Dodaj do ulubionych

wierność

IP: *.wum.edu.pl / 10.40.1.* 18.11.10, 20:42
Jestem mężatką od 15 lat oraz pozostaję w luźnym związku o charakterze przyjacielsko-seksulanym z innym mężczyzną. Spotykamy się często, zwierzamy, rozmawiamy o tym co nas boli w naszych małżeństwach, czasem uprawiamy seks, który dopełnia naszą przyjaźń i oddanie. Ale mój przyjaciel jest koszmarnie zazdrosny o naszego wspólnego kolegę, którego postrzega jako swojego rywala. Z kolegą tym - poza luźną znajomością i figlarnymi żartami nic mnie nie łączy. Czy jestem winna bezwzględną wierność mojemu przyjacielowi? Czy ma prawo wymagać ode mnie zerwania tej znajomości? Nie ślubowaliśmy sobie przecież niczego.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bejbe Re: wierność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 20:49
      wum.edu.pl... Jak tak człowiek na te adresy popatrzy to się włos czasami na głowie jeży ;)

      Ja nie widze tutaj dylematu.
      Zdradzasz męża, bo nie masz zasad moralnych, zdradzaj i kochanka. Jaki masz z tym problem kobieto?
    • byki.z.pampeluny troll z mięśniem piwnym! :P 18.11.10, 21:12
      a do tego mało bystry! ;) nawet trollować trzeba umieć kochana/y! ja obstawiam, że jesteś troll w porciętach :D

      nawet w norweskiej Dolinie Trolli cie nie zechcą - za głupiś :P
    • byki.z.pampeluny troll detection 18.11.10, 21:38
      Gość portalu: bławatek napisał(a):

      > Jestem mężatką od 15 lat
      jesteś mężczyzną, od duuużo dłużej :P i nazywasz się Studenciiak - Saab - Ewa :P

      oraz pozostaję w luźnym związku o charakterze przyjaci
      > elsko-seksulanym z innym mężczyzną.
      uuu... dziękujemy, że napisałeś. to masz faktycznie problem :P

      Spotykamy się często, zwierzamy, rozmawiamy
      > o tym co nas boli w naszych małżeństwach, czasem uprawiamy seks, który dopełni
      > a naszą przyjaźń i oddanie.
      dopełnia, oddanie, bławatek - aleś to sobie stary wykombinował! :D ile nad tym myślałeś?

      Ale mój przyjaciel jest koszmarnie zazdrosny o nasz
      > ego wspólnego kolegę, którego postrzega jako swojego rywala.
      koszmarnie, postrzega jako... - silne emocje rodem z wierszy poetów romantycznych! Brawo! Wyraźnie zrobiłeś postępy od ostatniego czasu Saabie! :)

      Z kolegą tym - poz
      > a luźną znajomością i figlarnymi żartami nic mnie nie łączy.
      Oj Saab, ty figlarko ty!!!

      Czy jestem winna b
      > ezwzględną wierność mojemu przyjacielowi? Czy ma prawo wymagać ode mnie zerwani
      > a tej znajomości? Nie ślubo:
      Nasz rada puentująca tę dramatyczną sytuację: Zerwij ze sobą i własnym mięśniem piwnym, zdrowo podchmielony Saabiczku :P

      Pani Ewo! proponuję, żeby Pani w Ogóle nie reagowała. Niech Pani w odpowiedzi po prostu wstawia jakiś zabawny obrazek, jakiś żart! Przecież tych trolli jakoś tu 'koszmarnie'" :P dużo! ;)
      • byki.z.pampeluny Re: troll detection 18.11.10, 21:41
        albo kropkę niech Pani wstawia. oni Pani komentarzami jeszcze sie dodatkowo nakręcają... trolle jedne.
      • Gość: saab9600 Re: troll detection IP: *.net-serwis.pl 18.11.10, 21:49
        Muszę Cię niestety rozczarować byki.z.pampeluny ;-) (zresztą możesz to łatwo sprawdzić o ile potrafisz logicznie myśleć - wbrew pozorom nie ma dużo ludzi, którzy to potrafią).
        No ale rozumiem, że Cię drażnię swoimi poglądami. To fajnie :-). Postaram się to robić częściej.
        • byki.z.pampeluny Re: troll detection 18.11.10, 22:03
          > No ale rozumiem, że Cię drażnię swoimi poglądami. To fajnie :-). Postaram się t
          > o robić częściej.
          :) nie krępuj się. a tak serio - cieszę się, że tu piszą faceci, poznaję was i jesteście dzięki te,u łatwiejsi do rozpracowania... taki operacyjny powód mam ;)

          saab, na tówj zdrowy chłopski rozum - to troll czy nie troll. ja mówię: troll po czubek uszu.
    • ewa.zeromska Re: wierność 19.11.10, 10:31
      Chwila, Jakoś się pogubiłam. Znaczy, że masz męża, przyjaciela i ten przyjaciel jest zazdrosny o innego przyjaciela. Tak? Dobrze zrozumiałam?
      A mąż, on nie jest zazdrosny o nikogo, czy też nieczego się nie domyśla?
      Coś strasznie skomplikowałas sobie życie. Rozmowa o wiernośći w twoim przypadku, to jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Chyba, że będziemy mówić o wierności samej sobie!
      Masz problem z wiernością wobec tego, któremu nie ślubowałaś i żadnego wobec tego, któremu ślubowałaś!
      Powiem ci szczerzee, właściwie nie rozumiem, gdzie ty masz problem. Może zrób jakiś remanent w tych układach.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka