Gość: LaskaGrubaska
IP: *.adsl.inetia.pl
08.07.14, 13:42
Witam serdecznie,
od kilku lat odchudzam się, następuje to etapami, czyli kilka miesięcy dość poważnej diety, następnie w chwili zmęczenia stabilizacja wagi i znowu powrót do redukcji. W ten sposób udało mi się schudnąć dokładnie 30 kg. Jest to zbilansowana dieta dopasowana do mojego trybu życia i do tego co lubię i mogę jeść, dodatkowo aktywność fizyczna, a w czasie stabilizacji wprowadzenie niektórych wyeliminowanych wcześniej produktów.
Uważam to za swój sukces.
Moja maksymalna waga to 108 kg, aktualnie ważę 78 kg i waga nie chce nawet drgnąć (178 cm wzrostu).
Jestem już zmęczona. Problem polega na tym, że po ostatniej stabilizacji przeszłam na redukcję i waga się po prostu zatrzymała, zeszło niespełna 2 kg, czyli nie ukrywajmy woda od tego czasu waga to wspomniane 78 kg.
Zastoje wagi miewałam już wcześniej, ale nigdy nie trwały one tak długo. Czy to już koniec? Czy nie ma szans na dalsze chudnięcie? Czyżby organizm zaprogramował się na tę wagę i teraz dalsze próby redukcji masy ciała są zbyteczne?
Uprzedzam, że nie ćwiczę, aż tyle by rozbudowała się masa mięśniowa i nie było różnicy na wadze. W obwodach również jest stagnacja.
Nie ukrywam, że chciałabym jeszcze schudnąć. Niestety, ale mimo mojego wzrostu nadal nie wyglądam tak jak powinnam. Ba! nawet ostatnio lekarz zasugerował, żebym schudła :/ Nie wiedział, że pozbyłam się tych 30 kg, a że skóra mi nie zwiotczała to właściwie można uznać mnie za zwyczajną osobę z nadwagą.
Proszę o opinię, próbować redukować dalej czy odpuścić na dłuższy czas i ewentualnie spróbować za jakiś czas?