Dodaj do ulubionych

szczegóły dotyczące cesarki

30.11.05, 14:26
Przedwczoraj dowiedziałam się, że z powodu nisko osadzonego łożyska nie ma
szans bym rodziła naturalnie. Mam w związku z tym kilka pytań. Termin wg OM
mam na 28 stycznia- kiedy mogą zrobić mi cc? Planuję rodzić w św. Zofii.
Drugie pytanie- ile będę musiała być po cc w szpitalu.
Trzecie pytanie- zastanawiam się nad wykupieniem jednoosobowej sali. Tak żeby
mój mąż mógł być ze mną i żebym czuła się po tej operacji "swobodnie".
napiszcie szczerze czy waszym zdaniem ma to sens. Może lepiej być jeszcze z
kimś w pokoju?
Dziękuję z góry za odpowiedzi i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • kusmider Re: szczegóły dotyczące cesarki 30.11.05, 15:56
      Witaj
      Ja też jestem w ciąży z trzecim dzieckiem. Dwoje pierwszych urodziłam przez
      cesarskie cięcia, z powodu niewspółmierności porodowej (syn ważył 4250 g, a
      córka 4600 g). Teraz już wiem, że będzie cc po raz trzeci. W Lublinie, tam gdzie
      mieszkam, po cięciu pozostaje się w szpitalu średnio ok. 5 dni. Nie wiem, czy
      będziesz rodziła w klinice prywatnej, czy w szpitalu państwowym, ale termin
      cesarki trzeba zwyczajnie uzgodnić z lekarzem, który ją wykona po zrobieniu
      wszystkich niezbędnych badań i upewnieniu się, że dziecko jest gotowe do życia
      poza Tobą (no chyba, że trzeba będzie ją zrobić wcześniej niż została
      zaplanowana, chociażby ze względu na wcześniejszą akcję porodową). Co do sali
      jedno lub wieloosobowych, to wszystko ma swoje dobre i złe strony. Ja gdybym
      miała wybierać, to zdecydowałabym się na pokój jednoosobowy. To zapewni Tobie i
      Twojemu mężowi pewnien komfort i intymność. Jednak, jeśli Twój mąż jest bardzo
      zapracowany i nie będzie mógł długo u Ciebie i dziecka przesiadywać, to chyba
      przydałaby się jakaś współlokatorka, bo czasem chce się zwyczajnie z kimś
      porozmawiać. Ja, po urodzeniu pierwszego dziecka, leżałam na sali z 5 kobietami
      i ich dziećmi. Wtedy był to dla mnie koszmar. Po urodzeniu drugiego dziecka
      leżałam na izolatce ze względu na grypę i powiem Ci szczerze, że na nic oprócz
      nudy i okropnego kataru, nie mogłam narzekać. Zresztą cisza i spokój też są
      bardzo potrzebne. Poza tym słuchanie od koleżanek z sali ich opowieści o
      kolejnych poronieniach, kłopotach ginekologicznych itp. na mnie akurat dobrze
      nie wpływa. Ja rodzę dopiero w czerwcu, więc zostanie wcześniej mamą niż ja.
      Życzę Tobie, Twojemu mężowi i Waszemu dziecku wszystkiego dobrego.
      Pozdrawiam
      basia
    • elza78 Re: szczegóły dotyczące cesarki 30.11.05, 22:34
      z powodu przodowania lozyska cc robia bezwzglednie przed rozpoczeciem sie akcji
      porodowej czyli "na zimno", pewnie beda sprawdzac czy malenstwo jest juz
      dojrzale do tego aby je wydobyc, ma to miejsce po 37 tygodniu zazwyczaj
      co do sali jednoosobowej, to zalezy, ja chyba bym nie wykupowala, bo we dwojke
      razniej jest przynajmnioej jest do kogo buzke otworzyc bo meza z toba caly czas
      nie bedzie przeciez
    • monika9990 Re: szczegóły dotyczące cesarki 01.12.05, 17:35
      Przyjemniej jest być z kimś w pokoju. Nie czujesz się taka samotna. Gorzej jak
      ta druga ma małego "wydzierucha" - nici ze spania. Trzy osoby w pokoju
      poporodowym to już tłok. Dowiedz się jakie praktyki mają w szpitalu, który sobie
      wybrałaś. W moim mało kobiet rodziło i tylko w wyjatkowych sytuacjach kładli po
      2. Najlepiej wybrać się tam na zwiady i pogadać z jakąś przyjemną położną i przy
      okazji KTG.smile
      • tromysza Re: szczegóły dotyczące cesarki 01.12.05, 19:09
        Dziękuję wam wszystkim za odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie. Na razie jeszcze
        staram się uporać z rozczarowanie. Byłam strasznie nastawiona na poród
        naturalny. wiem, że to dziecinne, ale. Choć z drugiej strony cieszę się, bo
        będę mieć swojego synka wcześniej . smile
        • tuniaa Re: szczegóły dotyczące cesarki 01.12.05, 22:45
          pomyśl o pozytywach cc smile
          nie będziesz mieć nietrzymania moczu, ani wypadającej pochwy i krocze w
          całości, zawsze lepiej jak się brzuch goi smile
    • nabalenka Re: szczegóły dotyczące cesarki 09.12.05, 10:07
      Witaj

      ja jestem 10 dzien po cesarce wlasnie w szpitalu Sw Zofii. Cesarka byla
      planowana ( synek wypial sie na swiat tyleczkiem) i odbyla sie tydzien przed
      wyznaczonym terminem porodu. Wlasciwie na zabieg w Zofii powinnas umowic sie
      miesiac wczesniej, bo ja powinnam miec cesarke w 38 tygodniu, ale nie bylo
      terminow na planowy zabieg...
      Calosc wspominam bardzo dobrze, sam zabieg jest niezbyt przyjemny mimo
      znieczulenia ( takie okropne uczucie paralizu, szarpania i grzebania w
      brzuchu...), ale od momentu kiedy uslyszalam placz synka ( chyba z 10 minut od
      rozpoczecia zabiegu) mogli juz ze mna robic co chcieli!
      Wyszlam po 3 dobach, pokarm mialam tego samego dnia co porod, a dzidziusia
      przystawili mi do piersi juz pol godziny po narodzinach!!
      Pierwsza noc bylam w sali z dwiema dziewczynami - bylo bardzo milo, tylko
      faktycznie - jesli na sali trafi sie jakas mala beksa, to noc nieprzespana,
      nawet jesli twoja pociecha smacznie spi. Na dwie pozostale doby wzielam sale
      jednoosobowa ( tez nie bylo to proste - sa bardzo oblegane, bo w szpitalu jest
      remont i generalnie wielkie zamieszanie, wiec kogo stac korzysta z jedynek). I
      bardzo sobie ten wybor chwale. Cudowna opieka na kazde zawolanie, pomoc
      laktacyjna, pierwszorzedna opieka pediatryczna ( to maja tez dziewczyny na
      salach wieloosobowych, ale co by nie mowic, osoby z 'jedynek" traktowane sa
      bardziej "vipowsko").
      Teraz czuje sie naprawde bardzo dobrze, blizna troszke jeszcze ciagnie i boli
      przy gwaltowniejszych ruchach, mam tez lekki jej obrzek, ale tak ponoc moze sie
      zdarzyc. Sliczny, zdrowy i rozkochany w spaniu synek wszystko mi rekompensuje.

      Trzymaj sie i nie boj niczego. tak naprawde trudna jest tylko pierwsza doba, o
      ktorej strasznie szybko sie zapomina

      Buziaki i trzymam kciuki!!
      • tromysza Re: szczegóły dotyczące cesarki 10.12.05, 09:22
        Nabalenka, bardzo dziękuję za opis! Ale Ci zazdroszczę, że już po smile ja jestem
        teraz w 33 tygodniu, dokładnie.33w3d i 19 grudnia mam ostatnie usg u dr
        Makowskiego, - mój lekarz dr Warzęchowski chyba wierzy tylko jemu. Jeśli on
        potwierdzi to co mówiła tamta lekarka- o konieczności cięcia, będę się umawiać
        na cc- czyli to około 1 m-ce przed terminem.
        jezu, ale mogą mi, myślisz, zrobić to cc już 38 tygodniu? Myślałam, że w Zofii
        zależy im, żeby jak najdłużej dziecko było brzuchu... jeśli zrobią mi w 38
        tygodniu już koło 14 będę miała synka- szok smile)) jakoś nastawiałam się
        wcześniej, że na pewno przenoszę.
        Najbardziej się cieszę, że oni dają Ci dziecko. - jakoś soboe ubzdurałam, że po
        cc to widzisz dziecko dzień później- i strasznie się tego bałam.
        • laminja Re: szczegóły dotyczące cesarki 11.12.05, 00:54
          z tego co wiem to zazwyczaj planowe cc w św. Zofi robią między 38 a 39 tc -
          żeby było spokojnie wink a nie panika i przyjazd z rozpoczętą akcją porodową...

          Do czasu Twojego porodu pewnie skończy się remont na położnictwie - może już
          się skończył... Mają tam chyba być tylko sale dwułóżkowe z łazienką. Jednak
          sala pojedyńcza choć droga faktycznie jest luksusowa - nie chodzi tu nawet o
          samo wnętrze (ładnie, lepsze łóżko, telewizor itp.) ale o opiekę. Jedna położna
          zajmuje się tylko kilkoma kobietami z sal pojedyńczych. Sale są na parterze z
          dala od zgiełku... Położne mają więcej czasu, uczą - pobyt w takiej sali jest
          lepszy niż szkoła rodznia wink bo to indywidualna nauka praktyczna dla obojga
          rodziców. Bez skrępowania można przyjmować gości - nawet późnym wieczorem.

          Na Żelaznej po wyjęciu dziecka z brzucha i szybkich oględzinach
          neonatologicznych dziecko trafia na ręce do taty, który przykłada jego główkę
          do Twojego policzka - to niesamowite przeżycie i wszystko przestaje się liczyć.
          Nawet to, że czujesz jak Ci grzebią w brzuchu wink Po operacji jesli są miejsca
          zawożą na salę i tam natychmiast przystawiają dziecko do piersi. Jesli nie
          robią to na bloku operacyjnym, ale tam dziecko nie może być cały czas. Takie
          sytuacje zdarzają się kiedy na oddziale nie ma miejsc i trzeba czekać aż się
          zwolnią. Ale jeśli cc jest planowe to zazwyczaj miejsce już czeka.

          Dr Wrzęchowski pewnie wszystko Ci dokładnie wytłumaczy smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka