Dodaj do ulubionych

problem z ... narzeczonym

02.11.09, 22:29
Witam
od jakiegoś czasu podczytuję forum, jestem w piątym miesiącu i od zawsze
wiedziałam, że urodzę tylko przez cesarkę. Miałam styczność z dziećmi
niepełnosprawnymi po porażeniu okołoporodowym i uznałam, ze takie rozwiązanie
jest jedynym przeze mnie akceptowalnym. Mój lekarz jest mi bardzo przychylny,
także wydawać by się mogło że wszystko OK. Niestety, narzeczony stał się fanem
porodów naturalnych - namawia mnie na takie rozwiązanie, podsyła literaturę
przestrzegającą przed niewyobrażalnymi szkodami wynikającymi z cesarek i
często wręcz wywołuje kłótnie na ten temat. O mojej decyzji wiedział jeszcze
zanim zaszłam w ciążę, wyraźnie o tym rozmawialiśmy, ale twierdzi że wtedy
sprawa nie zaabsorbowała go tak bardzo.
Oczywiście, urodzę tak jak zaplanowałam, ale jest mi przykro że nie mam
wsparcia w najbliższej osobie. Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • estrella-3 Re: problem z ... narzeczonym 02.11.09, 22:53
      Witam. Daj narzeczonemu przeczytać mój post
      forum.gazeta.pl/forum/w,548,83022664,83022664,post_tylko_do_Pani_Kasi_nie_chce_nikogo_straszyc.html
      nikomu nie życzę takiego porodu. Teraz jestem w drugiej ciąży i na pewno będę
      mieć cc bo innego porodu sobie nie wyobrażam. Mój synek jest zdrowy, ale nie
      zawsze tak dobrze kończą się porody takie jak mój. To oczywiście nie znaczy, że
      u Ciebie też tak mogło by być, ale skoro chcesz cc to nie rozumiem dlaczego twój
      narzeczony nie potrafi tego zaakceptować. Mój mąż po tym co przeżyliśmy, kiedy
      słyszy jak ktoś wychwala poród naturalny, to go po prostu trzęsie ze złości.
      Pozdrawiam i życzę Ci dobrego porodu, takiego jak Ty sobie życzysz.
      • seidthe Re: problem z ... narzeczonym 02.11.09, 23:10
        Estrello, dzieki za odpowiedź. Co do Twojego wątku - przede wszystkim ten
        rzeźnik, który przez pomyłkę został lekarzem, powinien zostać pozbawiony prawa
        wykonywania zawodu. Cieszę się, że Ty i Twój synek przetrwaliście, niestety
        często pamiątką po takiej gehennie jest nie tylko trauma, ale także
        niepełnosprawność dziecka. Stąd moja decyzja.

        Narzeczonemu przedstawiam takie i inne historie oraz konkretne dzieci z
        porażeniem (moja siostra jest niepełnosprawna - z innego powodu - ale na
        rehabilitacjach spotyka mnóstwo dzieci, które właśnie podczas porodu skazano na
        niepełnosprawność). Niestety nie bardzo dociera, bardziej przerażony jest
        doniesieniami o rzekomych problemach z płucami po cc itd.

        Tak jak napisałam - nie zmienię swojej decyzji, jednak czuję że przez ten opór z
        jego strony oddalamy się od siebie.
        • pol.ina Re: problem z ... narzeczonym 16.11.09, 22:11
          Popieram Cię w 200% !!! Masz prawo wyboru formy porodu w końcu to Twoja d... brzydko mówiąc będzie pokrojona!!! Poza tym świadomość ryzyka jakie niesie za sobą sn jest bardzo ważna. Dwa tygodnie temu rodziłam mojego srugiego synka przez cc i mimo tego , że to nie łaskocze ale boli jak cholera po cc , (nie ma co się oszukiwać) to i 3 raz zdecydowałabym się na ten krok. Wiadomo wszystko ma sowje plusy i minusy ale cc jednak daje więcej plusów przynajmniej dla dziecka. Prolemy z płucami mołabym się tutaj kłócić, znam kilka dzieci po cc super zdrowych, więc tu bardziej bym zwalała na kwestie genetyczne, pierwszy synek jest chorowitkiem i jest po cc ale obydwoje byliśmy chorowitkami. Powiem jeszcze kilka słów o sn, leżałam z dziewczyną po sn, która mimo że króko rodziła to spotkały ją prawie wszystkie "rewelacje" sn , tzn cięcie krocza, wyciskanie dziecka i łyżeczkowanie łożyska. Dodam jeszcze, że takie "rewelacje" zdarzają się w jednym z najlepszych warszawskich szpitali... Dziewczyna megaobolała nawet siusiu nie mogła zrobić bo jąna maxa szczypało, ale jej Mąż cóż on mógł biedak wiedzieć, poleciały mu łzy wzruszenia na widok dziecka, pstryknął kilka fotek i dumny tatuś, a ona bidula wyła z bólu pół nocy aż w końcu wezwałyśmy położną żeby dała jej coś p/bólowego. I to ma być poród siłami natury!!!- no to pozostawiam do przemyślenia takim jak Twój narzeczony.

          Pozdrawiam i 3mam kciuki za cc!!!
    • alicja_ala Re: problem z ... narzeczonym 17.11.09, 13:43
      pomysl kto go tak nastawia? nie wierze,ze facet sam z siebie tak
      walczy o to zeby bylo sn- pewnie mamusia, siostra, kolezanki z pracy
      cos mu gadaja, a on potem tobie marudzi...baby sa okropne i mysla,ze
      skoro ona miala tak to inna tez tak powinna
      • vikama Re: problem z ... narzeczonym 23.11.09, 13:57
        no nieźle ciekawe że Twój facet to taki znawaca tematu że wie co jest dla Ciebie
        lepsze. Ja osobiście jak byłam w pierwszej ciązy chciałam rodzić sn, ale tak sie
        złożyło że musiałam cc teraz też będzie cc ze wskazań, a nie mojego widzi mi
        się. Tak czy inaczej jak rozmawiałam keidys z moim gin to poweidział ze dla
        kobiety najlepszym sposobem rozwiązania będzie taki sposób który sama sobie
        wybierze, i on nikogo nie namawia na sn czy cc( no chyba ze ewidentnie jest
        wskazanie do cc) i szanuje nawet taki argument że kobieta się boi że po sn
        wszystko jej się porozszerza tam w dole i nie będzie czerpać przyjemności z
        seksu ani ona ani mąż- więc moze taki argument ty zastosuj do swojego męża poza
        tymi o dobru dziecka oczywiscie;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka