beduinka program podróży 18.09.05, 17:22 Czerwiec 19. Warszawa - Lizbona 20. Lizbona - Faro 21. Faro - Sewilla 22. Sewilla – Kadyks - Algeciras - Tanger – nocny pociąg do Marakeszu 23. Marrakesz - Essaouira 24. Essaouira 25. Essaouira 26. Essaouira - Ait ??? - Essaouira 27. Essaouira – Agadir - Bensergao 28. Bensergao 29. Bensergao – Agadir - Bensergao 30. Bensergao – Inezgane - Taroudannt Lipiec 1. Taroudannt – Tioute - Taroudannt 2. Taroudannt - Marrakech 3. Marrakech 4. Marrakech 5. Marrakech 6. Marrakech – Inezgane – Agadir - Inezgane 7. Inezgane – Agadir - Inezgane 8. Inezgane – Agadir - Inezgane 9. Inezgane – Agadir - Inezgane 10. Inezgane – Agadir - Inezgane 11. Inezgane 12. Inezgane – Agadir - Inezgane 13. Inezgane – Agadir - Safi 14. Safi 15. Safi – Lalla Fatna - Safi 16. Safi 17. Safi 18. Safi 19. Safi 20. Safi - Casablanca 21. Casablanca 22. Casablanca 23. Casablanca 24. Casablanca - Rabat 25. Rabat 26. Rabat 27. Rabat – Sale - Rabat 28. Rabat – Plage de Nations 29. Rabat 30. Rabat – Sidi Tayyib - Rabat 31. Rabat Sierpień 1. Rabat 2. Rabat – Kenitra - Meknes 3. Meknes 4. Meknes – Moulay Idris – Volubilis – Moulay Idris - Volubilis 5. Volubilis – Meknes – Sidi Yahya – Kenitra - Fes 6. Fes 7. Fes 8. Fes 9. Fes 10. Fes – Beni Mellal 11. Beni Mellal – Marrakesz - Safi 12. Safi 13. Safi 14. Safi 15. Safi - Inezgane 16. Inezgane – Aourir - Inezgane 17. Inezgane 18. Inezgane - Ourzazate 19. Ourzazate 20. Ourzazate – Ait Benhaddou - Ourzazate 21. Ourzazate – Skoura - Ourzazate 22. Ourzazate - Tinghir 23. Tinghir – Todra Gorge - Tinghir 24. Tinghir 25. Tinghir - Imilchil 26. Imilchil 27. Imilchil 28. Imilchil 29. Imilchil – Khenifra -Tighsalin 30. Tighsalin – Khenifra -Tighsalin 31. Tighsalin – Khenifra – jezioro Agelman - Khenifra - Tighsalin Wrzesień 1. Tighsalin 2. Tighsalin – Khenifra – Ifrene - Imouzer Marmusha 3. Imouzer Marmusha 4. Imouzer Marmusha – Sefrou – Meknes - Rabat 5. Rabat 6. Rabat - Chefchauen 7. Chefchauen 8. Chefchauen - Tetuan 9. Tetuan 10. Tetuan - Tanger 11. Tanger – Cap Spartel - Tanger 12. Tanger – Tarifa - Sewilla 13. Sewilla - Lizbona 14. Lizbona 15. Lizbona - Warszawa Odpowiedz Link
gajasirocco Re: program podróży 18.09.05, 18:21 Oj, długa ta lista- jestem pod wrażeniem! Odpowiedz Link
beduinka festiwale 18.09.05, 19:17 Tegoroczne lato w Maroku obfitowało w liczne festiwale. Ja uczestniczyłam w następujących festiwalach: 1. Le Festival Gnaoua et Musiques du Monde / Gnawa and World Music Festival / Essaouira / www.festival-gnaoua.co.ma/ 2. Festival National des Arts Populaires المهرجان الوطني للفنون الشعبية / Marrakesz / www.festivalmarrakech.com/ - obecnie pod tym adresem znajduje się już program innego festiwalu (filmowego) 3. Festival D’Agadir Timitar مهرجان اكادير تميتار / Agadir / www.festivaltimitar.com/ 4. Festival International de Safi et El Jadida / Safi & El Jadida / www.safi-eljadida-festival.com/ 5. Festival de Casablanca مهرجان الدار البيضاء / Casablanca / www.festivaldecasablanca.ma/ 6. Festival de Rabat مهرجان الرباط / Rabat / www.festivalderabat.ma/ 7. Festival International de Volubilis المهرجان الدولي وليلي / Volubilis 8. El Aita Festival / Safi 9. Festival de musique des cimes مهرجان موسيقى الاعالي / Imilchil / www.imilchil-musiquedescimes.ma/ 10. Premieres Rencontres Internationales Autor des Chants et de la Poesie de la Resistance اللقاء الدولي الاول حول اغاني وشعر المقاومة / Imouzzer Marmoucha Odpowiedz Link
beduinka noclegi 26.09.05, 00:47 Moje noclegi w Maroku 1) jedna noc w wagonie sypialnym pociągu Tanger - Marrakesz 2) 4 noce w Essaouira - przyjechałam w czasie festiwalu muzyki Gnawa i wszystkie hotele były zajęte. Wynajęłam pokój od jednej kobitki na starym mieście. Płaciłam 100 dh za noc - drogo, ale w czasie festiwalu było więcej chętnych na pokoje niż pokoi, więc hotelarze i inni wynajmujący pokoje mogli dyktować ceny. Ale dom znajdował się bardzo blisko festiwalu (co miało swoje dobre i złe strony - w każdej chwili mogłam z festiwalu wyskoczyć sobie do domku, nawet na przerwę między grupami; młodzież bawiła się na ulicach medyny do rana i to pod moimi oknami, ale mi to w ogóle nie przeszkadzało); prysznic stanowiło wiadro wypełnione wodą i drugie mniejsze naczynie, którym się nabierało wodę i się polewało; poza czasem festiwalu - ceny niższe... jeśli ktoś będzie potrzebował - to mogę podać nr tel. do tej pani 3) Agadir - 3 noce u marokańskiej rodziny 4) 2 noce w Taroudannt u marokańskiej rodziny 5) 3 noce u znajomego w Marakeszu 6) 1 noc w Marakeszu w Hotelu Salam na starym mieście, bliziutko Jemaa el Fna. Za pokój jednoosobowy płaciłam 50 dh. Pokój malutki, ale czysty. Okienko wychodzące jedynie na wewnętrzny dziedziniec. W pokoju umywalka, prysznic na krytarzu. Miła obsługa. 7) 7 nocy u marokańskiej rodziny w Inezgane 7) 3 noce w Safi w Hotelu Majestic. 55 dh za noc (w cenie ciepły prysznic). Tuż za murami starego miasta, w pobliżu Qasr al-Bahr, czyli nadmorskiego zamku. Przyjemny hotel, obsługa bardzo uczynna. Pokój przestronny, umywalka, prysznic na korytarzu. Polecam 8) 4 noce u marokańśkiej rodziny w Safi 9) 4 noce w Casablance w Hotelu Galia na ulicy Ibn Battuta w pobliżu Central Market, tuż obok Hotelu Lincoln. Niedaleko ulicy Muhammada V. Pokój jednoosobowy za 150 dh. Hotel jest nowiutki, wszystko aż się błyszczy. Bardzo dbają o czystość. Toalety europejskie, papier toaletowy, mydełka, szamponiki i bardzo przyjemna obsługa. Polecam 10) 2 noce u jednej marokańskiej rodziny 11) 7 nocy u innej marokańskiej rodziny 12) 1 noc w Hotelu Majestic w Meknes za 120 dh. Tuż obok dworca kolejowego, ale daleko od medyny. Hotel przyjemny, miła obsługa. W cenie pokoju jest śniadanie. Prysznic na korytarzu, toalety europejskie. 13) 1 noc w Hotelu Regina na starym mieście. Hotel brudny i niestety doszłam do wniosku później, że funkcjonuje też jako burdel. W każdym razie recepcjonista chciał zostać moim przyjacielem na noc. Nie chcial mnie zostawic w spokoju. Co chwila pukal do drzwi. Proponowal inny pokoj - okazalo sie, ze sa w hotelu puste pokoje, pomimo, ze pierwotnie mowiono mi, ze jest komplet. W koncu zaczal mi sie pakowac do pokoju - nie moglam sie go pozbyc. W koncu sie udalo. Balam sie nawet wyjsc do lazienki, by wziasc prysznic. W nocy, co chwila przychodzil pukac do moich drzwi. "Przyjemność" ta kosztowała 60 dh. 14) jedna noc u marokańskiej rodziny w Volubilis 15) jedna noc u znajomych w Fezie 16) jedna noc w Hotelu Royal w Fezie za 90 dh. Pokój był duży, z łazienką (ciepła woda!). Toalety (europ.) na korytarzu. Sympatyczna obsługa. Hotel w Ville Nouville. W medynie wszystkie hotele zajęte. 17) 3 noce u rodziny marokańskiej mieszkającej w tradycyjnym domu w medynie w Fezie 18) noc w autobusie z Fezu do Beni Mellal i Marrakeszu 19) 3 noce u marokańskiej rodziny w Safi 20) 1 noc w Hotelu LHonour w Safi za 40 dh za noc. Rodzinna atmosfera, czysto, ciepły prysznic. na terenie medyny 21) 3 noce u rodziny w Inezgane 22) noc w autobusie z Inezgane do Ourzazate 23) 3 noce u rodziny w Ourzazate 24) 3 noce u rodziny w wioseczce w pobliżu Tinghiru 25) 2 noce w sklepiku z pamiątkami w Imilchil. Do Imilchil przyjechałam w czasie festiwalu i okazało się, że wszystkie hotele są zajęte. Jeden z sklepikarzy przyjął więc wszystkich bezdomnych turystów (ZA DARMO) do siebie do sklepiku :)) 26) 2 noce w Hotelu Todra w Imilchil - bez elektryczności, bez bieżącej wody (w całym miasteczku nie ma elektryczności, tylko w niektórych miejscach są osobne generatory), natomiast obsługa bardzo sympatyczna, czyściutka pachnąca pościel, piękne wielkie drewniane łóżko, świeczka i zapałki służące za oświetlenie. Nocowałam tam na koszt organizatorów Festival de musique des Cimes 27) 4 noce w Tighsalin u marokańskiej rodziny 28) w noce w Imouzer Marmusha w hotelu na koszt organizatorów festiwalu Des Chants et de la Poesie de la Resistance 29) 2 noce u znajomego w Rabacie 30) 2 noce u rodziny marokańskiej w Chefchauen 31) 2 noce u rodziny hawajsko-marokańskiej w Tetuanie 32) 2 noce u sióstr-piosenkarek w Tangerze w czasie swojego pobytu sporadycznie korzystałam z hoteli, a większość nocy spędziłam w domach marokańskich. Natomiast polecam wam korzystanie z tej wyszukiwarki hoteli w maroku - www.triotours.com/faq/ma/hotel-search.htm Odpowiedz Link
mirmilek Re: noclegi 27.01.08, 11:46 Przypomnial mi sie hotel Regina z Meknesu ;) Faktycznie syf nieprzecietny, ale my bylismy w kilka osob, wiec nas nikt nie nagabywal :) W tym roku planuje miesieczna wycieczke warszawa-liban-syria- jordania-egipt-warszawa. Bilet w czeskich liniach juz zarezerwowany :) Odpowiedz Link
aisza5 Do mirmilek: czy Twoja wyprawa doszła do skutku? 24.01.09, 14:49 mirmilek napisał: > Przypomnial mi sie hotel Regina z Meknesu ;) Faktycznie syf > nieprzecietny, ale my bylismy w kilka osob, wiec nas nikt nie > nagabywal :) > > W tym roku planuje miesieczna wycieczke warszawa-liban-syria- > jordania-egipt-warszawa. Bilet w czeskich liniach juz > zarezerwowany :) > - i jak tam Twoja wyprawa, zdaj nam relację, bo to przezcież nasze ukochane rejony! > > Odpowiedz Link
gajasirocco Re: włóczega po Maroku - podsumowanie 22.09.06, 16:56 Podciągam info dla Radka (bohemisty), który wkrótce ruszy na podbój tego pieknego kraju! Odpowiedz Link
beduinka kilka moich zdjęć z Maroka 26.01.07, 23:42 kilka moich zdjęć z Maroka picasaweb.google.co.uk/beduinka Odpowiedz Link
aisza5 Wróciłam zauroczona- zafascynowana AMAZIGH-polecam 11.02.09, 12:07 picasaweb.google.co.uk/bpsirocco/MAROKO# -wrzucam link do świeżej galerii oraz trochę info o AMAZIGH: "Berberowie - nieustannie na drodze do wolności „Amazigh”, czyli „wolny człowiek”. Tak własnie wolą być nazywani Berberowie będący rdzenną ludnością północnej Afryki i Sahary. Wokół historii tego ludu unosi się istna mgła tajemniczości. Osiedlili się w górach i na pustyni parę tysięcy lat przed arabskim podbojem, który w VII wieku narzucił na te tereny islam. Dziś jest ich około 25 mln. Przez wieki dyskryminowani wciąż walczą o zachowanie godności i uzyskanie większych praw nieraz popadając przez to w krwawe konflikty z rządem. Sytuacja Berberów w Maroku Maroko to najbardziej berberyjski region Afryki północnej i to właśnie tam, Berberowie są najbardziej dyskryminowani. Do berberyjskiego pochodzenia przyznaje się 60 procent mieszkańców, a około 40 procent posługuje się dialektem berberyjskim. Mimo tego konstytucja Maroka nic nie mówi o Berberach, a za język urzędowy uznaje tylko arabski. Rdzenna ludność zamieszująca dzisiejsze tereny Maroka przez kilkanaście wieków rządziła w górach Atlasu Wysokiego, nie ulegając panującym w równinach sułtanom. Ostre dążenia Berberów do utrzymania własnej tożsamości kulturowej przyczyniły się do opuszczenia Maroka przez Francuzów w 1956 roku. Po odzyskaniu przez to państwo niepodległości, Berberowie walczyli o równouprawnienie ich kultury przez marokański rząd. W miastach dochodziło do licznych protestów, potajemnie nauczano też języka tamazight. W latach 90, w czasie panowania Hasana II, Berberowie uzyskali prawo do nadawania wiadomości we własnym języku w publicznym kanale telewizji. Założono także berberyjskie towarzystwa kulturalne. Lud ten nadal był jednak zaniedbywany przez arabski rząd. Na wsi szerzyło się ubóstwo, władze nie uznawaly prawa do odrębności etnicznej. Przełomem był rok 2003, kiedy rząd zgodził się na kształcenie języka berberskiego w około 15 procentach szkół podstawowych. Jednak najważniejszą kwestią dla Berberów pozostaje wciąż prawne uznanie narodu i języka tamazight w konstytucji państwowej. Bardzo trudna sytuacja ekonomiczna zmusiła wielu Berberów do upuszczenia gór Atlasu Wielkiego w poszukiwaniu lepszych warunków życia. Tysiące z nich żyje dziś w biedzie na przedmieściach wielkich miast. Wszystkim pozostała jednak godność „Amazigh”, czyli wolnych ludzi." Odpowiedz Link
aisza5 Wrzucam opis wyprawy Grzesków...warto poczytać 08.02.10, 11:42 pepe.blox.pl/2009/03/Amazigh-Marocco-inne-niz-znane.html Wyprawa rozpoczynała się od Malagi w Hiszpanii, następnie promem do Mellili (hiszpańskiej enklawy w Maroko), w końcu ponad 1000 km przez góry Atlas i tereny Berberów, aż do Marrakeszu. Ale zacznijmy od Malagi. W zabytkowych uliczkach starego miasta, obejrzeliśmy kolorową procesję, w prawdziwie starym stylu. Niesione były wystawne, olbrzymie ołtarze, białe kaptury na głowach, orkiestra dęta... My zaś, słuchaliśmy rytmów flamenco-arabe - oryginalnej fuzji rytmów Andaluzji z arabską melodyką. Hossam Ramzy i Jose Luis Monton w muzycznym projekcie Flamenco Arabe 2 (2006), połączyli ogniste flamenco z pulsującymi dźwiękami arabskiej orkiestry. Hossam Ramzy, to znakomity, egipski instrumentalista, światowej klasy wirtuoz arabskiej tabli. Wraz ze swoją grupą muzyków, specjalizują się w wykonywaniu tradycyjnej muzyki arabskiej i północno- afrykańskiej, ale również uczestniczą w wielu projektach znanych artystów, takich jak Peter Gabriel, Chick Corea, Rachid Taha, czy Gypsy Kings. To właśnie Ramzy ze swoimi muzykami, nagrał wspólny z Robertem Plantem i Jimmy Page'm (Led Zeppelin), genialny album No Quarter - Unledded (1994). Jose Luis Monton - porywający gitarzysta flamenco, solista odkrywający wspólne, muzyczne korzenie dawnej Hiszpanii i Bliskiego Wschodu. Wynikiem spotkania tych dwóch artystów jest niekiedy porywające, niekiedy zniewalające i romantyczne skrzyżowanie hiszpańskich i arabskich dźwięków, śpiewu i tańca. To muzyka sięgająca głęboko w historię. Słuchając jej odbywamy niezwykłą podróż wraz z plemionami średniowiecznych nomadów. Wędrówkę, która spowodowała narodziny wspaniałych stylów muzycznych, łączących w sobie dawną kulturę Maurów z północnoafrykańskimi smaczkami (popularny, ludowy styl Shaabi), namiętne flamenco z egipską tablą, palmas (klaskanie) z arabskimi oud i nay; gitarę ze skrzypcami i qanun. Słychać silne wpływy kultur krajów arabskich, polirytmicznych stylów beduinów z pustyni, dźwięków afrykańskich i hinduskich. W projekcie Flamenco Arabe 2, poza liderami, udział wzięli też znakomici muzycy, m.in. Maria Toledo (wokal), Aziz Jorge (skrzypce), Mohammed Fouda (nay), Mohammed Naiem i Saber Abdel Sattar (qanun), Hazem Shaheen (oud). Atlas to najwyższe pasmo górskie w Afryce. Rozciąga się na przestrzeni ponad 2000 km, od wybrzeży Oceanu Atlantyckiego po Zatokę Gabes na Morzu Śródziemnym. Górskie drogi, które musieli pokonać rowerzyści, prowadziły przez wysokie przełęcze powyżej 2000 m. Ich trasa w nieznane wiodła poprzez rozległe, kamieniste pustkowie. Wokół suche koryta rzek i potoków, sporo niewielkich domostw. Gdzieniegdzie widać wschodzące zborze, porastające poletka siłą wydarte kamienistej pustyni. W napotykanych, zielonych oazach, rosną oliwne gaje i palmy. To kraina Berberów, potomków średniowiecznych Maurów. ... Odpowiedz Link
aisza5 Różne filmiki z podróży po Maroku 06.02.11, 12:04 skarby-swiata.pl/maroko-wczasy-zabytki/ Odpowiedz Link