Dodaj do ulubionych

włóczega po Maroku - podsumowanie

18.09.05, 17:13
Obserwuj wątek
    • beduinka program podróży 18.09.05, 17:22
      Czerwiec
      19. Warszawa - Lizbona
      20. Lizbona - Faro
      21. Faro - Sewilla
      22. Sewilla – Kadyks - Algeciras - Tanger – nocny pociąg do Marakeszu
      23. Marrakesz - Essaouira
      24. Essaouira
      25. Essaouira
      26. Essaouira - Ait ??? - Essaouira
      27. Essaouira – Agadir - Bensergao
      28. Bensergao
      29. Bensergao – Agadir - Bensergao
      30. Bensergao – Inezgane - Taroudannt
      Lipiec
      1. Taroudannt – Tioute - Taroudannt
      2. Taroudannt - Marrakech
      3. Marrakech
      4. Marrakech
      5. Marrakech
      6. Marrakech – Inezgane – Agadir - Inezgane
      7. Inezgane – Agadir - Inezgane
      8. Inezgane – Agadir - Inezgane
      9. Inezgane – Agadir - Inezgane
      10. Inezgane – Agadir - Inezgane
      11. Inezgane
      12. Inezgane – Agadir - Inezgane
      13. Inezgane – Agadir - Safi
      14. Safi
      15. Safi – Lalla Fatna - Safi
      16. Safi
      17. Safi
      18. Safi
      19. Safi
      20. Safi - Casablanca
      21. Casablanca
      22. Casablanca
      23. Casablanca
      24. Casablanca - Rabat
      25. Rabat
      26. Rabat
      27. Rabat – Sale - Rabat
      28. Rabat – Plage de Nations
      29. Rabat
      30. Rabat – Sidi Tayyib - Rabat
      31. Rabat
      Sierpień
      1. Rabat
      2. Rabat – Kenitra - Meknes
      3. Meknes
      4. Meknes – Moulay Idris – Volubilis – Moulay Idris - Volubilis
      5. Volubilis – Meknes – Sidi Yahya – Kenitra - Fes
      6. Fes
      7. Fes
      8. Fes
      9. Fes
      10. Fes – Beni Mellal
      11. Beni Mellal – Marrakesz - Safi
      12. Safi
      13. Safi
      14. Safi
      15. Safi - Inezgane
      16. Inezgane – Aourir - Inezgane
      17. Inezgane
      18. Inezgane - Ourzazate
      19. Ourzazate
      20. Ourzazate – Ait Benhaddou - Ourzazate
      21. Ourzazate – Skoura - Ourzazate
      22. Ourzazate - Tinghir
      23. Tinghir – Todra Gorge - Tinghir
      24. Tinghir
      25. Tinghir - Imilchil
      26. Imilchil
      27. Imilchil
      28. Imilchil
      29. Imilchil – Khenifra -Tighsalin
      30. Tighsalin – Khenifra -Tighsalin
      31. Tighsalin – Khenifra – jezioro Agelman - Khenifra - Tighsalin
      Wrzesień
      1. Tighsalin
      2. Tighsalin – Khenifra – Ifrene - Imouzer Marmusha
      3. Imouzer Marmusha
      4. Imouzer Marmusha – Sefrou – Meknes - Rabat
      5. Rabat
      6. Rabat - Chefchauen
      7. Chefchauen
      8. Chefchauen - Tetuan
      9. Tetuan
      10. Tetuan - Tanger
      11. Tanger – Cap Spartel - Tanger
      12. Tanger – Tarifa - Sewilla
      13. Sewilla - Lizbona
      14. Lizbona
      15. Lizbona - Warszawa
      • gajasirocco Re: program podróży 18.09.05, 18:21
        Oj, długa ta lista- jestem pod wrażeniem!
    • beduinka festiwale 18.09.05, 19:17
      Tegoroczne lato w Maroku obfitowało w liczne festiwale. Ja uczestniczyłam w
      następujących festiwalach:


      1. Le Festival Gnaoua et Musiques du Monde / Gnawa and World Music Festival /
      Essaouira / www.festival-gnaoua.co.ma/

      2. Festival National des Arts Populaires المهرجان الوطني للفنون
      الشعبية / Marrakesz / www.festivalmarrakech.com/ - obecnie pod tym
      adresem znajduje się już program innego festiwalu (filmowego)

      3. Festival D’Agadir Timitar مهرجان اكادير تميتار / Agadir /
      www.festivaltimitar.com/
      4. Festival International de Safi et El Jadida / Safi & El Jadida /
      www.safi-eljadida-festival.com/
      5. Festival de Casablanca مهرجان الدار البيضاء / Casablanca /
      www.festivaldecasablanca.ma/
      6. Festival de Rabat مهرجان الرباط / Rabat / www.festivalderabat.ma/

      7. Festival International de Volubilis المهرجان الدولي وليلي / Volubilis

      8. El Aita Festival / Safi

      9. Festival de musique des cimes مهرجان موسيقى الاعالي / Imilchil /
      www.imilchil-musiquedescimes.ma/
      10. Premieres Rencontres Internationales Autor des Chants et de la
      Poesie de la Resistance اللقاء الدولي الاول حول اغاني وشعر المقاومة / Imouzzer
      Marmoucha

    • beduinka noclegi 26.09.05, 00:47
      Moje noclegi w Maroku

      1) jedna noc w wagonie sypialnym pociągu Tanger - Marrakesz

      2) 4 noce w Essaouira - przyjechałam w czasie festiwalu muzyki Gnawa i
      wszystkie hotele były zajęte. Wynajęłam pokój od jednej kobitki na starym
      mieście. Płaciłam 100 dh za noc - drogo, ale w czasie festiwalu było więcej
      chętnych na pokoje niż pokoi, więc hotelarze i inni wynajmujący pokoje mogli
      dyktować ceny. Ale dom znajdował się bardzo blisko festiwalu (co miało swoje
      dobre i złe strony - w każdej chwili mogłam z festiwalu wyskoczyć sobie do
      domku, nawet na przerwę między grupami; młodzież bawiła się na ulicach medyny
      do rana i to pod moimi oknami, ale mi to w ogóle nie przeszkadzało); prysznic
      stanowiło wiadro wypełnione wodą i drugie mniejsze naczynie, którym się
      nabierało wodę i się polewało; poza czasem festiwalu - ceny niższe... jeśli
      ktoś będzie potrzebował - to mogę podać nr tel. do tej pani

      3) Agadir - 3 noce u marokańskiej rodziny

      4) 2 noce w Taroudannt u marokańskiej rodziny

      5) 3 noce u znajomego w Marakeszu

      6) 1 noc w Marakeszu w Hotelu Salam na starym mieście, bliziutko Jemaa el Fna.
      Za pokój jednoosobowy płaciłam 50 dh. Pokój malutki, ale czysty. Okienko
      wychodzące jedynie na wewnętrzny dziedziniec. W pokoju umywalka, prysznic na
      krytarzu. Miła obsługa.

      7) 7 nocy u marokańskiej rodziny w Inezgane

      7) 3 noce w Safi w Hotelu Majestic. 55 dh za noc (w cenie ciepły prysznic). Tuż
      za murami starego miasta, w pobliżu Qasr al-Bahr, czyli nadmorskiego zamku.
      Przyjemny hotel, obsługa bardzo uczynna. Pokój przestronny, umywalka, prysznic
      na korytarzu. Polecam

      8) 4 noce u marokańśkiej rodziny w Safi

      9) 4 noce w Casablance w Hotelu Galia na ulicy Ibn Battuta w pobliżu Central
      Market, tuż obok Hotelu Lincoln. Niedaleko ulicy Muhammada V. Pokój
      jednoosobowy za 150 dh. Hotel jest nowiutki, wszystko aż się błyszczy. Bardzo
      dbają o czystość. Toalety europejskie, papier toaletowy, mydełka, szamponiki i
      bardzo przyjemna obsługa. Polecam

      10) 2 noce u jednej marokańskiej rodziny

      11) 7 nocy u innej marokańskiej rodziny

      12) 1 noc w Hotelu Majestic w Meknes za 120 dh. Tuż obok dworca kolejowego, ale
      daleko od medyny. Hotel przyjemny, miła obsługa. W cenie pokoju jest śniadanie.
      Prysznic na korytarzu, toalety europejskie.

      13) 1 noc w Hotelu Regina na starym mieście. Hotel brudny i niestety doszłam do
      wniosku później, że funkcjonuje też jako burdel. W każdym razie recepcjonista
      chciał zostać moim przyjacielem na noc. Nie chcial mnie zostawic w spokoju. Co
      chwila pukal do drzwi. Proponowal inny pokoj - okazalo sie, ze sa w hotelu
      puste pokoje, pomimo, ze pierwotnie mowiono mi, ze jest komplet. W koncu zaczal
      mi sie pakowac do pokoju - nie moglam sie go pozbyc. W koncu sie udalo. Balam
      sie nawet wyjsc do lazienki, by wziasc prysznic. W nocy, co chwila przychodzil
      pukac do moich drzwi. "Przyjemność" ta kosztowała 60 dh.

      14) jedna noc u marokańskiej rodziny w Volubilis

      15) jedna noc u znajomych w Fezie

      16) jedna noc w Hotelu Royal w Fezie za 90 dh. Pokój był duży, z łazienką
      (ciepła woda!). Toalety (europ.) na korytarzu. Sympatyczna obsługa. Hotel w
      Ville Nouville. W medynie wszystkie hotele zajęte.

      17) 3 noce u rodziny marokańskiej mieszkającej w tradycyjnym domu w medynie w
      Fezie

      18) noc w autobusie z Fezu do Beni Mellal i Marrakeszu

      19) 3 noce u marokańskiej rodziny w Safi

      20) 1 noc w Hotelu LHonour w Safi za 40 dh za noc. Rodzinna atmosfera, czysto,
      ciepły prysznic. na terenie medyny

      21) 3 noce u rodziny w Inezgane

      22) noc w autobusie z Inezgane do Ourzazate

      23) 3 noce u rodziny w Ourzazate

      24) 3 noce u rodziny w wioseczce w pobliżu Tinghiru

      25) 2 noce w sklepiku z pamiątkami w Imilchil. Do Imilchil przyjechałam w
      czasie festiwalu i okazało się, że wszystkie hotele są zajęte. Jeden z
      sklepikarzy przyjął więc wszystkich bezdomnych turystów (ZA DARMO) do siebie do
      sklepiku :))

      26) 2 noce w Hotelu Todra w Imilchil - bez elektryczności, bez bieżącej wody (w
      całym miasteczku nie ma elektryczności, tylko w niektórych miejscach są osobne
      generatory), natomiast obsługa bardzo sympatyczna, czyściutka pachnąca pościel,
      piękne wielkie drewniane łóżko, świeczka i zapałki służące za oświetlenie.
      Nocowałam tam na koszt organizatorów Festival de musique des Cimes

      27) 4 noce w Tighsalin u marokańskiej rodziny

      28) w noce w Imouzer Marmusha w hotelu na koszt organizatorów festiwalu Des
      Chants et de la Poesie de la Resistance

      29) 2 noce u znajomego w Rabacie

      30) 2 noce u rodziny marokańskiej w Chefchauen

      31) 2 noce u rodziny hawajsko-marokańskiej w Tetuanie

      32) 2 noce u sióstr-piosenkarek w Tangerze

      w czasie swojego pobytu sporadycznie korzystałam z hoteli, a większość nocy
      spędziłam w domach marokańskich. Natomiast polecam wam korzystanie z tej
      wyszukiwarki hoteli w maroku -
      www.triotours.com/faq/ma/hotel-search.htm
      • mirmilek Re: noclegi 27.01.08, 11:46
        Przypomnial mi sie hotel Regina z Meknesu ;) Faktycznie syf
        nieprzecietny, ale my bylismy w kilka osob, wiec nas nikt nie
        nagabywal :)

        W tym roku planuje miesieczna wycieczke warszawa-liban-syria-
        jordania-egipt-warszawa. Bilet w czeskich liniach juz
        zarezerwowany :)
        • aisza5 Do mirmilek: czy Twoja wyprawa doszła do skutku? 24.01.09, 14:49
          mirmilek napisał:

          > Przypomnial mi sie hotel Regina z Meknesu ;) Faktycznie syf
          > nieprzecietny, ale my bylismy w kilka osob, wiec nas nikt nie
          > nagabywal :)
          >
          > W tym roku planuje miesieczna wycieczke warszawa-liban-syria-
          > jordania-egipt-warszawa. Bilet w czeskich liniach juz
          > zarezerwowany :)
          > - i jak tam Twoja wyprawa, zdaj nam relację, bo to przezcież nasze
          ukochane rejony!
          >
          >
    • gajasirocco Re: włóczega po Maroku - podsumowanie 22.09.06, 16:56
      Podciągam info dla Radka (bohemisty), który wkrótce ruszy na podbój tego
      pieknego kraju!
    • beduinka kilka moich zdjęć z Maroka 26.01.07, 23:42
      kilka moich zdjęć z Maroka

      picasaweb.google.co.uk/beduinka
    • aisza5 Wróciłam zauroczona- zafascynowana AMAZIGH-polecam 11.02.09, 12:07
      picasaweb.google.co.uk/bpsirocco/MAROKO#
      -wrzucam link do świeżej galerii oraz trochę info o AMAZIGH:

      "Berberowie - nieustannie na drodze do wolności

      „Amazigh”, czyli „wolny człowiek”. Tak własnie wolą być nazywani
      Berberowie będący rdzenną ludnością północnej Afryki i Sahary. Wokół
      historii tego ludu unosi się istna mgła tajemniczości. Osiedlili się
      w górach i na pustyni parę tysięcy lat przed arabskim podbojem,
      który w VII wieku narzucił na te tereny islam. Dziś jest ich około
      25 mln. Przez wieki dyskryminowani wciąż walczą o zachowanie
      godności i uzyskanie większych praw nieraz popadając przez to w
      krwawe konflikty z rządem.

      Sytuacja Berberów w Maroku


      Maroko to najbardziej berberyjski region Afryki północnej i to
      właśnie tam, Berberowie są najbardziej dyskryminowani. Do
      berberyjskiego pochodzenia przyznaje się 60 procent mieszkańców, a
      około 40 procent posługuje się dialektem berberyjskim. Mimo tego
      konstytucja Maroka nic nie mówi o Berberach, a za język urzędowy
      uznaje tylko arabski. Rdzenna ludność zamieszująca dzisiejsze tereny
      Maroka przez kilkanaście wieków rządziła w górach Atlasu Wysokiego,
      nie ulegając panującym w równinach sułtanom. Ostre dążenia Berberów
      do utrzymania własnej tożsamości kulturowej przyczyniły się do
      opuszczenia Maroka przez Francuzów w 1956 roku. Po odzyskaniu przez
      to państwo niepodległości, Berberowie walczyli o równouprawnienie
      ich kultury przez marokański rząd. W miastach dochodziło do licznych
      protestów, potajemnie nauczano też języka tamazight. W latach 90, w
      czasie panowania Hasana II, Berberowie uzyskali prawo do nadawania
      wiadomości we własnym języku w publicznym kanale telewizji. Założono
      także berberyjskie towarzystwa kulturalne. Lud ten nadal był jednak
      zaniedbywany przez arabski rząd. Na wsi szerzyło się ubóstwo, władze
      nie uznawaly prawa do odrębności etnicznej. Przełomem był rok 2003,
      kiedy rząd zgodził się na kształcenie języka berberskiego w około 15
      procentach szkół podstawowych. Jednak najważniejszą kwestią dla
      Berberów pozostaje wciąż prawne uznanie narodu i języka tamazight w
      konstytucji państwowej.
      Bardzo trudna sytuacja ekonomiczna zmusiła wielu Berberów do
      upuszczenia gór Atlasu Wielkiego w poszukiwaniu lepszych warunków
      życia. Tysiące z nich żyje dziś w biedzie na przedmieściach wielkich
      miast. Wszystkim pozostała jednak godność „Amazigh”, czyli wolnych
      ludzi."


      • aisza5 Wrzucam opis wyprawy Grzesków...warto poczytać 08.02.10, 11:42
        pepe.blox.pl/2009/03/Amazigh-Marocco-inne-niz-znane.html
        Wyprawa rozpoczynała się od Malagi w Hiszpanii, następnie promem do
        Mellili (hiszpańskiej enklawy w Maroko), w końcu ponad 1000 km przez
        góry Atlas i tereny Berberów, aż do Marrakeszu. Ale zacznijmy od
        Malagi. W zabytkowych uliczkach starego miasta, obejrzeliśmy
        kolorową procesję, w prawdziwie starym stylu. Niesione były
        wystawne, olbrzymie ołtarze, białe kaptury na głowach, orkiestra
        dęta... My zaś, słuchaliśmy rytmów flamenco-arabe - oryginalnej
        fuzji rytmów Andaluzji z arabską melodyką. Hossam Ramzy i Jose Luis
        Monton w muzycznym projekcie Flamenco Arabe 2 (2006), połączyli
        ogniste flamenco z pulsującymi dźwiękami arabskiej orkiestry. Hossam
        Ramzy, to znakomity, egipski instrumentalista, światowej klasy
        wirtuoz arabskiej tabli. Wraz ze swoją grupą muzyków, specjalizują
        się w wykonywaniu tradycyjnej muzyki arabskiej i północno-
        afrykańskiej, ale również uczestniczą w wielu projektach znanych
        artystów, takich jak Peter Gabriel, Chick Corea, Rachid Taha, czy
        Gypsy Kings. To właśnie Ramzy ze swoimi muzykami, nagrał wspólny z
        Robertem Plantem i Jimmy Page'm (Led Zeppelin), genialny album No
        Quarter - Unledded (1994). Jose Luis Monton - porywający gitarzysta
        flamenco, solista odkrywający wspólne, muzyczne korzenie dawnej
        Hiszpanii i Bliskiego Wschodu. Wynikiem spotkania tych dwóch
        artystów jest niekiedy porywające, niekiedy zniewalające i
        romantyczne skrzyżowanie hiszpańskich i arabskich dźwięków, śpiewu i
        tańca. To muzyka sięgająca głęboko w historię. Słuchając jej
        odbywamy niezwykłą podróż wraz z plemionami średniowiecznych
        nomadów. Wędrówkę, która spowodowała narodziny wspaniałych stylów
        muzycznych, łączących w sobie dawną kulturę Maurów z
        północnoafrykańskimi smaczkami (popularny, ludowy styl Shaabi),
        namiętne flamenco z egipską tablą, palmas (klaskanie) z arabskimi
        oud i nay; gitarę ze skrzypcami i qanun. Słychać silne wpływy kultur
        krajów arabskich, polirytmicznych stylów beduinów z pustyni,
        dźwięków afrykańskich i hinduskich. W projekcie Flamenco Arabe 2,
        poza liderami, udział wzięli też znakomici muzycy, m.in. Maria
        Toledo (wokal), Aziz Jorge (skrzypce), Mohammed Fouda (nay),
        Mohammed Naiem i Saber Abdel Sattar (qanun), Hazem Shaheen (oud).

        Atlas to najwyższe pasmo górskie w Afryce. Rozciąga się na
        przestrzeni ponad 2000 km, od wybrzeży Oceanu Atlantyckiego po
        Zatokę Gabes na Morzu Śródziemnym. Górskie drogi, które musieli
        pokonać rowerzyści, prowadziły przez wysokie przełęcze powyżej 2000
        m. Ich trasa w nieznane wiodła poprzez rozległe, kamieniste
        pustkowie. Wokół suche koryta rzek i potoków, sporo niewielkich
        domostw. Gdzieniegdzie widać wschodzące zborze, porastające poletka
        siłą wydarte kamienistej pustyni. W napotykanych, zielonych oazach,
        rosną oliwne gaje i palmy. To kraina Berberów, potomków
        średniowiecznych Maurów.

        ...
    • aisza5 Różne filmiki z podróży po Maroku 06.02.11, 12:04
      skarby-swiata.pl/maroko-wczasy-zabytki/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka