Dodaj do ulubionych

wrotycz, a walka z robalami

31.07.05, 21:05
prosze dajcie znac, czy to mozliwe...
znajoma znajomej... (wiec brak pewnosci)ma chorowite dziecko, infekcje cigle,
zielarz zaproponalwal nastepujaca kuracje, ziele wrotyczu (nie wiem czy
kwiat, czy lodygi w jakiej proporcji) zaparzyc tyle zeby zrobic kapiel,
zanurzyc dziecko tak by rozgrzala sie skora i absorbowala zielsko. Nastepnie
mokre ciało - skore posypac cukrem pudrem, jak talkiem bbb dokladnie i
czekac, po kilkunasu minutach z porow skornych wylażą robaki, ktore trzeba
czyms zeskrobywac. Ponoc to dziala.Ohyda, ale ..
Prosze o wypowiedzi, bo dla mnie to trąci troche niemozliwą parajoją,
ale..... Fakt, ze sa problemy z zakupem wrotyczu, ze tujon, ze bardzo
szkodliwy - stosowany wewnetrznie, ale zewnetrznie? czy to mozliwe? jesli
ktos cos wie, prosze o wypowiedzi
aktualnie kwitnie na kazdej łące.
Obserwuj wątek
    • deczi Re: wrotycz, a walka z robalami 02.08.05, 13:22
      Możliwe jest to, że ziele, którego nie należy stosować doustnie, można stosować
      bezpiecznie zewnętrznie. Byle ostrożnie.

      O takiej metodzie nie słyszałam, może ktoś, kto posiada więcej ksiązek o
      róznych ziołowych terapiach, również starych, "znachorskich", się wypowie.
      Czy ów zielarz zdiagnozował dokładnie dziecko i stwierdził, że przyczyną jego
      chorowitości są robaki? A powiedział jakie?
      Nawiasem mówiąc był już wątek o radzeniu sobie z robakami, o wzmacnianiu
      odporności również.

      pozdrawiam,
      D.
      • akownik Re: wrotycz, a walka z robalami 06.08.05, 18:01
        Dawno temu była taka sytuacja w mojej rodzinie.Znam ją jednak tylko z opisów,ale
        jak ulał pasuje do Twojego opisu.
    • puma002 Re: wrotycz, a walka z robalami 06.08.05, 21:00
      Dziwna mi się wydaje ta metoda, a szczególnie robale wyłażące z porów skóry
      (?). Wrotycz jest trujący, olejki eteryczne jak najbardziej są absorbowane
      przez skórę, więc kuracja (jeśli napar ma być mocny) może być trochę ryzykowna.
      Czy dziecko było przebadane przez lekarza na obecność robaków?
      Świeże pestki dyni są bardzo skuteczne przeciw robakom. Czarne jagody. Marchew.

      Pozdrawiam:)
    • again66 Re: wrotycz, a walka z robalami 08.08.05, 00:09
      wreszcie jakis trop. Akowniku, czy moglbys przypomniec sobie troche szczegolow.
      Ryzyko jest spore, kurcze, nie przecze. Dlatego jesli ktos moze rzucic jakies
      swiatlo, to prosze
      • akownik Re: wrotycz, a walka z robalami 08.08.05, 19:57
        Może uda mi się czegoś dowiedzieć,tyle,że działo się to dwadzieścia lat
        temu.Więc nie obiecuję,że czegoś isę dowiem.Na razie spojrzyj
        tutaj:www.parazyt.gower.pl/tanacetum.html
    • again66 Re: wrotycz, a walka z robalami 09.08.05, 19:50
      dzieki za namiar na te strone, ciekawe. Szczegolnie ten namiar na strony
      rozalskiego. :))
      • akownik Re: wrotycz, a walka z robalami 16.08.05, 12:09
        Oto czego się dowiedziałem:Historia wydarzyła się około 20 lat temu.Powodem
        udania się do zielarki był brak apetytu u 2-letniego dziecka.Zielarka zanurzyła
        go do bali z ciepłą wodą,było tam coś w rodzaju słomy owsianej i może jeszcze
        coś,ale dziś ojciec dziecka już nie pamięta co to było/nie ma też pewności,że to
        była słoma owsiana/.Zielarka stwierdziła,że wszystko jest winą robaków,które są
        w każdym z nas.Po kąpieli na skórze pojawiło się coś jak gęsia skórka,wychodziło
        z niej coś podobnego do robaków.Chyba jeszcze przedtem dziecko posmarowano
        miodem,otworzyły się pory,z których wychodziły te robaki.Potem wzięła brzytwę i
        goliła skórę dziecka.Zabieg ten powtórzono dwa lub trzy razy.Okazał się
        skuteczny bo dziecko zaczęło jeść.
        Zielarka ta pewnie jeszcze żyje.Miała wtedy około 40 lat,pomagała jej inna
        kobieta około 20 letnia.Znam naqzwisko zielarki i miejsce gdzie się to odbywało.
        Nie wiem czy można to tu napisać.Zainteresowanym mogę dać namiary na priv.
        Ta zielarka nie ma nic wspólnego ze mną ani moją rodziną.
    • again66 Re: wrotycz, a walka z robalami 16.08.05, 23:50
      Akowniku, to chyba ta metoda, cukier puder lub miod, wreszcie cos namacalnego:))
      Dzieki, prosze skrobnij na e-mail again66@gazeta.pl,
      pozdrawiam, malgorzata
      • akownik Re: wrotycz, a walka z robalami 17.08.05, 00:27
        Napisałem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka