miskaxxx 19.05.05, 10:45 dziewczyny, napiszcie co dla Was bylo najgorsze przy cc? Zastanawiam sie nad cesarka ale moge probowac tez urodzic naturalnie - boje sie i jednego i drugiego. Co moze grozic dziecku przy cc? A co mnie? Doradzcie cos. miska Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eewwa Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 19.05.05, 11:39 najgorszy był strach i na nim się skończyło pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
dancia2 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 19.05.05, 12:02 Przy cc planowanych luz totalny. Wiesz kiedy masz się zgłosić do szpitala, o której mniej więcej urodzisz no i nie męczą Cię bóle przedporodowe. Samo cc w znieczuleniu miejscowym jest ciekawym przeżyciem, wiesz co sie dzieje i dziecko widzisz już po ok 10 minutach. Dla dziecka z jednej srtony to dobrze bo nie boisz sie że się gdzieś przydusi czy zaklinuje. Opinie na temat tego czy dziecko powinno urodzić się po uprzedniej akcji porodowej czy bez niej są podzielone. Słyszałam że takie dzieci mogą mieć problem z przystosowaniem się do samodzielnego życia. Empirycznie sprawdziłam, że tak nie jest. Moja pierwsza córka urodziła się cc ponieważ zatrzymala się u mnie akcja porodowa a drugą bez "przygotowania" wyciągnieto w 38 tygodniu i nie widziałam żadnej różnicy. Jeżeli chodzi o kobietę to trochu trzeba pocierpieć przez dwa dni po cc, ale jak się bierze środki przeciwbólowe to nie jest ok. W moim przypadku na drugi dzień po cc byłam spawniejsza niż moja współlokatorka po porodzie naturalnym. Odpowiedz Link
antonina_74 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 19.05.05, 13:02 Najgorszy był zdecydowanie 16-godzinny "poród naturalny" przed cesarką. Na szczęscie przy drugim cc trwało to tylko ok. 3 godziny. Odpowiedz Link
miskaxxx Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 19.05.05, 13:16 dziekuje Wam dziewczyny - mam spory dylemat - musze podjac decyzje jak rodzic. Mam calkiem duzego dzidzusia i lekarz powiedzial, ze gdy maluch bedzie mial ok 4 kg w 38 tyg to moze zrobic mi cesarke (chyba bym wolala, bo boje sie porodu naturalnego, nie ze wzgledu na bol (choc to tez) ale ze wzgledu na strach o dziecko). Byloby to ciecie na okolo 10 dni przed terminem. Napiszcie cos wiecej o Waszych odczuciach. Czy moglyscie same zajmowac sie dzieckiem? Czy nie bylo porblemu z podnoszeniem dziecka? Dziekuje i pozdrawiam, miska Odpowiedz Link
driadea Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 19.05.05, 21:16 Nie było nic strasznego, wszystko wspaniale. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mik04 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 03.02.06, 14:32 Zdecydowanie tak jak napisała antonina_74 - z tym, że u mnie trwało to 17 godzin Odpowiedz Link
cramm Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 14.03.06, 12:29 zgadzam się...mi to zajeło 22 godziny NIGDY W ZYCIU WIĘCEJ!!! albo niech tną od razu, albo nie wiem co... Odpowiedz Link
winniczka1 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 19.05.05, 15:12 Witam, rodziłam moją Julcie w grudniu 04, przez cesarskie cięcie z powodu przedłużającego się porodu, i jak masz wybór to nie polecam!!! O wiele bardziej wolałabym urodzić naturalnie, jak patrzyłam na dziewczyny u mnie w pokoju po naturalnym porodzie biegające przy dzieciach a ja ręką nie mogłam ruszyć to aż łzy same płynęły do oczu, pozatym noc po cesarce i póżniej wstanie po niej wspominam okropnie, jak bym dzisiaj miała wybór to nawet 5 minut bym się nie zastanawiała poród naturalny + znieczulenie!!!!! Pozdrawiam i życzę powodzenia Odpowiedz Link
karolinka_23 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 19.05.05, 21:21 Podzielam zdanie Winniczki1. Każde zejście z łóżka, ba.. każdy najmniejszy ruch to był koooszmar!! Jak miałabym wybór to na 100% zdecydowałabym się na poród naturalny. Kilkanaście godzin bólów porodowych tez przeżyłam więc mam porównanie. Jeśli będę miała kolejne dziecko to też najprawdopodobniej będę miała cesarke (wąska miednica) i już się panicznie boję!!! Odpowiedz Link
cordata1 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 22.07.05, 16:30 maialam niewspołmiernosc miednicy i głowki dziecka. Liczono ze jednak sie uda, mimo to przygotowano mnie tez na cc ( wtedy jescze o tym nie wiedzialam) z tego wzglegu nic nie moglam pic, a 8 godzin probowalam silami natury. Przy wlasciwie 10 cm tetno zaczelo spadac i poszlam na stol. Najgorszy byl strach, doslownie sie trzeslam i to ze tak bardzo chcialo mi sie pic!!! potem tez nic nie moglam pic.. Ale mimo wszystko stawiam na starch..to bylo najgorsze, nie bol po ale to ze sie tak balam.. Odpowiedz Link
amaterasu79 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 19.05.05, 16:46 Wiesz jak to jest? Ile kobiet, tyle opinii. Inne zazdroszczą tym po porodzie sn, inne tym po cc. I taka jest prawda. To, że ktoś wspomina to fatalnie i nie mógł się podnosić przez 3 dni wcale nie oznacza, że i z Tobą tak będzie. Ale wiadomo, musisz się tez z tym liczyć. Dziecku przy cc nie powinno się NIC stać. Sam zabieg jest ekspresowy - u mnie trwało to ok. 20 minut i w zasadzie tylko to wspominam najgorzej - uczucie wytargiwania dziecka z trzewi do przyjemnych nie należy, ale w życiu nie zamieniłabym tego na bóle porodowe i kilkugodzinną męczarnię. 9 godzin po cc chodziłam. Byle jak, ale chodziłam. Dzieckiem możesz się zajmować tyle, na ile starczy Ci sił. Ja sama prosiłam o moją kruszynkę, bo czułam się dobrze, ale nikt mnie do tego nie zmuszał. I jeżeli ja miałabym taki wybór nie zastanawiałabym się długo - cc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
elioli Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 19.05.05, 23:34 Moja pierwsza coreczke (2lata temu) urodzilam naturalnie i byl to dla mnie koszmar. Zaczela sie rodzic za 15 czwarta nad ranem w niedziele, a urodzila sie w poniedzialek w poludnie. Mialam znieczulenie zewnatrzoponowe i nic mi nie pomoglo. Bylam potwornie zmeczona, ale wbrew wszystkiemu 6 godzin po tym porodzie poszlam pod prysznic i zajmowalam sie mala. Niestety, moja Oliwka na skutek tego porodu (i uporu pani doktor ze musze urodzic naturalnie!) jest dzieckiem niepelnosprawnym. Trzy osoby kleczaly mi na brzuchu i wypychaly dziecko! Bol potworny!!! W styczniu tego roku urodzilam druga coreczke przez cc i nie ma porownania! Zabieg trwal ok. 20 min. w znieczuleniu podpajeczynowkowym. Dzidzius zdrowiutki Fakt, ze boli ale podaja srodki przeciwbolowe i jest ok. Na drugi dzien wstalam i to bylo bolesne ale za kazdym nastepnym razem coraz lepiej. Poza tym mozna normalnie siedziec , a blizna cieniutka bardzo niziutko No, ale kazdy porod jest inny. Nie chce Cie straszyc - opisalam tylko moje doswiadczenia. Jesli mialabym wybierac to tylko cc. Pozdrawiam i powodzenia! Odpowiedz Link
mazuba Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 20.05.05, 00:23 dla mnie najgorsze bylo podobnie jak u niektorych poprzedniczek 4 godziny porodu naturalnego mimo dwoch dawek zzo... zajmowalam sie dzieckiem na drugi dzien i nikt mi w tym nie pomagal. oczywiscie, ze boli, ale to nie sredniowiecze, dostaniesz leki przeciwbolowe. nawet przez chwile nie zaluje, ze w koncu zrobili mi cc. pozdrawiam magda Odpowiedz Link
71gosik Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 20.05.05, 08:05 Najgorsza była druga doba po cięciu, potworny ból przy jakimkolwiek ruchu, ale to z mojej niewiedzy. Nie prosiłam o znieczulenie, wydawało mi się, że dla dziecka, które karmiłam środki przeciwbólowe (podawali pylargin) są niewskazane. Dopiero potem zobaczyłam jak dziewczyny, które miały cięcie po mnie prosiły ciągle o coś przeciwbólowego i ruszały się bez problemu. Wkrótce czeka mnie kolejna cesarka i teraz zamierzam brać przeciwbólowe przez pierwsze dni. Małgorzata Odpowiedz Link
karolinka_23 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 20.05.05, 14:00 Kurczę, a ja brałam środki przeciwbólowe i mimo tego strasznie cierpiałam. Przez 3 dni leżałam pod kroplówką, z gorączką i przez cały ten czas musiałam sama się dzieckiem zajmować. Masakra. Odpowiedz Link
halszkabronstein Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 12.06.06, 19:17 W szpitalu którym ja rodze jeszcze przed o ile dobrze pamietam 2 doby po porodzie masz cały czas ten cewnik w kregosłupie przez który podaje się środki znieczulające. Z tego co mi mówiły dziewczyny które już tam rodziły to praktycznie nic je nie bolało . Wiadomo jak to po cc , tu troche pociagneło , tam dyskomfort ale napewno nie jakiś straszny ból itp. Odpowiedz Link
susanka Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 20.05.05, 19:31 hmm ja mialam nieplanowana cesarke, o ktorej zadecydowana po 8 godzinach porodu...i najgorsze co wspominam to tylko to, ze nie imalam dzidziusia od razu obok siebie..przyniesli mi mala dopiero po 12 godzinach....a tak poza tym to wszystko u mnie bardzo dobrze sie zagoilo, blizna ma okolo 12 cm jest blado rozowa (rodzilam 8 tygodni temu) nie jest wystajaca, nie mam zadnych oponek nad ani pod. Po 24 godzinach od cesarki poszlam sama sie umyc po prysznic, a w 4 dobie mnie wypisali z dzieckiem, tego samego dnia po powrocie do domu poszlam sama na 30 mnutowy spacerek, bo po pobycie w szpitalu bylam chyba niedotleniona . Odpowiedz Link
mmk9 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 21.05.05, 15:25 Niedogodnosci znieczulenia w kręgosłup : nie mozna dosć dlugo podnosic głowy,inaczej ma potem dlugo bolec, dlugo brak czucia od pasa w dół. Miałam porównanie z pełna narkozą : pierwsze siusiu po kroplowce do basenu na siedzaco, potem juz zgarbiona do toalety tego samego dnia oczywiście. No ale narkoza jest mniej bezpieczna , mówi się trudno. Jeśli chcesz mieć więcej niż 2 dzieci, staraj sie najpierw naturalnie, bo to jednak jest pocieta macica. Na bliźnie wyrastal mi brzydki bliznowiec, takie zgrubienie. Na szczęście za ostatnim razem nie. Hipoteza : nici rozpuszczalne, przedtem zwykłe. Odpowiedz Link
anias29 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 30.05.05, 23:37 Ból głowy OKROPNY od 2-go do 5-go dnia po cc. Niepotrzebnie podnosiłam głowę Odpowiedz Link
olciac1 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 31.05.05, 15:15 Najgorsze było to że nie miałam mojego syneczka od razu przy sobie,że nie mogłam go dotknąć,nakarmić od razu.Przynieśli mi go na chwilę po 9 godz. Odpowiedz Link
agniecha1976 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 04.06.05, 22:45 Zdecydowanie najgorsze jest to, ze czekasz pare godzin (ja czekalam cala noc) az zobaczysz dziecko. Jedyne pocieszenie, ze maz nagral filmik i zrobil zdjecia na cyfrowce, wiec moglam to moje cudo zobaczyc. Odpowiedz Link
anias29 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 05.06.05, 00:07 To chyba zależy od szpitala. Mój synek przyjechał ze mna prosto z sali operacyjnej i już ze mną został. Około godziny po cc było już po pierwszym karmieniu Odpowiedz Link
tuskas Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 03.06.05, 15:29 U mnie poród zaczął się naturalnie. Rodziłam w 42tc, Zuzia ważyła 4270 g. Bardzo się cieszę, że podjęto decyzję o cc. Najgorsze dla mnie było trzęsienie się w wyniku reakcji na leki podane przed i w trakcie operacji. Widziałam jednak, że inne kobiety aż tak się nie trzęsły. To zależy od organizmu. Ja tego samego dnia zaczęłam się Zuzią zajmować. Nie podnosiłam jej tylko za dużo, gdyż po takiej operacji przez dłuższy czas można podnosić rzeczy tylko do 1 kg. Ja to nieco zlekceważyłam. jak do tej pory (minęło 6 tygodni) nie ma żadnych powikłań. cc to operacja, więc powikłania mogą być takie, jak przy każdej operacji, np. zakażenie, czy zarażenie chorobami wirusowymi. Dla dziecka chyba taki poród jest nieco łatwiejszy. Na pewno nie owinie się pępowiną, nie będzie miało krwiaków na główce (w wyniku parcia iuderzania główką w kanał rodny). Jeśli się zdecyduję na drugie dziecko i będę miała wybór - poród naturalny, czy cc, wybiorę właśnie cc. Odpowiedz Link
elyzabeth4 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 20.06.05, 13:15 Jeżeli masz wybór to cesarka jest rewelacyjna mniej nerwów mniej bólu a to że przez jakiś czas trochę boli to pryszcz w porównaniu z wrzaskami kobiet rodzących naturalnie!@!! polecam cesarkę ja myślałam że po cc jest dużo gorzej ale uwierz warto, a i tak dostajesz środki przeciw bólowe!!! POWODZENIA!!! Odpowiedz Link
limes1 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 20.06.05, 15:14 Moje maleństwo urodziło się przez cc, zupełnie na zimno (gestoza i natychmiastowa decyzja o cięciu). Zobaczyłam Malutką zaraz po i zabrali ją na noworodki. Najgorsze dla mnie było badanie po cięciu - ginekolog naciskał brzuch, żeby stwiedzić, czy macica się obkurcza. Poza tym - luzik. Miło wspominam, do formy też doszłam bardzo szybko. Odpowiedz Link
bejoy Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 21.06.05, 14:03 Zakładanie cewnika, łażenie w tej rozciętej koszuli oraz zmiany podkładów przez pielęgniarkę. Dzidzi zobaczyłam na sali, zaraz po wyjęciu, potem jeszcze raz po zmierzeniu. Przynieśli ją jeszcze z noworodków po badaniu i od razu jadła ))) Odpowiedz Link
fikmisio Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 21.06.05, 19:08 Njgorsze na świecie jest: 1. brak malucha po porodzie (moje było z mężem na oddziale noworodków, ale to kiepskie pocieszenie) 2. brak mleczka od razu (u mnie i wszystkich na sali tzw. patologii tak było) 3. nie daj Boże pooperacyjne zakażenie rany i ból jego czyszczeniu. O jejku jak boli. Reszta do przejścia. Odpowiedz Link
ewcialinka Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 21.06.05, 21:31 11 godzin porodu przed cc i okropny,straszny ból przy wstawaniu i chodzeniu brrrrrrrrrr.nie mozna nawet sie podnieść aż dech zapiera Odpowiedz Link
elza78 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 21.06.05, 19:19 dokladnie, totalna niemoc przez pare godzin po, uzaleznienie od innych... w tych nawet najbardziej wstydliwych sprawach... Odpowiedz Link
mama-in-spe Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 26.06.05, 18:34 A czemu coś miałoby być "najgorsze"? Nie bałam się cc, bo miałam zaufanie do wykonującego ją lekarza, a potem byłam już tylko szczęsliwa, że mam moją córcię. I że urodziłam lekko, łatwo i przyjemnie, a nie w męczarniach)) Odpowiedz Link
paulus27 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 05.07.05, 19:55 nie mam zadnych złych wspomnień związanych z cc. wszystko było super super Odpowiedz Link
mama2be Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 12.08.05, 16:31 moik zdaniem jesli cc zle sie wspomina to tylko dlatego ze gdzies, ktos zrobil cos nie tak.np.brak dobrych srodkow p/bolowych, zle nastawienie. mialam cc 7 tyg temu i czuje sie wspaniale, dzidzia siedziala pupa i pewnie nie wyszla by bez szwanku z porodu naturalnego. powiem szczerze ze nastepnym razem tez bym chciala cc. aha! lepej jak cc robi sie w trakcie czynnosci skurczowej macicy , u mnie tak bylo, skurcze co 2 min. podobno lepiej sie goi rana na miesniu macicy. sadzac po mnie twierdze ze to prawda! Odpowiedz Link
kamilka_sit Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 16.08.05, 10:26 Swoje cc bardzo dobrze wspominam, a najgorsze to było czekanie w szpitalu przed operacją ( u mnie to był 1 dzień, ale ja miałam dość). Odpowiedz Link
kam2 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 23.01.06, 10:20 Jak czytam o tym że dostaje się przeciwbólówki i nic nie boli to mam ochotę skrzywdzić kogoś z personelu szpitala w którym rodziłam. Dostałam w nocy po pierwszym cięciu jedną pyralginę, bo więcej nie można żeby mi się dobrze macica obkurczała. Bolało jak jasna cholera. Miałam dwa cc.Za drugim razem dostałam pyralginę jak znieczulenie puściło ok 15 i drugą rano. Koniec. Odpowiedz Link
kajka04 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 28.01.06, 14:00 pierwsze cc było nieplanowane, choć lekarz powiedział żebym się na nie przygotowała, bo być może tak poród się zakończy..., najbardziej myślałam wtedy o dziecku. Sala operacyjna oczywiście wywarła na mnie wrażenie (nigdy wcześniej nie byłam w szpitalu; po operacji trafiłam na wspaniałą opiekę na sali pooperacyjnej, środki przeciwbólowe zniwelowały ból; gdybym miała wybierać , wybrałabym cc ___każdy ma prawo do swoich wyborów___ Odpowiedz Link
dominika8 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 30.01.06, 17:48 bałam się cewnika i znieczulenia, a okazało się, że właściwie niczego się nie bałam, choć jestem histeryczką i panikarą. Odpowiedz Link
anax5 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 30.01.06, 21:05 miałam cc 8 dni temu najgorszy był strach czy nie będzie komplikacji po znieczuleniu, np. czy odzyskam czucie w nogach i drgawki po zabiegu - strrraszne, trwały około 2 godzin reszta ok Odpowiedz Link
martyskaa Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 31.01.06, 17:15 to, że nie mogłam wstać przez 24h po CC (zależy od szpitala), ból brzucha przy obkurczaniu się macicy (przed pójściem do szpitala kupiłam sobie swoją Pyralginę żeby się nie prosić, dają tez Ketonal czy Ketanol, jakoś tak). najgorszy był ból głowy, okropny! Odpowiedz Link
camilcia Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 02.02.06, 00:17 strach, bo cc nieplanowane po długiej próbie dołem, nagle wszyscy zaczęli biegać i coś koło mnie robić i natychmiast na blok, drugie też właściwie nieplanowane i po jeszcze dłuższej próbie dołem, chociaż brałam już pod uwagę taką możliwość cewnik przy drugim - koszmar (ale pisałam już gdzieś, albo ja jakaś dziwna, albo źle mi założyli) endometrioza w bliźnie po cc niestety, ale ja nawet przed pierwszą ciążą leczyłam, więc chyba poprostu taka moja uroda Odpowiedz Link
a.lenard Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 17.02.06, 09:25 ja miałam cc z konieczności i jestem......baaaardzo zadowolona. I co z tego , że boli brzuch? A co? Po porodzie naturalnym to nic nie boli? Cesarka trwała 10 minut i za chwile miałam bobasa przy sobie, dostałam znieczulenie w kręgosłup, więc wszystko słyszałam i byłam świadoma. Jak będę mieć drugie dziecko to też bardzo bym chciała mieć cc. Po co sie męczyć pare lub parenaście godzin i nie móc usiąść przez miesiąc. Po cc po 2 dniach nie czułam praktycznie zadnego wiekszego bólu. Odpowiedz Link
ancymonka Ból 03.02.06, 14:29 Najgorszy był cholerny ból brzucha po cc. Najgorsze było siadanie, wstawanie, śmianie się, kasłanie. Nigdy nie zrozumiem, po co chcieć cc na życzenie... bo się boję bólu przy naturalnym... Przy naturalnym boli w trakcie i finito. Jak nie ma komplikacji to kilka godzin później można już normalnie chodzić, siadać, wstawać. Po cc nie ma o tym mowy. Koszmar mojego życia!!! Odpowiedz Link
earl.grey Re: Ból 22.02.06, 10:57 a ja właśnie odwrotnie. Wolę ból po, bo po pierwsze jest do opanowania, możesz dostać leki, dziecka nie ma już w brzuchu, a sa leki bezpieczne dla kobiet karmiących. Ten ból jest już "oswojony" i wiesz, że będzie coraz mniejszy. Przede wszystkim zaś widzisz dziecko i widzisz, że wszystko się dobrze skończyło. Przy pn przeciwnie - nie wiesz, jak długo jeszcze, czy za chwilę nie będzie jeszcze gorzej i jeszcze no i przede wsztystkim nerwy, bo nie masz gwarancji, jak się dalej potoczy... Tyle, że mnie akurat mało bolało, pewnie dobrze podane leki. I chodziłam ok. 8 godzin po. Moja siostra z kolei mówi o cc to co ty o psn - czyli, że cc lepsze, bo mogła normalnie chodzić, wstawać i przede wszystkim siadać - nie to, co po nacięciu krocza przy psn. Pierwszy miała psn, drugi cc. Odpowiedz Link
przeciwcialo Re: Ból 01.06.06, 10:14 Fakt. Po porodzie naturalnym smigałam 2 godz później. Po cesarce lezałam i płakałam, trzęsło mnie z zimna. A potem ból przy najmniejszym ruchu, kaszlu itp. Odpowiedz Link
antosia.mama Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 21.02.06, 14:19 No tak. Najgorszy był faktycznie poprzedzający c.c. poród naturalny, kroplówa z oxy, zastrzyk z dolarganu. A potem ten moment, kiedy trzeba było wstac z łózka i iść pod prysznic i ból żeber, mostka i barków przy oddychaniu (znieczulenie p.p.za wysoko "poszło" podobno). I pierwsze spojrzenie na latami pielęgnowany brzuszek -coś tam teraz smętnie zwisa nad blizną, mimo, że w ciąży brzuszek był z gatunku niewielkich. O reszcie powoli zapominam, ale nie wspominam c.c. dobrze. Odpowiedz Link
gosia1117 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 23.02.06, 19:33 Pierwsza cesarka była niby planowana, ale wody odeszły mi wczesniej i musiałam jechać do szpitala. Okazało się że mój lekarz na narty wyjechał, a że było rano, dr schodząca z dyżuru nie miałą chęci mi jej zrobić. W każdym razie zrobili mi cięcie, ale wzdłuż brzucha (nie chciało jej się męczyć) i bliznę mam wspaniałą. Chyba podali mi za dużą dawkę znieczulenia, bo bardzo źle się czułam, wymiotowałam, kręciło mi się w głowie. Jakoś przeżyłam, a już następnego dnia brykałam. Czułam się dobrze. Druga cesarka była tego dnia na który sie umówiłam z lekarzem. Było dobrze, zaraz po cięciu zawieźli mnie na oddział, przynieśli dzidziusia i zapomnieli o nim. A że była następna zmiana to tak sobie ze mna leżał, dobrze że miał co jeść...Panie w sali były niemiłe, nie zadzwoniły nawet po pielęgniarki, więc musiałam się podnieść do dzwonka. Przyszła siostra od nowor. i kazałam jej chociaż przewinąć małego, bo leżał ze mną kilka godz. Stwierdziłą że nie płacze to niech ze mną lezy...jedynie przełozyła mi go do drugiej piersi. Zastrzyku przeciwbólowego nie dostałam żadnego całą noc, bo pielęgniara spała i nikt jej nie dobudził. Drugi poród wspominam strasznie, jak najszybciej chciałam wyjść, te klimaty w szpitalu...Chyba najgorzej wspominam ten długi czas leżenia tam i patrzenia na te siostry, co z łaską przychodzą. mam nadzieje że tam więcej nie wrócę Odpowiedz Link
kingaolsz Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 18.03.06, 18:03 Doswiadczylam obu rodzajow porodu i cc bylo o niebo gorsze. Kilka tygodni ( a wlasciwie miesiecy) bolacej rany, infekcja, niemoc; znieksztalcony, podciety blizna brzuch; paskudna , duza blizna... w sumie same minusy. Teraz 9 tygodni po porodzie naturalnym, ktory trwal 37h z nacieciem nie ma na mnie prawie sladu ( poza niewielka blizna po nacieciu). Po 2 tygodniach w ogole nie czulam sie jakbym rodzila. Z reszta naciecie to pestka przy bliznie po cc. Duzo, duzo szybciej dochodzi sie do siebie po psn. Pozdr Kinga Odpowiedz Link
nana30 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 28.03.06, 00:14 U mnie cc była z kilku wskazan jednoczesnie, choc do konca myslalam, ze cos sie ruszy i zacznie sie normalna akcja porodowa. Ze złych rzeczy ktore mnie spotkaly to zerwanie 2 zyl przy wkuwaniu wenflona, nieprzyjemne uczucie zakladania cewnika, , potem po jego zdjęciu jeszcze dlugi czas uczucie podraznienia cewki moczowej, potem dziwny strach, jak juz lezalam na stole operacyjnym i wszyscy zalozyli maski...jakby kosmici mnie dorwali, potem nieprzyjemne uczucie jak anestezjolog wkluwal sie w kregoslup i trzykrotnie mu sie nie udalo- za to 2 razy trafl w nerw, potem nieprzyjemne uczucie duszenia sie , kiedy nie moglam zlapac powietrza przy wybudzaniu z narkozy, no i pierwsze uczucie po wybudzeniu- okropny bol w miejscu rany i paniczny strach , kiedy pielegniarka zaproponowala mi polozeniu na takim "sponiewieranym" brzuszku malego, narodzonego szkraba. To tyle z sali operacyjnej. Potem jeszcze troche bolu przez pierwsze 3 dni po cc, znieczulenie bralam tylko raz.. Mimo wszystko baaardzo chwale sobie cesarke i nie wyobrazam sobie, ze moglabym rodzic inaczej. Moze kobieta szybciej dochodzi do siebie po sn, ale tyle znam przypadkow "zlego" porodu sn(niedotlenienia, zwichniecia barku u dzeci, etc etc), dla dziecka zdecydowanie uwazam, ze to lepsza forma porodu. Wiec za 1.5 m-ca znow cc Odpowiedz Link
malaga13 Re: co bylo najgorsze dla Was przy cc? 04.04.06, 09:25 Miałam cc planowane. jedyne nieprzyjemne co pamietam z cc to bół rany po zabiegu: 1. ból , kiedy pielęgniarka przycisnęła mi brzuch kilka godzin po cc, aby obkurczyć i "opróznić" macice...ale to chyba też robią przy porodzie sn po tuż po urodzeniu 2. pierwsze wstanie z łóżka ok 4 -5 godzin po cc i ból przy temu Z pomocą pielęgniarki poszłam do toalety...ale opracowałam sobie metode najmniej bolesną wstawania z pozycji leżcej do pionu 3. ból prz kaszlu (po znieczuleniu ogólnym) lub kichaniu - najlepiej przytrzymac (przycisnąć) ranę 4. kiedy juz sie wydawało ze rana i cięcie nie boli, to po zdjęciu opatrunku wszystko znowu sie nasiliło. Ale muszę przyznać, ze mimo bólu rany to śmiagałam do dziecka, do toalety, pod prysznic w 2. dobie, az pielęgniarki mnie upominały że za duzo chodzę - powinno sie więcej leżeć bo można dostac krwiaków przy ranie. za 4 tyg mam drugie cc. ale w innym szpitalu i miescie (zmiana miejsca zamieszkania)i namawia mnie lekarz na zzo, ale ja mam ogromne wątpliwości, bo chciałabym jak najszybciej wstać po cc. a słyszałam, że róznie to bywa z powrotem czucia w nogach.... Odpowiedz Link