Dodaj do ulubionych

Obiady październikowe

01.10.06, 23:01
Tak, żeby tradycji zadość się stało zakładam, bo październik, choć nikt go nie zapraszał, już jest...
Zatem w zgodzie z naturą, dziś były pieczone w ognisku ziemniaki (owinięte w folię, ale i tak nieco
zczerniały) + sałatka z: sałaty lodowej, pomidorów, cebuli cukrowej, szczypiorku, tartego żółtego
sera, drobno posiekanej szynki, 2 jajek na twardo, koperku + sos majonezowysmile do tego ...hmmm...
zielona herbata! i WODA mineralna! chyba się starzeję...sad
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Obiady październikowe 02.10.06, 19:45
      W ostatnich dniach wpadłyśmy z mloda do malej knajpki węgierskiej na Saskiej
      Kępie.Ona wzięła jakiegoś kurczaka w papryce z galuszkami, ja oczywiście
      pallacinta, czyli nalesniki, z orzechami,polane czekolada, pycha. Ale te
      galuszki tak mnie zachecily, ze wczoraj wykonalam takie malenkie kladzione
      kluski tez do kurczaka, ale w marynacie staropolskiej. Do tego salatka z
      pomidorow i druga ze swiezej kiszonej kapusty. Poprostu pycha!
      • fedorczyk4 Re: Obiady październikowe 02.10.06, 21:28
        Uwielbiam kuchnię węgierską. Bardzo proszę napisz słowo więcej o tej knajpie.
        Francuską przejeżdżałam codziennie przez pięć i pół roku, wlokąc Dziecinkę w te
        i nazad (t?) a nie zauwazyłam jej. Może ma nazwę na którą nie zaskoczyłam?
    • dado11 Re: Obiady październikowe 20.10.06, 23:34
      Podnoszę zaschnięty, jak liść na zapomnianej posesji, wątek... Dziś żywienie pod znakiem diety
      antycholesterowej... rano kanapki z chudym serem i szynką z cielęciny, na lunch chińskie z ud
      indyczych na słodko (+brzoskwinia, imbir, marchew, seler naciowy) na kolację lekka sałatka z sałaty
      lodowej, papryki, ogórka, cebuli cukrowej, surowego kalafiora, i koperku z lekkim sosem vinegrette +
      sery (niskotłuszczowe...) no i chyba trzeba zmienić menu....
      chciałoby się tak z grubej r..y przekląć... ale nie wypada...sad
      • dado11 Re: Obiady październikowe 24.10.06, 23:20
        Witam, dalszy ciąg jedzenia inaczej... dziś pieczone (w piekarniku) ziemniaki + udawane, wołowe
        befsztyki + sałatka z zielonych... and so, ...and so.... no, nudasad(((
        ale, jak się nie ma, co się lubi,... to się lubi, co się ma!
        • mammaja Re: Obiady październikowe 25.10.06, 12:14
          W sobote kupilam piekna chuda karkowke, wlozylam do marynaty (staropolska z
          oliwa). Postala przez noc, potem troche podsmazylam szybko i upieklam. Z kasza i
          surowkami poprosu pycha, starczylo na 3 obiady. A co dzisiaj? Jeszcze nie wiem...
          • natkaa66 Re: Obiady październikowe 28.10.06, 19:15
            Wyjęłam dziś rano dziczyznę aby przygotować na niedzielny obiad i chyba obiadu
            nie będzie ,bo każde podejscie do mięsa kończy się porażką.Widok krwawych żył
            (bo to sarnina)doprowadza mnie do mdłości!!Nie wiem dlaczego ale zaraz widzę
            sarenkę w lesie(czemu jak robię wieprzowinę nie mdli mnie),a przecież nie
            jestem wegetarianką!Z mięsem z dzika też nie było problemów a z tym każde
            podejscie to .....Chyba wyjmę udka kurze???
            • zbyfauch Re: Obiady październikowe 28.10.06, 19:49
              natkaa66 napisała:
              > (...) Chyba wyjmę udka kurze???

              Sadystka. smile
              Biedna kura.
              • natkaa66 Re: Obiady październikowe 28.10.06, 19:59
                Zbyfauch na udkach kurzych nie ma tyle krwistych żył(już mnie mdli).
    • zbyfauch Re: Obiady październikowe 25.10.06, 12:20
      Październikowe szaleństwo podniebienia. smile))

    • dado11 Re: Obiady październikowe 28.10.06, 10:47
      Wczoraj, po raz pierwszy, zmierzyłam się z papryką faszerowaną. Nie było to osiągnięcie, ale wiem już
      czego nie należy robić i następna będzie duuużo lepszasmile Zrobiłam też, po raz pierwszy, jarmuż,
      zgodnie z zaleceniami przypadkowej wielbicielki, no i... na pewno więcej nie będę próbować! Wyszło
      takie świństwo, że w całości powędrowało do kompostusad Zatem, wygląda na to, że ostatnio moja dusza
      bardziej siedzi w pracy niż w kuchni, taka jesienna odmiana....
      • jan.kran Re: Papryka faszerowana 28.10.06, 13:21
        Nadziewanie mięsem warzyw kończyło się u mnie porażką . Natomiast jak wrócę
        wieczorem z fabryki przygotuję farsz do papryki kóry jest super i wielokrotnie
        wypróbowany.
        Obciąć paprykom górną częsć i wydłubać środek . Drobno pokroić.
        Papryki podlane oliwą i wodą wrzucić do pieca na jakieś 20 minut.
        W międzyczasie podsmażyć na patelni czosnek i cebulę , drobno pokrojone.
        Proporcji nie podaję bo robię na oko.
        Dodać oberżynę pokrojoną w kostkę i boczniaki. Ja z braku boczniaków używam kurek.
        Dorzucić 200 gram ryżu , najlepiej basmati , wnętrzności papryki i puszkę pelati.
        Dosmaczyć , ja dodaję chili , zioła , sól i cukier oraz gałkę muszkatołową
        Ryż powinien być na wpół miękki.
        Nadziać paprykę warstwą nadzienia ryżowego, warstwą pokruszonej fety, warstwą
        nadzienia ryżowego... ostatnią warstwą powinna być feta.
        Polać oliwą z oliwek i do pieca na pół godziny.
        Smacznego !!!
        Kran
        • verbena1 Obiady jesienne 28.10.06, 14:51
          Dzis pierwszy tej jesieni bigos.
          Kupilam kapuste biologiczna,zobaczymy czy bedzie lepsza od tej kwasnej
          tutejszej. Poza tym duzo mieska,grzyby,sliwki. Zastanawiam sie czy podlac to
          szkaneczka wina jak radza niektorzy,Dado,co powiesz na to?
          Najgorsza robota za mna ,teraz bigos pyrka sobie powolutku a ja zasiadlam tu
          odpoczac.
          • mammaja Re: Obiady jesienne 28.10.06, 18:14
            Zachcialo mi sie i mialam: biale kielbaski surowe ( z Mini Europy, tam sa
            sprawdzone), waziutkie, upieklam w piecyku z cebula, pieknie rumiane. Kapusta
            slodka i kiszona (pol na pol), kazda najpierw gotuje osobno - sosem z pod
            papryki ktory mi zostal, zasmazona troszke cebulka i kminek. Do tego pieczone
            ziemniaki (obtoczone w soli z maka). Obiad taki kojarzy mi sie z Bawaria, ale
            kufla piwa nie wypilam. Milo, ze jak czlowiek ma na cos ochote - poprostu sobie
            to robi - na pohybel nie umiejacym gotowac! (To ostatnie zdanie jest kierowane w
            myslach do mwskiej czesci mojej rodziny !!!!)
            • lablafox Re: Obiady jesienne 28.10.06, 18:25
              Werbeno , jak tam bigosik?
              Ja dodaję wina , zawsze.
              Mammajko, mniam białe kiełbaski,ale nie znosze kminku.
              Ja dzisiaj ryż z sosem słodkokwaśnym i warzywami i ananasem.
          • dado11 Re: Obiady jesienne 29.10.06, 00:40
            Cześć Verbenosmile nie mam pojęcia, co to jest kapusta biologiczna, ale jeśli normalnie ukiszona, to ok.
            Do dobrego bigosu, poza cierpliwym odgrzewaniem i dobrą kapuchą, potrzeba: duuuużo kiełbasy,
            trochę wędzonego boczku, trochę pieczonych mięs, liście laurowe, pieprz, ziele angielskie, trochę
            wytrawnego, czerwonego WINA!, suszone grzybki, suszone śliwki, cebulę, ciut czosnku, kwaśne jabłka,
            majeranek...itd.
            no, ale i tak zabawa w tworzenie niezwykłego aromatu jest przedniawink)) powodzenia, D.
    • zbyfauch Re: Obiady październikowe 29.10.06, 00:46
      Jakaś paranoja!
      O obiedzie gadają po północy.

      O tym można.smile

      www.naszekaszuby.pl/uploads/photos/795.jpg

      Mniammmmmmmmmmmmmmm! smile
      • kasia573 Re: Obiady październikowe 29.10.06, 00:51
        Lepiej po północy! Czasami jestem tak zalatana, że jak wcześniej nie zaplanuję,
        nie przygotuję, to nie ma obiadu.
        • zbyfauch Re: Obiady październikowe 29.10.06, 00:58
          kasia573 napisała:
          > Lepiej po północy! Czasami jestem tak zalatana, że jak wcześniej nie zaplanuję,
          > nie przygotuję, to nie ma obiadu.

          A gdzie kreatywność spontaniczna?
          Zawsze można zrobić zapieksę. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka