Dodaj do ulubionych

Nie nadaję się do pracy

20.06.12, 13:04
Nie nadaję się do pracy definitywnie,jedynie co potrafię to myśleć.Do dupy ze wszystkim chyba wyląduje na śmietniku.
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Nie nadaję się do pracy 20.06.12, 17:54
      Nadajesz sie do pracy !!! Schizofrenia bardzo przeszkadza, bardzo zniechęca
      ale Ty sie nie poddasz sie schizofrenii Uwierzu. Można z nią wygrać !!!
      Następnego dnia spróbujesz i przekonasz się że możesz i że się nadajesz.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • uwierz_w_to Re: Nie nadaję się do pracy 20.06.12, 21:44
        Już jest mask pozamiatane, nawet tabsy mi nie pomogą, mam zajebistego doła.Pierdole to życie ludzie to sku...syny.
        • uwierz_w_to Re: Nie nadaję się do pracy 20.06.12, 23:16
          Mask jestem największym durniem na tym świecie! dopiero to zrozumiałem ku... tak mi wstyd że nie wiem gdzie mam się schować.Przegrałem ze schizofrenią leki spowrotem zaczynam brać. spadam z tego forum.
          • mskaiq Re: Nie nadaję się do pracy 21.06.12, 18:16
            Nie przegrałeś ze schizofrenia, uwierzyłes że przegrałeś. Ja z nia przegrywałem
            wiele razy, na poczatku codziennie. Wtedy odczuwałem i wstyd że jestem słaby.
            Później zrozumiałem że zaakceptowanie własnej słabości to wielka siła, nie jest
            łatwo sie przyznać sie do słabości.
            Branie leków nie oznacza przegrania, bo nawet kiedy bierzesz leki bardzo wiele
            zależy od Ciebie. Można pracować biorąc leki.
            Nie wiem czy pamietasz Nadau88. On tutaj pisał, pracował i brał leki.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • monte_we_mgle Re: Nie nadaję się do pracy 21.06.12, 18:55
              Konieczność brania leków to nie porażka. Wielu je bierze przez całe życie, na różne dolegliwości. Spróbuj traktować tę chorobę jak wszystkie inne.
              Pisałeś, że nie masz uciążliwych skutków ubocznych na swoim zestawie. Wiem, że może Cię wkurzać, że trzeba pamiętać o tych tabsach, chodzić na wizyty kontrolne, ale da się z tym żyć. Głowa do góry!
              • uwierz_w_to Re: Nie nadaję się do pracy 21.06.12, 19:33
                Ciężko tak funkcjionować ale na ziemi ludzie tak funkcjonują pewnie w innych zakątkach świata:) a wogóle to nagiełem prawo matematyczne i w zasadzie ja myślałem inaczej i w to wierzyłem i mi wychodził dobry wynik a inni normalnie.I wniosek z tego taki że wszystko jest możliwe i wszystkie prawa można naginać począwszy od fizyki a kończąc na matmie.Nie będę tego tłumaczył dosłownie bo normalny tego nie zrozumie tylko czubek:)
                • uwierz_w_to Re: Nie nadaję się do pracy 21.06.12, 19:35
                  ale byłem u lekarza i dziś zaczełem brać tabsy w minimalnej niemowlęcej dawce i już jest prawie oki.Chociaż nawet biorąc tabsy już zawsze inaczej będe myślał.
                  • zjawa.1 Re: Nie nadaję się do pracy 08.10.12, 12:36
                    a ja niewiem,siedze z dzieckiem calymi dniami,obiady,sprzatanie.ale czuje sie ograniczona bo niemam jak wykonywac tego co dawniej.od zawsze kreci mnie mechanika samochodowa ale teraz niemam na to czasu,to byla moja pasja.a teraz..ale gdy dziecko pojdzie do przedszkola to obiecalam sobie ze pojde do pracy.chce ale..niewiem czy znajde bo mnie nieinteresuja roboty typowo kobiece.mnie zawsze krecila naprawa aut,niemam szkoly mechanicznej wiec moge isc na wulkanizacje,pasja moja to malowanie graffiti ale moge podjac wyzwanie i malowac obrazy wiec isc do kamieniarstwa robic wizerunki na nagrobki.lubie adrenaline i ekstremalne warunki wiec na dachach moge robic.dawniej choroba mi przeszkodzila,pozniej zycie sie poplatalo i zalozylam rodzine.co myslicie o dziewczynie z takimi pasjami?DZIWNA JESTEM,PRAWDA?mi to milo czas zajmuje
                    • uwierz_w_to Re: Nie nadaję się do pracy 08.10.12, 12:56
                      zjawa fajna sprawa mechanika smochodowa jeżeli to twoja pasja spóbuj na jakiś warsztat się dostać na pomocnika a zbiegiem czasu będziesz mechanikiem.
                      Ja obecnie robie to czego nienawidzę,mała różnica w tym że nie pracuję fizycznie a jestem kierownikiem projektu ale niestety w sowim fachu a mianowicie buduje sekcję na statek z kilkunastoma ludźmi.
                      • ditta12 Re: Nie nadaję się do pracy 08.10.12, 13:32
                        <pasja moja to malowanie graffiti >
                        To ty artystka Zjawo :)
                        Uwierz,masz stresującą pracę a jak bierzesz te leki to niewyróbka.Znajdź sobie lżejszą,nie musisz zarabiać aż tak wielkiej kasy.
                        • uwierz_w_to Re: Nie nadaję się do pracy 08.10.12, 15:30
                          ostatnie trzy sekcje robię,podpisałem na nie kontrakt i Alex więc skończę i kończę nie na moje nerwy.
                          • uwierz_w_to Re: Nie nadaję się do pracy 08.10.12, 16:19
                            wziełem ditta jakiegoś kloszarda do wymalowania tego biura w właściwie pseudo biura bo wychdziłem z niego brudniejszy niz pracownicy z sekcji:D, jutro już będzie wyschłe.
                            za dwa miechy będę szukał pracy ale spokojniejszej,niewiem jeszcze czego ale napewno coś znajdę.
                            • ditta12 Re: Nie nadaję się do pracy 09.10.12, 11:18
                              Zatrudniłeś człowieka do malowania pomieszczenia :)Chwała Ci za to.
                              • uwierz_w_to Re: Nie nadaję się do pracy 11.10.12, 05:10
                                Nie dostał fuchę, niestety nie ma funduszy na takie pierdoły.Będą mieli chopy na winiawki za to malowanko.:)
    • uwierz_w_to Re: Nie nadaję się do pracy 11.10.12, 05:17
      hehe dobre określenie zatrudniłem:D dostał kolo 300zł za wymalowanie pomieszczenia,nawet nie doczyścili bo to taki syf że szok.No ale jest teraz spoko przynajmniej czysto i w miarę schludnie.Sprzątaczka spychaczem wjechała:) kurz zebrała i jest git:).
      Przynajmniej na sekcji nie muszę siedzieć .
      • uwierz_w_to Re: Nie nadaję się do pracy 17.10.12, 20:51
        Sekcja prawie gotowa, ogólnie przestałem sie przejmować praca i jakoś idzie,dziś ja przewracali.
        Mam około 15 pracowników w tym kilku polaków,zatrudniłem montera prowadzącego i odrazu kłopot spadł mi z barów.Gostek jest ogarniety nie musze tak często sprawdzać rysunków czy nie zrobili błędów co prawda poprawki sie zdarzają ale jest już spokuj z grubszymi.Ludzie też odetchneli przestałem sie wyzywać za niedociagnięcia.
        • uwierz_w_to Re: Nie nadaję się do pracy 17.10.12, 20:58
          Z drugiej strony załuję że nie rozmawiam komunikatywnie po angielsku rozumiem wszystko ale jezyk techniczy u mnie jest na poziomie podstwowym a miał bym pracę lepszą, w najwiekszej firmie Polsko -Norweskiej, no trudno było sie uczyć na kontraktach języka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka