hajota 08.05.07, 12:29 usenet.gazeta.pl/usenet/0,48205.html?group=pl.hum.tlumaczenia&tid=1097917&pid=&strona=0 ale namiętności buzują... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jottka Re: Zawód: tłumacz 08.05.07, 14:00 mam wrażenie, że ta dyskusja (jak i wiele podobnych) zdradza głęboko zakorzenione pragnienie powołania kolejnej korporacji, z tytułami, legitymacjami i przede wszystkim ustalonymi ustawowo stawkami minimalnymi na poziomie maksymalnym:) sie nie dziwie, rynek tłumaczeń jest rozpirzony, dla znakomitej większości rodaków (i obcoplemieńców) liczy sie cena, nie jakość, ale problemu nie rozwikła się w ten sposób, bo on jest odbiciem większej całości, czyli np. pazerności państwa naszego, złych przepisów zmuszających do kumbinowania zamiast do działalności w celu zaspokojenia pragnień egoistycznych, a potem paru innych itepe itede:) a kwestia przeciętnego wykształcenia i - dosłownie - zrozumienia, na czym polega praca tłumacza i dlaczego należy mu zapłacić też ma niemałe znaczenie. 'no ale dlaczego chce pani pieniądze za powiedzenie mi, co jest w tym liście? przecież pani już zna ten język!' a z twojej działki - jak wydawcy nie przeszkadza, że tłumacz bełkocze jak piekarski na mękach, to sie robi smutno, bo w tym momencie wszyscy podtrzymują chory układ (wbrew pozorom nie odwołuję się tu do obecnie lansowanej wizji świata:) i dobremu tłumaczowi pracować się nie opłaca, bo i po cóż czas tracić, skoro można bez słowników i innych takich szybciutko machnąć 200-300 stron. tyle że zrozumienie, że wprawdzie jakość kosztuje, ale się i per saldo opłaca, pojawia się na późniejszym etapie rozwoju:) Odpowiedz Link
aga.p.p Re: Zawód: tłumacz 08.05.07, 14:30 Ja z zasady jestem przeciwna korporacjom, ale właśnie przy okazji różnych spartolonych książek mam ochotę wprowadzić nakaz zdobywania uprawnień tłumacza literatury:/ pzdr, Aga Odpowiedz Link
jottka Re: Zawód: tłumacz 08.05.07, 14:34 idźmy za ciosem - i nakaz zatrudniania przez wydawnictwa kompetentnych redaktorów:) Odpowiedz Link
skajstop Re: Zawód: tłumacz 08.05.07, 14:44 O nienienienienienienie - chyba, że wprowadzimy dla podłych wydawców przymus wydawania genialnych książek, które piszą autorki i autorzy polscy ;p To jest dyskryminacja, moje drogie panie! Tłumaczyzm i redaktoryzm! Odpowiedz Link
jottka Re: Zawód: tłumacz 08.05.07, 15:09 a co sobie będziemy żałować, psze bardzo, nakaz powoływania dwóch pionów w każdym wydawnictwie, jeden do wydawania genialnych autorek i autorów polskich, drugi do wydawania genialnych tłumaczek i tłumaczy polskich - panu prezydentowi na pewno przypadnie do gustu ta obywatelska inicjatywa patriotyczna. święto też możemy sobie od razu zadekretować:) Odpowiedz Link
ggigus jak czytam kwiatki typu: 08.05.07, 20:14 -Kiedy - zasyczala ...itepe, to tez mam na to ochote. I jak widze tlumaczenia z niem., rojace sie od germanizmow tez. Odpowiedz Link
braineater Re: jak czytam kwiatki typu: 08.05.07, 22:48 przebrnąłem 1-50, podejrzewam, że dalej jest to samo, tylko innymi słowami.. A swoją drogą, to tak właściwie, kto to jest tłumacz?:) P:) Odpowiedz Link
jottka Re: jak czytam kwiatki typu: 08.05.07, 22:58 braineater napisał: > przebrnąłem 1-50, podejrzewam, że dalej jest to samo, tylko innymi słowami.. to ja spasowalam po pierwszych dziesięciu:( > A swoją drogą, to tak właściwie, kto to jest tłumacz?:) facet, który po prawo pisze to samo, co po lewo, tylko w innym narzeczu, a tłumaczka to taka, która robi to samo, tylko płeć ma inną:) Odpowiedz Link
braineater Re: jak czytam kwiatki typu: 08.05.07, 23:06 Tfardy byłem niczem Bratny i dobrnąłem do końca. I dowcip jest taki, że wedle pana, co tyle w onym wątku namącił, jako żywo jestem normalnie "profesjonalnym tłumaczem". Normalnie byt mnie określił świadomość:) Do Twojej Jottko definicji zaś jako żywo nie pasuję, bo piszę to, co mam w innym narzeczu na górze ekranu, w naszym narzeczu na dole:) Lewo/prawo nie odróżniam od dzieciństwa, więc mnie to chyba dyskwalifikuje:) P:) Odpowiedz Link
hajota Re: jak czytam kwiatki typu: 08.05.07, 23:08 A działalność gospodarczą masz? Bo jak nie, to co z Ciebie za tłumacz ;-)))) Odpowiedz Link
jottka Re: jak czytam kwiatki typu: 08.05.07, 23:46 on ma jeszcze najwyraźniej pewne braki, skoro nie wie, że w rozumieniu niniejszej ustawy rak jest rybą:) góra-dół, po prawo-po lewo, wszystko jedno, chodzi o to, że masz mieć w miarę symetryczne odbicie tego, co było na początku, może być na ukos. a jak nie masz, to z przekonaniem objaśniasz, że tak właśnie miało być, bo tekst jest nieprzekładalny wprost:) ale jakoś nie doszłam do sinekwanona, że bez działalności to nie tłumacz, tylko uzurpator - naprawdę ktoś tak twierdzi? no słodki sen o korporacjonizmie w pełnej krasie:) Odpowiedz Link
hajota Re: jak czytam kwiatki typu: 09.05.07, 00:05 no to jest właśnie clou tej całej dyskusji - jeden taki dowodzi, że Prawdziwy Tłumacz to albo pracuje na etacie jako tłumacz, albo ma DG jako takowy i broń Boże, żeby zajmował się jakimiś ubocznymi zajęciami. Najśmieszniejsze, że cała duża grupa inteligentnych skądinąd ludzi dała się w to wciągnąć i tłumaczy się (tfu!) przed tym osobnikiem, że choć są np. tłumaczami i lektorami, to jednak uważają się głównie za tłumaczy. Nie wiem, czy to wstęp do korporacjonizmu, raczej kliniczny przykład umysłowego sztywniactwa. Odpowiedz Link
yanga Re: Zawód: tłumacz 08.05.07, 18:36 Nawet nie byłam w stanie doczytać do końca tej konstruktywnej dyskusji. Teoretyków ci u nas dostatek... Odpowiedz Link
alicja061 Re: Zawód: tłumacz 13.05.07, 05:54 > Nawet nie byłam w stanie doczytać do końca tej konstruktywnej dyskusji. > Teoretyków ci u nas dostatek... Ja doczytawszy, ale jak zrozumiawszy, o co biegawszy (że mianowicie tłumaczy należawszy zadekretowawszy) to mnie się na wymioty zebrawszy. I nie mówmy już o tym więcej, OK? Odpowiedz Link
egradska Re: Zawód: tłumacz 11.05.07, 15:04 Byłam kiedyś na jednym ze spotkań Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich, gdzie definiowano tłumacza jako osobę, dla której pieniądze zarobione na przekładach są podstawowym źródłem utrzymania:) Odpowiedz Link
lanzarote Re: Zawód: tłumacz 20.05.07, 17:42 Mam prośbę, poszukuję tłumacza literatury francuskiej - pozycja przygodowo- sensacyjna. Kogo polecacie? Odpowiedz Link