjalne obrózki które w wyniku szarpnięcia - zrywaja sie - to zapobiega
      zaczepieniu sie i uwiezieniu czy podduszeniu sie kota.
      Nigdy w zyciu nie zalozylabym obrozki ktora pod wpływem szarpniecia nie zrywa
      (odpina) sie.
      • ginger43 Re: obroża dla kota 19.12.08, 22:47
        Dzięki za informację, zaraz poszukam w sieci smile

        .................................................................
        Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
        powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
        przejmuj się. Zaraz tam będę"
        • macarthur Re: obroża dla kota 19.12.08, 23:59
          dokładnie tak jak napisała Paulina zwykła obroża niesie wielkie
          ryzyko dla kota
          • ginger43 Re: obroża dla kota 20.12.08, 09:32
            No zdaję sobie z tego sprawę, stąd mój wątek smile Przeszukałam kilka
            stron wczoraj, ale żadna z niby bezpiecznych obróżek nie wydała mi
            się odpowiednia. O jakich zrywających się obrożach mówicie, czy one
            się jakoś specjalnie nazywają? Te były nylonowe z zapięciem typu
            rybka, które niby ma się odpinać, ale jakoś ta obroża zbyt pancernie
            wyglądała.

            .................................................................
            Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
            powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
            przejmuj się. Zaraz tam będę"
            • barba50 Re: obroża dla kota 21.12.08, 22:49
              ginger43Wiele kocurów nosi obróżki, z jednej strony to wyraźny sygnał, że to
              nie łazęga, tylko kot udomowiony, w razie zagubienia możliwość
              odnalezienia właściela, z drugiej jednak strony zastanawiam się, czy
              taka obróżka nie może stać się przyczyną jakiegoś nieszczęścia.
              Nasza kota podczas pobytu na działce uwielbia chodzić na wyprawy po
              okolicy, zastanawiam się czy taka obroża nie stwarza zagrożenia przy
              przeciskaniu się np, pod jakimś ogrodzeniem, przez krzaki - może się
              gdzieś zahaczyć? I tak źle i tak niedobrze
              .


              Myślę, że zdecydowanie stwarza. I to bez względu na to czy będzie to normalna obroża czy z pozoru bezpieczna, rozpinająca się. Po pierwsze trzeba zastanowić się czy są jakiekolwiek korzyści z noszenia przez kota obroży. Adresówka? He he he... to jest pobożne życzenie właściciela zwierzęcia. Kot nie podejdzie, a nawet nie powinien podejść do obcego, więc sprawdzić adresu i tak nie ma jak. Sygnał, że nie jest to kot bezdomny? No i co nam z takiej wiedzy?
              Moje koty są kotami wychodzącymi. Nie przyszło mi do głowy założenie im obróżek, bo nie widzę w tym żadnego sensu. A zagrożenie ze strony obróżek jest. Warto przeczytać chociażby ten wątek, który na całe szczęście ma dobre zakończenie, ale co kot przeżył i wycierpiał trudno sobie nawet wyobrazić. A miał podobno bezpieczną obróżkę...
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=77763927&a=77763927&v=2&wv.x=0
              • ginger43 Re: obroża dla kota 21.12.08, 23:27
                Poczytałam i jednak zrezygnuję z zakupu. Z dwojga złego, gdyby
                Mrumka się zgubiła, wolę żeby znalazła nowy dom, lub żyła wolno, niż
                miałaby cierpieć, a co gorsza rozstać się z życiem przez taką
                obróżkę z adresówką.
                .................................................................
                Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
                powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
                przejmuj się. Zaraz tam będę"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka