seidthe
02.11.09, 22:29
Witam
od jakiegoś czasu podczytuję forum, jestem w piątym miesiącu i od zawsze
wiedziałam, że urodzę tylko przez cesarkę. Miałam styczność z dziećmi
niepełnosprawnymi po porażeniu okołoporodowym i uznałam, ze takie rozwiązanie
jest jedynym przeze mnie akceptowalnym. Mój lekarz jest mi bardzo przychylny,
także wydawać by się mogło że wszystko OK. Niestety, narzeczony stał się fanem
porodów naturalnych - namawia mnie na takie rozwiązanie, podsyła literaturę
przestrzegającą przed niewyobrażalnymi szkodami wynikającymi z cesarek i
często wręcz wywołuje kłótnie na ten temat. O mojej decyzji wiedział jeszcze
zanim zaszłam w ciążę, wyraźnie o tym rozmawialiśmy, ale twierdzi że wtedy
sprawa nie zaabsorbowała go tak bardzo.
Oczywiście, urodzę tak jak zaplanowałam, ale jest mi przykro że nie mam
wsparcia w najbliższej osobie. Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji?