shachar
10.07.14, 16:00
Dawno nie miałam tak dobrej zabawy z lektury w necie jak przy NO S
Szacunek za dowcipne i celne rozprawienie się z wieloma aspektami myków i wymówek odchudzających się. Przy burakach wręcz zarżałam (nie można tego inaczej nazwać)
Polecam wszystkim, jeśli nie jako najlepszą drogę do wyjścia z impasu, to przynajmniej miły przerywnik dnia.