Sporo dziewczyn pisze,ze maja nawisy nad szwem, szczegolnie z jednej strony.
Tez tak mialam . Na kontroli 6 tyg.po cc lekarz zapytaj czy rozmasowuje
sobie szew, wywalilam na niego oczy , wiec pan dr wzial sie do rzeczy

,ze
tak napisze.Balam sie,ze zaraz sie szew rozejdzie,bo dosyc mocno masowal, po
czym kazal sprawdzic.Zero nawisu, gladziutko.Kazal w domu masowac i jest
super.Ja mialam dosyc spory ten nawis, chyba krepowalabym sie zalozyc
kostium, ale na szczescie madry facet z tego lekarza

Sprobujcie.Istotne
jest ,ze zapobiega to zrostom przede wszystkim.