mammaja 29.11.07, 00:13 Nadchodzi inwazja prezentowa (niestety do kupienia!) - nadal mile widziane ciekawe propozycje Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luiza-w-ogrodzie Nadchodzi inwazja prezentowa 29.11.07, 00:48 mammaja napisała: > Nadchodzi inwazja prezentowa (niestety do kupienia!) - nadal mile > widziane ciekawe propozycje Juz sie wyczerpalam na ten temat w watku o prezentach :o) A propos prezentow, kurier przyniosl dzis rano paczke z Amazon z USA zaadresowana do Buszmena. Zadzwonilam do Buszmena a on nie chcial mi powiedziec co to jest. Albo popelnil zakup kolejnego obiektywu, albo cos mi kupil na Swieta. Otworzyc, nie otworzyc? Zaraz kupie kilka kolejnych prezentow przez internet a w przerwie na lunch pojde przejrzec karton, w ktorym trzymam gwiazdkowe podarki :o) Powinnam kurcze pracowac... Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Nadchodzi inwazja prezentowa 29.11.07, 02:04 Ja wlasnie czekam na zmowione w weekend przesylki, ale to jeszcze nie wszystko Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Nadchodzi inwazja prezentowa 29.11.07, 02:40 mammaja napisała: > Ja wlasnie czekam na zmowione w weekend przesylki, ale to jeszcze > nie wszystko O drugiej w nocy czekasz? :oPPPP Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 247 - Andrzejkowe, Basiowe i Mikol 29.11.07, 07:41 Mammajko, według mojego domowego meteorologa będzie ładnie Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek wyspany i sloneczny 29.11.07, 10:02 Bezchmurne niebo, +3 C. Sliczny dzien. Jesli dotra do mnie dzis materialy do projektu, to od popoludnia zaczynam prace. Jesli nie - mam wolny dzien. Za dwie godziny sie okaze. Milego dnia Odpowiedz Link
lablafox Re: Czwartek wyspany i sloneczny 29.11.07, 11:02 Jutko, a co wolisz? Wczoraj jazda do magika i Czacza - piekny słoneczny dzień,a tak się bałam ,ze będą trudne warunki drogowe. Dzis - 2,ale pieknie , słonecznie.Brzozy nadal złociste liscie mają. Dzis dzień szachowy. Mammaju trzymam kciuki za zdrowie syna. Verbeno , niedobra kobieto, nie złozyłam męzowi twojemu życzen urodzinowych , a całą niedzielę miałam nadzieję ,ze ujżę Cie na gg. Z wieści sanatoryjnych : - zapisano meża na tereno terapie , ale kijków nie maja) - praktykantki miały meża zaprowadzic do tężni , na spacer (sam śmiga tam kilka razy dziennie).Przyszła jedna i po wejściu do parku zapytała czy moze iśc do domu. - mają mieć gimnastykę kardiologiczną , ale pani się nieopacało robić jej dla 6 osób - w ramach rehabilitacji - mają wykład i pokaz pościeli wełnianych - dostęp do pana dochtora utrudniony -nie ma czasu.Oj wesołe jezt życie kuracjusza Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek wyspany i sloneczny 29.11.07, 11:09 Lx Kochana, jak sie czyta Twoj opis sanatoryjnego zycia to czlowiek ma wrazenie ze to jakas wspolczesna, ladowa wersja Rejsu Piwowskiego. Czlowiek by sie smial gdyby to nie bylo smutne. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek wyspany i sloneczny 29.11.07, 11:16 Lx, wole dostac do dzisiaj, bo termin sie nie zmienia, tylko czasu ubywa dzieki opieszalosci poczty polskiej. Twoj opis sanatorium mnie zasmucil. Tutaj tez pewnie jest odbiciem ogolnej sytuacji w sluzbie zdrowia. Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek wyspany i sloneczny 29.11.07, 11:17 O jak pieknie swieci slonce! Tyle, ze zupelnie nie wiem jak zdazyc ze wszystkim, wiec narazie nic nie robie czekam na autko, ktore pan blacharz ma przyprowadzic. Tak, jak czekam o 2 giej w nocy na przesylke Czekanie jest czynnoscia nieustajaca, dopoki nie nastapi spelnienie ! Opis kuracji sanatoryjnej dosc przygnebiajacy! Jakos mnie sie lepiej trafilo, kiedy bylam raz w zyciu w Iwoniczu - moze dlatego, ze to bylo czesciowo odplatne? Syn jutro wychodzi ze szpitala - i udaje sie na swoje imieniny. Mam nadzieje ze nie przesadzi z balowaniem. Wszystkim zycze slonecznego dnia - i oby to trwalo! Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 247 - Andrzejkowe, Basiowe i Mikol 29.11.07, 21:14 Jeszcze raz powtórzę, losie drogi, trzymaj nas z dala od PRL-owskich instytucji typu takie sanatorium, jak opisane przez Lx. I, aby los nasz wspomóc dbajmy o zdrowie: pijmy dużo wody mineralnej (dzisiejszy dodatek do GW, jedzmy zielone, rzućmy palenie i ruszajmy się co najmniej pół godzinki dziennie... nio U mnie praca była jak zwykle o tej porze roku, więc uprawiałam sporty: odkurzanie na pointach, mycie podłóg z podwójnym Ridbergerem (lub jakoś tak), biegi przełajowe po zamarzniętym błocie z czworonogami i ćwiczenia bicepsów przy siekaniu sałatki)) Poza tym nuuuda, zdechła mi inicjatywa, więc wiszę żałośnie nad klawiaturą, zamiast się wziąc do czegoś z sensem... na sen jeszcze za wcześnie. Jutro jadę na spotkanie z naszą dzielną policją, ale już wiem kto i co przeskrobał, więc publicznie zwracam honor mojemu dziecięciu... przestępca był facetem z wąsami i w okularach...! Pewnie dostanie wynik wizji lokalnej w formie giftu pod choinkę, hi, hi, hi...)) PozdrowieniaD. - Odpowiedz Link
ypsilon123 Re: Dzisiejki 247 - Andrzejkowe, Basiowe i Mikol 29.11.07, 21:25 Padam ze zmeczenia.... Jeszcze pare dni i bede miec wiecej oddechu Ale wstawilam nowa notke na blogu, bardziej obrazkowa niz tekstowa. Za to blox.pl byl dzis grzeczny, wiec nie musialam sie na niego zloscic . A teraz znikam w komnatach sypialnych. Milego wieczoru! PS. Niestety, nie mam zadnych pomyslow na prezenty, Mammaju. W ogole w tej chwili nie mam zadnych pomyslow na cokolwiek Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 247 - Andrzejkowe, Basiowe i Mikol 29.11.07, 21:45 Czuje się jakby mi cieżki facet siedzial na barana na plecach ! Uff, ale juz wieczor, żadnych wysilkow więcej! Mlody zostaje jeszcze na kilka dni w szpitalu, co mnie cieszy, nie zebym byla wredna matka, ale robili tomografie pluc i jakies mini- zakrzepy z niedotlenia sie zrobily, musza to rozpedzic farmakologicznie i dobrze! Nie bedzie hucznych imienin, tylko grzeczne lezenie w lozeczku, a ja spokojnie pojade sobie na 2 dni i nie bede sie o niego troskac. To moze jednak jestem wredna? Jutro zawieziemy mu torcik i podarki i niech sie leczy Nie moge nic ciekawego napisac z powodu wyprania mozgu. Ale dobrze ze jestescie! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Mammaju, dobrze ze mlody zostal w szpitalu 29.11.07, 22:44 Mammaju, dobrze ze mlody zostal uziemiony w szpitalu - przyda sie Tobie odpoczynek, nie mozesz tak ciagle sie troszczyc o innych zapominajac o sobie! Troche zdrowego egoizmu nikomu jeszcze nie zaszkodzilo. Zdejmij tego ciezkiego faceta z plecow, daj mu kopa i odpocznij na wyjezdzie. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatek, ostatni dzien wiosny! 29.11.07, 21:41 Od jutra oficjalnie zaczyna sie kalendarzowe lato, ktore chyba bedzie mokre (hura! hura! nie musze podlewac ogrodu!). Jest slonecznie z lekkimi chmurami; dzieki sloncu wstalam wczesnie rano i weszlam do Albumu (ktorego wczoraj nie moglam otworzyc bo Internet chodzil w tempie kulawego slimaka na srodkach usypiajacych) zeby wlozyc zdjecia z Pearl Beach. Udalo mi sie a teraz zamykam komputer i jade do pracy. Odezwe sie juz znad firmowego biurka. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek i poczatek kieratu 30.11.07, 00:00 Wreszcie, po bojach mailowych z klientem i jego asystentka, doszla wersja elektroniczna materialow do projektu. Od jutra wiec siadam i pracuje. Wprawdzie jutro i pojutrze jeszcze na pol gwizdka (zalatwianie spraw, przyjecie u mamy), ale lepsze to niz czekanie. jestem dziwnie pewna, ze jutro w skrzynce pojawi sie oczekiwana koperta z wersja papierowa materialow. Luizo, zazdroszcze poczarku lata. Wierzyc mi sie nie chce, ze to juz dwa lata od mojej u Was wizyty... Mammajko, odpocznij i zajmij sie soba dla odmiany, co? To nadawalam ja - Wasz wiejski korespondent Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Piatek i poczatek kieratu 30.11.07, 00:18 O nie, za przeproszeniem! Wiejski korespondent to ja jestem ( jak poslanko Hojarska niemalże)! Ja mężu na imieniny dzisiejsze nabyłam, drogą kupna, k....sko drogi krem Vichy pour homme. Niech gościu ma (bo chcial). A moj mąż oswiadczył,że jeżeli będę się z niego natrząsać ( może jeszcze publicznie) to na znak protestu uda się na emigrację wewnętrzną i tyle go będę widziała ( musi sie obrazi?). No to ja gębe w kubeł...Ale wam musialam to napisać! Wasz wiejski korespondent. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek i poczatek kieratu 30.11.07, 00:35 Te, Dziunia, wiejski korespondent forumowy jezde od 4 grudnia 2004, czyli od mego powrotu na lono ojczyzniane. ))))))))) Tys wtedy jeszcze forumowe pieluchy SE zmieniala, a i naszego adresu nie znala, NIO. )))))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek i poczatek kieratu 30.11.07, 00:55 Hej tam, wiejskie korespendentki ! Nie przepychac sie, Polska to duzy kraj i nie jedna korespondentka znajdzie tu wiernych czytelnikow - wasza nie miejska nie wiejska, korespondentka podmiejska! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek i poczatek kieratu 30.11.07, 08:48 Przeciez zartowalam, korespondentko podmiejska ))))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatek i poczatek lata 30.11.07, 01:32 jutka1 napisała: > Wreszcie, po bojach mailowych z klientem i jego asystentka, doszla wersja elektroniczna materialow do projektu. Od jutra wiec siadam i pracuje. Wprawdzie jutro i pojutrze jeszcze na pol gwizdka (zalatwianie spraw, przyjecie u mamy), ale lepsze to niz czekanie. jestem dziwnie pewna, ze jutro w skrzynce pojawi sie oczekiwana koperta z wersja papierowa materialow. Koperta sie pojawi, projekt skonczysz spiewajaco i zaplaca w pore :o) a potem pojedziesz na wakacje na rafe koralowa > Luizo, zazdroszcze poczarku lata. Wierzyc mi sie nie chce, ze to juz dwa lata od mojej u Was wizyty... Mnie sie tez wierzyc nie chce. E, chyba Ci sie nie podobalo ze wiecej nie wrocilas. > Mammajko, odpocznij i zajmij sie soba dla odmiany, co? Tez tak mowilam. Moze poslucha, bo jest nas juz dwie. > To nadawalam ja - Wasz wiejski korespondent Jak kupie kury tez bede sie tak podpisywac :o) Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek i poczatek lata 30.11.07, 08:51 Ech, Luizo, nie draznij czlowieka, przeciez wiesz, jaka bylam zachwycona AU. Ale potem, albo mialam czas, albo pieniadze - jakos te dwie rzeczy nie chcialy sie zbiegnac w jednym. Trzymaj kciuki i pal gromnice za ten projekt, to w czerwcu ponurkujemy na rafie. )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Piatek i poczatek lata 30.11.07, 10:25 Pale, pale, tylko nie gromnice a hinduskie kadzidelka lawendowe. I kciuki trzymam tez, az bola. A poza tym informuje ze w wieczornej ciszy glos cykad sie rozchodzi... Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek i poczatek lata 30.11.07, 19:27 Ale dalam plame! Przygotowany duzo wczesniej prezent na dzisijsze imieniny schowalam bardzo starannie i za nic nie dal sie znalezc! Oczywiscie znajdzie sie w pozniejszym terminie Ale mialam dzien nie do pozazdroszczenia, zalatwianie spraw syna, ktory zostanie w szpitalu pewnie z 10 dni, bardzo sie nim troskliwie zajeli i rzucul palenie natychmiast. Zreszta on tak potrafi - wiec po co zaczyna potem ? Teraz go nastraszyli, to juz pewnie nie zacznie. Korki powrotne jak zawsze w piatek makabryczne. Luizo, dziekuje, ja naprawde probuje sie zajac soba - ale ciagle jakies niespodzianki. Odpowiedz Link
jutka1 Piatek w biegu 30.11.07, 08:59 Jak dopije kawe i sie ochedoze, to wyrusze do miasta, zeby zalatwic pare spraw. W tym czasie Pani krasnoludka bedzie doprowadzac dom do stanu uzywalnosci. Po powrocie myk do gabinetu i do pracy. Wieczorem kolacja u znajomych. Milego piatku Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek w biegu 30.11.07, 09:25 A moj bedzie spokojny. Spacer z Krowisia, wizyta niedoszlego szefa, ktoremu bisness plan szlag trafil (moj przy okazji tez) i bedzie mi szlochal w mankiet, prasowanie, podwozki Dziecinki i drobne zakupy. Wczoraj oblewalismy lodowke Macmy i przy tej okazji odbyla sie pogawedka na temat eurodeputowanego Jasia Gawronskiego, ktory sie chirurgiczno-estetycznie zoperowal juz jakis czas temu, wiec co tam Malpo, krem do twarzy dla Twojego Malzonka, to raptem pierwszy krok na dlugiej drodze do ewentualnosci skalpela Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Piatek w biegu 30.11.07, 09:49 Musi jakis Narcyzik czy co? Ale na tajemniczą maść na szczury pour homme namówiło mnie osobiście nasze dziecko płci żeńskiej. Aż byłam zdziwiona,że nie chce nic dla siebie, tylko tak dba o zmarchy tatusia! Ale to jego córunia...Wasz (nieśmiało) wiejski korespondent. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pierwszy dzien lata - deszczowa sobota 01.12.07, 02:30 Pada, co mi wcale nie przeszkadza, bo i tak nie planowalam nic w ogrodzie. Wlasnie wrocilam z gieldy mebli oraz lalek, starych tkanin i koronek. Zapisalam sie na licytacje skrzyni na nozkach, narzuty na lozko i kosza wielkich recznie robionych koronek, okaze sie we wtorek czy cos z tego uda mi sie dostac. A za chwile ide na dol do garazu zeby pomalowac nowy sufit i stare sciany :o) Jeszcze trzy wekendy do Swiat! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Zbliza sie przesilenie zimowe 01.12.07, 07:06 W nocy z 20 na 21 grudnia. Gdzies daleko jest lato, a tutaj pelnia zimy. No, ale przynajmniej po 20 grudnia dni zaczna sie wydluzac. Poszlam wczoraj wczesnie spac - i za kare obudzilam sie po piatej. Grrr. Za oknem jeszcze ciemno, termometr pokazuje +5 C, czy to mozliwe? W planach na dzis mam troche pracy, a po poludniu male przyjecie u mamy. Po przyjeciu kolacja u przyjaciolki. I na tym zakoncze, a wlasciwie zawiesze na czas jakis, zycie towarzyskie, bo musze skoncentrowac sie na projekcie, ktory mam na tapecie. Milej soboty Odpowiedz Link
lablafox Cos Wam sie pokręciło,Dziewczynki,albo mi się:-) 01.12.07, 08:13 Bo Luiza pisze o 1 dniu lata - czy na Antypodach jest inaczej niz w Europie??? Jutka pisze" W nocy z 20 na 21 grudnia. Gdzies daleko jest lato, a tutaj pelnia zimy."- jaka pełnia zimy???Jeszcze późna jesien mamy , apełnia zimy to w styczniu chyba będzie. Tak jak Jutka wczesnie poszłam spać, bo zasnęłam na fotelu ,więc od 6 rano wierce się i kręce po domu. Dzis jadę odebrać Kasię z sanatorium - bardzo ciekawa jestem postępow. Pozdrawiam z jesiennego Poznania +4 i deszcz.Samochód czarny od błota , po ostatnich jazdach , przydałaby mu się myjnia,oj przydałaby się. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Cos Wam sie pokręciło,Dziewczynki,albo mi się 01.12.07, 08:25 Masz racje, Lx. Wprawdzie mialam na mysli koniec grudnia, nie teraz, ale nawet w koncu grudnia nie ma jeszcze "pelni zimy". Odpowiedz Link
lablafox Jednak mi sie pokręciło:0) 01.12.07, 08:55 Porannie nie zauważyłam ,że dziś już grudzień,a 1 grudnia zawsze zaczyna się astrologiczna zima. Dziwne - moj wewnętrzny kalendarz zatrzymał się na 25 listopadzie, musze go wyregulować. Odpowiedz Link
dado11 ...ufff... Andrzejki... 01.12.07, 18:50 Witam, szanowne grono, wczoraj zaliczyliśmy pierwsze Andrzejki, pogadaliśmy z gromadą znajomych nie widzianych od dosyć dawna, miło było odespałam, ale szybko, bo rano trzeba było biegiem do banku (wot skleroza, dziś mijał termin raty), potem robiłam nic, a teraz znowu trza make-up na buźkę, prezent już gotów i zaraz spadamy na drugie Andrzejki... Za tydzień Basia, a zaraz potem zjeżdżają się stęsknieni, wyemigrowani krewni i znajomi królika, wigilia, święta, rany boskie...! że nie wspomnę o Sylwestrze... oj gęsto... ale dnia chyba nam zacznie przybywać od Wigilii, jeśli czegoś nie pokręciłam. W każdym razie, Wigilia, to taki cudny moment w roku, że potem jest na ogół coraz fajniej, jaśniej i coraz bliżej do wiosny a, wracając do mojej wczorajszej wizyty na komisariacie... hmmm, nie dość, że ci nieszczęśni stróżowie prawa są kiepsko opłacani, to im dowalili papierkowej roboty przy obsłudze radarowych konterfektów... pani sierżant spisała moje zeznanie(!), gdzie wszystko jest jasne, i musi wezwać na kolejne przesłuchanie(!) mojego męża, tylko po to by mu wręczyć mandat za przekroczenie prędkości o 20km/h... co za bzdura. Zamiast przysłać pocztą mandat ze zdjęciem, zajęte trzy osoby, kikanaście arkuszy papieru, i ze trzy godziny straconego czasu... to takie ułatwienie... --- Jeśli w drugiej części rozmowy ukazuje się ogon osoby, z którą rozmawiasz, wiedz, że taka rozmowa do niczego nie prowadzi. Winnie-the-Pooh. Odpowiedz Link
verbena1 Re: ...ufff... Andrzejki... 01.12.07, 20:16 Dado, taka wizyta w komisariacie to jednak, jakby nie bylo, kontakt z drugim czlowiekiem) Nie tak bezosobowo jak w Holandii, mandat do domu i nie ma tlumaczenia. Czekam wlasnie na mandat z Niemiec, przekroczenie predkosci o 40km, oj,bedzie placz. U Was Andrzejki, Basie, imprezy od rana do wieczora a tutaj nic, zadnych imienin, jeno biedny Mikolaj ,w ktorego i tak nikt nie wierzy) Dwa dni nie ruszalam sie z domu, rozlozylam sie z malowaniem i bylo fajnie,nie slyszalam wichru wyjacego za oknem i padajacego bezustannie deszczu. Malowalam Wenecje, na zamowienie (robie sie artystka-pacykarka).Zrobilam dwie wersje ,jedna niezla,druga do smieci. Teraz sprzatnelam caly balagan i bede jutro lenic sie do znudzenia. Widze po nielicznych wpisach ,ze forumowstwo tez jakies leniwe) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela pracujaca 02.12.07, 11:02 Witam sie szybko i zegnam do wieczora, bo musze dzis przysiasc nad robota. Niepracujacym milej niedzieli. )) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela pracujaca 02.12.07, 11:06 A jak ktos tak jak Ty, pracuje to juz moze sie ugryzc? Ja to samo co Jutka. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela pracujaca 02.12.07, 11:09 Pracujacym tez milej niedzieli )))) Przepraszam, myslalam, ze tylko ja jestem dzis w kieracie. Odpowiedz Link
ypsilon123 Re: Niedziela pracujaca 02.12.07, 11:11 Jutko, milej pracy, chociaz w niedziele A pojecie niedzieli niepracujacej jest dosc elastyczne. W zaleznosci od tego, co rozumiemy przez prace Ja w sumie tez na chwilke, bo przez ten ostatni projekt pracowy narobily mi sie zaleglosci praniowo-sprzataniowo-zakupowe. Chociaz ja wole wierzyc, ze to trolle i krasnoludki mi tak nabalaganily, a i lodówke i zamrazalnik oproznily Wiec sie za to biore, no bo czeba i tyle Chociaz najchetniej posiedzialabym na czterech literach i sobie nic-nie-robila. Na szczescie sklepy dzis u nas otwarte, chociaz niedziela. Ale wiadomo, przed swietami kazdy chce zarobic Aaaa... i pochwale sie jeszcze, ze moja harowka dala efekty, bo projekt udal sie znakomicie. Wiec tym bardziej wolalabym posiedziec na laurach niz brac sie za proze zycia )) Wszystkim milej niedzieli, pracujacej lub nie - w zaleznosci od gustu Odpowiedz Link
ypsilon123 Niedziela niespodziankowa :) 02.12.07, 15:56 Ha! I kto mowi, ze niespodzianki sie nie zdarzaja? Zamiast zmudnego i nudnego, choc niezbednego doprowadzania mojej chudoby do stanu uzywalnosci - zostalam znienacka porwana na niespodziankowa wycieczke! Dwudniowa! Z jednej Sennej Prowincji do drugiej. Dosc dobrze mi zreszta znanej i pelnej uroku nawet o tej porze roku Az mi w radosci wyszlo do rymu! Jutro mam i tak wolne, wiec do jutra wieczorem wycieczkuje sie niespodziankowo lub niespodziankuje wycieczkowo A Bóg, Budda, Jahwe, Allah i pomniejsi bogowie wiedza, ze wypoczynek jest mi naprawde potrzebny Milego wieczoru wszystkim! I do jutra! Odpowiedz Link
lablafox Re: Niedziela niespodziankowa :) 02.12.07, 17:26 Też poracowitą niedzielę miałam , zakończoną pełnym sukcesem. Po pół roku ciężkiej pracy,awansowałam , a co za tym idzie , pieniążki większe będą i bardzo się cieszę. Mąż dziś był na sanatoryjnej wycieczce w Licheniu - wrażenia - bogactwo i jeszcze raz bogactwo i tylko ogrodowych krasnali pod drzewami brakuje. Jesli chodzi o Kasię - tym razem postępy fizyczne normalne , ale dziecie psychicznie siada .Potwierdzil te moje spostrzeżenie moj mąz , ktory wczoraj z nią rozmawiał przez telefon i zagapiwszy sie na Małysza nie usłyszał co mówiła. Prosił zeby powtórzyła to odłozyła słuchawkę i zamilkła.Zaczęła sie odzywac dopiero wtedy gdy jej tłumaczył ,że stary i niedosłyszy i dlatego chciał zeby powtórzyła , a nie dosłyszał "kocham Cię,dziadku" Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela niespodziankowa :) 02.12.07, 17:54 Wrocilam z wyjazdu "szkoleniowego" do nie dlekich lasow. Mialam nadzieje, ze bedzie fajnie a bylo super. Osrodek z bardzo przyjemnymi, przestronnymi domkami w lesie - dwa pokoje , kuchenka lazienka w kazdym domku, ale najwazniejsze, ze trening asertywnosci zrobil wielkie wrazenie na osobach, ktorym przez ponad 50 lat zycia nikt nie powiedzial, ze maja prawa do bycia soba i zachowania przestrzni psychicznej, ze moga odmawiac nie raniac drugiej osoby, ale i bez poczucia winy, itp, itd. Otwarly sie przed niemi nowe sfery patrzenia na wlasna osobe. Ja juz bardzo dawno przez to przeszlam, pomoglo mi w zyciu i z satysfakcja patrzylam na moje kolezanki - sluchaczki - moze pierwszy raz cwiczace zdania " nie zrobie tego, tak postanowilam " No i bedzie ciag dalszy, a takze swietnie udal sie wieczor ze "slajdowiskiem" z rozmaitych wycieczek i grzanym piwkiem. Mialam emocje przy obslugiwaniu nowego rzutnika multimedialnego, ale wszystko zagralo. No i jeszcze wczoraj spacer po lesie (z kijkami) w nieoczekiwanym blasku slonca. Ile sie moze wydarzyc w tak ktotkim czasie ! Odpowiedz Link
dado11 Re: Niedziela niespodziankowa :) 02.12.07, 18:33 Miłej niespodziankowej wycieczki, Ypsi Lx, to chyba najmilsza rzecz jaką można usłyszeć od wnuczki. Mammaju, gratuluję udanego szkolenia, a sama asertywność to wspaniały wynalazek, takie zajęcia powinno się już w szkole podstawowej wprowadzić. O ile mniej by było niedomówień, konfliktów i agresji... Ja po drugiej porcji Andrzejek, jestem "drugiej świeżości" i cały dzień pojadam przepyszny żur, który ugotował mój małżonek. To najlepsza na świecie zupka na kaca... Poza tym luzik Pozdr. D. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Niedziela niespodziankowa :) 02.12.07, 19:10 Dzis ,tak jak Mammajka przetestowalam moja aseratywnosc nie gotujac obiadu Bylo tylko zdziwione ooo i zadnych komentarzy. Nie mialam czasu bo zajeta bylam czyms zupelnie innym. Wydobylam z garazu stara maszyne do szycia, wyczyscilam, wypolerowalam i postawilam na szafce. Wyglada pieknie! Ciekawa jestem ile ma lat ta piekna staruszka. Oto jeszcze cieple zdjecie. img70.imageshack.us/img70/7144/dscf3136nq9.jpg Odpowiedz Link
verbena1 Re: Niedziela niespodziankowa :) 02.12.07, 19:13 Dodam jeszcze, ze w tym czarnym pudeleczku znajduja sie oryginalne szpulki z nicmi i igly. Dziwie sie sama sobie ,ze takie cacko poniewieralo sie latami po katach. Mysle ,ze moglabym nawet cos na niej uszyc bo wszystko dziala jak nalezy. Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela niespodziankowa :) 02.12.07, 20:45 Verbeno, maszyna cudo! Moglaby stanowic ozdobe kazdego domu! uszlabym na niej patchworki, (nie wiem czy tak sie pisze) ze slicznych szmatek w kratki i kwiatki Az sie prosi! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Maszyna do szycia 03.12.07, 23:08 Verbeno, sliczna maszyna i jaka zadbana! Mam w domu maszyne do szycia Singer ktora moj pradziadek przywiozl mojej prababci z Rosji (na drewnianej pokrywie ma rysunek dziewczyny w narodowm ruskim stroju szyjacej na maszynie oraz napis "Singer" cyrylica). Jest wieksza niz Twoja, na zeliwnym piedestale, z pedalem i korbka do szycia oraz z drewnianym blatem, na ktorym niezyjacy brat mojej Mamy wyryl swoje imie. Sprowadzilam ja w tym roku z Polski i stoi u mnie w sypialni kolo szafy w podobnym wieku (1890?). Musze zlozyc mechanizm do szycia, bo ktos go rozlozyl, ale jako nastolatka szylam na niej, bo Mama znalazla rzemieslnika ktory dorobil zniszczone czesci, wiec na pewno dziala. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pierwszy poniedzialek lata - 3 tygodnie do Swiat! 02.12.07, 23:50 Weekend byl cieply z chmurami i przelotnym deszczem w sobote. Jak juz pisalam, w sobote zaliczylam aukcje mebli i koronek oraz malowanie garazu i wieczorna impreze (ale nie Andrzejkowa). Za to w niedziele tworczo odpoczywalam malujac garaz druga warstwa farby i przestawiajac wszystkie regaly oraz Buszmena zeby wymienil polki we wnece. Przy okazji odkrylismy kanal odplywowy dla wody podsiakajacej pod dom (byl zatkany) oraz posprzatalismy wiate w ogrodzie. Dzien zakonczylam poltorakilometrowym relaksem w basenie i przygotowaniem trzech obiadow, ktore poszly do zamrazalnika. Potem pol godziny na werandzie patrzac w gwiazdy i starego, ale jarego "Negocjatora" Forsytha. Corka tez miala napad pracowitosci, wyczyscila zagrode krolikow do golej cegly, zmyla stos naczyn i przerzucila 2 km na basenie. Chyba nadchodza letnie wakacje :o) Teraz siedze w biurze z widokiem na City. Dojazd pociagiem ma te dobra strone ze moge w nim czytac podrzecznik nurkowania, ktory musze opanowac w ciagu 12 dni przed egzaminem z teorii. Jest piekny letni poranek, w City czuje sie poranna bryze od wody, swieci slonce, Gory Blekitne ledwie widac na horyzoncie zasloniete mgla zapowiadajaca upal. Jest niewatpliwie lato, czego i Wam zycze Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Gradowe poniedzialkowe popoludnie 03.12.07, 04:50 Skonczylysmy o drugiej zebranie i wyjrzalysmy za okno z wiezowca i moja managerka (zeglujaca wyczynowo) powiedziala: "Gdybym byla na wodzie to bym zwinela zagle - patrz na ta zielonoszara chmure, bedzie grad". Faktycznie chmura byla ciemna i widac bylo ze cos z niej pada akurat nad moja dzielnica. Za chwile grad sieknal w okna biurowca. Pewnie sie oziebilo a mialysmy z corka isc na basen. Bedziemy czuly sie jak w zimie :o) Mam nadzieje ze w ogrodzie grad nie polamal sadzonek passiflory. Wracam do pracy, chcialam Wam tylko zaraportowac jakie dramaty dzieja sie za oknem z widokiem na City. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Burzowy poniedzialkowy wieczor 03.12.07, 23:13 Ledwie dotarlam do domu z miasta, rozszalala sie nastepna burza (czyli nasz odkryty basen byl zamkniety). Przed siodma w naszej i dwoch sasiednich dzielnicach wysiadly dwie fazy pradu - na szczescie ocalala na faza, ktora u nas obsluguje gniazdka w kuchni, jednej sypialni i salonie, wiec lodowka dzialala. Siedzialysmy z cora przy swiecach na werandzie i ogladalysmy widowiskowe blyskawice. Wlaczyli prad po dziewiatej, gdy juz bylismy w lozkach. Sprawdzilam dzis rano wodomierz - spadlo 20 mm deszczu. Odpowiedz Link
jutka1 Pierwszy poniedzalek grudnia - 3 tygodnie do Swiat 03.12.07, 09:14 Lomatko, rzeczywiscie do Swiat tylko 3 tygodnie! (( A ja jak zwykle w kompletnym lesie. No nic, jakos poradze. Za oknem wiatr, chmury szybko zmieniaja wyglad nieba, +7 C. Oddalam sie do pracy. Do wieczora! Odpowiedz Link
monia.i Re: Pierwszy poniedzalek grudnia - 3 tygodnie do 03.12.07, 11:49 A mnie zmogło wyjątkowo nieładne przeziębienie, zakończone paskudnym kaszlem Widać teraz takie wredne te infekcje, Miałżonkowi w spadku katar pozostał..A za oknem plucha. Ogólnie - jestem zdegustowana.. Trza się jakoś wzmacniać, toż to już grudzień i planów mnóstwo - więc może po prostu do kawy spożyję sobie jeszcze jeden kawałek drożdżówki z kruszonką producji teściowej mej. Pozdrowionka M. Odpowiedz Link
mammaja Re: Pierwszy poniedzalek grudnia - 3 tygodnie do 03.12.07, 13:37 Szaro i dosc ponuro, a zyc trzeba. Moniu, wykuruje sie do konca, bo te infekcje teraz pskudne. dzisiaj odwoze czarna kotke, do pani, ktora stracila kota i przyjmie ja z otwartymi rekami. Bedzie miala bardzo dobry dom, a mnie bedzie troche lzej regulowac ruchem zwierzat w domu. Tak czy inaczej mala wygrala swoj dobry los. A tak naprawde to zupelnie na nic nie mam dzisiaj ochoty - ale trudno - trzeba sie przelamac i jechac. O swietach narazie nie chce myslec. Luizo, jakze malownicze twoje opisy Odpowiedz Link
verbena1 Re: Pierwszy poniedzalek grudnia - 3 tygodnie do 03.12.07, 15:39 Chcialabym doczekac czasow ,kiedy bedzie mozna wprowadzic czlowieka w stan hibernacji na pare miesiecy. Polozymy sie wszyscy do lozeczek w listopadzie i obudzimy w kwietniu) Pracowac bedzie za nas Luiza)) Wrocilam z pracy przewiana na wylot. Dalej jezdze rowerem bo blizej. Mialam szczescie ,ze zdazylam przed czarna,goniaca mnie chmura. Jak milo w cieplym mieszkanku, nie rusze sie stad dzis za zadna cene. Moniu,kuruj sie i nie wychodz nigdzie Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Pierwszy poniedzalek grudnia - 3 tygodnie do 03.12.07, 23:19 verbena1 napisała: > Chcialabym doczekac czasow ,kiedy bedzie mozna wprowadzic czlowieka w stan hibernacji na pare miesiecy. Polozymy sie wszyscy do lozeczek w listopadzie i obudzimy w kwietniu) A wiesz, Verbeno, ze kiedys nad tym myslalam i zdecydowalam sie nie oddawac zimy walkowerem. Dla mnie byl to czas wypoczynku, uczenia sie interesujacych rzeczy i doceniania cieplych, oswietlonych wnetrz, szczegolnie w Swieta. Ze nie wspomne sniegu, ktory ma swoj iskrzacy sie bialy urok. > Pracowac bedzie za nas Luiza)) Nie ma glupich - Wy bedziecie wszyscy spac przez pol roku i z kim bede gadac na tym forum siedzac w biurze? Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Pierwszy poniedzalek grudnia - 3 tygodnie do 03.12.07, 23:42 U mnie nie bylo widowiska z blyskawicami, tylko rowno padal deszcz. Obrzydliwie, korki i te tlumy samochodow. Zdegustowana ide spac! Odpowiedz Link
dado11 Moniu! zdrowiej:) 05.12.07, 21:31 Kuruj się i wzmacniaj, może jakąś zacną naleweczką, albo i miodem z cytryną, spirytusem i wrzątkiem? to takie miłe lekarstwa! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek niezdecydowany 03.12.07, 23:36 Wtorek wstal z niezdecydowana pogoda a ja sie czuje z nim do pary. Za oknem slonce i chmury, na necie Biuro Meterologiczne zapowiada popoludniowe letnie burze. Moze pojde na basen a moze nie (jak beda bic pioruny, to wypedza nas z wody). W pracy sprezam sie straszliwie zeby zakonczyc roczne sprawozdania zanim pojde na pieciotygodniowy urlop. Pewnie bede miala z tydzien dwunastogodzinnych maratonow, ale cel uswieca srodki :o) Siedze i slucham Cesari Evory ("Miss Perfumado"), marzac o wakacjach. Wracajac do domu kupie puszke farby na skonczenie sciany za polkami w garazu i zaciagne Buszmena do zamontowania we wnece garazu dwoch nowych polek ze skladanych drzwi, jakie ktos wystawil w czasie wiosennego porzadkowania. Przy okazji Buszmen przywlokl wowczas jeszcze dwoje drzwi, kilkanascie belek, dwa monitory, stara drukarke laserowa, zwoj siatki plastikowej i inne rzeczy, ktorych jeszcze nie odkrylam. Bedzie co wyrzucac na styczniowej "wystawce". Pozdrawiam letnio znad klimatyzowanego biurka :o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 247 - Andrzejkowe, Basiowe i Mikol 03.12.07, 23:50 Żeby nie było,że ja może już jakaś zahibernowana jestem to oświadczam: jestem na forum, ale czytaczem tylko (narazie), bo pisaczem mi się (też narazie)nie chce...Ta hibernacja to niegłupi pomysł! A poza tym liżę rany po Andrzejkach! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 247 - Andrzejkowe, Basiowe i Mikol 04.12.07, 07:51 W zasadzie moglabym podpisac sie pod Malpa i juz. Mam odrzut od komputera. Nic mi sie nie chce, w tym i pisac. Pozdrowienia dla aktywnych Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 247 - Andrzejkowe, Basiowe i Mikol 04.12.07, 08:16 Nie mam odrzutu, ale mam niedoczas. Wpadam, poczytam, i juz musze leciec. Jasny gwint, niech juz bedzie 12.12. Milego dnia wszystkim Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 247 - Andrzejkowe, Basiowe i Mikol 04.12.07, 10:03 jak wyzej - dzisiaj totalny niedoczas. Za to pogoda znosna - przez chmury przeswituje jakies swiatlo, sosny podswietlone wygladaja malowniczo, moze nie bedzie padac. usciska i do popoludnia! Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 247 - Andrzejkowe, Basiowe i Mikol 04.12.07, 22:10 Basiom znanym i nieznanym wszystkiego najlepszego! Dzis mam, jak zwykle we wtorek, babski wieczor. Poniewaz przed Mikolajem sklepy byly otwarte do 21 postanowilysmy wybrac sie na zakupy. Spodziewalam sie tlumow ale widocznie wszyscy juz kupili prezenty i bylo prawie pusto na miescie. Nie mialam w planie zadnych prezentow ,bylam tylko osoba towarzyszaca. Na zakonczenie wstapilysmy do kawiarni na pyszne, prosto z pieca, jablko zapiekane w ciescie francuskim i herbate. Innych wydarzen godnych uwagi nie zanotowalam)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 247 - Andrzejkowe, Basiowe i Mikol 04.12.07, 22:53 Ze znanych mi Basiek zglada tu czasami Kamfora - dla niej Najlepsze życzenia i dla innych, niujwnionych też! Dzień minął za szybko, zalatwilam komus wazna sprawe, a juz pojawila sie nastepna. Poza tym jesienne zmeczenie, UTW kupil drukarke, bo ja swoja wyeksploatowalam na wszelkiego rodzaju projekty i pisma, wiec mialysmy z corka popoludnie spedzona na instalowaniu. Ale jest ok. mam nadzieje, ze posluzy! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sroda bardzo szara i pochmurna 04.12.07, 23:35 Sroda jak w tytule, zgodnie z dlugoterminowa prognoza lato bedzie mokre (i dobrze), moze na Wigilie sie przejasni :o) Jestem spiaca jak susel po wczorajszym przerzuceniu poltora km na basenie i niemal poltoragodzinnej medytacji a tu tyle pracy, joga w czasie lunchu i na 15:30 musze zdazyc do City na wielkie zebranie. Dzika gonitwa przez caly dzien. Dzien zaczal sie dobrze, od telefonu na gielde mebli w sprawie kosza wielkich szydelkowych obrusow i drewnianej skrzyni na nozkach, ktore okazalo sie wygralam na licytacji. Z koronek zrobie firany a do skrzynki wloze materialy hafciarskie i tkaniny. Rzucam sie w wir pracy, pozdrawiajac narod pracujacy miast i wsi: Aloha! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda bardzo szara i pochmurna 05.12.07, 07:03 Tutaj jeszcze ciemno, wiec nie wiem, jaka pogoda. Dzien znow zarobiony po pachy. Zaczynam odczuwac zmeczenie: i mozgu, i fizyczne (kolano zaczelo sie odzywac, jakby protestujac przeciwko dlugim godzinom przed komputerem ). I tyle... Za tydzien bede juz spakowana do wyjazdu, i przynajmniej te 4 dni w Paryzu mozg mi troche odpocznie. Milego dnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Sroda w Warszawie zapowiada sie ladna, 05.12.07, 08:55 ale dla mnie dziko pracowita. Dziecinka odwieziona, psica wyprowadzona, ja w polowie roboty. Musze skonczyc do 10.30. O jedenastej wazna konferencja ktora potrwa do popoludnia, po tem biegiem do domu psice wybiegac i na "ivent" dyplomatyczny, zawodowo takoz. A tam juz do wieczora. Jutro bedzie jeszcze ostrzej. Leeete. Milego dnia. Odpowiedz Link
mammaja Re: Sroda w Warszawie zapowiada sie ladna, 05.12.07, 13:45 No ladna, to ona nie jest, ciemna i pochmurna. Od rana robilam za fryzjerke u corki, gotowanko, potem spotkanie z kims z Paryzewa, wizyta u syna w szpitalu, pewnie pod wieczor dotre do domu. Wszystkie zbiegane laczmy sie we wspolny maraton Odpowiedz Link
dado11 środ, środa... i po środzie 05.12.07, 20:12 Halooo, pobudka, czy wszyscy już w sen zgniło-jesienny zapadli? Uprasza się o uśmiech i pomachanie łapką))) za nami dwa dni roboty głupiego, ale za to czasochłonnej, pogoda nawet nie była zła, ale ja i tak cały dzień przed monitorem... w przerwie na lunch (czyli na zrobienie i zjedzenie zrobiłam przepyszne kluchy w/g nowego dodatku GW (wkleję do właściwego wątku), a Artur odebrał mandat od pani sierżant, której serce zmiękło na widok obwinionego i dostał tylko stówkę. Poza tym nic się nie działo, co z jednej strony jest czasem nudne, ale przynajmniej człek się nie denerwuje Pozdr. D. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: środ, środa... i po środzie 05.12.07, 20:18 Macham na rozkaz. Wlasnie wrocilam do dom i zabieram sie do roboty. Le maz jutro wyjezdza wiec musze mu "zrzucic" na komputer caly dzisiejszy, bardzo inetensywny dzien. W tym ponad 260 zdjec. Wlasnie sie laduja, zaraz bede robila selekcje. Jednak cyfrowe aparaty dla "strzelcow" fotograficznych takich jak ja, to jest zbawienie. Zawsze jest szansa ze ktores beda udane, a koszty nieporownywalnie nizsze, o ile sie nie robi odbitek na papierze, a sie nie robi. Nie wiem ile razy juz udalo mi sie calkowicie zamortyzowac koszt tego aparatu. I juz zaczynam kombinowac nad nastepnym. Ha Odpowiedz Link
dado11 Re: środa, środa... i po środzie 05.12.07, 21:27 Cześć Kuzynko zapracowana nie przesadzaj z tą robotą, wszak mawiają, że ona - nie zając czasem trzeba odsapnąc! Verbeno, zapomniałam powiedzieć, że twoja maszyna cudnej urody jest, i na pewno pięknie wygląda w salonie, jako dzieło sztuki industrialnej ubiegłego wieku!)) a że na dodatek działa, to i frajda i pożytek z niej będzie! Odpowiedz Link
ypsilon123 Z trabalskim pozdrowieniem ;) 05.12.07, 21:42 Macham lapka na zyczenie A kicham i prycham dyskretnie na strone, coby towarzystwa nie pozarazac Bom wrocona z wycieczkowania, za to przeziebiona, prychajaca i trabiaca w stosy chusteczek jak slynny Slon Trabalski Kurdebalans, szalonych wyjazdow mi sie zachcialo Nie lepiej bylo w ciepelku pod pierzynka zostac, jak przystoi matronie w moim wieku? Odpowiedz Link
dado11 Re: Z trabalskim pozdrowieniem ;) 05.12.07, 22:06 Cześć Ypsi, tobie więc też polecam miksturkę "samo zdrowie" - w duży kubas: łycha miodu, 50 ml soku malinowego, sok z pół cytryny, 50 ml spirytusu i do pełna wrzątkiem. Wleźć pod kołdrę, wypić duszkiem i wygrzać się parę godzin. Pyszne i skuteczne! Polecam, no i zdrówka życzę! A było się nie pałętać po mokrych bezdrożach północy... Odpowiedz Link
ypsilon123 Re: Z trabalskim pozdrowieniem ;) 05.12.07, 22:19 Dzieki, Dado Soku malinowego w domu nie mam, spirytualiow zadnych tez nie. Ale zrobie w wersji light Nie zaszkodzi, a kto wie, moze i pomoze? Na wszelki wypadek sobie tez Cerutin zaaplikuje, to taka tansza wersja Rutinoscorbinu. Zawsze przywoze z Polski, bo tutaj nie maja takich wynalazkow I wierze takze w cudowna moc mojego rosolu, juz sobie gar nagotowalam. A co do paletania: tak samo moglo mnie rozlozyc bez wlóczenia sie po innych prowincjonalnych wertepach Bo to tak goopia pora roku teraz Eeetam, przejdzie. Na kogos innego, hehehe. Tyle, ze mozg mi sie chyba tez przeziebil, bo kreatywnosc mam w najnizszej strefie stanow bardzo niskich Wiec poki co sie na forum nie odzywam, bo nie mam nic sensownego do powiedzenia. W realu tez niewiele mowie, bo w dodatku mnie gardlo boli... No, same nieszczescia! Wiec zmykam pod kolderke, zyczac innym zdrowka Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jesli mozna sie wtracic... 06.12.07, 11:20 ...miodu nigdy nie zalewa sie wrzatkiem, bo traci wszelkie aktywne zwiazki i staje sie po prostu slodzikiem. Dolalabym do tej mikstury cieplej wody, po rozpuszczeniu miodu w sokach i spirytusie. Polecam syrop cebulowo-czosnkowy: posiekac drobno 1 cebule i dwa zabki czosnku, wlozyc do sloika, na to wlac dwie lyzki miodu. Poczekac az cebula i czosnek zaczna puszczac sok, popijac po lyzce tego syropu do dwie godziny (uprzedzam, ze po zazyciu wzrok i jezyk kolowacieja a piers pokrywa sie gestym wlosem)! Zycze wyzdrowienia Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
ypsilon123 Re: Jesli mozna sie wtracic... 07.12.07, 14:33 Luizo, wzrok mi skolowocial i bez domowych medykamentow, bo dopiero dzis zauwazylam Twoj post )) Ale dzieki, juz jest i tak lepiej. Obie porady skopiowalam sobie tak na wszelki wypadek, na nastepny raz. Bo sie z pewnoscia zdarzy Dado, a pewnie i tak by mnie zlapalo, bo nawet dunska TV podala kilka dni temu, ze jest w Danii epidemia przeziebien /ktore stacja konkurencyjna nazwala ''epidemia grypy'', dla lepszego efektu medialnego of course, bo z prawdziwa paskudna grypa nie ma to wiele wspolnego /. W sensie olbrzymiej ilosci zawirusowanych osob, cos kilkaset tysiecy. Wiec nic dziwnego, ze i na mnie trafilo. Bo pracuje z ludzmi i wsros ludzi. Obu paniom dziekuje za porady I za troske o Trabalska Ypsi Pozdro juz nie prychajace PS. Dunczycy maja na wszystko ''niezawodna'' recepte: panodil /w Polsce chyba sie nazywa panadol/ i herbatke rumiankowa. Kuracja bezpieczna, bo jesli nawet nie pomoze, to z penowsic i nie zaszkodzi A i apteki sie ciesza Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Ulewny czwartek 05.12.07, 23:09 Wczoraj w ciagu dwoch godzin spadlo 70 mm deszczu a potem w nocy przeszly co najmniej 3 burze, ktore zwalily na nasz ogrod nastepne 30mm. Okazalo sie ze daszek nad zagroda krolikow ma dziury i po owych ulewach w klatce kroliczki zebralo sie prawie 10 cm wody, wiec z corka dzis ja oproznilysmy, wlozylysmy swieza slome i nakrylam cala klatke gruba folia. Klatka stoi otwarta w zagrodzie i ma byc dostepna na wypadek, gdyby jednak kroliczka zdecydowala sie gdzies miec dzieci... Za oknem mam wsciekle zielony ogrod pod ciemnoszarym niebem, padajacy deszcz i odglosy ciurkajacych rynien oraz przetaczajace sie od godziny grzmoty. Oby mi nie wysiadl prad, bo bede musiala pojechac do biura! Jak widze nie ja jedna pracuje jak mrowka, choc pewnie ja jedna robie to w szortach i na boso przed otwartym oknem :o) Pozdrawiam zaoceanicznie i wracam do miesiecznych raportow. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Ulewny czwartek 05.12.07, 23:43 Melduje sie wieczornie, wprawdzie nie w szortach tylko w pizamie i przy zamknietym oknie. Nie ma co pisac - poza tym, ze pozyczylam mlodej samochod,po powrocie do domu, a w nim kuione swiezo fajki. No byl "wieczor bez papierosa", co zmuszalo mnie do czynnosci nie wymagajacych myslenia. Syn ma sie lepiej, gosci odwiedzaja go nieustannie, kolejne badania daly dobre wyniki, mam nadzieje ze na niedeile go wypisza. Ale musi zmienic tryb zycia na rozsadniejszy. Bo inaczej koniec z dalekiemi rejsami! A przeciez ma jakies szalone zupelnie plany, nawet nie napisze jakie. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Ulewny czwartek 06.12.07, 07:20 A niech bedzie i ulewny. Mammajko Twoj syn zaczayna mi sie kojarzyc z postaciami z ksiazek przygodowo podrozniczych czytanych we wczesnej mlodosci. Luizo, ja tez pracuje boso i przy oknie. A co ja Ci bede tak ciagle zazdroscic Ypsi zaimponowalas mi informacja o nieposiadaniu w domu spirytualiow. Ale na Twoim miejscu nabylabym celem realizacji recepty Dado. Jest to najprzyjemniejsze wychodzenie z kataru jakie znam. Pozdrawiam i ide pracowac Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ulewny czwartek 06.12.07, 08:38 U nas bezchmurnie, choc na horyzoncie nad gorami niebo jest czarne. Nastepny dzien ciezkiej pracy przede mna, z przerwami na posilki i male spacery (rozruszanie kopytka). Ogladam katem oka TVN24, widze, ze szykuje sie rozlam w partii blizniakow, HA! Czego Jaroslawowi serdecznie zycze, bo moze to go czegos nauczy. Oddalam sie do obowiazkow, pozdrawiam wszystkich serdecznie i zycze milego dnia Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartkowy wieczor 06.12.07, 11:40 Jest juz zupelnie ciemno, siedze za biurkiem i ukladam artykuly do domowej gazetki, jaka tradycyjnie wysle z zyczeniami swiatecznymi we wtorek. Idzie mi niesporo, bo przedtem przetrzepalam kilometr na basenie a przed samym pisaniem wychylilam pysznego shiraza i polska klawiatura ciut mi sie placze :o) Bede dzielnie przec do przodu z pisaniem i formatowaniem zdjec bo i tak nie moge sie polozyc spac; czekam na zakonczenie prania w ktorym telepie sie corczyna sukienka szkolna, ostatnia z trzech jakie miala a ktore "zginely". Czasem mysle, ze to dziecko przejelo przez osmoze balaganiarskiego ducha Buszmena, bo ze swojego ojca nie ma nic oprocz ksztaltu stop. Prognoza pogody mowi o suchej nocy i powrocie burz jutro po poludniu i przez nastepne trzy dni. Ogrod wrecz ocieka wilgocia, doniczki sie przelewaja, ziola wbrew okresleniom "sucholubne" rosna w tej wilgoci jak dzikie a rukola grozi przejeciem calego ogrodka ziolowego. Zebralam wiadro "soku z robakow", czyli to co deszcz wymyl z robaczej fermy do dolnego zbiornika: przejrzysta brazowa ciecz bez zapachu, nawoz-cud. Podlalam nim doniczki w domu i wezme troche do pracy, ale doniczek na dworze nie ma co podlewac, bo nadchodzacy deszcz zaraz wszystko wyplucze. Inna zywina, czyli kroliki, jakos przezyly potop, kroliczyca jest bardzo nerwowa, biega, burczy i podgryza moje palce, moze jednak znow sie rozmnozy? A poza tym jutro piatek, zaczne telekonferencja o wpol do osmej (USA/Azja/Australia) a potem splyne do biura. Czuje, ze praca nabiera tempa, ale jeszcze tylko 11 dni roboczych i mam urlop! Juz zamowilam przedswiateczna wizyte u wloskiego fryzjera, w weekend bede piec swiateczne pierniczki i lepic uszka, a takze robic polki, malowac i ustawiac dobytek w garazu oraz wkuwac do egzaminu z nurkowania. Nastepne dwa weekendy to kurs nurkowania a zaraz po nim Wigilia! Ju-huuu! A na razie dobranoc panstwu, oj, nie trzeba mi bylo tego drugiego shiraza... Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartkowe poludnie 06.12.07, 12:42 Zamiast sprzatania bylo czytanie Polityki, pranko i pieczenie miecha na obiad. Troche odsapnelam. Strasznie ciemny dzien. I jakis smutnawy. Trzeba sie zebrac, jechac w miasto. Jutro sesja fotograficzna u przyjaciolki corka, ktora kupila piekne stroiki swiateczne dla psow jak beda ladne fotki to pokaze. Narazie pozdrawim. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Juz piatek, czas piec pierniczki choinkowe 07.12.07, 00:15 Zaczelam piatek od telekonferencji w pizamie, wiec w biurze wyladowalam po dziewiatej. Oczywiscie ulubione miejsce na parkingu bylo zajete, ale najwazniejsze ze postawilam samochod pod dachem, bo znowu zapowiadaja burze na popoludnie i caly weekend. Letnie burze sa bardzo gwaltowne. Wracam do platnych zajec, zezujac za okno i oganiajac sie od otwierajacych sie okienek czatu. Milego piatku! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Juz piatek, czas piec pierniczki choinkowe 07.12.07, 04:58 Miłego dnia życzę WAM pracusie ))))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Bystra stać!!!!!! Do raportu 07.12.07, 12:08 bystra2000 napisała: > Miłego dnia życzę WAM pracusie ))))) A co to ma być? Myślałaś że tak niepostrzeżenie się przemkniesz. Cieszę się że Cię widzę mimo że nie można powiedzieć żebyś się rozpisała szczególnie)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Juz piatek, czas piec pierniczki choinkowe 07.12.07, 09:24 Pieczenie czegokolwiek slodkiego to dla mnie abstrakcja, dzis upieke tylko rybe ze szpinakiem na obiad. Ciagle pracuje, bo musze skonczyc jeden etap przed wyjazdem. Po powrocie bedzie juz spokojniej. Milego dnia Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Zamiast pierniczkow scibole gazetke 07.12.07, 09:57 Zamiast pierniczkow scibole gazetke - ale to tez sie liczy jako przygotowania do Swiat, prawda? Pierniczki chyba odloze na niedziele, bo jutro bede wozic corke i wykanczac garaz. Powietrze jest ciezkie i lepkie, po poludniu byla burza, widowiskowo lalo, blyskalo i huczalo gdy szlam na parking w chlupiacych butach. W kazdym razie zycze Wam cieplego piatku Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
bystra2000 Fed :) 07.12.07, 21:53 A już myślałam ,że jednak nikt nie zauważy )) cóż mam napisać ? roboty po łokcie i w domu i w pracy . Jutro, powinny znależć się w albumie ,nowe fotki ... nasze ( moje i Kasiowe ) wspólne dzieło - bombki choinkowe wykonane szydełkiem . Pozdrawiam i mykam do wyrka .Pobudka o 4 Dobrej nocki życzę Odpowiedz Link
dado11 Re: Fed :) 07.12.07, 22:03 cześć Bystra, co ty u licha robisz, że o tak barbarzyńskich godzinach wyrywa cię z łóżka? i tak w ogóle, to ci strasznie mało czasu na ten sen zostaje... śpij więc efektywnie i odzywaj się, jeśli tylko czas pozwoli dobranoc! Odpowiedz Link
mammaja Piatkowo 07.12.07, 22:40 Dzien byl szalony, a to co sie dzialo dzisiaj w miescie W-wa pod wzgledem korkow przeroslo wszystko, srodmiescie stalo rowno,ucieklam nielegalnie skrecajac z Poniatowszczaka po pol godz. stania na Wislostrade, tez nie bylo duzo lepiej, posuwalo sie , tyle, ze jechalam nie tam gdzie chcialam. Jednak dotarlam na seans fotografii swiatecznej, ktory zaplanowaly moje kochane dziewczyny - tutaj daje probke, ubawilysmy sie jak norki poza tym pozdrawiam zdrowiejacych, pracujacych i odpoczywajacych! Wprawdzie jutro sobota, ale mnie wrobili w jury konkursu plastycznego, tyle ze przynajmniej nie za darmo. Corka dostala ciekawa propozycje pracy i przyjela ja, tak ze bede miala pieski na opiece.Synek zostaje jeszcze tydzien w szpitalu, mysle ze dignoza dado jest niestety sluszna, oby tylko tyle to mozna wytrzymac. www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b21c0589cfac73f5.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c259190609677a0f.html Odpowiedz Link
lablafox Re: Piatkowo 08.12.07, 06:23 Mammaju , zblazowany Mikołaj jest cudny. Jako anioł, sadząc po oczch niezbyt szczęśliwy.Tyle jesli chodzi o fotki. Trzymam kcuki za Twojego syna i jego zdrowie.Błąkam się myślami , pozytywnymi wokół Was. Jak sobie poradzisz , przy Twoim zapracowaniu , jeszcze z psami córki? Odpowiedz Link
dado11 Re: weekend za pasem:) 07.12.07, 21:59 ...nooo, qurcze, nie ten guziczek się machło...iiii...poleciało... jak tam Ypsi, zdrowie wraca? mam nadzieję, że tak! Mammaju, nie dawaj się stadom namolnych oczekujących, odpocznij, jak tam synek? czyżby jego przypadłość nazywała się - przepracowanie+siedzący tryb życia? Qurcze, asertywność, profesjonalizm, logika, i jeszcze raz asertywność - to w/g mnie właściwa droga zawodowa, ale hollender, ciężko się tego nauczyć...((( ale tak abstrahując, wściekłe jesienne niże dołują moją z natury pozytywną psychikę, a w mojej macierzy wywołują takie eskadry agresji, że niestety uginam się pod tym ciężarem, jak więdnąca gałązka... więc wybaczcie, że sobie już pójdę... a powyższe dobre rady, oczywiście, dla odpornych )) miłych snów, D. Odpowiedz Link
lablafox Juz sobota .Lu opowiedz o burzy 08.12.07, 06:29 W Poznaniu od kilku dni lało .Wiadro wody skonczyło się niespodziewanie wczoraj po południu. Męża brak,ale dzis o 13 będzie w domu na przepustce ,do jutra 16:00. Cieszę się. Mimo słomiaństwa, jestem tak zabiegana prawie jak większosć z Was,tak ,ze wpadam , podczytuje i wypadam. A tak się działo w Sydnej,wg prasy : -- Urodziłeś się oryginałem , nie umrzyj kopią. otwieramy.pl Odpowiedz Link
lablafox Re: Juz sobota .Lu opowiedz o burzy 08.12.07, 06:33 W 30 minut Sydney znalazło się pod wodą (07.12/21:11) - Gwałtowna burza przeszła dzisiaj nad australijskim Sydney. Prognozy wskazywały na popołudniowe burze, ale nikt nie spodziewał się, że będą one aż tak silne. Wczesnym popołudniem niebo nad miastem zaczęło się chmurzyć w momencie, kiedy temperatura sięgnęła 27 stopni, a wilgotność była na tyle wysoka iż zrobiło się parno. Tuż po godzinie 16:00 nad miasto nadciągnęła chmura burzowa, która przez zaledwie 30 minut przynosiła wyładowania atmosferyczne, porywisty wiatr i potężną ulewę. Na ulice spadło w tym czasie aż 30 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi, czyli prawie tyle ile normalnie powinno spaść przez pół miesiąca. Nic więc dziwnego, że nawet dobrze udrożnione studzienki kanalizacyjne nie były w stanie przyjąć w krótkim okresie czasu tak olbrzymich ilości wody, co doprowadziło do podtopień. W niektórych miejscach Sydney woda sięgała wysokości 30 centymetrów. Mieszkańcy zmuszeni zostali do brodzenia w wodzie bez butów i z podwiniętymi spodniami. Po ulewie niebo rozpogodziło się i wszystko zaczęło parować, do tego stopnia, że nadmorskie dzielnice spowiła mgła. Noc przyniosła bardzo wysoką temperaturę na poziomie 23 stopni, było więc niemiłosiernie parno i duszno. Służby miejskie spędziły noc na likwidowaniu szkód powstałych w wyniku burzy. Dopiero po zachodzie słońca w mediach pojawiła się informacja o jednej ofierze śmiertelnej na którą zawaliła się ściana jednego ze sklepów. We wschodniej Australii nadal kłębią się chmury burzowe, które przez wiele następnych dni wciąż mogą przynosić niebezpieczne zjawiska. Burze są potęgowane przez dużą wilgotność powietrza i skrajności temperatury. Meteorolodzy uprzedzali, że tegoroczne lato w krainie kangurów może się okazać bardzo niespokojne, z ulewami, burzami i częstymi tropikalnymi cyklonami, co ma związek z anomalią La Nińa. www.twojapogoda.pl QUIZ: Sprawdź się w sześciu quizach pogodowych Odpowiedz Link
jutka1 Re: Juz sobota, ale pracujaca 08.12.07, 09:01 Biedne Sydney... ale przynajmniej roslinnosc sie cieszy chyba? U nas pogoda w miare dobra, wichry powialy dalej, nic nie pada,+3.5 C. Niestety, dzis i jutro pracuje, a idzie mi wolniuuuutko. Energia w normie, nastroj moze byc, nie jest zle. Czego i Wam serdecznie zycze. A Lx milych chwil z mzonkiem na przepustce. Odpowiedz Link
mammaja Re: Juz sobota, ale pracujaca 08.12.07, 13:09 Dla mnie juz po pracy, jury bylo krotkie, bo naszczescie nie tak duzo prac i wszystkie dzieciaki moga dostac jakies nagrody - o, to lubie! Pogoda super, cieplo, slonce przebilo sie przez chmury. Teraz troche poodpoczywam. Tez czekam na relacji Luizy! Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 09.12.07, 11:07 Jak dobrze sie wyspac, jak dobrze nie miec nad glowa pracy. Wczoraj skonczylam pierwszy etap roboty, musze tylko jutro przeczytac raz jeszcze i moge zrobic fruuuuu, czyli wyslac. I do powrotu, czyli do niedzieli/poniedzialku, jestem znow wolnym czlowiekiem. Dzisiaj wiec nadrobie zaleglosci prasowe, pogotuje jakas strawe, i w ogole zajme sie soba. Milej niedzieli )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela 09.12.07, 11:35 Forum przysypia (oprocz Jutki), nawet Luiza nie dala znaku z zalanego deszczem S. Czekam na otwarcie nowej setki. Wczoraj do pozna wizyta przyjaciolki z poludnia Polski, dzisiaj tez sprawy i jazda do szpitala, oj nie odpoczne za bardzo! Ale zycze milej niedzieli pod pochmurnym niebem! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela 09.12.07, 11:47 Dzien dobry, jestem zawalona robota i odrabiam z okazji chwilowaego braku meza, zaleglosci towarzyskie. Czyli w dzien pracuje w nocy pije. Wczoraj byly u mnie dwie kumpele. To bylo spotkanie na szczycie, trzech depresji, poczatkujacej, wegetatywnej oraz zespolu skroniowo jakiegos tam. Teraz lecze kaca piwem, zebra mnie bola od smiechu i ciezko mi idzie praca. Mammajko zdjecia boooooskie. Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela 09.12.07, 12:39 Zazdraszczam Fed tego bolu zeber od smiechu mnie jakos nie az tak wesolutko, ale jezeli podobaja sie fotki mikolajkowe, to wkleje "bardziej osobiste" do Albumu Odpowiedz Link