Dodaj do ulubionych

Chcę wziąć dwa kotki ^^

08.07.09, 17:31
...a raczej dwie smile Najlepiej chciałabym, żeby to były samiczki, choć jeśli
kolorki będą łądne to i parka może być wink Ktoś ma w okolicach
Legnicy/Wrocławia kogoś, kto chce oddać?
Ale oprócz tego chciałam popytać się o parę rzeczy.
1. Czym karmić kotki? Nie chcę kupować im drogich karm, wole cos tanszego czy
nawet samej coś gotować [ryż, kurczaka, rosół?]. Podpowiedzcie, jakie są
tańsze alternatywy drogich karm, nie chcę, żeby kociaczki zrujnowały mój
budżet : )))
2. Jak je od małego uczyć drapania drapaczki/niedrapania mebli i ścian? Mam
świeżo wyremontowane mieszkanie i nowe meble i wolalabym, zeby mi jeszcze
troche posłużyły wink heh
3. Jak chronić koty przed otwartymi oknami? Siatka raczej odpada, chyba, że
kiedyś będzie mnie stać na zamontowanie takiej otwieranej lub ściąganej.
4. Jaki tani, dobry piasek polecacie? smile

...jak coś mi sie jeszcze przypomni, to dodam smile Możecie tez same od siebie
coś dołożyć, chętnie się douczę smile))

Pozdrawiam! smile
Obserwuj wątek
    • mysh84 Re: Chcę wziąć dwa kotki ^^ 08.07.09, 19:17
      1. Bez problemu możesz podawać kotom gotowane mięso z dodatkiem
      warzyw (np. marchewki), można także dawać surowe mięso (najlepiej
      przemrożone min. 3 dni).
      Karm typu Whiskas nie polecam, ale możesz kupować te tańsze z
      lepszych np. Purina. Istnieje wiele karm na rynku, pomyśl że kotom
      napewno będzie lepiej u Ciebie niż w schronisku, więc nawet jak nie
      dasz im najdroższej karmy, będą miały lepiej niż w schronie czy na
      ulicy. Ponadto najdroższe nie znaczy najlepsze smile I polecam
      kupowanie przez internet - szczególnie przy dwóch kotach, wychodzi
      znacznie taniej wink
      2. Musisz zapewnić kotu rozrywkę. Myślę że przy dwóch kotach tego
      problemu nie będzie - zajmą się sobą wink Ponato jeśli bierzesz koty z
      tzw. Domu Tymczasowego możesz wypytać opiekuna jak się kotek (kotki)
      zachowywały, często takie koty nauczone są już czystości i
      grzeczności wink
      3. Jeśli siatka odpada to musisz mieć oczy dookoła głowy smile Ja także
      jeszcze nie mam siatki, więc po prostu bardzo uważam. Gdy wychodzę
      do pracy uchylam tylko jedno okno, do którego kocica absolutnie nie
      ma dostępu (a zimą to zwykle są zamknięte). Okno w sypialni jest też
      otwarte, ale kocica nie ma wstępu do tego pokoju smile Jest trochę
      problem z balkonem, bo szczególnie jak są goście to wychodzą, no
      wtedy wszyscy uważają.
      4. Decyzja o żwirku należy do Ciebie. Ja używam Cats best eko plus -
      jest bardzo wydajny, choć drogi (ok 35-40 zł). Niemniej można
      spuszczać go w toalecie, co znacznie ułatwia sprzątanie i uważam że
      mniej śmierdzi. Możesz kupić tańszy odpowiednik Pinio Kruszon, albo
      jeśli kotom będzie odpowiadało zwirki typu Pigwa.

      Wejdź na forum miau.pl i w zakładce KOTY napisz swoje wątpliwości.
      Dziewczyny udzielą Ci rad i pomogą znaleźć kotki, bo ja jestem
      początkująca smile
      Nie napisałaś skąd jesteś, ale może zainteresują Cię te dwie
      koteczki, wychowują się razem, są w domku tymczasowym, więc
      całkowicie oswojone:
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=96408&highlight=parasolka
    • gacusia1 Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 19:40
      plany posiadania kotow. Ja rozumiem oszczednosc ale jesli na starcie
      podchodzisz do tego w ten sposob to nie wroze tu nic dobrego dla
      potencjalnych kotow. Nie zapominaj o wizytach u weta.Jak ci sie
      trafia chorowite koty,to co zrobisz???? Jak cie nie bedzie stac na
      zaplacenie rachunku za leczenie,to co zrobisz??? Nie chce nawet
      spekulowac.
      Ja tez nie cuduje z karma.Nie stac mnie na te najdrozsze ale biorac
      kota,potem drugiego i nastepne najpierw mysle o tym,czy mnie stac na
      nie a potem ewentualnie szukam ekonomicznych rozwiazan.
      Zastanow sie dobrze,ile kasy jestes w stanie miesiecznie przeznaczyc
      na DWA KOTY? Potem dopiero wejdz w watek o miesiecznych
      wydatkach na kota i zdecyduj.
      • kamisiunia Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 20:01
        Troche przesadzasz z tym najeżdżaniem mnie.
        Miałam kota w domu u rodziców, chorowitego [układ moczowy]. Jadł też Whiskasy i
        jakoś źle z kasą nie było. Ja chcę swojego kota uczyć jeść tanie jedzenie, to
        duża oszczędność, nawet przy wizytach u lekarza. Póki co mam pieniądze, ale nie
        chcę szaleć z najdroższymi karmami, podchodze do tego po prostu rozsądnie. Nie
        dlatego biorę kota, bo nie mam co z pieniędzmi robic a Ty sie moim budżetem aż
        tak nie przejmuj. To źle, że chcę dać dom dwom kotkom?
        • paulina.galli Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 20:08
          Cytat Ja chcę swojego kota uczyć jeść tanie jedzenie, to
          duża oszczędność, nawet przy wizytach u lekarza.


          Watapie by twój kot bedzie miał tak samo entuzjastyczne podejscie do wizyt u
          weterynarza - i uwazał te wizyty i leczenie (stres, ból) za coś wartego w imie
          jedzenia tańszej karmy ...


          Po I poście uznałam ze jesteś osobą niedoswiadczona (bywa smile) ale reformowalna.
          Po drugim - a zwł. tym zdaniu o tym ze warto karmic kota tania karma i pal licho
          że bedzie chorował i latał po wetach - wszak TWOJ BUDŻET jest nawazniejszy i nie
          ucierpi - przynaje racje poprzedniczkom
          Daruj ty sobie dziewczyno tego kota... skoro masz takie podejscie - nie nawet do
          samej karmy - ale do jego ew. chorób i wizyt u weta.
          Ze ci sie takie rozwiązanie "opłaca"...

          ps. czytania mojego posta gdzie pokazuje jak sie te wydatki rozkładaja juz nawet
          nie proponuje - ale moze ktos inny skożysta.
          • paulina.galli Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 20:08
            * skorzysta
          • kamisiunia Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 20:40
            paulina.galli napisała:

            > Po drugim - a zwł. tym zdaniu o tym ze warto karmic kota tania karma i pal licho
            > że bedzie chorował i latał po wetach - wszak TWOJ BUDŻET jest nawazniejszy i nie
            > ucierpi - przynaje racje poprzedniczkom
            > Daruj ty sobie dziewczyno tego kota...

            Bardzo mi przykro, ze mnie nie zrozumiałaś...
            Zdanie : Cytat Ja chcę swojego kota uczyć jeść tanie jedzenie, to
            > duża oszczędność, nawet przy wizytach u lekarza.
            miało oznaczać, że jeśli mniej wydam na karme to zostanie mi wiecej na weterynarza, gdy kot sie rozchoruje, a nie to, że jeśli dam mu tandetne żarcie i kot od tego zachoruje to i tak zaoszczędzę uncertain To jakaś głupota straszliwa, nie wiem jak w ogóle mogłaś tak pomyśleć!
            nie myślałam o smieciowych karmach, tylko o ryżu, kurczaku i warzywach - to tez jest byle co? No może. Więc mnie uświadom.

            Naprawdę nie rozumiem tego, ze sie mnie tak czepiacie. Chcę dać kotom dom i mam warunki je utrzymac [źle, że chce troche tanszym kosztem? oO'] a wy naskoczyłyście na mnie, jakbym przynajmniej strzelała do nich z karabinu maszynowego. Teraz to jestem zdziwiona.
            • paulina.galli Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 21:30
              Kamisiunia - ok, moze po prostu piszesz tak ze my to błednie odbieramy.
              Chęć dania domu 2 kotom - bardzo szlachetna i godna pochwały.
              Nawet ta karma tania - ok , od whiskasa nikt (chyba?) jeszcze nie umarł - i
              nikt cio "do garnka" zaglądał nie bedzie
              No ale napisałas takie zdanie o tych wizytach u weta (ze "opłaca" się leczyc
              kota i karmic zle) - ze umarłam.
              Moze po prostu tak wyszło niezrecznie i tyle.
              Poczytaj prosze moj post o porównaniu 2ch karm .
              kupując w necie naprawde to jeszcze moze być taniej - mozemy ci podac dobre a
              wcale nie drogie karmy - naprawde warto sobie usiąść z ołowkiem i kartka i na
              spokojnie policzyc co tak naparwdę jest drogie/tanie smile
              • kamisiunia Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 22:29
                paulina.galli napisała:

                > Kamisiunia - ok, moze po prostu piszesz tak ze my to błednie odbieramy.

                Bardzo błędnie...

                > No ale napisałas takie zdanie o tych wizytach u weta (ze "opłaca" się leczyc
                > kota i karmic zle) - ze umarłam.

                W życiu o czymś takim nie pomyślałam! To jakieś nieludzkie... uncertain Wiele bym dała,
                żeby moje koty były zdrowe. Widziałam, jak się męczy zastrzykami Kiara moich
                rodziców... biedulka... bała się i uciekała w kąt jak tylko zakładałam kurtkę...
                nawet jak jej nie zabierałam ze sobą... sad [potem zaczęła się chować już w
                momencie, kiedy dzwoniłam po taxi [musiałam ja wozić taksówką, bo było dość
                daleko, było zimno, a ona miała zapalenie pecherza. nie wspomnę o tym, że
                taksówkarze nie okazali się być zbytnio współczujący... Aż szkoda gadać.]! Jak
                tylko uslyszala, ze zamawiam, uciekala pod fotele... sad]

                Czytałam post o 2 karmach i szczerze mówiąc Whiskasa i KK zaliczam do droższych
                karm, nie mówiąc juz o tym, że są śmieciowe [niestety kot moich rodziców nic
                innego nie chce jeść, a karmę z puszki RC próbuje zakopać i nie tyka...]. Więc
                totalnie odpadają.

                Jeśli chodzi ogólnie o wiedzę o kotach to mam dość sporą, po prostu nie chciałam
                popełnić żadnego błędu przy uczeniu małych kotków ważnych rzeczy i stąd pytania
                [ostatnio z małym kotkiem miałam do czynienia 8 lat temu wink]. Dodatkowo nie
                jestem na czasie z karmami/piaskami itp. bo rodzice używają ciągle tego samego,
                a ja i tak juz jakis czas z nimi nie mieszkam. Np. nigdy bym nie wpadła na
                kupowanie tego przez Internet, więc dziękuje Wam bardzo za rady smile
                Nawet jeśli komuś nie odpowiedziałam, to przeczytałam wszystkie posty z uwagą smile
                Dziękuję.
                • paulina.galli Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 22:55
                  No wiec po prostu źle cie zrozumiałam , przepraszam.
                  • paulina.galli Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 23:01
                    Zobacz internetowe sklepy np:
                    KrakVet:
                    www.krakvet.pl/koty-zdrowe-kocieta-c-26_286_287_289_291.html
                    www.krakvet.pl/koty-zdrowe-koty-dorosle-c-26_286_287_289_292.html

                    zobacz np karmy Purina - nawet ta nizsza półkowo (Purina Chow, Purina One) jest
                    lepsza od KK czy W. Purina Prp Plain jest najlepsza a cenowo całkiem "zacna"
                    Bardzo dobra karma (a tansza od RC czy Hillsa) to tez Acana i Sanabelle.
                    Zobacz, przelicz - popatrz na to ile podaje sie dziennie tej karmy kotu (zwykle
                    te lepsze karmy to duzo mniejsza ilość na dzien i na wiecej starcza)
                    Mam nadzieje ze wybierzesz tak by kotkom było dobrze smile

                    ps. a jesli naprawde nie suche i naprawde szukasz oszczednosci - to popatrz na
                    tą Rossmanowa (Wilkins) karme - kosztuje 99 groszy i ma skałd nie gorszy niz
                    Whiskas.
                    • kamisiunia Re: Na moje,to sobie odpusc 09.07.09, 13:43
                      Dziękuję za linki, na pewno skorzystam smile
                      Ale mam jeszcze pytanie - wszystkie tu mowicie o worach suchej karmy, a co z
                      mokrą? Czy nie jest wymagana? Zdziwiłam się, bo kot moich rodziców sucha
                      traktuje jako dodatek a mokrą jako podstawowe jedzenie. Czy w takim razie można
                      podawać suchą dobrą + różności gotowane/surowe?
                      I na pewno zależy mi na tym, żeby kotkom było jak najlepiej smile
                      • paulina.galli Re: Na moje,to sobie odpusc 09.07.09, 14:03
                        Spokojnie mozna karmic kota sucha (dobrej jakosci smile) karmą.
                        Warunek - zawsze bezwzględnie kot musi mieć dostęp do czystej świeżej wody.
                        Fakt ze wiekszośc kotów woli zwykle mokre - jest konsystencja bj. zblizone do
                        miesa, intensywniej pachnie etc. , ale mozna spróbować pzrestawić kota na suche
                        (min. np. podawac oba typy i systematycznie zwiekszac suche)
                        Karma sucha ma te przewage ze sie nie psuje tak szybko - jak kot czegos nie doje
                        to nie trzeba odrazu wyrzucac (sa mniejsze straty "materiału" smile)
      • paulina.galli Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 20:02
        Ja chciaam sie wypowiedzieć w aspekcie karmy - drozszej / tańszej .
        Chciałabym (po raz kolejny) obalic mit że dobra karma = droga karma.
        Dobra, specjalistyczna i nie śmieciowa (!!!) karma wcale nie wyjdzie ci
        drozej.
        !


        Saszetka Whiskasa kosztuje ok 2,5 - 3 zł. Dzienne zapotrzebowanie dorosłego kota
        to (zgodnie z tym co pisza na opakowaniu) ok. 4 saszetki. Czyli dziennie koszt
        nakarmienia 1 kota to w najlepszej opcji ok. 10 zł . Czyli miesiecznie 10 x 30 =
        300 zł. |(no ok moze 250 zł)

        Teraz karma dobra, sprawdzona, nie hipermarketowa.
        Opakowanie np. Royal Canin 2 kg ok 60 -70 zł. Starczy na ok . 15-20 dni.
        Nawet jesli na 2 tygodnie to 2 opakowania = 120 (150) złotych!!!
        Może jestem kiepska z matmy ale 120 (150) zł to duuuużo mniej niz 250 (300).smilesmilesmile
        A sa jeszcze tańsze karmy dobre - np. Acana, Purina Pro Plan, Sanabelle etc.

        Przy zakupie wiekszych opakowań - jednorazowy koszt oczywiscie jest wyższy
        takiego opakowania - ale przelicznik zł/na dzień nizszy!

        Do karmy typu Whiskas dolicz tez prawdopodobne problemy zdrowotne kota (otyłośc,
        zaburzenia pokarmowe, ew. alergie skórne) - czyli koszty związane z wizytami u
        weta i lekami.
        To tak jakbys ty codziennie stołowała się w McDonaldsie czy KFC.

        I zastanów się czy naprawdę cię stac na tą niby "tanią" hipermarketowa karmę.

        ps. jesli jednak faktycznie nie stac cię na jedorazowy wydatek 2 x w miesiacu ok
        70 zł i uprzesz się na tania karmę dla swojego kotka - to kupuj w Rossmanie
        Wilkinsona za 0,99 zł. Skład maja lepszy (np. wieksza zawartosc
        miesa/białka ) od Reklamowanego Whiskasa i Kiti Kata....
        • mist3 Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 20:16
          popieram paulinę.galli - może wydawać się że zaoszczędzisz na karmie kupując
          whiskasa, ale wyjdzie ci drożej niż rc, hills czy odrobinę tańsze. Karma typu
          whiskas ma 4% mięsa, karma dobra - minimum 40%. Zastanów się, którą karmą kot
          (zwierzę mięsożerne) bardziej się naje, a po której będzie zaraz 'wołał', że
          głodny. Dodam jeszcze, że kot po whiskasie ma często gazy i bardzo bardzo
          śmierdzące kupy (wypróbowane na kotach), o innych problemach nie wspomnę.
          Jeśli chcesz znaleźć gdzieś usystematyzowaną wiedzę o kotach, polecam linki:
          forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
          kocia_stronka.republika.pl/kot-01.html
          www.koty.civ.pl/rady/niezbed.shtml
          Co do żwirku - ja też polecam cat's best - kupuję w zooekspresie 40 l za ok. 100
          zł ale na pewno jest najbardziej wydajny z tych, których używałam.
          Co do drapaka - polecam link do wątku na forum zwierzęta - jak wykonać drapak i
          jak nauczyć kota drapać tam, gdzie chcesz:
          forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=128&w=67132200&a=67160087
          No i polecam do zaadoptowania nasze kotki z kociego zakątka - jak się rozejrzysz
          znajdziesz ich tu mnóstwo.
        • lylith Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 20:23
          Kari i Pola 3.5 kilogramową torbę RC albo Hillsa (cena ok 100pln), mają średnio na 2 miesiące. Do tego od czasu do czasu puszka animondy albo mięso. Ilość jedzenia jaką dostają dziennie jest dostosowana do ich wagi. I nie wyglądają ani na zagłodzone, ani przekarmione. Są zdrowe i mają masę energii.
          Wygląda na to, że bardzo tanie są te kotywink
          • paulina.galli Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 21:34
            Czyli miesiecznie wychodzi ok 50 zł.(plus jak rozumiem dodatki ale nie sa one
            konieczne a razcej wynikaja z checi "dogodzenia" kotom smile)

            Nie ma takiej opcji ze 50 zeta / mies da rase osiagnąc karmiać Whiskasem czy KK.
            I niech mi jeszcze raz ktoś napisze ze Whiskas ? KK wychodzi tanio smile
            • wladziac Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 21:47
              sucha karma KK czy Whiskas napewno wychodzi taniej tyle że jest
              bezwartościowa kompletnie
            • lylith Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 21:51
              tak, na suchą karmę miesięcznie wychodzi ok 50 zł na 2 koty. Animonde w puszce, mięso i kocie mleko dostają celem urozmaicenia dietysmile Nie wiem ile dokladnie wychodzi na te dodatki, moze 20 zl miesięcznie. Też wydaje mi się, że to niedużo.
            • ewik1976 Re: Na moje,to sobie odpusc 08.07.09, 22:07
              My mamy kolejny 10-kilowy wór RC (zakupiony w internetowym zooplus - taniej), kosztowało nas to 200pln, starczy na 6 miesięcy. Wychodzi ok 35/miesiąc/2 koty. Duuuuużo taniej niż whiskasy. Trzymam toto w chłodzie w piwnicy, przesypane do szczelnych worków; jak się jeden skończy, schodzę po następny.
              A są tańsze dobre karmy, o czym już było. Kupując takie duże opakowanie trzeba jednak dobrze przemyśleć przechowywanie.
        • gacusia1 O,szok!!!! Cena 08.07.09, 23:03
          Saszetka Whiskasa kosztuje 2,5-3 zl??? Ja pitole!!!! U mnie kosztuje
          50-55c czyli niech bedzie,ze 1,5zl Jestem w szoku! Skad ta
          roznica??? A ile kosztuje IAMS torba suchego 1,8kg chyba?
          Royal...musialabym popatrzec bo nie kupuje wiec nie wiem. Jest tez w
          PL PURINA PRO PLAN? Ile kosztuje?
          • paulina.galli Re: O,szok!!!! Cena 08.07.09, 23:11
            W tym linku do Krakvetu jaki podałam mozna znaleźć ( na allegro chyba taniej smile)
            Whiskasa nie kupuje ale 2,5 na pewno kosztuje (moze w hipermarketach 2,45
            dlatego tez w moich obliczeniach zanizyłam tez cene)
          • paulina.galli Re: O,szok!!!! Cena 08.07.09, 23:14
            Purina pro Plan 1,5 kg - ok 35 zł
            Karmy IAMS nie znam komletnie i nie wiem czy jest do kupienia na polskim rynku
            • gacusia1 Re: O,szok!!!! Cena 09.07.09, 00:33
              Pro Plan wychodzi mniej wiecej na to samo. U mnie kosztuje 12,99
              plus tax(podatek) tylko nie pamietam,czy podatku jest 8 czy 13% bo
              to roznie jest. ProPlan jest na tej samej "polce" co Iams i
              Eukanuba.Chociaz ta ostatnia ciut drozsza...
            • wiesia.and.company Re: Inne aspekty posiadania kocich domowników 09.07.09, 00:56
              Ale mnie jednak nurtuje to Twoje pytanie:
              >Jak chronić koty przed otwartymi oknami? Siatka raczej odpada, chyba, że kiedyś
              będzie mnie stać na zamontowanie takiej otwieranej lub ściąganej.<
              A na którym piętrze mieszkasz? Czy masz obiekcje natury estetycznej przed
              zamontowaniem siatki? Koty tracą życie, ja postawiłabym na ochronę życia kota
              niż na estetykę. Zresztą taka otwierana siatka (czyli drugie okno z moskitierą)
              to jednak jak otwierane okno i kot też może wyskoczyć. Tu możesz kupić siatki
              przezroczyste również, cena nie jest wysoka, montuje się te siatki na hakach w
              kołkach rozporowych wbitych w ścianę za oknem - sklep jest tutaj:
              www.zooplus.pl/shop/koty/drzwi_siataki_preparaty/ochronne_siatki_kot
              Sprawdzone, przetestowane, producent firma Trixie jest znany z produktów dla
              zwierząt.
              Kwestia drapaków dla kotów - można te drapaki (dosyć wysokie, bo kot się lubi
              wyciągać drapiąc) przetrzeć kocimiętką, żeby koty się drapakiem zainteresowały i
              postawić drapak blisko kociego legowiska, bo one lubią po wstaniu z "łóżka" tak
              się przeciągać. Wtedy też drapią pazurkami dywaniki, chodniki więc lepiej im
              podrzucić drapak.
              Ale te nowe meble u Ciebie mnie martwią. Nie ma siły, koty po prostu drapią, bo
              tak mają. Zawsze jednak coś MOŻE paść ofiarą pazurków.
              Można kotom przycinać czubki pazurków (regularnie) ale to nie gwarantuje
              całkowitego powodzenia.
              A może jeszcze poczytaj o drobnych (tak, tak, drobnych bo przecież jesteśmy w
              kotach zakochani) uciążliwościach życia z kocimi domownikami, pomyśl czy byłabyś
              w stanie zaakceptować to czy tamto, zainstaluj siatki w oknach (jeśli mieszkasz
              wysoko) no i wtedy będę się bardzo cieszyć, jeśli przyjmiesz do siebie biedne,
              potrzebujące miłości koty. Czego kotom i Tobie życzę.
              • wiesia.and.company Re: Inne aspekty posiadania kocich domowników 09.07.09, 01:26
                Kamisiunia, pamięć mnie dręczy, bo ja ten Twój nick pamiętam. Sprzed kilku lat,
                nie wiem czy to było pięć czy cztery lata temu czy trzy...?
                I coś kojarzę, że pisałaś o swojej kotce - może to właśnie była kotka Kiara
                Twoich rodziców, o której właśnie wspomniałaś. No i wiesz, jak to wygląda u
                weterynarzy i koszty ew. leczenia też znasz. To taka "pierwiastkująca" to nie
                jesteś... wink chyba że mnie nick zmylił.
                Jeśli będziesz miała w swoim życiu z kotami do czynienia (a wygląda na to, że
                tak) to naprawdę polecałabym (każdemu) książkę Annie Bruce "Kot doskonały".
                Jeden taki podręcznik na całe ludzkie życie, to niewielki wydatek - a przydaje
                się zawsze, z doskoku, sięga się gdy jest jakiś dylemat. A taka książka kosztuje
                tyle, ile dwa miesięczniki "Twój styl" lub dwa "Zwierciadła". A starczy na całe
                życie! Opłaca się!
                No i ta karma - możesz sama robić takie gotowane, pełnowartościowe, i też
                kupować przez internet. A poza tym: w wielu sklepach z art. zwierzęcymi można
                teraz negocjować cenę za hurtowy zakup puszek z karmą. Sama tego doświadczyłam!
                • kamisiunia Re: Inne aspekty posiadania kocich domowników 09.07.09, 14:08
                  wiesia.and.company napisała:

                  > Kamisiunia, pamięć mnie dręczy, bo ja ten Twój nick pamiętam. Sprzed kilku lat,
                  > nie wiem czy to było pięć czy cztery lata temu czy trzy...?
                  > I coś kojarzę, że pisałaś o swojej kotce - może to właśnie była kotka Kiara
                  > Twoich rodziców, o której właśnie wspomniałaś. No i wiesz, jak to wygląda u
                  > weterynarzy i koszty ew. leczenia też znasz. To taka "pierwiastkująca" to nie
                  > jesteś... wink chyba że mnie nick zmylił.

                  Ależ masz dobrą pamięć smile Tak, to ja, z moja chorowitą Kiarą smile Teraz już nie
                  jest moja, wyprowadziłam się, a kotka zostawiłam rodzicom smile Wiem, jak to jest
                  mieć kota, sprzątać po nim [nie tylko kuwete], opiekować się po sterylizacji,
                  chodzić na zastrzyki z Betamoxu a potem podawać go w formie tabletek, zbierać
                  mocz do badania itp... Tak, wiem, jakie to jest uciążliwe, mam w tym spore
                  doświadczenie i naprawdę nie musicie się o moje koty obawiać, krzywdy nie dam im
                  zrobić smile Miałam po prostu parę pytań odnośnie kociaków i już, nie chcę popełnić
                  żadnego błędu przy przyzwyczajaniu ich do różnych rzeczy, tak jak przy Kiarze
                  [nieszczęsne Whiskasy].
                  A książkę na pewno nabędę! Czytałam w necie fragmenty i bardzo mi się spodobała
                  smile Tak samo mam skserowanego "Kota w stanie czystym", tę książkę też uwielbiam smile
                  I jeszcze mam pytanie odnośnie domowego jedzenia - co podawać a czego nie? Bo
                  mnie do glowy przychodzi wszelkiego rodzaju mieso i warzywa, ryz i ziemniaki i
                  na tym moja wyobraźnia sie konczy. Co mozna im jeszcze dawac?
              • kamisiunia Re: Inne aspekty posiadania kocich domowników 09.07.09, 13:57
                Co do otwartego okna, to nawet teraz nie mając kotów otwieram tylko uchylając, kot nie miałby szans przedostać się do tej szczeliny. Dodatkowo mam we wszystkich pomieszczeniach wentylatory sufitowe, więc okno otwieram szeroko tylko wtedy, gdy chcę coś wywalić [chleb dla gołębi czy plaster szynki - dużo kotów gania koło mojego bloku wink Śmieci rzecz jasna nie wyrzucam 8D] lub gdy mąż chce powyglądać przez okno [dlatego siatka na stałe odpada, zapłakałby się chyba].

                Co do drapaków - znając koty, to legowiska nie będzie, one przecież najlepiej wiedzą, gdzie im jest najlepiej [na pewno na czyjejś torbie] smile A drapak, z tego co zauważyłam, warto powiesić w jakimś "wylotowym" miejscu, wtedy kot przechodząc mimowolnie się wyciąga. Chodzi mi tylko o sposób przyzwyczajenia [kocimiętka to fajny pomysł], bo o ile Kiara pokochała wszelkie drapaki tak koty znajomych omijają je szerokim łukiem lub ignoruja i biorą się za sofę, mimo tego że od małego miały z drapakiem kontakt. Drugi fakt to to, że Kiara [chyba idealny kot, jak teraz widze big_grin] nigdy nie drapnęła żadnych mebli, oprócz tych, na które jej się pozwoliło, a mianowicie te obite niezniszczalną tapicerką [wszyscy posiadacze kotów powinni ja mieć, jestem pewna, że jest dostępna w każdym miejscu w Polsce, widziałam ja nawet w filmie i u znajomej na drugim koncu kraju. Zrobie zdjecie i wam przekaze wink]. Nigdy nie bylo tez widac pazurkow na meblach z okleiną/drewnianych. Dlatego wiem, ze kota DA SIE nauczyc, tylko nie pamietam, jak myśmy tego dokonali smile

                Co do "uciażliwości" życia z kotami, to ja to dobrze znam, 7 lat żyłam z kotem pod jednym dachem smile
                • wiesia.and.company Re: Inne aspekty posiadania kocich domowników 13.07.09, 17:35
                  Kamisiunia, z tymi drapakami to tak rzeczywiście jest, że drapak musi być dla
                  kota "wygodny" to jest długi, wysoki, postawiony (najlepiej) i żeby był
                  stabilny, a także postawiony w miejscu strategicznym - blisko kociego legowiska.
                  Kot po drzemce lubi się przeciągnąć i poćwiczyć pazurki. Zresztą, w domu mogą
                  być dwa stanowiska do drapania. Lepiej to, niż cenne meble.
                  Co do siatki w oknach, to nie jest tak źle. Przezroczysta siatka (z cienkiej
                  żyłki) taka gotowa, dobierana na wymiar, firmy Trixie jest świetna. Naprawdę jej
                  nie widać ani z zewnątrz, ani nie widać od wewnątrz (zależnie od ustawienia
                  światła). Nawet znajomemu, który też musi sobie powdychać i ma klaustrofobię
                  taka przezroczysta siatka nie przeszkadza. Ale to warto byłoby sprawdzić u
                  znajomych kociarzy, pooglądać na forach na zdjęciach, pooglądać w sklepie. To
                  jeszcze przed Tobą, więc spokojnie możesz oswajać swojego męża z koniecznym
                  zabezpieczeniem (oj tak, koniecznym, widzę to po swoich kotach).
                  Co do jedzenia, to można kotom gotować, można piec. Jarzyny gotowane, mięso
                  gotowane, ryż, można troszkę makaronu (ziemniaki nie, bo dla kotów są jakoś tam
                  ciężkostrawne). Przepisy na takie posiłki znajdziesz w poradniku (sama gotowałam
                  dietetycznie i miksowałam dla kota cukrzyka), ale mniej mi czasu zabiera po
                  prostu krojenie mięsa (mam pomrożone porcje w zamrażalniku). Dobry ostry nóż i
                  moje drapieżniki świetnie sobie radzą z mięsem (różnym i z podrobami). No, to na
                  razie tyle tego mojego blablania. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka