Dodaj do ulubionych

Aggulek proszę oceń mój przypadek!!!!

11.01.05, 21:39
Mam lat 26, zdiagnozowane PCOS już 3 lata temu. 2 cykle starań za nami.
Problem czy leczenie dobre i czy mam szanse; po krótce mój przypadek:
CZeść
3 dc
- LH : FSH (8,65 : 3,24)
- estradiol 20,88 pglml
- prolaktyna 318,9 (norma 127-637) biorę od ponad 2 miesiecy 1/2 bromka na noc
- testosteron 0,56 (norma do 0,82) pare lat wcześniej testosteron był wysoki
ponad 1, teraz to drugi cykl bez anty więc pewnie jeszcze się nie rozkręcił
- @ jak dotychczas zawsze wywoływane duphastonem - naturlana @ tylko raz w
życiu pierwsz i ostatni w wieku 14 lat; potem pół roku nic i już zawsze
duphaston na wywołanie, potem antykoncepcja przez 5 lat w tym diane przez rok,
- krzywa cukrowa i insulina przed i po obciążeniu 75mg glukozy w normie -
bliżej nawet dolnej granicy niż górnej,
- waga w normie

I cykl na Clo 5-9 dc po 1 tab. słaba reakcja na stymulacje: w 14 dc
największy pęcherzyk 13x9, endometrium w 14 dc 6mm 3-liniowe,

II cykl na Clo również 5-9dc po 1 tabl.:
obserwowalny pęcherzyk dominujący i wzrastający, wyglądający na
przedowulacyjny od 11-14 dc. W 14dc pęcherzyk ma średnice 23mm, okrągły z
wyraźnym wzgórkeim jajorodnym. Endo 13 mm.

W 17dc pęcherzyk utracił wzgórek, zmalał. Brak owulacji.

Potem od 18-25 dc Diane po 1 tabl dziennie na wywołanie @ i ustabilizowanie
hormonków. Póki co @ brak już 5 dzień. Testu nie robię - ovu nie było. CZekam
więc cierpliwie...
Od 1 dc mam braź 2xdziennie po 1 tabletce Siofor'u (metformina)
Teraz znów w 2-3dc mam oznaczyć LH i jak będzie < 5 to mam zrobić USG czy
stary pęcherzyk się wchłonął, jak będzie < 10mm to mam brać Clo i znowu
monitoring.
Moja ginka poiwedziała że jak się nie uda przez kilka miesięcy to pozostaje
tylko laparo. Ja tak bardzo się boję operacji bo w rodzince były powikłania
przy narkozie.
Z góry dzięki za odpowiedź
pozdrawiam serdecznie
Madzia

Nie dostałam nic na pęknięcie.
Obserwuj wątek
    • aggulek Re: Aggulek proszę oceń mój przypadek!!!! 11.01.05, 22:34
      Witaj:)
      Jak sama widzisz stosunek LH/FSH jest typowy dla PCOS. Oba wyniki sa w normie,
      ale stosunek 2,67...
      To oznacza, że masz za duzo LH co może prowadzić do blokowania wzrastania
      pecherzyków jajnikowych i owulacji. A skoro nie ma owulacji to nie ma
      miesiączek bo brak wzrastającego pęcherzyka, który produkowałby estradiol.
      Estradiol stymulowałby wzrost endometrium, które potem pod wpływem progesteronu
      (wydzielanego z ciałka żóltego) mogłoby się "przemienić", następnie złuszczyć i
      dać krwawienie.
      Prolaktyna w normie (choć nie podajesz jednostek). Nie wiem czy robiłas badanie
      prl po obciążeniu (mogłoby to wykazać tzw. ukrytą hiperprolaktynemię) jednak
      przy takiej warości to mało prawdopodobne. Branie 1/2 bromergonu nie zaszkodzi,
      a może pomoże :).
      Jak sama widzisz - słabo reagujesz na clo. Pewnie dlatego, że clo stymuluje
      jajeczkowanie w ten sposób, że w dużo większym stopniu wzmaga wytwarzanie LH
      niz FSH. A przecież Ty i tak masz za dużo LH!!! Chyba tak jak ja jesteś
      pacjentką, dla której clo się nie nadaje - bo w najlepszym przypadku pęcherzyk
      urośnie, ale nie pęknie. Jest to tzw. LUF.
      Połączenie clo z metforminą może mieć sens (czego dowodzą badania naukowe),
      jednak metformina zaczyna działać dopiero po 14 dniach brania - nie nastawiaj
      się więc na cuda w następnym cyklu. Jednak próbować należy zawsze. Metforminę
      przy PCOS stosuje się obecnie standardowo, ponieważ oprócz regulowania
      insulinooporności "uwrażliwia" komórki jajnika na działanie hormonów.
      Insulinoopornośc nie jest więc jedyną "wytyczną" do brania metforminy przy
      PCOS. Poprzez "uwrażliwienie" jajnika na działanie Twojego własnego LH może
      dojść do obniżenia wytwarzania tego hormonu przez przysadkę i poprawy stosunku
      LH/FSH. Myślę też, że należałoby rozważyć kilka stymulacji (choć jest to
      kosztowne) za pomocą gonadotropin czyli zastrzyków. W takich przypadkach poleca
      się leki zawierające jedynie LH (np. Gonal-F). Z doświadczenia wiem, że
      zawierające LH i FSH (np. Humegon) nie dają rezultatu.
      A terazs o laparo - wiesz, to nie jest złe rozwiązanie. Chodzi mi o
      laparo "lecznicze" a nie "zwiadowcze" Przy leczniczym np. nakłówają pęcherzyki
      co powoduje większe szanse na powodzenie stymulacji jajeczkowania. I jeszcze
      jedno - badania naukowe wykazały też, że taki zabieg ma zbawienny wpływ na
      uregulowanie stosunku LH/FSH (jeszcze nie doszłam dlaczego). Powikłań się nie
      bój, laparoskopia to taka pół-operacja :). Nie wolno martwić się na zapas.
      Póki co - jeśli kolejne np. 2 cykle będą z metforminą i clo - warto wziąć
      zastrzyk na pęknięcie :). Warto też brać folik, witaminę A+E i witaminę B6. To
      podnosi "siłę życiową" komórek jajowych.
      To tak w skrócie - jesli masz wątpliwości, pytaj :)
      Pzdr. A.
      • aggulek ważna poprawka!!! 11.01.05, 23:05
        aggulek napisała:

        > W takich przypadkach poleca się leki zawierające jedynie LH (np. Gonal-F).
        -----------------------------------
        Gonal-F zawiera oczywiście TYLKO FSH!!!
        Sorry za pomyłkę :)
      • incrediblesound Dlaczego??? 13.01.05, 21:07
        Dziękuje Aggulek! Teraz zaczynam się martiwć bo @ dalej nie ma! od 18 do 25 dc
        brałam diane na wchłonięcie pęcherzyka. Dziś 33 dc i nic się nie dzieje!
        Dlaczego kiedy jak brałam antyki w tym diane również to @ przychodziła
        regularni e3 dni po odstawieniu! To samo było w poprzednim cyklu tylko że moja
        poprzednia ginka uznała że mam brać duphaston od 16-25 dc i @ przyszła dopiero
        po 2 tygodniach! Jeszcze przed antykami kiedy miałam wszystkie cykle na
        duphastonie to @ tez przychodziła po 3 dniach. Teraz przy tym cholernym clo
        wszystko się pokręciło.
        Wiesz, ja zmieniłam szybko, bo po pierwszym cyklu gina "normalnego" na takiego
        co niby interesuje sie niepłodnością i lubi to zagadnienie. Od razu nie
        spodobało mi się że mam brać clo, z łaską dostałam skierowanie na monitoring i
        to po sugestii z mojej strony, bez względu na długość cyklu czy ewentualny
        wzrost pęcherzyka miałam brać duphaston od 15-25 dc a potem znowu clo bez
        sprawdzenia co się stało ze starym pęcherzykiem! No i tak właśnie wylądowałam u
        nowej pani doktor. Byłam w 10 dc po piećiodniowej dawce clo i miałam
        straszną "awanturę" bo okazało się że z poprzedniego miesiąca uchował się
        pęcherzyk 21x19mm !!! Teraz słucham wytycznych pani doktor. Jednak ta @ dalej
        nie przychodzi...
        Acha, mam zazywać tą metforminę od 1dc; jak piszesz że działa dopiero po 14
        dniach to dlaczego nie mogę już zacząć jej brać???
        Tak sie zastanawiam: może odpuścić ten kolejny cykl i ni ebrać clo tylko samą
        metform.+bromek? TYlko co wtedy wziąś na 2 fazę cyklu: duphaston czy diane?
        pozdrawiam Cie cieplutko
        • aggulek Re: Dlaczego??? 13.01.05, 23:57
          Hej :)
          Na poczatek odpowiem Ci nt. metforminy - bo to proste. Nie ma znaczenia kiedy
          zaczniesz ją brać (możesz już teraz) bo to nie jest lek zawierający hormony.
          Mam nadzieję, że lekarka uprzedziła Cię, żebyś zaczynała od małej dawki i
          koniecznie w trakcie lub po jedzeniu. Np. 1/2 tabl. 3 dni potem 2 x 1/2 tabl,
          aż do dawki jaką ci zaleciła(w zalezności jak się będziesz czuła). Wiele
          dziewczyn źle toleruje ten lek (nudności, rozwolnienia, pieczenie w żołądku)i
          stąd trzeba przyzwyczaić organizm. Natomiast ja znoszę metforminę rewelacyjnie
          od pierwszego dnia :).
          Dlaczego brak miesiączki? Mogę tylko podejrzewać - ale najlepiej skontaktuj się
          z lekarką. Moje podejrzenia pochodzą stąd, że: niegdy osobiście nie spotkałam
          się z zaleceniem przyjmowania Diane po tym jak pęcherzyk nie pękł i nie
          potrafię skomentować czy jest to logiczne posunięcie. Diane zawiera składniki
          estrogenowe (w mniejszym stopniu) i progestagenowe (w wiekszym stopniu) i jest
          zalecane np. w kłopotach z nadmiernym owłosieniem (nadmierny testosteron)oprócz
          antykoncepcji oczywiście. Natomiast w przypadku niepeknietego pęcherzyka
          potrzebna jest odpowiednia ilość progesteronu i nie wiem czy Diane jest w
          stanie ją dostarczyć. Już tłumaczę w czym problem:
          Gdy Twój pęcherzyk rósł wydzielał estradiol (tj. horomn z grupy estrogenów),
          pod wpływem którego przyrastała błona śluzowa macicy. W normalnych warunkach,
          po jajeczkowaniu, ciałko żółte wydzielałoby progesteron. Pod wpływem
          progesteronu błona śluzowa macicy "przeobraża się" i przygotowuje do przyjęcia
          zapłodnionej kom. jajowej. Ciałko żółte jednak z czasem zanika i jeżeli komórka
          się nie pojawi i nie zacznie wydzielać własnego progesteronu to stężenie
          progesteronu maleje. W końcu jest tak małe, że nie jest w stanie "utrzymać" tej
          rozrośniętej i przemienionej błony śluzowej, która się złuszcza i wydala
          poprzez krwawienie miesiączkowe.
          Jeżeli jajeczkowania nie było to brak jest progesteronu. Jest trochę wydzielany
          przez ten przerośnięty pęcherzyk (nie będę tłumaczyć dlaczego), ale to nie są
          wystarczające ilości do przeobrażenia błony. Stosuje się więc środki
          zawierające progesteron w ilości podobnej do wydzielanego naturalnie (np.
          Duphaston właśnie lub inne) - naśladując naturalny cykl. Czyli 10 dni z
          progesteronem, a potem stop. Czyli brak progesteronu tj. brak czynnika
          utrzymującego błonę śluzową i następuje krwawienie. Pamiętam, że czasami
          zamiast Duphastonu zapisywano mi Proverę (tabletki), kiedy miałam duży
          przerośnięty pęcherzyk (nie wiem czy ten lek jeszt jeszcze w użyciu). Teraz
          stosuje się chyba też luteinę (?). Progesteron powoduje też "wchłanianie się"
          przerośniętego pęcherzyka.
          Dlatego powinnaś iść do lekarki, może trzeba jeszcze przez jakiś czas (np. 7
          dni) brać progesteron żeby spowodować miesiączkę. Może Diane była dla Ciebie
          zbyt słaba?
          Uregulowanie cyklu, hmmm. Poprzez branie Diane przez 10 dni? Nie spotkałam się
          z tym, ale nie jestem lekarzem :). Czasami "blokuje się" pracę jajników przez
          np. 1-2 m-ce przed stymulacją poprzez tabletki antykoncepcyjne, ale są one
          zazwyczaj silniejsze od Diane. Chodzi tu faktycznie o wyregulowanie ich pracy,
          ale przecież jak wiesz tabl. anty bierze się ściśle wg. harmonogramu (a nie tak
          sobie).
          Nie ma rady - idź do niej i powiedz, że nie masz @ i coś trzeba z tym zrobić!
          Jeśli po miesiączce okaże się, że nadal masz pęcherzyk to nie będzie rady -
          trzeba brać tabl. anty choćby 1 m-c.
          Druga sprawa (nad którą musiałam się dłużej zastanowić) to ponowne badanie LH
          zalecenie by było poniżej 5. Warunek może okazać się trudny do spełnienia, bo
          Ty masz wysokie LH (umownie - bo w stosunku do FSH) z natury, a nie dlatego, że
          wyjątkowo masz przetrwały pęcherzyk, który może produkowac ten hormon. I co -
          jak LH nigdy nie bedzie poniżej 5 to już Cię gina nigdy nie będzie stymulować?
          Tym niemniej po miesiączce trzba zrobić usg i sprawdzić czy ten pęcherzyk już
          zniknął - inaczej stymulacja jest wykluczona. Może faktycznie bierz w następnym
          cyklu anty - choćby tę Diane,metforminę, bromek, a potem dopiero kolejna
          stymulacja. To powinno wpłynąć korzystnie na stosunek LH/FSH i można jeszcze
          ewentualnie popróbować z clo, ale raczej też nie w nieskończoność. Przy
          stymulacji dla większej pewności, że pęknie, bierze się np. pregnyl. Ale tu
          jest kolejny problem. Tego typu zastrzyki to czyste LH!!! Może więc spróbuj
          jeden cykl bez pregnylu, chociaż patrząc na samą wartość LH to wcale nie jest
          tego za dużo i tylko ten stosunek do FSH... W tym cyklu bez pregnylu warto
          zrobić pomiar LH gdy pęcherzyk będzie miał 18-19 mm i jeśli bedzie za mało tego
          hormonu tj. brak lub słaby tzw. pik owulacyjny (bez porównywania z FSH) to w
          następnym stymulowanym wziąć zastrzyk.
          No jak widzisz bez pewnej ilości prób i błędów się nie da, ale jesteś dopiero
          na początku drogi i to pozwoli ustalić co jest dla Ciebie najkorzystniejsze :)
          Oczywiście trzymam kciuki-A.
          Ps. I rozważ kontakt z gin-endokrynologiem :).
          • incrediblesound Re: Dlaczego??? 14.01.05, 21:48
            Witaj
            Też miałam wątpliwość co do Diane - ale moja pani doktor (podobno baaardzo
            dobry fachowiec - przynajmniej zachwalana na forum Niepłodność i uważana obok
            Kostyka za najlepszych lekarzy w Krakowie) twierdzi, że progesteron to zły
            wybór, bo ma on wspierać II fazę cyklu jeżeli doszło do ovu, natomiast jeżeli
            nie doszło, a do tego cykl był stymulowany i został pęcherzyk to nie zaleca się
            brania progestreonu, czego niestety jestem dowodem, bo przez progesteron nie
            wchłonął mi się stary pęcherzyk. Moja ginka wytłumaczyła mi że Diane jest
            preparatem przede wszystkim leczniczym, nie tylko w kontekście walki z
            testosteronem i skutkami jego wysokiego poziomu ale tez stosuje się go w takich
            przypadkach jak ten.
            Co do metforminy to mnie zaskoczyłaś; bo ginka wyraźnie powiedziała, że od 1 dc
            (moze chciała by łatwiej później było określić od kiedy go biorę?). Nie
            przepisałam mi metformaxu tylko siofor bo podobno siofor jest lepiej tolerowany
            przez żołądek (ma jakąś osłonę) no i mam brać już od początku po 1 tabl. 2x
            dziennie! Oczywiście uprzedziła mnie że mogę się źle czuć i nie tolerować leku
            i wtedy będziemy kombinować z dawką.
            Acha, ja oczywiście jestem przewrażliwiona z natury i nie ufna, wiec od razu
            się skonsultowałam na forum Niepłodność (gdzie tez często bywam ale raczej
            czytam). No i na moje pytanie odnośnie leczenia PCOS w taki sposób (diane,
            siofor itp) dostałam odpowiedź od forumowiczki o niku ikrol1 to podobno
            lekarka), wkleję Ci poniżej jej odpowiedź - jak jest ciekawa to przeczytaj:
            "Ja mysle, że podejście jest ok. Diane nie dostajesz na wsparcie drugiej fazy
            ale
            po to żeby łatwiej wchłonęła sie torbiel. Diane obnizy Ci na krótko (ale jednak)
            poziom testosteronu i może przynajmniej teoretycznie stworzyc to lepsze warunki
            do owulacji. W cyklu w którym bedzie owulacja napewno nie bedziesz brała diane.
            Obecność pęcherzyków większych niż 10mm w 3dc może przeszkadzać w stymulacji,
            trzeba sprawdzić czy ten niepekniety pecherzyk z tego cyklu sie wchłonął a jak
            nie to dalej bedziesz pomagała jemu się wchłonąć biorąc dalej diane. Co do LH to
            nie ma sztywnych norm chociaż jak sobie policzyć to ta twoja lekarka chce żeby
            proporcja miedzy LH a FSH była poniżej 1,5. Metformina bywa skuteczna u kobiet z
            PCOS u których sa problemy ze stymulacja Clo (a u Ciebie jest) (nawet
            skuteczniej niż u tych u których jest insulinooporność). Efekty metforminy moga
            być widoczne od razu chociaż często sa widoczne dopiero po miesiacu, dwóch (im
            dłużej tym lepiej). Metformina działa na cała pierwsza faze czyli wtedy kiedy
            komórka jajowa dojrzewa w pecherzyku (pewnie o to chodziło z tym etapem
            komórkowym) a pregnyl tylko na samo pekniecie. Ale to nie znaczy, że nie
            będziecie z nim próbować. Jak z metformina sie nie uda to napewno warto
            spróbować.Zapytaj o to koniecznie przy nastepne wizycie. Trzymam kciuki za
            powodzenie. Pozdrawiam Sylwestrowo. Ilona K. "

            Ciekawe co Ty na to?
            pozdrawiam serdecznie
            Madzia
            • aggulek Re: Dlaczego??? 16.01.05, 16:21
              Hej :)
              Jeśli chodzi o krakowskich lekarzy to niestety nie mam o nich pojęcia bo ja nie
              z tych rejonów :) Jednak o Kostyku słyszałam od mojej serdecznej koleżanki,
              która leczyła się u niego 1,5 roku. Na początku była zachwycona, ale z czasem
              jej przeszło. Przeniosła się do dr Góreckiej i tam bardzo szybko zaszłą w
              ciążę. Jęśli więc chodzisz do niej - to może faktycznie jej zaufać co do diane.
              Dziwiłoby mnie tylko zalecenie, że siofor od 1 dc. bo moja koleżanka dostrała u
              niej metformax i zaczęła brać 16 dc (po braku owulacji).
              Co do wypowiedzi ikrol1 - to generalnie pokrywa się z moją, oprócz diane
              oczywiście :) Ale jak zaznaczyłam - ja na ten temat nie mam zdania. Ze mną
              nigdy tak nie postępowano i nie widiałam takich zaleceń w żadnwej z moich
              książek. Nauka jednak idzie do przodu i być może są to najnowsze trendy w
              leczeniu niepłodności.
              Moja gin-endo tez takich praktyk nie stosuje. Mój przypadek (w skrócie ujmując)
              polega na tym, że w każdym cyklu pęcherzyk rośnie ale nie pęka. Pozostaje
              przerośnięty tak jak twój tyle, że przed terminem miesiączki sam zanika.
              Dlaczego? Któż to wie.... Mam brać metformax 2x dziennie (nie zaczynałąm od 1
              dc), bromergon (mam problemy z prl) i dupchaston w II fazie cyklu. Oczywiście
              umownie "II fazie" bo skoro nie ma pęknięcia to skąd II faza :). Ten dupchaston
              ma wyregulować cykl w sensie hormonalnym (bo jeśli chodzi o długość to jest w
              miarę stała, tak 26-30 dni). Chodzi o to, że ma spowodować "naśladowanie
              natury" w kwestii progesteronu i zapobiec przerastaniu pęcherzyka do
              gigantycznych rozmiarów. Ostatnio w 25 dc. miałam pęcherze, a nie pęcherzyki:
              1x5cm i 2x4cm, bez stymulacji!!!
              Ufam mojej gin-endo, bo ją dyskrestnie sprawdzilam zadając różne pytania.
              Odpowiada krótko, ale rzeczowo i wyczerpująco (bez lania wody i na każde
              pytanie)- naprawdę byłam w szoku!
              A metformina daje pierwsze działanie po 14 dniach i to masz napisane nawet w
              ulotce. "Działa na całąpierwszą fazę" - w pewnym sensie zgadzam się z tym
              twierdzeniem, ale chodzi o to, że na tę fazę działa najbardziej. Jednak działa
              i na drugą - jak pisałam nie jest lekiem hormonalnym i nie do końca chodzi
              o "działanie na fazy" tylko generalnie o wyeliminowanie pewnych
              nieprawidłowości, które zakłócają przede wszystkim I fazę czyli dojrzewanie
              pęcherzyka :). Przyjmowanie metforminy i równocześnie pregnylu na pęknięcie nie
              wyklucza się wzajemnie. Być może jednak metformina doprowadzi do tego, że
              pregnyl nie będzie potrzebny - tego Ci oczywiście życzę!
              Nie wiem czy to co napisałam to nie jest groch z kapustą - jesli coś jest
              niejasne to oczywiście pytaj.
              Pozdrawiam gorąco -A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka