Dodaj do ulubionych

kto zaczyna ze mna 25 lutego?

19.02.08, 19:42
bede sie bardzo cieszyla jesli ktos ze mna zacznie:)
Obserwuj wątek
    • bae33 Re: kto zaczyna ze mna 25 lutego? 25.02.08, 13:53
      cześć, dzisiaj zaczynam...nawet jestem już w trakcie.
      • julia136 Re: kto zaczyna ze mna 25 lutego? 25.02.08, 14:18
        fajnie,ze dolaczylas:)mam pytanko:zamierzasz dzielic posilki czy bedziesz 3
        dziennie?bo wlasnie ja zamierzam je dzielic i ustalic je o odpowiednich
        porach.pozdrawiam trzymajmy sie:)))
    • myanulka Re: kto zaczyna ze mna 25 lutego? 25.02.08, 16:36
      Cześć, ja też dzisiaj zaczełam :)
      Damy rade :)
      Pozdrawiam
    • julia136 Re: kto zaczyna ze mna 25 lutego? 26.02.08, 16:07
      no dziewczynki gdzie wy jestescie?ja po 1 dniu czulam sie dobrze nawet moglabym
      powiedziec bardzo dobrze,dzis dzien 2,narazie pije kawke,bo u mnie jest wczesna
      godzina:))jedyne grzeszki jakie popelniam a wlasciwie 1 to mleko do kawy:(((bez
      niego nie wypije kawy niestety:(zobaczymy czy wytrzymam i jak dlugo,mam
      nadzieje,ze tym razem do konca:))))pozdrawiam i trzymajmy sie:)aaaaa
      zapominialam dodac,ze na silowni tez bylam pelna godzinke(oczywiscie chodze
      codziennie).
      • majlena Re: kto zaczyna ze mna 25 lutego? 26.02.08, 18:36
        Dołączam i ja! Zaczęłam, tak jak Wy, wczoraj. Drugi dzień za mną. Póki co jest
        oki :)
        Powodzenia!!
        • myanulka 1 i 2 dzień 26.02.08, 18:55
          Cześć Dziewczyny :)
          Za nami już drugi dzień i powiem Wam szczerze że czuje się świetnie,
          wcale nie jestem głodna i najadam się tymi lunchami i obiadami.
          wręcz zostawiam :) Może dlatego że długo się do niej przygotowywalam
          i już od miesiąca ograniczałam ilość jedzenia i nie jadłam kolacji
          (to to chyba od pół roku)
          No nic, dziewczyny, przed nami jeszcze 11 dni, szybko zleci :)
          Pozdrawiam :)
          • majlena Re: 1 i 2 dzień 26.02.08, 21:35
            Hej :)
            Ja też się najadam, ale rano i późnym wieczorem jestem głodna. Piję wodę.
            Myanulka, a ile masz do zrzutki? I co planujesz potem?
            • myanulka Re: 1 i 2 dzień 27.02.08, 14:54
              Hej,
              Bardzo chcałabym pozbyć się w sumie 15 kilo, wiem że nie jest to
              możliwe przez 2 tyg. ale jest to dobry początek :) Mam nadzieje że
              teraz zgubie około 7 kilo, ważyłam się w niedziele i za dwa tygodnie
              znowu chcem wejść na wage :)
              A co potem, normalne, regularne jedzenie - oczywiście bez kolacji i
              bez dojadania nocnego :D
              A dzisaj też wszystko ok i nie mam żadnych problemów :)
              A jak u Ciebie??
              Pozdrowienia dla wszystkich dziewczyn i nie dajmy się :D
      • bae33 Re: kto zaczyna ze mna 25 lutego? 27.02.08, 07:38
        hej,przed nami trzeci dzionek DK - jak narazie umnie jak najbardziej
        ok. Nie przejadam tego jaddłospisu, jem trochę mniej, nie ważę się -
        chciałabym schudnąć ok 5kg - zobaczymy. Staram się chodzić na
        fitness i w tym sila uwierzcie mi, kiedyś zrobiłam sobie głodówkę na
        oczyszczenie organizmu i w ciągu paru dni oczyścilam swoj organizm,
        schudłam, chyba 5-6kg ale bez ćwiczeń i moja waga bez zmiany
        jadlospisu wrocila do poprzedniej tj.59kg-165cm ale co tam -
        najważniejsze, że organizm odpoczął troszkę od toksyn! Teraz
        zaparłam się i ćwiczę, kiedyś regularnie chodzilam na fitness a w
        statnim czasie z braku czasu różnie to bywało. W czerwcu wyjeżdżam
        na wczasy i do tego czasu bbb chciałabym wrócić do swojej wagi.

        Acha Dziewczyny, używałyście kremów ujedrniających, antycell -
        możecie coś polecić, byłabym wdzięczna.
        • majlena Re: kto zaczyna ze mna 25 lutego? 27.02.08, 22:53
          Eveilne ma świetne kremy i do tego tanie.
    • ewa.5 Re: kto zaczyna ze mna 25 lutego? 27.02.08, 19:32
      i co zaczełaś,ja tez kiedyś stosowałamtrzeba mieć silna wole ale
      skuteczna jest
      • julia136 Re: kto zaczyna ze mna 25 lutego? 27.02.08, 19:41
        zaczelam zaczelam i wlasnie konczy sie powli 3 dzien:)))jeszcze tylko 10 dni
        przed nami,mam nadzieje,ze szybko zleca.boli mnie glowa od zoladka,a ze on jest
        madry inaczej to tak sie z nim mam juz ponad 20 lat:)))a dawno dawno juz mnie
        glowka nie bolala:)))
    • majlena dzień 3 27.02.08, 22:55
      Przypomina mi to odliczanie jak w filmie "krąg" :)
      Dałam radę- nie biorę innej sytuacji pod uwagę i to mi pewnie zapewni sukces ;)
      Wciąż mnie nurtuje to, czy w piątek mogę zjeść śledzia. Jak myślicie?
    • myanulka dzień 4 i 5 29.02.08, 15:31
      Jakie szczescie że nie ma sałaty, już nie moge na nią patrzeć :)))
      Teraz zajadam się marchewką :) niedługo znajomi zaczną mnie nazywać
      królik :D
      A po za tym jest ok. Wczoraj pierwszy raz odczułam głód, a dzisiaj
      zaczeło mi strasznie burczeć w brzuchu :D
      Ale to na pewno minie bo dzisiaj ryba i stek(tzn. kurczak) :)
      A jak u Was dziewczyny??
      Trzymajmy się bo zostaje coraz mniej dni :)
      Pozdrawiam
      • majlena 6 01.03.08, 23:13
        U mnie ok! Cały tydzień chodziłam trochę głodna, ale nie kusiło mnie, żeby
        oszukać. Mam jakąś dziwną motywację :D
        Dziś gorzej, bo sobota, cały dzień wolny, w domu mąż i synek wcinają kopytka,
        batoniki, kanapki. I do tego w tv widziałam wiadro lodów! Hahah
        Ale dam radę! Byleby minął masakryczny dzień 7-potem już z górki :)
    • majlena 7 02.03.08, 22:36
      Uff.. Najgorszy dzień za nami! Teraz to już powoli z górki do celu.
      Dziewczyny! Napiszcie jak Wam idzie! Trzymacie się??
      I tak z ciekawości: z jakiej wagi startujecie, ile Wam ubyło po tygodniu
      kopenhaskiej i jaki jest Wasz cel ostateczny? :)
      • elfooo Re: 7 hmmmmm... 03.03.08, 08:55
        Witam, pewnie jestem tutaj pierwszym facetem ale coz... Tak jak Wy
        od 25.02 na kopenhaskiej diecie, nie jest zle choc na jajaka i mieso
        patrzec nie mogę... czekam na dzien kiedy bedzie kaweczka z
        grzanka ;-) Dzis juz ósmy dzien wiec z górki... Mnie najbardziej
        bolała weekendowa bezradność - zadnego pubu, zero piweczka i brak
        wina do kolacji - istna patologia. Ale cóż wskoczylem dziś na wage
        (po tygodiu) i fakt 3,5 kg mniej. W sumie to motywuje najbardziej.
        3majcie sie, w Dzień Kobiet koniec tej monotonii o 24:00.
    • myanulka dzień 6, 7, 8 03.03.08, 17:31
      Na szczęście dziewczyny i chłopcu :D najgorsze za nami :))) weekend
      wytrzymany i niedziela z jednym posiłkiem, było ciężko ale daliśmy
      rade, dzisiaj rano było mi bardzo źle i wogóle dołek, chyba przez
      pogode. Oodzywa się też brak curku (chociaż kawałeczek mały
      czekoladki, albo batonika, albo wogóle cokolwiek) i dalej
      marudze :)))
      a po za tym to super. Wczoraj stanełam na wagę i 5 kg mniej. Ale
      najlepsze są centymetry, bo aż 25 w sumie... HURA!!! Warto jeszcze
      te 5 dni przetrzymać :)
      Trzymajcie się i witamy w naszym gronie faceta :)
      Pozdrawiam
      PS. Przed dietą ważyłam 74, wczoraj 69 a wogóle to chcę zejść do 60.
      Mam 170cm. :)
    • majlena 8 03.03.08, 21:38
      Weszłam dziś na wagę i mam 3kg mniej :D
      Hurra! Niby to nie wiele, ale mam do zrzucenia tylko 6 (z 61 na 55kg). No i
      jeszcze 6 dni diety było przede mną rano, więc liczę na 1-2kg zrzutu. Jestem
      zadowolona, tylko spać nie mogę, bo obmyślam, co PO mam jeść ;)
      A dziś poszło mi dobrze, bo nie było czasu na jedzenie. Nawet podarowałam sobie
      brokuły, bo jajka i pomidora jadłam dopiero po 19.
      Ja chyba najbardziej nie mogę patrzeć na brokuły właśnie.
      Powodzenia jutro!!
    • myanulka Kolejne dni - 9 i 10 05.03.08, 15:26
      Hej Wam wszystkim,
      żyjecie jeszcze czy pomarliście z głodu???? :)))
      Ja chyba umre dzisiaj, bo jest mało mięsa i wogóle znowu jaja i
      sałata. Bleeeee!!!!
      Ale jeszcze tylko czw, pią, i sobota i w niedziele normalnie
      śniadanko. Strasznie tęsknie za pieczywem, nawet jasnym (choć nie
      jadłam go chyba z rok).
      Ale za to jutro pyszna sałatka owocowa :)
      A pozytywna energia to mnie rozsadza bo naprawde zaczynam widzieć
      efekty i spodnie zaczynają mi spadać z d... :)
      Piszcie co u Was bo nie wiem czy wytrzymujecie czy już się
      poddaliście.
      Pozdrawiam
      • majlena Myanulko, ja się nie poddałam :) 07.03.08, 22:34
        Jutro finiszujemy!! Chyba tylko we dwie. Reszty nie widać. A szkoda, bo już by
        mieli dietę prawie za sobą. Mi minęła szybko i bez większych problemów. Tylko
        czuję wstręt do kurczakowych piersi, które jadłam zamiast czerwonego mięsa. :)
        Waga w dół o jakieś chyba 4kg. Co jest świetne, bo zostaną mi do zrzucenia już
        tylko dwa, a i teraz wyglądam już przyzwoicie ;)
        Jutro finisz i co w lanie? Kurczak? bleee ;)
        Napisz, ile schudłaś i co dalej. Bo tak naprawdę, to najtrudniejsze dopiero się
        zacznie-utrzymanie tego efektu.
        Pozdrawiam!
    • majlena Finisz :) 08.03.08, 21:20
      I jakieś 4kg mniej :)
      Do celu 2 zostały.
      Powodzenia życzę wszystkim odchudzającym się. Ja zmykam na forum, na którym będę
      kontynuować to, co zaczęłam tu.
      Pa :)
      • elfooo Heya wytrwałe dziewczyny! 09.03.08, 08:31
        Pomimo małych innowacji, które sam sobie wprowadzałem do
        kopenhaskiej diety efekt dzis na wadze widoczny prawie 4,5kg w 13
        dni, no i co najważniejsze przez ostatni tydzień nie czułem głodu
        czy jakiejs ogromnej checi na zjedzenie powiedzmy serniczka, placka
        czy tortu ;-)
        Fakt, dieta poczyniła w mojej psychice negatywne spustoszenie i
        wstret do jajek i miesa pieczonego... fuuuuj, w Wielkanoc wolę by
        wszystkie jajka pozostały pisankami... byle ich nie zjadac.
        Moje innowacje (grzeszki) to zamiana kostki cukru do kawy na pyszną
        krówkę, zamiast grzanek suchych jadlem z miodem, zamiast miesa
        wcinałem szynke babuni lub poledwice sopocką bo to lubię, no i
        jogurt nie naturalny tylko jogobella light truskawkowa - mniam.
        Mysle, ze te 4,5 kg wystarcza na poczatek jeszcze troszke pozostalo
        do idealu ale to juz spokojnie i racjonalnie na diecie 1000 kcal.
        Pozdrowionka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka