Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Tenisisto , wracaj na forum

    IP: *.ed.shawcable.net 27.08.09, 02:12
    Tenisisto wroc.
    Forum umiera, doszlo do tego, ze najczesciej Maciej dyskutuje z Maximum.
      • maksimum Re: Tenisisto , wracaj na forum 27.08.09, 03:09
        no i Jedrzej zaczal mnie atakowac na calosc,jak zaczalem powatpiewac czy Aga
        podola Razzano.
        • Gość: Jędrzej Re: Tenisisto , wracaj na forum IP: *.chello.pl 27.08.09, 09:40
          maksimum napisał:

          > no i Jedrzej zaczal mnie atakowac na calosc,jak zaczalem powatpiewac czy Aga podola Razzano.

          Zdecyduj się: forum "zamiera", czy też toczy się na nim wojna "na całość".

          Znów okazuje sie, że nie potrafisz dyskutować bez mącenia. Przecież ja w sprawie prognoz przed meczem Agi z Razzano napisałem tyle, że nie stawiam na Wirginię i to wszystko. Moje krytyczne uwagi nt twojej postawy były spowodowane twym innym postem, w którym głosiłeś - w sposób, jak się okazało, nieszczery - że Agnieszka "powinna wygrać turniej". Ja cie atakuję nie za niewiarę w zwycięstwo panny R. w tym czy innym meczu, ale za notoryczną nierzetelność w polemice. Którą znów się popisałeś.
          • maksimum Re: Tenisisto , wracaj na forum 27.08.09, 16:24
            Gość portalu: Jędrzej napisał(a):


            > azało, nieszczery - że Agnieszka "powinna wygrać turniej".

            Oczywiscie,ze Aga nie jest w stanie wygrac zadnego powaznego
            turnieju,bo brak jej tej werwy,ktora miala 2 lata temu.
            Zeby byc na topie jak Williams sisters trzeba miec warunki fizyczne
            poparte ciezka praca i dobra technika.
            Aga tych warunkow fizycznych nie ma,a wszystkie nowe ktore sie
            przebijaja ,jak Cirstea te warunki maja.
            Wrocila tez Clijsters i Sharapova,ktorym Aga nie podskoczy.
            Mimo ze jest #12 Aga gra na poziomie 20-35 zawodniczki.Jej plusem
            jest,ze jest w miare rowna.
            Kazdy ma w zyciu jeden zryw w karierze i dla Agi to bylo dotarcie do
            #8 a teraz spokojnie szuka swojego miejsca w rankingu na stale.


            > Ja cie atakuję nie za niewiarę w zwycięstwo panny R. w tym czy
            innym meczu, ale za notoryczną nierzetelność w polemice. Którą znów
            >się popisałeś.

            Ty w dalszym ciagu wierzysz w bzdury fibakowe,ze Age stac na pozycje
            w scislej czolowce,jak np #5?
            • Gość: tenis Re: Tenisisto , wracaj na forum IP: *.100.52.140.generic-hostname.arrownet.dk 28.08.09, 12:42
              Cos ci sie pomylilo przyjacielu! Agnieszka nigdy nie byla" 8 na WTA
              rangeliscie.To Caroline Wozniacki byla #8 a obecnie jest #9 na WTA
              rangeliscie Na przyszlosc nie uzywaj desinformacji!
      • Gość: jędrzej Re: Tenisisto , wracaj na forum IP: *.chello.pl 27.08.09, 10:52
        Czy ty to serio piszesz? Byłoby to pożałowania godne, jeśli wziąć pod uwage stanowczą (i jak najbardziej słuszną) opinię, jaką o "tenisiście" sam wyrażałeś. Jeśli brak ci życia na tym forum, spróbuj sam go weń tchnąć, a nie przywołuj człowieka, którego głównym atutem jest niewyczerpana złość i nieograniczony czas, by tę złość demonstrować. On wprowadza na fora ożywienie, ale to jest ożywienie świetlicy w domu wariatów. Do spółki ze swymi akolitami powystraszał stąd wielu ludzi - sam sie tym chwalił juz na początku swej bytności. Nic dziwnego, że teraz jest tu pustawo.
        • Gość: goralnizinny Re: Tenisisto , wracaj na forum IP: *.ed.shawcable.net 27.08.09, 16:56
          Spoko, spoko, Panowie.
          Jedrzej, jakis taki nerwowy jestes.
          Chcialem tylko sprawdzic czy tenisista nas ciagle podglada.
          Naprawde myslales ze tenisista to moj ulubieniec?
          Jestem od czasu do czasu na tym forum, aczkolwiek tenis to niekoniecznie moja
          najlepsza dyscyplina. Grywalem amatorsko, daleko mi do sredniakow. Duzo lepiej
          mi szlo w pilce noznej i na nartach, a przede wszystkim w siatkowce(zawodnik
          Stal BKS jak to sie 40 lat temu ten klub nazywal). Ale na wiekszosci forow zieje
          fanatyzmem i nienawiscia, nie ma mowy o normalnej dyskusji, wiec sie nie
          udzielam. zupelnie inaczej jest tutaj, jest jak w rodzinie. I chwala wam za to.
          Od czasow mojej mlodosci wiele sie zmienilo w technice, taktyce i przepisach w
          wielu dyscyplinach (vide siatkowka), w tenisie niekoniecznie ( dlatego dla mnie
          ciagle Fibak jest autorytetem bo on te wszystkie elementy w swoim czasie
          swietnie opanowal). Wprawdzie zawodnicy sa o niebo lepiej przygotowani
          motorycznie, takze rakiety zupelnie inne, ale podstawowe elementy sa te same,
          wiec jak was czytam to wiem o co chodzi.
          Zycze wiecej luzu i przyjemnego pisania.






          • Gość: fanka tenisa Re: Tenisisto , wracaj na forum IP: 157.158.10.* 28.08.09, 10:49
            na tym forum nie wieje żadną nudą - raczej "malizną" (mało piszących). Na pewno
            znacznie więcej z przyjemnością czytających, jak ja. I super, piszcie jak
            najwięcej, te posty o niebo ciekawsze niż "gazetowe" mądrości. Może przy tym i
            czytający nieco się wyrobią i też coś tam głupszego lub mądrzejszego w
            przyszłości napiszą. I niech tenisista nie wraca.
            • Gość: goralnizinny Re: Tenisisto , nie wracaj na forum IP: *.ed.shawcable.net 29.08.09, 01:42
              Fanka tenisa napisala:....na tym forum nie wieje żadną nudą - raczej "malizną"
              (mało piszących). Na pewno znacznie więcej z przyjemnością czytających, jak ja....

              Wydaje mi sie ze generalnie mamy dwie grupy piszacych.
              Pierwsza to -Aga jest cacy, druga to-Aga jest be.
              Wedlug mnie malo jest samej bezstronnej dyskusji o tenisie,a za duzo
              personalnych docinkow, rozumiem ze wiekszosc czytajacych niekoniecznie sledzi
              na biezaco co sie dzieje w swiatowym tenisie
              i skupia sie na artykulach o sukcesach lub porazkach polskich tenisistow. Cyrk
              tenisowy kreci sie caly rok, nie kazdy ma czas i ochote wglebiac sie w ten temat.
              Zauwazylem takze, ze czesc dyskutujacych pod artykulami GW nie wlacza sie do
              dyskusji na forum i odwrotnie.
              Pozdrowienia dla Fanki Tenisa.
              • Gość: fanka t Re: Tenisisto , nie wracaj na forum IP: *.gwardii.osi.pl 29.08.09, 10:09
                Aga-cacy, Aga-be. Trudno się dziwić, że na ten temat jest najwięcej, nie wszyscy
                potrafią sensownie, merytorycznie i profesjonalnie o samej grze. Większość
                kibiców traktuje sport emocjonalnie, a ja chyba biję rekordy, inaczej nie
                potrafię. "W oparach emocji" rzadko na bieżąco widzę co się naprawdę dzieje,
                lepiej mi idzie w powtórkach, wtedy coś tam sobie oceniam w zagrywanych pikach.
                I nie wiem czy Aga jest cacy czy be, u mnie w przekroju wypada środek, ale po
                niektórych meczach bywa i be, nie przeczę. A czytam,by rozładować emocje, bo nie
                bardzo jest na bieżąco z kim podgadać i czytam, by się dowiedzieć lub coś
                zrozumieć, bo kocham tenis, a jestem prawie zupełnym laikiem. Pozdrowienia i
                dzięki (również dla innych piszących np. Jędrzeja)
                • Gość: uzupeł. Re: Tenisisto , nie wracaj na forum IP: *.gwardii.osi.pl 29.08.09, 10:31
                  nie ma z kim pogadać na temat tenisa (oglądam co się da, nie tylko Radwańską),
                  bo i w domu i w pracy luda a luda, ale tenisem nie interesuje się nikt. I
                  jeszcze pozdrówka dla "pijanego księcia" - jak dla mnie też encyklopedii, który
                  chyba gdzieś zniknął, a szkoda. Może się jeszcze uaktywni.
                • Gość: Jędrzej do F.T. IP: *.chello.pl 30.08.09, 00:05
                  Dziękuję za pozdrowienia, pozdrawiam wzajemnie!
                  • maksimum "to ja powołałem z Maciejem to forum do zycia" 30.08.09, 00:47
                    Powinno byc:To Maciej powolal to forum do zycia,a ja zajmuje sie
                    wq..... fanow Radwanskiej.
                    • Gość: tenisista Maciej, ja powołałem a Ty żeś mnie tu zdybał. IP: *.chello.pl 30.08.09, 02:18
                      ja pierwsze teksty pisałem, ale potem żeś zaczął mnie zaczepiać "dos Fernandos"
                      i tak się zaczęło, omówiliśmy temat Radwańskiej i zaczęły się dopiero zlatywać
                      tu hieny i inni idioci którzy zaczęli się rzucać na nasze poglądy - bo doszedł
                      jeszcze Arthur. ktoś tam doszedł, kogoś przegoniliśmy, ale przestałem was
                      pobudzać bo byłem na wielu forach naraz i forum zaczęło siadać, i zostali ci co
                      na początku nie byli, taki Jędrzej też zaczynał od środka.

                      • Gość: MACIEJ Re: Maciej, ja powołałem a Ty żeś mnie tu zdybał. IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.09, 05:56
                        Byles tu przede mna,ale ja to forum rozkrecile na dobre.
                        forum.gazeta.pl/forum/w,1041,84437127,87248520,Tenisku_negatywnie_mnie_zaskakujesz_Nadal_gra.html

                        "zaczęły się dopiero zlatywać tu hieny i inni idioci którzy zaczęli
                        się rzucać na nasze poglądy"

                        to tez prawda.

                        "taki Jędrzej też zaczynał od środka"

                        I od razu zaczal od obrazania ludzi.
                        • Gość: tenisista ogólnie się zgadzamy. więc ja byłem pierwszy. IP: *.chello.pl 30.08.09, 11:17
                          no a od czego zaczynają kibole? od obrażania ludzi. Jędrzej się do nich zalicza,
                          i jeszcze próbuje grać porządnego dziadka.

                          • Gość: jędrzej Re: ogólnie się zgadzamy. więc ja byłem pierwszy. IP: *.chello.pl 30.08.09, 13:35
                            Gość portalu: tenisista napisał(a):

                            > no a od czego zaczynają kibole? od obrażania ludzi. Jędrzej się do nich zalicza

                            Ja swą działalność na tym forum zacząłem od postu nt. pozycji rankingowej Agnieszki bezpośrednio po Australian Open. Potem dyskusja zeszła na zadania matematyczne. Co takiego znów obraźliwego znajdujecie z Maciejem w tych postach, ja nie wiem.

                            Specem od znieważania ludzi ty jesteś, tenisisto. Przez pół roku pastwiłeś się głównie nad Agnieszką. Teraz rozdzielasz obelgi na lewo i prawo, ledwo tylko wróciłeś. Wystarczy poczytać twoje posty w tym wątku.

                            > i jeszcze próbuje grać porządnego dziadka.

                            Ja staram się być porządnym, choc przyznam, że w zetknięciu np. z tobą nie jest to łatwe zadanie. "Dziadka" natomiast czy "emeryta" ty próbujesz ze mnie ostatnio robić, jakaś nowa strategia?
          • Gość: tenisista skandaliczne zachowanie Góralu Nizinny. IP: *.chello.pl 29.08.09, 13:19
            to się nazywa niestosowny żart albo prowokacja.

            ja już myślałem że się za mną stęskniliście, zwłaszcza JĘDRZEJ , a tu
            proszę, cynizm i ironia bije z tego umysłu niezacnego. ale zobacz, znowu cymbał
            dał się sprowokować, i musiał w swoim stylu dokładnie wyjaśnić, niczym pan
            profesor na uczelni. może Jędrzej to jest jakiś emerytowany nauczyciel? z takich
            zawsze lubiłem się śmiać :)

            kochani, nie wracam na forum więc się nie martwcie. byłem tu kilka miesięcy, i
            robiłem merytoryczną dyskusję, tylko nikt nie chciał dyskutować. jestem na
            forach zagranicznych, i to tyle na ten temat. poza mną na forum było tylko dwoje
            fajnych ludzi: Pan Arthur, i Pani Chogolisa, do zniesienia był Manio, i
            Maksimum, tylko po co było tak wyjeżdżać z Radwańską. Maksimum to chyba kobieta,
            tak zmiennym jest.

            poza tym moim pupilem był Pan Piotr z Australii, ale się chyba z forum ulotnił.
            strasznie biedni jesteście (mówię o Jędrzejach i innych fankach Radwańskiej) na
            tym forum, bo mnie nie ma, a patrzę że pod artykułami 100% jadą na Radwańskiej,
            i się na niej już poznali wszyscy, poza oszołomami, którzy nie widzą nic złego w
            średniactwie, drętwocie i przeciętniactwie. piszcie sobie dalej, ja mam zbyt
            wiele rzeczy do roboty, żeby obsiadywać fora dyskusyjne, wchodzę, pogadam,
            popatrzę kto zacz - okazuje się że w Polsce zainteresowani tenisem często są
            bardzo nudnymi rozmówcami - i idę dalej. fajnie jest na forach zagranicznych,
            zwłaszcza tych z hasłem "anti-fan", można się pośmiać :) i wbrew pozorom
            najwięcej z nich dowiedzieć. na Gazecie zebrała się jakaś grupka oszołomów które
            chcą tenis traktować poważnie (albo jeszcze nie daj boże sukcesy jednej
            zawodniczki czy "polskich sportowców"), jedyne lekarstwo to do psychologa ich
            wszystkich.

            rodzinną atmosferę stworzyłem tutaj ja :).

            • Gość: goralnizinny Re: skandaliczne zachowanie Góralu Nizinny. IP: *.ed.shawcable.net 29.08.09, 17:03
              to się nazywa niestosowny żart albo prowokacja.

              ...<ja już myślałem że się za mną stęskniliście,>...
              Robilem co moglem, ale wyraznie cie nie chca.

              ...<a patrzę że pod artykułami 100% jadą na Radwańskiej,
              i się na niej już poznali wszyscy,..>
              nieprawda, twoj post pt: "czy jestes za tym zeby Radwanska skonczyla kariere?"
              dostal 0 (zero!!!)odpowiedzi, nawet twoi ulubiency cie nie poparli.
              ... <piszcie sobie dalej,>...
              karawana jedzie dalej.

              ...<rodzinną atmosferę stworzyłem tutaj ja>...
              wyglada na to, ze pochodzisz z patalogicznej rodziny, to wyjasnia twoje zachowanie.
              Pozdrowienia ,bye,bye.
              .
              • Gość: tenisista chcą / nie chcą IP: *.chello.pl 29.08.09, 17:34
                zauważ że tenisem na tym portalu nikt się nie interesuje.

                jeśli ktoś się interesuje na portalach masowych bo przecież to nie jest portal
                sportowy to dlatego że są polscy tenisiści. najwięcej interesuje się fanów i to
                najczęściej bardzo młodego pokolenia (wyjątkiem pewnym jest to forum).

                kibole jak ich nazywam dumnie, albo są fanami "polskiego sukcesu", albo są
                fanami "polskiego tenisa".

                uważają zdumiewająco, to jest doprawdy zdumiewające, że

                kibic to jest normalne

                a anty-kibic to jest nienormalne.

                człowiek normalny / neutralny ma to w dupie. dla niego normalne jest i to że
                jakieś zjawisko ma fanów i antyfanów, ma kibiców i antykibiców. jeśli jednak na
                forum pojawia się zgraja kibiców, których nawet może być 5, nawet nie 10 sztuk,
                oni oczywiście uznają że z jakichś względów ich postawa jest lepsza od
                antykibiców. można "dobrze mówić" nie można "źle mówić". powinno się "wspierać",
                co najwyżej można milczeć :). oczywiście wąski światopogląd fanów dotyczy nie
                tyle zasady, ile ich zawodniczki czy zawodnika. jeśli ktoś atakuje dajmy na to
                Davydenkę czy Simona tak jak ja :), reakcji nie ma. nie o zasadę chodzi, tylko o
                to że z jasnych względów kibole 1 zawodnika chcą pozbyć się tych którzy mu źle
                życzą.

                jest jedno patologiczne zjawisko dotyczące ogółem forów na tematy najróżniejsze.
                że próbuje się brać stronę najczęściej tych co mówią "dobrze" a nie "źle".

                oczywiste jest że są powiedzmy fani Kaczyńskiego w polityce i Leppera czy Tuska.
                ale jest jeszcze więcej anty-fanów! czy Twoim zdaniem na forum o polityce ma nie
                być antyfanów i mają być sami fani?

                jest oczywiste że są fani jakiegoś tam wykonawcy / twórcy ale jeszcze więcej ma
                antyfanów. ma ich tym więcej im bardziej jest lansowany. czy dziwne jest
                istnienie na forach ludzi którzy "atakują" to co reprezentuje sobą artysta?

                nie jest dziwne, chyba że na forum istnieje cenzura i linia programowa danego
                portalu który ma interes prywatny w lansowaniu jakiegoś zjawiska (np polskiego
                tenisa), albo osób (np Radwańskiej). dopuszcza się jedne głosy, a inne nie.

                zauważ że w większości przypadków antyfani mimo że niby są przedstawiani jako
                bardziej kontrowersyjni (niesłusznie bo to tak samo naturalne jak to że jesteś
                fanem, tak samo naturalne że coś Ci się podoba, jak to że Ci się nie podoba -
                identycznie równoprawna postawa), nie wchodzą na wątki fanów i nie tłumaczą im
                jacy są beznadziejni, zachowują się z kulturą osobistą. za to prawie zawsze ten
                kto krytykuje jakieś zjawisko, czy je neguje, wartościuje, ocenia, źle ocenia
                :), i je deprecjonuje, i mówi o swoich negatywnych odczuciach (bo i fani i
                antyfani biorą się z punktu wspólnego - wrażenia i odczucia a następnie
                budowanych przekonań), czy źle się wypowiada o fanach czy towarzyszących im
                okolicznościach, jest atakowany personalnie, i robi się z niego temat forum.
                zamiast równouprawnić każdą postawę, jaka może być i każdy pogląd, to "kibice"
                myślą że są "bardziej uprawnionymi" w swej postawie, niż antykibice. jest to
                bardzo dziwne, że można tylko kochać, lubić, szanować, i mówić dobrze, a nic nie
                może być odwrotne. tak jak by rzeczywistość mogła być tylko pozytywna i biała.
                niestety winne temu często są media, które pracują na ucieranie propagandy
                jednakowych postaw względem danych zjawisk. propaganda medialna, wychowuje sobie
                posłuszny target, a ten co jej nie kupuje po prostu w pewnych miejscach nie
                występuje. jeśli pojawi się ktoś kto przeciwko niej występuje, jest atakowany
                przez tych których sobie propaganda wychowuje :).

                a na forum Gazety. było tu kilku śmiesznych kibolków. przegoniłem ich z forum
                pod artykułami, ale na forum 'tenis' ich nie było. to ja powołałem z Maciejem to
                forum do życia, czy się wam podoba czy nie, a większość osób wchodziła żeby się
                odnosić do moich wypowiedzi :). od pewnego czasu na forum nikt nowy się nie
                pojawiał a część osób z przeszłości zniknęła, a poza tym, to czemu ja mam być na
                martwych forach przez miesiące czy lata? wchodzę, pogadam, wychodzę. tak jak by
                tenis był tylko w Polsce i tylko tenis mnie interesował.

                nie dziwne że jak został sam biedny Maciej który nie umiał się zdecydować ze
                swoimi poglądami, i Jędrzej, to ci co tu zostają, nie najlepiej mnie wspominają,
                bo któż tu jest? Orni przypadkowy bywalec, i jakaś fanka tenisa która mówi że
                tenis Woźniackiej i Radwańskiej jest dobry. przecież przy takiej sytuacji
                opuszczałem to forum bo widzicie że tu ludzi mających coś więcej do powiedzenia
                to nie ma. jeśli chodzi o sondę to ludzie oddali głos żeby zakończyła karierę, i
                wygrałem konkurs na największy autorytet tenisowy w Polsce, nie zapominaj o tym.


                • Gość: akademik Re: chcą / nie chcą IP: *.chello.pl 31.08.09, 17:00
                  "oczywiście wąski światopogląd fanów dotyczy nie
                  tyle zasady, ile ich zawodniczki czy zawodnika. jeśli ktoś atakuje
                  dajmy na to Davydenkę czy Simona tak jak ja :), reakcji nie ma"

                  oczywiscie ze ta zasada jest uniwersalna i dotyczy wszyskich
                  jednakowo, bez wzgledu na narodowosc

                  nie ma przymusu kibicowania, wiec nie ma i nie powinno byc anty
                  kibicowania, to ostatnie mozna wytlumaczyc tylko msciwoscia,
                  zawiscia, glupota i tym podobnymi zaletami umyslu i charaktery

                  jesli ktos jest za kims w sporcie, nie oznacza ze jest przeciwko
                  komus innemu, kibicowac mozna kulturalnie i z szacunkiem dla kazdego
                  przeciwnika

                  jest tez cos takiego jak krytyka, ale ona dotyczy tylko ludzi na
                  poziomie i tylko znajacych sie na rzeczy i w niczym nie
                  uspraiwdliwia chamstwa, glupoty i inne twoje zalety i twoich fanow

                  jesli szerzysz chamstwo i podlosc na polskich forach i dotyczy to
                  glownie polskiej zawodniczki, bo nie mozesz zniesc jej sukcesu, to
                  jest oczywiste ze wywoluje to niechec kazdego - bez zadnego wyjatku -
                  rozumnego i przyzwoitego czlowieka i to samo by bylo gdybys obrazal
                  innych tenisistow na ich forach

            • Gość: Jędrzej Pretensje do garbatego... IP: *.chello.pl 30.08.09, 01:10
              Gość portalu: tenisista napisał(a):

              > [...] myślałem że się za mną stęskniliście, zwłaszcza JĘDRZEJ , a tu proszę, cynizm i ironia bije z tego umysłu niezacnego. ale zobacz, znowu cymbał dał się sprowokować, i musiał w swoim stylu dokładnie wyjaśnić, niczym pan profesor na uczelni [...]

              Widzę, nie bez satysfakcji, ze musiałem ci oczajduszo nieźle za skórę zależć, skoro tyle mi poświęcasz uwagi niełaskawej. Nie masz czego sie czepić, to szydzisz, że ja "w swoim stylu wszystko wyjaśniam". Pretensje do garbatego, że ma proste dzieci, mawia w takich razach mój staruszek. Tak, ja staram się argumentować jasno i niegołosłownie. Stoimy pod tym względem na antypodach, bo ty kochasz w mętnej wodzie rybki łowić.

              Ciekawe, że masz w sobie tyle resentymentu wobec nauczycieli, akademickich i innych. Nie po raz pierwszy się z tym zdradzasz. Czyżby któryś kiedyś wylał cię ze studiów za nieuctwo lub krętactwo? Toby sporo wyjaśniało, jesli chodzi o twe zachowanie.
              • Gość: tenisista nauczyciele zajmują moją funkcję. ja mówię jak ma IP: *.chello.pl 30.08.09, 02:20
                być i klaruję, a oni w młodym wieku nie chcieli się mnie słuchać.

                był konflikt interesów.

                chodzi raczej o zasadniczość
                • Gość: aRad Re: nauczyciele zajmują moją funkcję. ja mówię ja IP: *.phlapa.east.verizon.net 30.08.09, 03:21
                  Coraz bardziej zalosny wylania sie z tych wynurzen obraz tenisisty:
                  zyciowy straceniec, w tenisie mu nie wyszlo, w szkolach na nim sie
                  nie poznali, kobiety sluza mu tylko do jednego (koniecznie musza byc
                  seksowne, inne sie nie licza!), nalogi sa u niego na porzadku
                  dziennym i w dodatku ma chorobe czepiania sie wszystkich, ktorzy sa
                  pozytywni- ktorym z zyciu wyszlo, i nie chca byc tacy jak on!
                  W koncu zamiast o tenisie, jest to forum zwalczania glupkow w jego
                  stylu od wprowadzania w nasze zycie, normalnych ludzi -chamstwa,
                  pesymismu, obludy, i wszelkich innych wynaturzen, na ktore pozwala
                  anonimowy internet!
      • bazyliszek4 Re: Tenisisto , wracaj na forum 28.08.09, 17:10
        amerykański kundel jest jednak trochę lepszy od "tenisisty". tamten
        cierpiał na słowotok, ten nawet jak dyskutuje sam ze sobą nie
        dojdzie "objętościowo" do takich wielkości...
      • Gość: :):):) Re: Tenisisto , wracaj na forum IP: *.chello.pl 31.08.09, 02:16

        "Forum umiera, doszlo do tego, ze najczesciej Maciej dyskutuje z
        Maximum".

        a o czym dyskutuja skoro oboje nie znaja sie na niczym? internet to
        zbawienie dla zon przed nudnymi i bezmyslnymi mezami:) albo przed
        przemoca i patologia w rodzinie, ale to dotyczy "tenisisty", niech
        wraca, bo to zbawienie boskie dla jego rodziny.
        • Gość: ignotus Re: Tenisisto , wracaj na forum IP: *.chello.pl 31.08.09, 16:05
          "Mimo ze jest #12 Aga gra na poziomie 20-35 zawodniczki" jesli ktos
          wypisuje takie brednie obojetnie kogo by one nie dotyczyly zdradza
          sie z ma ujemny iloraz inteligentny, i kazdy kto go traktuje
          powaznie jest albo oaza spokoju i tolerancji albo rowniez zatrzymal
          sie w rozwoju umyslowym gdzies w okolicach zlobka i oczywiscie jak
          kazdy cymbal nic nie jest w stanie zrozumiec co sie do niego mowi,
          moze tylko powtarzac w kolko te same bezrozumne frazy:)

          dana zawodniczka jest od ponad roku w 15, nie ma zadnej taryfy
          ulgowej, wrecz odwrotnie od poczatku sezonu ma gorzej od goniacych
          ja tenisistek, ktore nie maja zadnych ograniczen startowych, a on ja
          lokalizuje wedlug wlasnego widzimisie zawistnego polaczka na 20 - 35
          miejscu

          to tak jaby uczen na matematyce ciagle wstawal do tablicy i uparcie
          opowiadal ze dajmy na to 2+2 daje 5 i ciagle sie upieral przy swoim
          i mial pretensje ze inni nie cha go zrozumiec, a nauczyciel to go
          wrecz neka:)

          co moze z czlowieka zrobic zazdrosc i zawisc, bo chyba nie da sie
          tego niczym innym wytlumaczyc

          on zyczy zle , samych spadkow, tylko dlatego ze ktos jest jego
          rodakiem, i nie moze sie ich doczekac, i nic innego go niezadowoli

          a kiedy beda chocby okresowe i nawet z powodu kontuzji to
          triumfalnie oglosi swoj triumf, no widzicie 2+2 = 5, zawsze to
          mowilem, i wszyscy mnie przesladowoli a zwlaszcza perfidny belfer

          a spadek przecież niczego nie zmienia w przeszlosci, bo to ze
          Mauresmo, jest obecnie w 3 trzydziesce w niczym nie zmini tego, ze
          kiedys była nawet liderka rankingu, ale co to moze obchodzic
          zawostnego polaczka, jak jego choroba jest nieuleczalna?

          niech ktos powie, jak kogos takiego mozna brac powaznie i z nim
          dyskutowac, czy nauczyciel moze brac powaznie i dyskutowac z uczniem
          ktory ciagle upiera sie ze 2+2 = 5.

          i takich mamy kibicow jak ten knabrny uczen, za ktorego na tym forum
          od poczatku robi np. nick maximum ( minimum rozumu przy maksimum
          zarozumialstwa, stad pewnie nick, to bylo pierwsza diagnoza po jego
          pierwszym wpisie, a kazdy nastepny wpis tylko ja potwierdzal,
          zreszta cudowne sa te wszystkie pretensjonalne nicki, od razu
          wiadomo z kim ma sie do czynienia:)),

          czy z pseudokibicami w roli kibicow polski sport moze miec sie
          dobrze?
          • Gość: ignotus Re: Tenisisto , wracaj na forum IP: *.chello.pl 31.08.09, 16:07
            jesli ktos wypisuje takie brednie, obojetnie kogo by one nie
            dotyczyly zdradza sie ze ma ujemny iloraz inteligencji, tak mialo
            byc:) i jak mozna na tym forum pisac i dyskutowac o tenisie?
          • Gość: manDdia Re: Tenisisto , wracaj na forum IP: *.chello.pl 03.09.09, 04:01
            A czy wg Ciebie Dinara jest najlepszą tenisistką? Moim skromnym zdaniem - nie. Lepsze są siostry Williams a niżej w rankingu są dlatego iż nie grały tak intensywnie. Koncentrują się na turniejach wielkoszlemowych bo zwycięstwa w pomniejszych turniejach nie sprawiają już im takiej frajdy jak na początku kariery.
            A czy Ana gra na poziomie 11 rakiety świata? w mojej opinii - nie.
            A czy "piękna" Maria, Kim oraz Yanina, Shahar i Vania znajdują się w rankingu tam gdzie naprawdę być powinny wziąwszy pod uwagę samą ich grę? Uważam, że nie...

            Trochę matematyki:
            2.4+2.4=4.8 zaokrąglimy teraz ułamki do pełnych jednostek i mamy:
            2+2=5!!!
            Nie zawsze więc to co widzimy jest zgodne z rzeczywistością (załamanie obrazu przy przejściu światła do wody, ruch orbitalny Ziemi dookoła Słońca a nie na odwrót, kamuflaż wielu gatunków zwierząt udających rośliny, złudzenie "patrzących na nas oczu" z obrazów to przykłady z różnych dziedzin).

            Agnieszka w meczu z Marią Kirilienko na pewno nie pokazała tenisa na poziomie 12 rakiety świata - ba, powiedzieć iż był to tenis z trzeciej dziesiątki rankingu powinien być dla niej dużym komplementem...

            Życzę jej jednak aby kiedyś grała cudownie ale musiałoby się zmienić kilka rzeczy w jej otoczeniu (począwszy od trenera).
            • Gość: MACIEJ Re: Tenisisto , wracaj na forum IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.09, 07:13
              Williams sisters nie maja pary na mniejsze turnieje i dlatego tam
              przegrywaja.
              Pennetta,Vesnina,Wickmayer,Clijsters,Azarenka,Lisicki,Jankovic sa
              bardzo dobre i Aga moze sie od nich uczyc.
              Do najlepszych naleza jeszcze Dementieva,Cirstea i Rogowska.
            • Gość: ignotus Re: Tenisisto , wracaj na forum IP: *.chello.pl 08.09.09, 21:00
              manDdia brak w Twojej wypowiedzi elementarnej logiki, albo wiedzy co
              to jest ranking tenisowy, nie wyjasniem dalczego bo skoro Ci jej
              brak to i tak tego niezrozumiesz a wstyd pisac o rzeczach oczywistych

              odpowiedzia na Twoj post jest wlasnie ten post z ktorm tak
              nieudolnie polemizujesz, nic tam nie trzeba zmieniac tylko dodac
              nowego adresata

              a maciej to juz tyle razy sie osmieszal swoja bezdenna glupota od
              piwrwszego postu poczynajac, ze nie ma juz nic do stracenia, bo juz
              glupszy nie bedzie:)
              • Gość: manDdia Savoir-vivre: wracaj na forum!!! IP: *.chello.pl 08.09.09, 21:32
                Bardzo proszę o jakiś przykład braku logiki!
                Ranking obejmuje dokonania ostatnich 12 miesięcy stąd aktualna dyspozycja może się mieć nijak do zajmowanej pozycji w rankingu WTA (i wciąż uważam, że Dinara nie prezentuje takiego poziomu by być w tym właśnie momencie nr 1).
                A propos 2+2=?:
                sport.onet.pl/74318,1248685,2039568,,beenhakker_w_futbolu_22_nie_zawsze_jest_4,wiadomosc.html
                Jeśli się nie obrazisz to "wyjasniem" ci, iż w twoim poście brakuje nie tylko podstaw ortografii i składni ale jest też prostacka:
                "maciej to juz tyle razy sie osmieszal swoja bezdenna glupota",
                "juz glupszy nie bedzie".
                Powyższymi uwagami nie kompromitujesz MACIEJa ale samego siebie...

                Bardzo proszę o zmianę stylu języka pisanego na przyszłość!
                • Gość: MACIEJ Re: Savoir-vivre: wracaj na forum!!! IP: *.nycmny.east.verizon.net 08.09.09, 22:00
                  Nie zwracaj uwagi na kiboli,bo oni nie przychodza na forum by n/t
                  tenisa pisac lecz obrazac forumowiczow.
                  Oni chca sprowadzic dyskusje do swojego poziomu a pozniej..... juz
                  zwykle chamstwo tu bedzie krolowac.
                  • Gość: ignotus Re: Savoir-vivre: wracaj na forum!!! IP: *.chello.pl 08.09.09, 22:28
                    dokladnie ranking oddaje caly rok a nie aktualna forme ktora jest
                    zminna i w kazdym tygodniu moze byc inna

                    ranking mowi ktory na swiecie jest dany tenisista za caly miniony
                    rok!, i jest stale aktualizowany, np Dinara nie jest pierwsza
                    tenisitka na jakies konkretny dzien bo takiego jednodniowego
                    rankingu nie ma, i nigdy nie bedzie, ale jest obecnie najlepsza
                    tenisistka za caly miniony rok, a wic wiecej niz za dzien, tydzien
                    czy miesiac, jest najlepsza na przestrzeni calego roku i o tym mowi
                    ranking , a nie o aktualnej formie, I KAZDY ZASLUGUJE NA TAKIE
                    MIEJSCE JAKIE W NIM MA

                    KIm Clijsters ranking nie obejmuje bo jeszcze nie gra calego roku
                    podobnie i Szarapowa bo mial przerwe, wyajtkowe sytuacje sa zawsze

                    raning nigdy nie bedzie doskonaly ani tenisowy, ani w zadnym innym
                    sporcie, bo to niemozliwe, ale nawet najmniej doskonaly ranking
                    bedzie lepszy od nawet najdoskonalszej subiektywnej oceny, Twoja
                    ocena meczu Agn z Kirilenka, jest tylko Twoja SUBIEKTYWNA ocena i
                    niczym wiecej, a ranikg jest tki sam dla wszystkich i wszyscy jego
                    zasady znaja i dla mnie nie jest najwazniejszy, bo dla mnie w
                    tenisie licza sie wielkieszlemy

                    co do macieja to ani stylu ani jezyka nie zmieniem bo na nic innego
                    nie zasluguje, wieokrotnie to udowodnil, a klamac nie bede, jego
                    glupota jest bezdenna i wlasnie dlatego juz glupszy nie bedzie

                    to jest forum, wiec pisze jak leci, do skladni i ortografii wagi nie
                    przywiazuje ani w tym co czytam ani w tym co pisze, ale to moja
                    sprawa



                    • Gość: ignotus Re: Savoir-vivre: wracaj na forum!!! IP: *.chello.pl 09.09.09, 12:35
                      Sam sobie odpowiedziałeś i jeszcze pytasz o brak logiki w swojej
                      poprzedniej wypowiedzi?,
                      Dokoładnie 10/10, ranking oddaje formę za caly miniony rok, a nie
                      aktualną, która jest zmienna i w każdym tygodniu może być inna, a
                      nawet w każdym meczu ( tzw. dyspozycja dnia). I dlatego ranking nie
                      jest stały, tylko zmienny, a ponieważ jest liczony za cały miniony
                      rok więc raczej trudno by wiernie oddawał stan aktualnej
                      rzeczywistości, np. AR przez pierwsze dwa lata, miała zaniżony
                      ranking i musiała walczyć o swoje obecne w nim miejsce, taki już
                      jest los wszystkich utalentowanych młodych zawodniczek, które MUSZĄ
                      się przebijać. Ten mechanizm działa w obie strony, bo ranking nie
                      jest nigdy dany raz na zawsze. KAŻDY ma w jakimś stopniu ranking
                      zaniżony, lub zawyżony, i dlatego ranking ciagle się zmienia,
                      zamiast się bawić w subiektywne oceny przyszłości najlepiej poczekać
                      na zmiany w rankingu, ale Polacy lubią bawić się w prognozy i są to
                      na ogół czarne prognozy ( gdyby to od ogółu Polków zależało,
                      Agnieszka NIGDY nie byłaby ani przez jeden dzień nawet w pierwszej
                      50, mogłbym się o to założyć, gdyby to się dało sprawdzić).
                      Kreowanie ponurej rzeczywistości to nasz sport number one, i musi on
                      rekompensować brak większych sukcesów w innych dyscyplinach, innych
                      niż tylko sporadyczne, np. na obecne sukcesy "małej" Ouidn składa
                      się cała mentalność amerykańska, oni nie specjalizują się w ciągłym
                      podcinaniu swoim skrzydeł, z jednoczesnym marudzeniem, że nie
                      potrafią latać.

                      Ranking więc mówi. który na świecie jest dany tenisista za caly
                      miniony rok!, i jest stale aktualizowany!, np. Dinara nie jest
                      pierwszą tenisistką na jakieś konkretny dzień, bo takiego
                      jednodniowego rankingu nie ma, i nigdy nie będzie, ale jest obecnie
                      najlepszą tenisistką za caly miniony rok, a więc więcej niż za
                      dzień, tydzień czy miesiąc, jest najlepszą na przestrzeni całego
                      roku i o tym mówi ranking , a nie o aktualnej formie. I KAŻDY
                      ZASŁUGUJE NA TAKIE MIEJSCE JAKIE W NIM MA!.

                      np. Kim Clijsters nie gra całego roku, więc ranking nie oddaje jej
                      miejsca, podobnie i Szarapowej, bo miala przerwę, wyjątkowe sytuacje
                      były i będa zawsze. Osobna sprawa z siostrami W., to ich problem czy
                      chcą grać i walczyć o jak najlepszy ranking czy nie, nikt ich do
                      tego nie będzie zmuszał, ale to nie znaczy by z góry zakładać, że
                      gdyby o to walczyły to by zajmowały dwa pierwsze miejsca, nawet
                      gdyby się to wydawało 100 % procent pewne, i im takie miejsca
                      przyznawać, MUSZĄ TO UDOWODNIĆ W WALCE NA KORCIE, BO DLA NIKOGO NIE
                      MA TARYFY ULGOWEJ.

                      Ranking tenisowy, ani zaden inny nigdy nie był i nie będzie
                      doskonały, bo to po prostu niemożliwe, ale nawet najmniej doskonały
                      ranking będzie zawsze lepszy od nawet najdoskonalszej subiektywnej
                      oceny. Np. Twoja ocena meczu Agn. z Kirilenka, jest tylko Twoja
                      SUBIEKTYWNĄ oceną i niczym więcej, i mówi tylko o Tobie, a nie o
                      meczu, a ranking jest taki sam dla wszystkich i wszyscy jego zasady
                      znają, ale np. dla mnie ranking nie jest najważniejszy, bo dla mnie
                      liczą się przede wszystkim wielkieszlemy. Nie ma też problemu z
                      rankingiem, bo jeśli Agnieszka nie będzie w przyszlości zasługiwać
                      na 12. to po prostu spadnie, bo ranking jest stale aktualizowany i
                      nic się nie da w nim oszukać. To Polacy się specjalizują w kreowaniu
                      czarnej rzeczywistości, a że nie mogą sie jej doczekać, nie czekają
                      na zmiany, tylko przedkladają swoje subiektywne oceny nad obiektywne
                      fakty, a jednocześnie stale narzekają na rzekomy czy prawdziwy brak
                      u polskich sportowców tzw. mentalności zwycięzców. Ponadto zmiany w
                      rankingu nic nie zmieniają z przeszlości. Np. Graf byla numerem
                      jeden przez określoną ilość czasu, a nie przez całą karierę.
                      Naprawdę wstyd takie rzeczy tłumaczyć.
                      Gdyby iść torem Twojego rozumowania z pierwszego postu, należałoby
                      zlikwidować wszystkie rankingi i zdać się na subiektywne oceny, np.
                      powierzyć numerację tenisistek loży szyderców z Polski, a wtedy
                      można z góry założyć, że wszystkie miejsca na dole będą zajmowane
                      przez polskich tenisistów, bo wg polskiej loży szyderców Polacy mogą
                      być albo najlepsi, albo najgorsi, innych miejsc dla Polaków nie
                      przewidują.

                      "Agn. w meczu z M. Kirilienko na pewno nie pokazała tenisa na
                      poziomie 12 rakiety świata - ba, powiedzieć iż był to tenis z
                      trzeciej dziesiątki rankingu powinien być dla niej dużym
                      komplementem...

                      Życzę jej jednak aby kiedyś grała cudownie ale musiałoby się zmienić
                      kilka rzeczy w jej otoczeniu (począwszy od trenera)".
                      I wszystko dla mnie jasne, nie musisz nic więcej pisać, wg mnie
                      zdradzileś swoje nastawienie, czy stan wyjściowy swojego umysłu, gdy
                      przychodzi Ci oglądać i oceniać mecze np. AR. Roboczo nazwię to
                      syndromem ciemnych okularów, wyróżniam też syndrom ciemnych i
                      brudnych okularów. Patrzysz na AR inaczej, bo jest Polką i wymagasz
                      od niej więcej niż od innych, i by zasłyżyła w Twoich oczach na 12.
                      miejsce nie musi je po prostu wywalczyć tak jak inne, ale musi w
                      każdym meczu grać "cudownie". Wymagasz od niej "cudów", więc nigdy
                      Cię niezadowoli i zawsze będzie za wysoko w rankingu, nizależnie od
                      miejsca, które będzie zajmować. Z takim nastawieniem, będziesz
                      dostrzegać i przeceniać wady, a nie dostrzeżesz lub zbagatelizujesz
                      zalety. Prawda, jest równie szkodliwy syndrom różowych okularów, ale
                      na pewno nie jest nim obiektywne miejsce w rankingu. Najlepiej więc
                      starać się stosować jednakowe kryteria ocen dla wszystkich, i
                      stosować metodę porównawczą, ale nie do specjalnie wybranych i
                      wyidealizowanych rywalek, ale do ogółu tenisistek i bez
                      idealizowania kogokolwiek. I trzeba pamiętać, że Agn. nie musi być
                      numerem jeden, bo nie każdy może nim zostać, ale też i nie można
                      nikomu na to odbierać szans, kto sobie sam ich nie odebral, bo w
                      jakim celu?.
                      Abstrahując od tego, na ile Twoja ocena jest słuszna, dwie generalne
                      uwagi:

                      1) w meczu z Kirilenko Agn. grała z kontuzją, oczywście nie można
                      tym tłumaczyć porażki, ale nigdy nie wiadomo jaki byłby jego wynik,
                      gdyby była zdrowa. Pamiętasz zwycięstwo Agn. z Venus?. Wtedy
                      Amerykanka grała z kontuzją nadgarstka, i wszyscy o tym do dziś dnia
                      pamiętają. Czemu teraz ma być inaczej?.
                      2) Poza tym moim zdaniem w turnieju chodzi o to by wygrać mecz, im
                      mniejszym nakładem tym lepiej, a nie żeby zabłysnąć formą. Nie
                      zawsze nawet późniejszy wielkoszlemowy zwycięzca od początku
                      turnieju prezentował dobrą i równą formę. Można też mieć dobrą formę
                      na początku i zagubić ją po drodze. To przeciwnik ma faworyta zmusić
                      do maksymalnego wysiłku, a nie odwrotnie. Więc w subiektywnej ocenie
                      ogladających tylko wyjątkowe będą sytuacje, że dana zawodniczka
                      grając z niżej notowaną rywalką, będzie chwalona za wysoki poziom. A
                      gdyby oceniać miała loża szyderców z Polski i gdyby jeszcze udało w
                      nią się wmówić, że wszystkie tenisistki są Polkami, to wszystkie
                      nigdy nie zasługiwałyby na swoje miejsce w rankingu.
                      • Gość: manDdia Dodatni ilorazie inteligencji - wróć! IP: *.chello.pl 09.09.09, 19:56
                        Ty:
                        "<Mimo ze jest #12 Aga gra na poziomie 20-35 zawodniczki> jesli ktos
                        wypisuje takie brednie obojetnie kogo by one nie dotyczyly zdradza
                        sie z ma ujemny iloraz inteligentny, i kazdy kto go traktuje
                        powaznie jest albo oaza spokoju i tolerancji albo rowniez zatrzymal
                        sie w rozwoju umyslowym gdzies w okolicach zlobka i oczywiscie jak
                        kazdy cymbal nic nie jest w stanie zrozumiec co sie do niego mowi,
                        moze tylko powtarzac w kolko te same bezrozumne frazy:)".
                        Ja:
                        Wychodzisz z założenia, drogi "ignotusie", że jeśli zajmuje się jakieś konkretne miejsce w rankingu to nie ma takiej możliwości by reprezentować w danej chwili gorszą lub lepszą formę. Skoro ktoś jest 1, 12, bądź nie ma go w rankingu, to wg ciebie odpowiada to jego aktualnej dyspozycji czyli na pewno gra na poziomie 1, 12 rakiety świata lub całkowitego beztalencia (gdy jest poza rankingiem). Otóż w mojej opinii dyspozycja w danym, konkretnym dniu nie musi odpowiadać formie w przekroju całorocznym. Można zagrać świetny mecz, słaby lub przeciętny - czyli taki jakiego się spodziewaliśmy po danym zawodniku.
                        Ty:
                        "np. Kim Clijsters nie gra całego roku, więc ranking nie oddaje jej
                        miejsca, podobnie i Szarapowej, bo miala przerwę, wyjątkowe sytuacje
                        były i będa zawsze".
                        Ja:
                        Przecież wg ciebie Belgijka nie powinna grać nic wielkiego bo nie jest sklasyfikowana. Ranking właśnie oddaje jej miejsce - była nieobecna, nieaktywna turniejowo ponieważ wolała trenować by zrobić "wejście smoka". Ranking za to NIE ODDAJE jej AKTUALNEJ FORMY!!! Ranking jest wypadkową całoroczną i ma się czasami nijak do dyspozycji danego, konretnego dnia - koniec i kropka. Tak więc jeżeli ktoś (w tym wypadku "maksimum") pisze: "Mimo ze jest #12 Aga gra na poziomie 20-35 zawodniczki" ma ku temu w mojej skromnej opinii prawo i (być może) słuszność. Problem polega na tym, że "maksimum" nie napisał, iż chodzi mu o jakiś przedział czasowy pisząc na jakim poziomie jego zdaniem gra Isia - z góry zakładasz 12-miesięczny.
                        Ty:
                        "ranking oddaje formę za caly miniony rok, a nie
                        aktualną, która jest zmienna i w każdym tygodniu może być inna, a
                        nawet w każdym meczu ( tzw. dyspozycja dnia)".
                        Ja:
                        Czyli może Aga mieć dypozycję dnia na poziomie 20-35 zawodniczki czy też nie???
                        Ty:
                        "AR przez pierwsze dwa lata, miała zaniżony
                        ranking".
                        Ja:
                        W moim przekonaniu miała odpowiedni ranking - zawsze ranking jest odpowiedni (o ile osoby odpowiedzialne za aktualizacje się nie pomylą). Za to miała formę, która pozwalała wierzyć, że będzie wyżej i tak też się stało...
                        Ty:
                        "KAŻDY ma w jakimś stopniu ranking
                        zaniżony, lub zawyżony".
                        Ja:
                        Pozycja w rankingu jest zgodna z dokonaniami. Jedynie aktualna forma może być całkowicie nie przystająca do zajmowanego w nim miejsca.
                        Ty:
                        "Ranking więc mówi. który na świecie jest dany tenisista za caly
                        miniony rok!, i jest stale aktualizowany!, np. Dinara nie jest
                        pierwszą tenisistką na jakieś konkretny dzień, bo takiego
                        jednodniowego rankingu nie ma, i nigdy nie będzie, ale jest obecnie
                        najlepszą tenisistką za caly miniony rok, a więc więcej niż za
                        dzień, tydzień czy miesiąc, jest najlepszą na przestrzeni całego
                        roku i o tym mówi ranking , a nie o aktualnej formie. I KAŻDY
                        ZASŁUGUJE NA TAKIE MIEJSCE JAKIE W NIM MA!"
                        Ja:
                        100% mojego poparcia ale przecież uważasz także, że: "KAŻDY ma w jakimś stopniu ranking zaniżony, lub zawyżony". Zdecyduj się wreszcie, proszę...
                        Ty:
                        "Osobna sprawa z siostrami W., to ich problem czy
                        chcą grać i walczyć o jak najlepszy ranking czy nie, nikt ich do
                        tego nie będzie zmuszał, ale to nie znaczy by z góry zakładać, że
                        gdyby o to walczyły to by zajmowały dwa pierwsze miejsca, nawet
                        gdyby się to wydawało 100 % procent pewne, i im takie miejsca
                        przyznawać, MUSZĄ TO UDOWODNIĆ W WALCE NA KORCIE, BO DLA NIKOGO NIE
                        MA TARYFY ULGOWEJ.
                        Ja:
                        Po tym co zrobiła Venus z Safiną na Wimbledonie mam prawo sądzić, że Amerykanki są w "ciut" lepszej formie...
                        Ty:
                        "Np. Twoja ocena meczu Agn. z Kirilenka, jest tylko Twoja
                        SUBIEKTYWNĄ oceną i niczym więcej, i mówi tylko o Tobie, a nie o
                        meczu".
                        Ja:
                        Ocena meczu rzetelnie napisana (bez zakłamań) może także mówić o pojedynku i przede wszystkim powinna być właśnie o danej rywalizacji...
                        Ty:
                        "Gdyby iść torem Twojego rozumowania z pierwszego postu, należałoby
                        zlikwidować wszystkie rankingi".
                        Ja:
                        Rankingi są nieodzowne (w układaniu drabinek chociażby), trzeba jednak rozróżniać zajmowane w nim miejsce a faktyczną dypozycję.
                        Ty (cytując mnie):
                        "<Agn. w meczu z M. Kirilienko na pewno nie pokazała tenisa na
                        poziomie 12 rakiety świata - ba, powiedzieć iż był to tenis z
                        trzeciej dziesiątki rankingu powinien być dla niej dużym
                        komplementem...
                        Życzę jej jednak aby kiedyś grała cudownie ale musiałoby się zmienić
                        kilka rzeczy w jej otoczeniu (począwszy od trenera)>.
                        I wszystko dla mnie jasne, nie musisz nic więcej pisać, wg mnie
                        zdradzileś swoje nastawienie, czy stan wyjściowy swojego umysłu, gdy
                        przychodzi Ci oglądać i oceniać mecze np. AR."
                        Ja:
                        Porównaj więc sobie statystyki:
                        www.usopen.org/en_US/scores/stats/day9/2220ms.html
                        Gdyby wygrała taką defensywną postawą, przy przewadze podwójnych błędów serwisowych nad asami, przy przewadze niewymuszonych błędów nad piłkami zwycięskimi, przy słabszej niż rywalka szybkości i celności zagrywki to można by było napisać, iż taki styl się opłacił w generalnym rozrachunku. Niestety przegrała - bo była tego dnia słabsza od zajmującej wiele lokat niżej Rosjanki.
                        "Stan wyjściowy" mego umysłu przed meczem jest taki, że oczekuję od każdej zawodniczki pasji i woli walki - jak powiedział pan Radwański:
                        "Agnieszka snuje się po korcie jak śnięta rybka i wpatruje we własne buty, jakby była przestraszoną juniorką. Jej mowa ciała jest skandaliczna. Musi być tygrysem, który chce wygrać mecz, a nie stroić miny, jak coś nie wyjdzie". I tak niestety jest od dłuższego okresu. Kibicuję jej od pamiętnego (i oglądanego przeze mnie) juniorskiego Wimbledonu i życzę jej jak najlepiej tylko obawiam się, iż ona nie życzy tego samej sobie.
                        Podzielam zdanie pana Fibaka:
                        www.sport.pl/celebrities/1,83535,6910515,Wojciech_Fibak__Radwanska_nie_wykorzystuje_swojego.html
                        To, że ktoś jej kibicuje nie znaczy, że nie powinien wytykać mankamentów.
                        Ty:
                        "1) w meczu z Kirilenko Agn. grała z kontuzją, oczywście nie można
                        tym tłumaczyć porażki, ale nigdy nie wiadomo jaki byłby jego wynik,
                        gdyby była zdrowa. Pamiętasz zwycięstwo Agn. z Venus?. Wtedy
                        Amerykanka grała z kontuzją nadgarstka, i wszyscy o tym do dziś dnia
                        pamiętają. Czemu teraz ma być inaczej?"
                        Ja:
                        Wg mnie kontuzja jest tak naprawdę wtedy, gdy nie można grać (Wasilewski się kłania) a nie jak następnego dnia wychodzi się na kort by grać debla. Poza tym Maria też miała uraz!:
                        www.youtube.com/watch?v=8VDBDG6Xw3A
                        (chyba, że to nowy typ ozdoby podkolanowej).
                        Pamiętam pojedynek z Venus (która słaniała się wręcz na korcie) a Agnieszka wciąż grała na jej "bolącą" stronę - i miała prawo. Jeśli wychodzisz na kort z myślą, że możesz coś ugrać pomimo dolegliwości...
                        Swoją drogą wciąż wydaje mi się, iż Amerykanka bardzo sobie wzięła do serca tamten mecz i na Krakowiankę szykuje się specjalnie (w ramach "małego" rewanżu).


                        Przepraszam za obszerność mojej wypowiedzi ale mam nadzieję, że tym razem było trochę logiki. Pomimo odmiennych zdań na różne tematy pozdrawiam i ciebie, i wszystkich forumowiczów którzy dotrwali do końca postu! Najważniejsze jednak na forum wydaje mi się to by pisać nie obrażając ani osób, których poczynania się komentuje, ani siebie nawzajem.
                        Dziękuję za wytrwałość!
                        • Gość: ignotus Re: Dodatni ilorazie inteligencji - wróć! IP: *.chello.pl 10.09.09, 14:38
                          kto jak ma aktulana forme to jest TYLKO czyjes SUBIEKTYWNE
                          WIDZIEMISIE, nigdy nikt nie okresli obiektywnie kto ma jaka forme,ni
                          mowiac ze zawodnik nie musi sie wykazywac forma wazne by wygral
                          mecz, dla nich forma Agniezki zawsze jest na 20-35 dlatego ze jest
                          12, gdyby byla 220-35 to jej forma zawsze dla nich by byla na 50 -
                          65 itd, gra Agnieszki nie ma z tym nic wspolnego


                          Radwanska gra przez caly rok mniej wiecej to samo, ten gosc pisze o
                          20- 35 miejscu od prawie roku przez ten czas Agnieszka caly czas
                          jest w pierwszje 15 , ale on swoje bedzie powtarzal az do skutku
                          nawet gdyby mial czekac kilka lat

                          udowodniles że nie masz logiki, ciagle mieszasz subiektywizm
                          ciemnych okularow i obiektywizmem rankingu, wiec nie zrozumiesz
                          gdzie jest blad logiczny, koniec i kropka
                          natomaist i tak i tak zawsze bedziesz sie upieral przy swoim, koniec
                          i kropka

                          • Gość: tenisista no właśnie Radwańska gra cały czas tak samo IP: *.chello.pl 10.09.09, 14:53
                            jeśli umiesz liczyć

                            to jeśli Radwańska gra na poziomie 35 miejsca regularnie, a inne grają
                            nieregularnie, to jeśli te nieregularne zagrają 1/3 spotkań poniżej poziomu 35
                            miejsca przegrają 1/3 meczów więcej, nawet jak 2/3 zagrają na poziomie 20, czy
                            10 czy 5 miejsca, przegrają 1/3 meczów więcej i dlatego przepadną im
                            najważniejsze rudny bo nieregularny i huśtający się zawodnik ma największe
                            problemy jak mu się gorsza forma przydarzy na 3, 4 rundę i dalej. wiadomo że
                            liczba punktów wzrasta wraz z rundą, i dlatego regularny na 35 miejsca ale
                            grający na 35 cały czas mniej więcej ma większe szanse być wyżej, niż ten co
                            czasami gra na poziomie 2 miejsca, ale często spada poniżej 35. poziom gry
                            Radwańskiej jest bardzo kiepski tylko jest regularny, i dlatego ona jest wysoko.
                            widzisz że tenis kobiecy teraz jest w katastrofie a regularne przechodzą daleko,
                            Oudin, Radwańska, Cibulkova, Bondarenko, Woźniacka nic innego poza regularnością
                            nie mają do pokazania, i grają wszystkie może poza Oudin (na razie za surową ale
                            z przebłyskami) na poziomie tego 40 miejsca. tylko jak mają chimeryczne
                            przeciwniczki a taka Radwańska jest rozstawiona, to mniej więcej dochodzą
                            wysoko, bo są regularne. problemem Radwańskiej jest to że ona nigdy nie gra
                            wyżej niż poziom 35 miejsca, czy możemy inaczej powiedzieć - kategoria D
                            tenisistek które nigdy nie trafią do kategorii C - a kategoria D liczy sobie x
                            tenisistek. jej szczyt możliwości jest na D, tylko że gra na ogół tyle co
                            potrafi i jest regularna, opłacalna.

                            a jaka ma być ocena? subiektywna jest zawsze, tylko możesz oczekiwać
                            bezstronnego podejścia do tej oceny, bez uprzedzeń, złej woli na przykład.
                            ranking jest tak samo subiektywny, bo on jest liczony według takich a nie innych
                            kategorii, i premiuje tylko określone typy tenisistek, gdyby był liczony tak jak
                            kiedyś, a zmiany w punktacji są zawsze jakoweś, i Radwańska grałaby sprzętem
                            sprzed kilkunastu lat to by była dalej. Babolat ułatwia kontrowanie.

                            • Gość: ignotus Re: no właśnie Radwańska gra cały czas tak samo IP: *.chello.pl 10.09.09, 15:25
                              tenisista wiesz ze z wariatami nie polemizuje:)Twoje miejesce jest w
                              zakladzie, Napoleonie:)
                          • Gość: ignotus Re: Dodatni ilorazie inteligencji - wróć! IP: *.chello.pl 10.09.09, 15:04
                            nie mowiac o tym ze dla tych malkontentow ktorych tak bronisz, w
                            domysle musisz byc jednym z nich, Agniezka NIGDY nie prezentowala
                            formy na 8 - 25 tnisistke swiata, NIGDY( wskaz kiedy ja lokalizowali
                            na tym poziomie:)) zawsze jej aktualan fome lokalizowali powyzej 25,
                            wczesniej nawet powyzej 50 pozycji:) i to jest ich i Twoja logika:)
                            logika wrozenia wszystkiego co najgorsze polskim zawodnika,

                            dlatego polscy sportowcy sa na z gory stracoenj pozycji z nacjami
                            ktore dodaja swoim wiary, nawet wtedy gdy uwazaja ze przerasta to
                            ich mozliowsci, wierza nawet wbrew rozumowi, bo to w niczym nie
                            szkodzi, a krytke mozna uprawiac na wysokim poziomie czyli bez
                            odbierania szans wlasnym rodakom i wrozenia im spadkow z beudnego
                            palucha

                            patrz na Oudin i amerykanow, wariuja na jej tle a Polacy tylko
                            sciagaja w dol. widzisz roznice?, a w czym jest lepsza Oudin od
                            Agnieszki, dopiero co z nia przegrala na Wimbledonie, a forma
                            Agieszki od tamtego czasu sie nie zmienila, doszla tylko kontuzja:)

                            do tego wlasnie prowadzi subiektywizm polaczony z "troskliwoscia"
                            wobec Polakow( ciemne okulary):)

                            Agnieszka obecnie jest na poziomie 12 tnisistki swiata i to jest
                            fakt!a wszystko inne jest tylko subiektyna ocena i nie wazne jaka
                            jest jej aktualna forma, to wykarza dopiero przyszle rankngi i jej
                            przyszla gra, wy zas przedkladacie wlasne widzimisie ( tzw forme) na
                            obiektywizm (np, ranking) i robicie to w jednym celu, dolowac,
                            dolowac, dolowac swoich rodakow, czyli z czystej bezintrersownej
                            polskiej zyczliwosci, jaki kraj taki kram

                            teraz po przegranej w US Open troche spadnie, nie wiem nawet ile, bo
                            takimi niuansami sie nie interesuje, dla mnie jest bez wiekszej
                            roznicy czy jest 12, czy 15
                            • Gość: ignotus Re: Dodatni ilorazie inteligencji - wróć! IP: *.chello.pl 10.09.09, 16:26
                              aha sprostuje rzekomy blad logiczny jaki popelnilem

                              piszac ze ranking jest zawsze zanizony albo zawyzony i dlatego
                              zawsze jest zmienny, pisalem ze jest zanizony lub zanizone wobec
                              tzw. AKTUALNEJ formy, bo ranking nie oddaje i nie ma oddawac tzw
                              AKTUALNEJ formy, bo ranking oddaje Forme za caly rok, po prostu
                              niezrozmules


                              • Gość: ignotus Re: Dodatni ilorazie inteligencji - wróć! IP: *.chello.pl 10.09.09, 20:03
                                "Pamiętam pojedynek z Venus (która słaniała się wręcz na korcie) a
                                Agnieszka wciąż grała na jej "bolącą" stronę - i miała prawo. Jeśli
                                wychodzisz na kort z myślą, że możesz coś ugrać pomimo
                                dolegliwości..."

                                znowu niezrozumiales

                                tylko pisalem, ze prasa do dzis przy kazdej okazji PRZYPOMINA ze
                                Amerykanka grala z KONTUZJA, a jesli tak to nalezy rowniez
                                przypominac ze Agnieszka grala z kontuzja z Kirilenko, i tyle

                                uraz i kontuzja to dwie rozne sprawy, opaski moga byc
                                profilaktyczne, Agnieszka tez ma takie bardzo czesto, w wielu
                                meczach i nikt o tym nie mowi i bardzo slusznie , terz mial zas
                                KONTUZJE

                                ogladalem mecz z Venus, i Amerykanka miala kontuzje nadgarstka i nie
                                SLANIAL SIE NA nogach, ani tez Agnieszka nie grala inaczej niz
                                zawsze, czyli w cale nie grala tylko na jedna strone, wystarczy ze
                                grala, nie baw sie w poete i nie ubarwiaj rzeczywistosci, bo to
                                tylko mowi o Twoim nastawieniu
                                • Gość: ignotus Re: Dodatni ilorazie inteligencji - wróć! IP: *.chello.pl 10.09.09, 20:18
                                  "np. Kim Clijsters nie gra całego roku, więc ranking nie oddaje jej
                                  miejsca, podobnie i Szarapowej, bo miala przerwę, wyjątkowe sytuacje
                                  były i będa zawsze".
                                  Ja:
                                  Przecież wg ciebie Belgijka nie powinna grać nic wielkiego bo nie
                                  jest sklasyfikowana

                                  NOBLA za dedukcje. Zreszta wszystkie Twoje analizy tego co pisalem
                                  dowidza ze koniecznie chcesz sobie przyznac racje, wiec czytasz bez
                                  zrozumienia, a zdania wyrywasz z kontekstu.
                                  • Gość: ignotus Re: Dodatni ilorazie inteligencji - wróć! IP: *.chello.pl 10.09.09, 20:29
                                    "Stan wyjściowy" mego umysłu przed meczem jest taki, że oczekuję od
                                    każdej zawodniczki pasji i woli walki -

                                    ja tez i nawet tylko do tego przywiazuje wage, wynik meczu to dla
                                    mnie sprawa drugorzedna i dlatego kibicuje Radwanskiej, bo w niej
                                    widze wole walki i to na ogol do konca, i nie zgadzam sie z trenerem
                                    Radwanskim.

                                    Uwazam ze w niezadowolonej minie Agnieszki kryje sie ambicja i
                                    dazenie do perfekcji. Agnieszka nigdy nie byla biegaczkea i chyba
                                    nie bedzie, to zawodniczka ktora najpierw mysli a pozniej biega, nie
                                    okazuje emocji bo taki ma pewnie CHARAKTER, a tzw. angielska flegma
                                    moze skrywac nawet burze z piorunami! Mnie pozory nie obchodza, mnie
                                    interesuje to co w srodku. Kazda zawodniczka ma slabsze mecze,
                                    Agnieszka tez, ale Agnieszka na ogol walczy do konca.
                                    • Gość: ignotus Re: Dodatni ilorazie inteligencji - wróć! IP: *.chello.pl 12.09.09, 15:38
                                      "Gdyby wygrała taką defensywną postawą, przy przewadze podwójnych
                                      błędów serwisowych nad asami, przy przewadze niewymuszonych błędów
                                      nad piłkami zwycięskimi, przy słabszej niż rywalka szybkości i
                                      celności zagrywki to można by było napisać, iż taki styl się opłacił
                                      w generalnym rozrachunku. Niestety przegrała - bo była tego dnia
                                      słabsza od zajmującej wiele lokat niżej Rosjanki".

                                      Nawet tenisistki z top 5 przegrywaja mecze z jeszcze nizej
                                      notowanymi rywalkami od Kirilenki. Dementiewa ktora od lat nie
                                      wychodzi z pierwszej 10, przez te lata wiele razy przegrywala z
                                      tenisistkami spoza pierwszej 50!. I co po kazdej z tych porazek
                                      piszesz o tym ze niezasluzenie jest w 10, czy prezentuje poziom
                                      ztenisitki np z 20-35 miejsca?

                                      wez statystki cwiercfinalowe z meczu Oudin Wozniacka,
                                      wygrala Wozniacki i jest juz w polfinale, zaobacz jej statsytyki - O
                                      asow i 4 podwojne, 20 niewymuszonych i TYLKO 5 KONCZACYCH, na jakie
                                      miejsce zasluguje Karolina? poziom gry bys powiedzial z okolic 40
                                      tak? a jednak jest w POLFIANLE

                                      a Oudin jakie ma sytaystyki o asow i 2 podwojne, 43 bledy i tylko 11
                                      koncacych i z taka gra doszla do cwiecfinalu i pokonala 3 grozne
                                      rywalki!. MOZNA , i co piszesz ze graja na poziomie 25- 40.

                                      i tak mozna wiele znalezc , czemu nie porownujesz statystyk
                                      Agnieszki z innymi? a nie tylko jej i swoje wyobrazenie o tym jakie
                                      powinny byc?

                                      nie dawno pisano ze nie mozna wygrac meczu majac np. tyko 11
                                      konczacych i to o grze Radwanskiej, a Wozniacki wygrala polfinal
                                      majac TYLKO 5 konczacych. MOZNA ?.
                                      • Gość: ignotus Re: Dodatni ilorazie inteligencji - wróć! IP: *.chello.pl 12.09.09, 16:42
                                        zobacz statystki OUDIN w wygranym meczu z Dementiewa

                                        0 asow i 6 podwojnych!. 44 niewymuszonych i 30 konczacych ! mozna
                                        wygrac majac na duzym minusie obie statystki
                                        i to z zawodniczka rozstawiona z numer 4? MOZNA CZY NIE MOZNA?
                                        MONZA!. dotego miasl tylko 65 celnosci i tylko 35 % skutecznosci
                                        drugiego serwa i wygrala. szkoda ze Sie Ciebie o zdanie nie
                                        spytala, bo wtedy na pewno by nie wygrala.


                                        Oudin wygrala z Szarapowa

                                        a staystki prosze 1 as ( to chyba byl cud) i 6 podwojnych!, 44
                                        niewymuszone i tylko 20 konczacych!. celnosc tylko 62% skutecznosc
                                        serwisu tylko 56 pierwszego i 45 drugiego ! Mozna wygrac mecz z
                                        takimi statystykami? Monza!, Ale ona nie ma garba w postaci
                                        zyczliwych inaczej rodakow!.


                                        patrz mecz Oudin Pietrowa
                                        syatystki 0 asow i jeden podwojny, 19 konczacych i 32 niewymuszone,
                                        tylko 62 celnosc o 55 skutecznosc pierwszego i tylko 47 skutecznosc
                                        drugiego SPORO GORSZE OD STATYSTK AGNIESZKI Z MECZU Z KIRILENKo.
                                        Mozna z takimi wygrac 4 runde z Pierowa? MOZNA CZY NIEMOZNA? Monza

                                        Agnieszka ma trudniej bo ma garb w postaci troskliwych kibicow garb
                                        zamiast pomocy
                                        • Gość: tenisista ale przeżywasz. IP: *.chello.pl 12.09.09, 17:07
                                          w sumie chodzi o to że Ty jesteś "za" a inni nie są, i nie rozumiesz że ktoś
                                          może mieć ambiwalentny stosunek do tego że ktoś jest Polakiem w dyscyplinie jaką
                                          jest tenis, albo nawet być "przeciw".

                                          statystyki nie grają na korcie. ale Radwańska gra przeciętny tenis, jedyne co ją
                                          wyróżnia to tak jak Simona, przytomność reakcji, i miękka ręka - lekkie
                                          uderzenia, w grze defensywnej, podczas gdy dzisiejsza defensywa jest często
                                          bardziej siłowa - np topspinowa, czy taka jak Woźniackiej. to tyle.

                                          zaakceptuj że są ludzie przeciwni takiemu tenisowi z założenia. może np taki
                                          Murray, który ma bogatszy repertuar i większy talent, lepszą rękę, da się
                                          oglądać ale jak ludzie widzą 50 tenisistów których styl bardziej im imponuje
                                          (ryzykowniejszy, trudniejszy, bardziej widowiskowy) to i tak wolą Murraya na 50
                                          miejscu. ale Murray ma jakiś błysk, wszechstronność, można go nie lubić, nie
                                          cenić na poziomie czołówki, ale coś tam ma.

                                          a Radwańska? przecież Radwański powiedział już tyle na ten temat co sam ja.
                                          zacytował mnie, więc czemu się sprzeczasz. nie ma agresji, nie ma pasji, nie ma
                                          zaciętości, rusza się jak mucha w smole, nie ma emocji co zawsze podkreślałem,
                                          popatrz jak przyjemnie ogląda się Gonzaleza, bo on cieszy się grą, jeśli ma
                                          dzień. gra dla przyjemności, cieszy go walka i styl. Radwańskiej ani
                                          rywalizacja, ani walka, ani popis swojej gry nie cieszy, gra po prostu jak
                                          kalkulator. każdy to widzi tylko mówi o tym nieco inaczej i to się ludziom nie
                                          podoba.

                                          oczywiście jeśli dla kogoś punktem wyjścia jest to że każdy dobry bo Polak, to
                                          znajdzie a to jakieś techniczne wrzutki z kontry, a to jakiś tam umiarkowany
                                          repertuar lekkich zagrań który częściej stosuje Radwańska od innych zawodniczek
                                          grających "twardo" i "betonowo", a to jakiś skrót, czy lob, ale krytyki się nie
                                          ustrzeżesz.

                                          był niezły ten mecz z Mayr, w tym roku na US Open. widziałeś W? i co, czemu ona
                                          nie może tak zagrać z innymi tenisistkami? przecież podobno tak się "mniej
                                          obciąża"? jeśli mniejsze obciążenie jest bardziej efektowne, i gra ambitniejsze
                                          piłki, to czemu nie pogodzić przyjemnego z pożytecznym? ludzie podają statystyki
                                          nie dlatego żeby o nie chodziło, po prostu próbują potwierdzić swoje negatywne
                                          wrażenia z kortów, a inni próbują potwierdzić skuteczność innymi statystykami
                                          żeby reklamować Radwańską.

                                          nic nie zmieni tego, że gra defensywnie, flegmatycznie, dość monotonnie, sennie,
                                          uspokaja grę, jednostajna jest, i gra mało urozmaicony tenis. co z tego że gra
                                          częściej slajsa czy skróta, czy loba, jak wszystko to wykonuje dość podobnie do
                                          siebie? Gonzalez operuje większość meczu głównie forhendem ale przez ten mecz
                                          gra każdy rodzaj forhendu jaki można sobie zażyczyć. Radwańska zagra i slajs, i
                                          bekhend dwuręczny, ale każdy slajs jest podobny, umiarkowany, dość jednostajny,
                                          bezpieczny, mało ryzykowny, grany tą samą techniką, bekhend z przykucem też :).
                                          dlatego ludzie nie mają uznania dla jej gry, i jej taktyki wyczekiwania na
                                          błędy. część do tego widzi że nie jest to nie tylko kiepski jakościowo tenis, i
                                          mało ambitny, ale jest o przyczyna braku większych osiągnięć. można tak grać
                                          regularnie w miarę skutecznie z przeciętniakami i pilnować średniej która się
                                          może kształtować w 1 roku na 12 pozycję, a w innym na 28, ale nie ma czegoś
                                          ponad przeciętnego i o to chodzi. średniactwo nikogo nie satysfakcjonuje, chyba
                                          że ktoś musi mieć Polaka któremu kibicuje, i wystarczy mu przypadkowe - dzięki
                                          gorszej grze dobrej tenisistki a nie swojej lepszej grze - zwycięstwo z
                                          tenisistką z top 15 raz na pół roku i regularne wynikające z równej dyspozycji i
                                          rozstawienia wyniki typu 4 r.

                                          • Gość: ignotus Re: ale przeżywasz. IP: *.chello.pl 12.09.09, 17:17
                                            rzecz w tym ze Agnieszka gra tenis nieprzecietny i stad
                                            kontrowersyjny, nie gra tenis dla ciemnych mas tylko dla ludzi
                                            inteligentnych
                                            natomaist ty jestes przecietny i glupi az do bolu
                                            a nikt normalny nie jest przeciw komus tylko za kims, sa rozne style
                                            gry i kazdy znjadzie cos dla siebie
                                          • Gość: twój przyjaciel Re: ale przeżywasz. IP: 89.231.197.* 15.09.09, 17:04
                                            tenisisto mam pytanie czy wrócisz na forum onetu.przyjaciel tenisisty
                                            • Gość: tenisista witaj przyjacielu co tam słychać? :) IP: *.chello.pl 15.09.09, 18:38
                                              a co stęsknili się za mną? widzisz, na gazecie już nie mogli beze mnie
                                              wysiedzieć :)))))

                                              na forum Onet mnie moderują, nie każdy tekst przepuszczają. to mnie trochę irytuje.

                                              a jak tam z forum Eurosportu? widzę że nic się nie dzieje beze mnie, nawet mnie
                                              ocenzurowali w komentarzach pod artykułami - kanalie.

                                              • Gość: twój przyjaciel Re: witaj przyjacielu co tam słychać? :) IP: 89.231.219.* 17.09.09, 18:20

                                                a to debile moje posy przez dwa dni też blokowali
                                                • Gość: tenisista to są kanalie ni mniej ni więcej Ci powiem. IP: *.chello.pl 17.09.09, 19:37
                                                  łachudry takie. boją się że mówimy prawdę o Radwańskiej.
                                        • Gość: ignotus Re: Dodatni ilorazie inteligencji - wróć! IP: *.chello.pl 12.09.09, 17:11
                                          jeszcze puenta - wedlug polskich standardow myslowych, trzeba dodac
                                          wysokich standardow, dzieki ktorym osiagamy liczne sukcesy, Oudun
                                          zadnego z tych 3 meczow nie wygrala,ZADNEGO, wszystkie podarowaly
                                          jej rywalki!. Ona z kolei podarowala cwiercwinal Karolinie!., a
                                          Karolina dostala miejsce w cierwcinale od Kuzniecowej, ZADEN z tych
                                          5 meczow nie byl wygrany, same prezenty!.
                                          • Gość: MACIEJ Jestem za tym by fachowiec tu czesto wystepowal IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.09, 20:17
                                            a tych amatorow ktorzy go obrazaja i chwala "nieprzecietny" tenis
                                            Agnieszki trzeba ignorowac.
                                            • Gość: jędrzej Jeszcze takiego tu nie widziałem. IP: *.chello.pl 12.09.09, 20:53
                                              To jest forum dla laików i laicy tu się wypowiadają. Jedni maja poczucie rzeczywistości i wiedzą o tym, że są li tylko amatorami, inni nie. Do tych ostatnich nalezy "tenisista", należysz także i ty sam. Od waszego niepohamowanego samochwalstwa brzuch juz wszystkch starych bywalców forum ze śmiechu boli i przestaliśmy już wam nawet ten groteskowy narcyzm wypominać, bo to stało się zbyt banalne.

                                              Owszem, gdyby jakiś zawodowiec od tenisa chciał się tu od czasu do czasu wypowiedzieć, byłoby to niewątpliwie urozmaiceniem i waluacją tego skromnego miejsca amatorskiej wymiany pogladów. Np. pan Fibak. Ale - ku twojemu bolesnemu rozczarowaniu - p. Fibak dostrzega talent w Agnieszce...
                                              • Gość: manDdia ...i nie będzie, dopóki nie będziemy kulturalni! IP: *.chello.pl 12.09.09, 21:26
                                                Jędrzej ma całkowitą rację!
                                                Jeśli nie szanujemy się sami to żaden specjalista od wielkiego tenisa szybko się tu nie pojawi. Pal licho głupoty wypisywane praktycznie w każdym wątku - ktoś zaczyna nowy temat a po kilku wpisach jest już całkiem o czym innym i przeważnie w złym tonie. Z jednej strony musi być swoboda poglądów - jest to przecież forum tenisowe a nie "anty-agnieszkowe" bądź "hurra-agnieszkowe" ale wg mnie jesteśmy ludźmi cywilizowanymi (chyba) i należałoby się w związku z tym adekwatnie na łamach gazeta.pl zachowywać (i nie tylko tutaj), bo to co piszemy świadczy na pierwszym miejscu o naszej kulturze osobistej.
                                                W moim przekonaniu nie ma jednak co liczyć tutaj na obecność znanych osób. Raz, że pewnie nie mają na to czasu; dwa, że tylko spojrzą na styl wypowiedzi i pewnie mają dosyć; trzy, fora przeważnie okupują kibice a nie znawcy dziedziny (wybaczcie).

                                                Dziękuję i pozdrawiam!
                                                • Gość: tenisista żebyście się nie zdziwili :) IP: *.chello.pl 12.09.09, 22:04
                                                  moje wypowiedzi fachowcy czytają z największym zainteresowaniem.

                                                  brawo dla Macieja za mądry tekst powyżej.

                                                  ale ja tu nie piszę jak widzicie i zaglądam na to forum okazjonalnie.

                                                • Gość: MACIEJ Pan Fibak jest bardzo koniunkturalny. IP: *.nycmny.east.verizon.net 12.09.09, 23:36
                                                  Raz wychwala Agnieszke pod niebiosa i widzi ja w czolowce czy
                                                  pierwszej piatce,a drugim razem szuka jej nowego trenera.
                                                  Cos mnie sie zdaje,ze pan Fibak lubi zaistniec na salonach i to jest
                                                  sila napedowa jego wypowiedzi.
                                                  Ja duzo wiecej gram w tenisa niz go ogladam,bo ogladanie mnie nudzi
                                                  i nie mam problemu ze zrozumieniem tego co pisze tenisista.
                                                  Tenis sie zmienia na silowy z precyzyjnym biciem po rogach i czego
                                                  by sie Agnieszka nie nauczyla,to cizko jej sie bedzie utrzymac w
                                                  pierwszej 20stce,bo taka Wickmayer tez chce tam byc.
                                                  Wickmayer czy Oudin nie maja problemu z wygrywaniem 3-setowych
                                                  meczow,a dla Agi to marzenie.
                                                  • Gość: tenisista Fibak mówi to co wypada powiedzieć IP: *.chello.pl 13.09.09, 00:59
                                                    i udziela wypowiedzi dla mediów. sam nie wie co ma myśleć

                                                    myślę że gdyby Fibaka zapytano na antenie o to co mówią o Radwańskiej w światku
                                                    tenisowym, to by do kamery powiedział to, czego zaprzeczenie by dopowiedział za
                                                    kamerą.

                                                    Maciej, czasami czytasz mnie nieuważnie bo zapominasz czasem że dziś najlepszy
                                                    jest Gonzalez i Gasquet

                                                    • Gość: ignotus Re: Fibak mówi to co wypada powiedzieć IP: *.chello.pl 13.09.09, 09:40
                                                      braku szacunku i tolerancji dla innych gusow niz swoje, obrazania
                                                      innych tylko dlatego ze ma sie inne upodobania ( moze gorsze),
                                                      wiecej wyrazna checi likwidacji i niszczenia tych ktorzy nie pasuja
                                                      do wlasnych upodoban, wiecj on nawet nie moze sie pogodzic z tym ze
                                                      w ogole moga byc inne upodobania, dla niego wszyscy musza byc tacy
                                                      sami i grajacy i ogladajacy, a jak nie sa to trzeba ich zniszczyc,
                                                      odmawiac praw do zycia itd, wiecej tlumaczenia sobie gustow innych
                                                      wszystkim tylko nie tym co są.

                                                      jest to oczywisty brak tolerancji, szowinizm, nazizm, jak zwal tak
                                                      zwla, jeden typ - wysoki niebieskoki aryjczyk, a reszta do komory.
                                                      Do tego calkowite odpornosc i niereformowalnosc, Czy z kims takim
                                                      mozna prowadzic dyskusje.
                                                    • Gość: ignotus Re: Fibak mówi to co wypada powiedzieć IP: *.chello.pl 13.09.09, 10:11
                                                      ps i najgorsze ze wszystkiego, nazizm to przy tym maly pikus, w
                                                      koncu najwazniejsze w zyciu jest poczucie humoru

                                                      Niemozliwe do zniesienie obrzydliwe LIZUSOSTWO wobec wszystkich
                                                      korych lokuje po slusznej stronie, nawet jego niesamowite
                                                      samolubstwo i samochwalstwo nie moze sie z tym rownac, do tej pory
                                                      jeszcze nie spotkalem nikogo tak gleboko zakompleksionego.
                                                    • Gość: ignotus Re: Fibak mówi to co wypada powiedzieć IP: *.chello.pl 13.09.09, 11:04
                                                      a jakie jest zrodlo jego ciezkiej psychozy i czesci innych
                                                      forumowiczow. Wedlug mnie proste - ZWYKLA ZAWISC, w jego przypadku
                                                      chyba podwojna 1)wobec sukcesow sportowych i 2) zawisc typowa dla
                                                      wielu Polkow wobec sukcesow rodakow( wszystkie publiczne osoby
                                                      spotykaja sie W Polsce z zawiscia na forach, bez zadnego wyjatku)

                                                      Agnieszka tylko dlatego ze jako Polka odnosi sukcesy stala sie dla
                                                      niego antywzorem, i dlatego wszystko co soba prezentuje Agnieszka
                                                      automatycznie staje sie najgorsze, swoj wzor anty tenisisty stworzyl
                                                      wiec w oparciu o cechy Radwanskiej, nic dziwnego ze uwaa ja za
                                                      najgorsza tenisitke w historii i to sie juz nie zmieni, na fanatyzm
                                                      nie ma rady:), swoje rzekomo pozytywne wzory lokowal w tak skrajnie
                                                      roznych tenisistkach jak najpierw Schnyder pozniej Domachowska, ale
                                                      szybko sie zorientowal ze Schnyder nie pasuje jako antyteza dla
                                                      Radwanskiej, bo wielu widzialo wiele podobienstwo w ich grze, wiec
                                                      calkowicie zagial parola na Bogu ducha winna Domachowska, ona mu
                                                      najbrdziej pasuje bo jest Polka (myli trop), i z tego powodu ze jej
                                                      gra jak na razie nie daje wynikow, wiec z jego punktu widzenia jest
                                                      najlepsza:)!, bo tego samego by zyczyl wszystkim Polkom, o ile nie
                                                      wybralby sobie kogos dla zmylenia tropu:).

                                                      Oczywiscie kazdy tenisista sie nadaje na taki anty wzor (
                                                      Domachowska duzo bardziej niz Radwanska), gdyz KAZDY nie wylaczajac
                                                      nikogo ma wady i zalety, ma wady swoich zalet i zalety swoich wad,
                                                      wiec zawsze znajdzie sie uzasadnienie ze wlasnie on jest najgorszym
                                                      tenisista w historii, nie pomoze nawet ewentualne liderowanie w
                                                      rankingu:), i zawsze znajdzie sie krag wyznawcow, innych zawistnikow
                                                      sklonnych do wzajemnej adoracji, jak chocby nasze grono milusinskich
                                                      na forum ( arthurek, macius, minimum, piotrus itd)

                                                      wiec stal sie cud o zerowym prawdopodobienstwie pierwsza polska
                                                      tenisistka w erze open ktora awasnowala do czolowki, jest nie tylko
                                                      najgorsza polska tenisitka, ale najgorsza jaka kiedykolwiek grala w
                                                      tenisa, oczywiscie w fanatycznych oczach tenisisty i jego
                                                      wielbicieli:)
                                                    • Gość: Abdul Re: Fibak mówi to co wypada powiedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 18:36
                                                      Pojawiłem się na tym forum za tenisistą.
                                                      Nie zwykł mi odpowiadać na moje argumenty na forum onetu to przy okazji jakiegoś
                                                      wątku może tu odpowie :).
                                                    • Gość: tenisista a na które Ci nie odpowiedziałem. IP: *.chello.pl 23.09.09, 19:59
                                                      ja nie jestem Czesio - zawsze do usług. ale widzisz jaką mam moc przyciągania,
                                                      za mną przeszło tu już kilka osób gorzej że nie zapoznali się wcześniej z
                                                      panująca tu kulturą...

                                                      pozdrawiam

                                                    • Gość: john Re: a na które Ci nie odpowiedziałem. IP: *.chello.pl 05.10.09, 07:43
                                                      minimum ksywa maksimum, wariat, nazista ksywa tenisista, najglupszy
                                                      wiec robi za guru, z gruba ciosany ksywa MACIEJ, oszolom -
                                                      szowinista ksywa arthur, glupi piotrus( umnie ulozyc tylko jedno
                                                      glupie zdanie, dwa glupie zdania przekraczaja jego mozliwosci) ksywa
                                                      Piotr, to sa zwykle ludzkie scierwa, sorry ale tak jest przeciez
                                                      oczywista prawda, to sa ludzkie odchody, a przeciez g.. nawet kijem
                                                      sie nie tyka, oni zyja nienawiscia od rana do wieczora, zycza zle
                                                      innym i caly swoj czas, wszystkie dni, poswiecaja, aby wchodzic im w
                                                      szkody, co ich obchodzi to czy ktos spada czy awansuje skoro mu nie
                                                      kibicuja, w ogole nie powinno, gdyby byli normalni, ich to
                                                      interesowac.

                                                      czy czlowiek normalny zyje nienawisca? jasne ze nie, jest tyle
                                                      pieknych rzeczy ktore mozna robic, za kims a nie przeciw, za cos a
                                                      nie przeciwko, po prostu to sa zli i glupi ludzie i inni juz nie
                                                      beda, po co z nimi dyskutowac, jaki to ma sens?

                                                      jesli ktos nie gustuje w brunetkach i woli blondynki, to przeciez z
                                                      tego jeszcze nie wynika by mial przesladowac brunetki, chocby
                                                      dlatego ze inni wola brunetki a nie gustuja w blondynkach,

                                                      to samo dotyczy np. ofensorek i defensorek w sporcie, jedni
                                                      zdobywaja punkty w sposob bardziej inteligentny inni w mniej, i
                                                      bardzo dobrze ze sa rozni, ofensywa i defensywa wynika z natury, oba
                                                      style maja plusy i minusy, a za bledy jednych nikt normalny nie
                                                      obwinia drugich, defensorki beda grac defensywnie nawet gdy
                                                      ofensorki nie beda popelniac bledow, ich bledy ich spawa, a zwalanie
                                                      za nie winny na innych to zwyczajne sku...synstwo jest i basta,

                                                      a jesli ktos ma slabsze warunki fizyczne i ma trudniej to jego
                                                      osiagniecia sa tym bardziej cenne i , tylko ludzie podli i
                                                      doszczetnie glupi, moga miec pretensje ze ogrywa te z lepszymi
                                                      warunkami,

                                                      a oni do tego zyja nienawiscia glownie z powodu czyjes narodowosci ,
                                                      bo gdyby ten ktos mial obce nazwisko, to albo by go chwalili ( gdyz
                                                      nie patrzyliby na niego przez ciemne i brudne okulary) albo
                                                      zostawiliby go w spokoju, po prostu sa to ludzkie scierwa, ktore
                                                      ludzmi zwyczajnie byc nie potrafia i nigdy nie beda, bo to widac nie
                                                      lezy w ich naturze, a czy to wynika z glupoty czy ze zlych
                                                      sklonnosci to kogo to obchodzi, zlo to zlo
                                                    • Gość: tenisista [...] IP: 89.231.195.* 05.10.09, 17:41
                                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    Pełna wersja