Dodaj do ulubionych

Kochani prosze o pomoc

26.04.09, 19:16
Na działkę u mojej teściowej przybłąkała się młoda kotka - niezwykle kochana i
kontaktowa panna. Regularnie jest dokarmiana. W najbliższym czasie ją
wysterylizuję. W tym tygodniu umówię się z lekarzem. Wczoraj na główce małej
znalazłam coś podejrzanego a mianowicie dwa łyse miejsca z chropowatą skórką.
Wygląda to na grzybka. Poczytałam sobie troszkę o grzybicy i wszystko wskazuje
na to,że maleńka podłapała to świństwo. Jutro wybieram się do weta. Może macie
doświadczenia jak to się leczy. Wiem powiecie, że weterynarz zaleci
odpowiednie leczenie, ale mieszkam w niewielkim mieście i różnie u nas bywa z
leczeniem. Więc może mi coś doradzicie
Obserwuj wątek
    • annb Re: Kochani prosze o pomoc 26.04.09, 19:33
      moja znajoma leczyla z dobrym skutkiem srebrem koloidalnym
      ja zdecydowałam się na szczepionkę-pomogło.
      Dla siebie kup lamisilat albo inny krem bez recepty i po kontakcie z
      kotką smaruj tym dłonie.

      • gosia67_online Re: Kochani prosze o pomoc 26.04.09, 19:51
        Dziękuje za radę, jutro kupię lamnisilat. Jaka to była szczepionka?
      • gosia67_online Re: Kochani prosze o pomoc 26.04.09, 19:54
        Czy to prawda, ze u kota też mogę stosować lamisilat? Tak wyczytałam gdzieś w sieci.
        • barba50 Re: Kochani prosze o pomoc 26.04.09, 20:31
          gosia67_online napisała:

          Czy to prawda, ze u kota też mogę stosować lamisilat? Tak wyczytałam gdzieś w sieci.


          Można, można - jak wyżej. A Ty jedynie zachowaj szczególną higienę. Myj często ręce, przetrzyj spirytusem salicylowym, smarowanie rąk maścią nie jest konieczne.
          A tak w temacie. Grzyba leczyłam już u kilku kotów. Pierwszy rok temu był Rudy, który miał bardzo ciężki szczep (wtedy znaczy zima 2007/08 w Warszawie grzyb panował nagminnie, zaatakowanych było mnóstwo tymczasów, leczył się długo i opornie). Od Rudego miałam 2 (słownie: dwie) zmiany na ręku, które wyleczyłam w przeciągu tygodnia, choc Rudy dalej miał grzyba. Potem wydawało się że jest już czysty, znalazł się dla niego wspaniały dom. Pojechał do Ewy, która czasami pisze i zamieszcza jego zdjęcia na fotoforum Zwierzaki. Grzyb Rudemu wrócił, zaraziła się i musiała leczyć również Ewa (ale nie chciała oddać Rudego big_grin)
          W czasie Świąt Bożego Narodzenia miałam na tymczasowym tymczasie (żeby nie siedział w klatce w lecznicy) Alusia, malutką karłowatą kocinę, który jest kotem Oli czyli Alus59. Wiedziałam że ma grzyba. Wzięłam go świadomie licząc się z tym że można się zarazić suspicious Padło na dzieciaki (oboje w łagodnej postaci), my z mężem nie.
          Teraz od prawie trzech miesięcy mamy zagrzybionego Zawadę. Nie zaraził się NIKT.
          Chcę przez to powiedzieć, że nie jest tak, że obcując z zarodnikami microsporum canis załapiemy grzyba. Nie - musi byc splot różnych czynników, a najczęściej spadek odporności, stan po kuracji antybiotykowej.
          Aaaaaaaaaaaa - no to mam szansę, od wczoraj biorę antybiotyk na zapalenie gardła https://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/a080.gif
          Etam, nic to i tak go lubię https://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/d030.gif
      • barba50 Re: Kochani prosze o pomoc 26.04.09, 20:13
        Lamisilat kup dla kotki, nie dla siebie.
        A serio - czy tak czy inaczej potrzebna jest wizyta u weta, bo należy się upewnić, że to jest grzyb. I wtedy trzeba by zmienione miejsca smarować /tych maści jest kilka: lamisilat, mycosolon, terbiderm i in/ chociaż raz dziennie. Dobrze by było zaszczepić ją szczepionką na grzyba np. biocan M co najmniej raz.
        A w trakcie leczenia grzyba ważne jest również podniesienie odporności małej i jeśli samo smarowanie nie załatwi sprawy wejście z jakimś lekiem dopyszcznym (ja Zawadzie podaję od miesiąca lamisil (tabletki) i niestety jeszcze ma zmiany)
        • wladziac Re: Kochani prosze o pomoc 26.04.09, 20:22
          wychodzący kocur u syna miał łysy placek na karku i okazało się że
          to świerzb i raczej odradzam leczenie na własną rękę,nie wiem czy
          masz taką możliwość u weta ale najlepiej żeby pobrał i zbadał
          zeskrobinę ze skóry
        • gosia67_online Re: Kochani prosze o pomoc 26.04.09, 20:27
          Dziękuję Wam za odzew. Oczywiście pojadę z kotką do weta, ale chciałam coś
          więcej wiedzieć na temat skutecznego leczenia. Dam jutro znać jak wypadła wizyta
          u weterynarza.
          • borysa Re: Kochani prosze o pomoc 27.04.09, 09:26
            Świetnie, że zajełaś się ta czarna kocią bidą !
            Kciuki trzymam za powodzenie całej akcji !
            • gosia67_online Re: Kochani prosze o pomoc 29.04.09, 08:32
              Już po konsultacji z weterynarzem. Zalecił terbiderm , przemywanie
              ciałka nizoralem i dobre jedzonko. Stwierdził, że niewielkie zmiany
              i nie wymagają innego leczenia. Mam obserwować i być cierpliwa bo
              leczenie moze troszkę potrwać. Przy okazji została potraktowana
              kropelkami profander na robale. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Na
              nasz widok zaczyna brykać jak młody mustang. Jest kochana i śmieszna.
    • circa.about Re: Kochani prosze o pomoc 29.04.09, 19:38
      Ja smarowałam podwórkową kotkę clotrimazolem - i choć dałam radę tylko kilka
      razy, skóra się zagoiła.
      • gosia67_online Re: Kochani prosze o pomoc 30.04.09, 10:10
        Razem z mężem smarujemy ją 2 razy dziennie. Nie ma z tym problemu.
        • wladziac Re: Kochani prosze o pomoc 30.04.09, 15:45
          mam nadzieję że koteczka szybko wyzdrowieje przy tak kochanych
          opiekunach,pozdrawiam
          • gosia67_online Re: Kochani prosze o pomoc 30.04.09, 23:38
            Dzięki za miłe słowa. Jutro kąpiel w nizoralu,trzymnajcie kciuki.Pozdrawiam .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka