Gość: Dorota
IP: *.40.28.78.cable.petrus.pl
12.02.10, 19:08
Witam serdecznie!
Mam pytanie odnośnie zerwania umowy z lokalnym dostawcą sieci radiowej. W 2006 roku podpisałam umowę z firmą, świadczącą usługi dostępu do internetu. Już od początku były problemy z prędkością, częstym brakiem internetu. Jednak, jako, ze to jedyna firma świadcząca usługi w mojej miejscowości, dzwoniłam, czekałam na reakcje. W 2008 roku firma zmieniła nazwę, również właścicieli. Ja zostałam poinformowana o tym jedynie wysłanym listem normalnym wydrukowanym regulaminem, który nie został nawet podpisany. Internet raz był, raz go nie było. Obecnie utrzymuje się tendencja, że dostęp do sieci mam w godzinach porannych i późnonocnych. W godzinach popołudniowych i wieczornych często są duże problemy. Firma ograniczyła kontakt z klientem. Nie posiada siedziby, więc nie mam możliwości udania się osobiście, by zgłosić awarię, adres e-mail podany na fakturze nie istnieje, a dzwoniac do biura obsługi klienta często słyszę komunikat, ze "abonent jest poza zasiegiem", nikt nie odbiera bądź włacza sie automatyczna sekretarka. W grudniu, gdy udało mi sie zostawic wiadomość, nikt z firmy do tej pory nie przyjechał, a działanie internetu nadal pozostawia bardzo wiele do życzenia. W zwiazku z tym chciałabym rozwiazać umowę - jednak zależy mi na nieprzestrzeganiu terminu wypowiedzenia. Umowa jest podpisana na czas nieokreślony, wiec według umowy mogę ja rozwiązać, jednak przestrzegając dwumiesiecznego okresu wypowiedzenia. Ja chciałabym zerwać umowę z winy Operatora. Jednak w regulaminie takiej sytuacji nie przewiduje sie. Jedynie Operator może rozwiazać umowę w trybie natychmiastowym. Czy w takiej sytuacji, jeśli w regulaminie o takim przypadku nie ma mowy, mogę nie stosować sie do tego okresu? Oczywiście argumentując niestosowanie sie do umowy przez Operatora. Będę wdzęczna za odpowiedź.
Dorota