Dodaj do ulubionych

Demonstracja - niepolityczne!!

27.08.04, 13:27
Moglabym Wam podac link do Mannheimer Morgen, ale wole Wam strescic w dwöch
slowach: w Ameryce (a jakze!) jakas pani wyjela w kawiarni cyca i zaczela
karmic swoje niemowle. Goscie zaprotestowali i wlasciciel knajpy czy kawiarni
polecil jej preniesc sie z niemowlakiem do toalety. Pani wyszla oburzona i
nastepnego dnia zorganizowala demonstracje: przyszlo 40 pan ktöre jak na
komende wyciagnely po cycku i zaczely karmic niemowleta.
Co Wy o tym sadzicie?
Moje osobiste, niekarmiace zdanie jest takie, ze czynnosc ta jest tyle piekna
co intymna i tak jak nie zalatwiam innych intymnych spraw publicznie, tak nie
uwazam takiego karmienia za mile, estetyczne itd.
Obserwuj wątek
    • sabba Re: Demonstracja - niepolityczne!! 27.08.04, 13:31
      NO kurcze ale laski z biustem na wierzchu i golymi brzuchami i kroczem na wierzchu w kusych majtkach i sukienkach to nie przeszkadzaja?
      Ja bym do klopa nie poszla jakbym akurat karmic musiala. Jakbym musiala wyciagnac cyca to zrobilabym to dyskretnie, mozuna i tak. A kto sie zniesmaczyl niech sobie wyjdzie z restauracji. Choc w zasadzie w mysl idei kazdej restauracji, nie wolno spozywac w niej jedzenia ze soba przyniesionego, dziecko powinno wyjsc:)
      • don2 Re: Demonstracja - niepolityczne!! 27.08.04, 13:56
        Spokojnie szanowne cycate panie :))) bez awantur.W mojej karierze
        gasstronomicznej widzialem nie takie obrazki:)))
        Po primo: zalezy od klasy restauracji
        po sekundo: zalezy od przepisow ( wlasnego przyniesionego jedzenia ,nie wolno
        spozywac w lokalu):))))))))))))))
        Po tertio.nalezy brac wsglad na innych gosci.
        U mnie np w hiszpanii,niemieckie i angielskie turystki ,bez zenady wywalaly
        cuc na wierzch i karmily.Ale: ja jestem tolerancyjny i lubie cycki.oraz
        klasa restauracji byla raczej w stylu przyjaznym i tolerancyjnym.
        Co robily panie wieczorem po butelce wina i czym zajmowaly sie pod
        stolikiem,bylo o wiele bardziej bulwersujace i nie wiecej dyskretne niz
        karmienie.ssanie moze wywolac usmiechy zrozumienia i sympatii ,jak i zazdrosci
        w innych przypadkach.Wniosek: zalezy od lokalnych zwyczajow,przepisow
        iwlasciciela oraz innych gosci.
        • jan.kran Re: Demonstracja - niepolityczne!! 27.08.04, 14:30
          W konserwatywnej Bayern jakby ktos zwrocil karmiacej uwage na niestosowne
          zachowanie to by sie narazil na lincz.

          Ja sie staralam zalatwiac TE SPRAWY ( capsy mnie sie zaciely....)
          dyskretnie.

          Ale kurdebalans tyz jestem czlowiekiem i jak mnie sie piskle drze w sprawie
          pokarm w czsie wizyty w kawiarni to co mam udusic czy nakarmic ?
          K. Dawniej Karmiacy.
          • basia553 Re: Demonstracja - niepolityczne!! 27.08.04, 14:35
            Kranie i inne karmiace, lub byle karmiace! Rozumiem ze piskle moze byc glodne w
            podrözy samolotowej czytepe. Ale jak wiem ze mam piskle, to nie ide w porze
            karmienia do lokalu. To wlasnie mam na mysli, ze paniom matkom sie wydaje, ze
            wszedzie musza byc, cokolwiek by to bylo. Do lokalu mozna sie umöwic przeciez w
            porach miedzy karmieniami? Czy tez chodzi o ssaki ssajace bez przerwy?
            • sabba Re: Demonstracja - niepolityczne!! 27.08.04, 14:38
              hmmm
              a dlaczego niby panie matki nie moga jak normalni ludzie byc tam gdzie chca kiedy chca? no dobra jakby to byla restauracja wysokiej klasy i w garniturze to moze nie wywalilabym cyca na stol. konwenanse ach konwenanse...
              • don2 Re: Demonstracja - niepolityczne!! 27.08.04, 14:45
                Basia ma racje.jest bez sensu dyskusja nad czyms ,co zalezy od kultury i
                swiadomosci zycia miedzy ludzmi.I poniewaz nie kazdemu to moze pasowac do
                spozywanej wlasnie salatki widok cyca na wierzchu to sa inne metody na
                rozwiazanie tego problemu.reszta to pieprzenie w bambus.karmienie to nie walka
                o rownouprawnienie kobiet i temu podone bzdety.
              • basia553 Re: Demonstracja - niepolityczne!! 27.08.04, 14:45
                Nie tylko konwenanse. Dla mnie ta czynnosc jest troche nieapetyczna. I uwazam
                ze decydujac sie na dziecko, zmienia sie bardzo swoje przyzwyczajenia, a wiec
                to karmienie bez publicznosci to tylko drobiazg.
                Moja amerykanska znajoma zabrala swojego czasu swoja cöreczke w nosidelku do
                kawiarni, bo nie mogla zyc bez naszych ploteczek. Nie miala tez ochoty spotkac
                sie prywatnie. Mala Sara darla sie przez godzine nieprzerwanie w kawiarni,
                wszyscy bylismy tym wrzaskiem wykonczeni, a jej mamuska ze stoickim spokojem
                stwierdzila, ze skoro dziecko jest nakarmione i przewiniete, to nie ma prawa
                krzyczec, a jak krzyczy, to jej, matki problem to nie jest. Zimny chöw cielat,
                moznaby powiedziec.
              • jan.kran Re: Demonstracja - niepolityczne!! 27.08.04, 14:46
                Basia Mloda jadla co trzy godziny.
                Czasem co 2,5 :-(((((
                I do tego czternascie miesiecy....
                Junior tylko rok :-)))) K. Otwarty.
                • jan.kran Re: Demonstracja - niepolityczne!! 27.08.04, 14:50
                  Basia jak mialam bardzo mala mlodziez to mnie sie najlepsza przyjazn w zyciu
                  rozpadla. Przyjazn byla bezdzietna.

                  Natomiast kolezanki matki byly zawsze na podoredziu.
                  Przyjazn mnie powrocila po siedmiu latach jak mlodziez dorosla.


                  Niestety bycie Matka robi z Ciebie innego czlowieka.
                  W moim przypadku na szczescie na krotko :-))))K.
                  • jan.kran Re: Demonstracja - niepolityczne!! 27.08.04, 14:53
                    Mario wyrzuca mnie z pracy . Musze leciec na tasme.
                    Ale nalepszy stosunek do malych dzieci przezylam w Tunezji.
                    Napisze o tym wiecej jak zejde z tasmy.
                    Ale nie miejmy pretensji ze nam sie europejskie spoleczenstwo starzeje przy
                    takim stosunku. K.
                    • maria421 Kranie, 27.08.04, 15:13
                      biegnij do pracy, a jak wrocisz to opowiesz, ale ja juz teraz wtrace moje trzy
                      grosze:

                      To, ze sie nasze europejskie spoleczenstwo starzeje, nie zalezy od stosunku
                      spoleczenstwa do dzieci, ale od wyzwan, jakie przed spoleczenstwem stawia
                      europejska wspolczesnosc.
                      Oczywiscie, ze w wielu krajach (czy w niektorych nacjach lub u wyznawcow
                      niektorych religii w Europie) rodzi sie o wiele wiecej dzieci niz u nas. Czy to
                      znaczy, ze wychowuja sie one przez to w bardziej przyjaznym dzieciom warunkach?
                      Z reguly ta, gdzie jest bardzo duzo dzieci, tam jest mniejszy szacunek dla
                      dziecka, tam jest bieda i wszelkie inne zwiazane z nia zjawiska- praca dzieci,
                      przedwczesne zwiazki malzenskie, przestepczosc itp.

                      Wiec czy nie lepiej wychowac malo dzieci, ale dobrze je wychowac, zapewniajac
                      im utrzymanie do osiagniecia doroslosci i wyksztalcenie?

                      Stosunek spoleczenstwa do dzieci, to nie jest tylko to, jak inni patrza na
                      karmiaca matke, to sa cale struktury jakie udostepnia panstwo dla dzieci pod
                      wplywem tego spoleczenstwa. Co z tego, ze kobieta karmiaca bedzie mile widziana
                      w kazdej gwiazdkowej restauracji, jezeli nie bedzie placow zabaw, przedszkoli,
                      i odpowiedniej ochrony zdrowia?

                • don2 Re: Demonstracja - niepolityczne!! 27.08.04, 15:10
                  jan.kran napisała:

                  > Basia Mloda jadla co trzy godziny.
                  > Czasem co 2,5 :-(((((
                  > I do tego czternascie miesiecy....
                  > Junior tylko rok :-)))) K. Otwarty.
            • maria421 Re: Demonstracja - niepolityczne!! 27.08.04, 14:49
              Mimo ze tez matka niemowlaka bylam i ten bol znam, to powiem, ze nie widze
              milym okiem matek , czy rodzin z niemowlakami w restauracjach.
              Nie widze tez milym okiem ludzi z malenkimi dziecmi w hotelach na urlopie.
              Podobnie nie lubie (ale to wystepuje glownie w poludniowych krajach) rodzin z
              malami dziecmi poznym wieczorem w pizzeriach czy restauracjach. Dziecko zasypia
              zmeczone z glowa na stole, w halasie i dymie z papierosow.

              Jak sie ma male dziecko, to trzeba wybrac - dziecko, albo restauracja. Nie
              musze z dzieckiem wychodzic na pizze. Jezeli nie mam babci pod reka, ktora mi
              sie dzieckiem zajmie, to rezygnuje z wyjscia. Zreszta, co to za przyjemnosc
              wyjsc do restauracji i zajmowac sie przewijaniem i karmieniem dziecka.

              Podobnie z urlopami- we wloskich hotelach widzi sie wiele niemieckich par z
              dziecmi po pare miesiecy. Ludzie, przeciez taki urlop to dla takiego bobasa
              tylko stres podrozy i zmiany klimatu, a dla rodzicow tez niewielka rozrywka,
              jezeli musza w hotelowych warunkach papki podgrzewac, kapac dziecko itp.
              • sabba to zalezy 27.08.04, 14:57
                od podejscia do sprawy rodzicow, jesli dla nich nie ma problemu zabrac dziecko w podroz (samolot?) to mozna z bobasem robic moze nie wszytko ale wiele pod warunkiem ze nie zaszkodzi to bobasowi. Zamykanie siew domu bo: trzeba karmic, przewinac, itp jest bez sensu!
                Jesli w restauracji sa foteliki dla dzieci, i w ubikacji stol zeby mozna dziecko przewionac tzn ze matka z dzieckiem w takim przybytku nie jest intruzem chyba ze zakloca spokoj wrzaskiem (jak u basiowej kumpeli). Wg mnie taki wrzask jest bardziej nie do przyjecia niz goly cyc:)
                Ale don ma racje, demonstracji feministycznej robic nie nalezy.
                • maria421 Re: to zalezy 27.08.04, 15:18
                  Sabbo, ja zostalam matka juz po trzydziestce i tak mi bylo dobrze z moim
                  macierzynstwem, ze nie interesowaly mnie wtedy wyjscia do restauracji czy
                  urlopy.
                  Wiesz kiedy wyszlismy z malzonkiem sami na kolacje? Jak mala miala prawie
                  poltora roku i byli u nas moi rodzice, ktorzy z nia zostali. To oni wlasciwie
                  nas wypchneli wtedy z domu "idzcie, rozerwijcie sie", a oni byli szczesliwi, ze
                  sie mogli wnusia zajac.

                  Czyli, Sabbo, ja ponad poltora roku nie bywalam nigdzie (owszem, przyjmowalam
                  gosci) , i wierz mi, bylo mi z tym doskonale.
                  • sabba ano ja rozumiem:) 27.08.04, 15:23
                    ale roznie to bywa:)
                    ja jeszcze cycy nie musialam nikomu wywalac na stol publicznie ale mowie z obserwacji. Ja sie na taki cyc patrzec nie musze ale nie mam odruchow wymiotnych tez:)
                    • lucja7 Matki Polki 27.08.04, 18:46
                      Karmimy zeby nikt nie wiedzial, a co gorzej, widzial. Niepokalane, nie wiadomo
                      jak urodzily!

                      Karmienie niemowlecia piersia jest obraza czego? kogo?

                      Jestem ponuro zbulwersowana!!!!! i smutna!!!!! ZGROZA!

                      lucja

                      • don2 Re: Matki Polki 27.08.04, 18:56
                        lucja7 napisała:

                        > Karmimy zeby nikt nie wiedzial, a co gorzej, widzial. Niepokalane, nie
                        wiadomo
                        > jak urodzily!
                        >
                        > Karmienie niemowlecia piersia jest obraza czego? kogo?
                        >
                        > Jestem ponuro zbulwersowana!!!!! i smutna!!!!! ZGROZA!
                        >
                        > lucja
                        >

                        Alez madame Lucja,a w tej restauracji,druga przecznica w lewo idac w dol od Luku
                        ,ktora ma kilka stron w kazdym Michelinie i gdzie na drzwiach stoi ,ze tylko
                        po wczesniejszym zmowieniu stolika drzwi sie otworza.Chciala by Madam miec za
                        sasiadoe przy sasiednim stoliku,karmiaca matke i wrzwszczace baby? Toz to nie
                        McD.prawda?pozdrawiam z tej restauracji ,gdzie tylko zupa wprawila mnie w
                        zaklopotanie swoja cena.
                        • lucja7 Re: Matki Polki 27.08.04, 19:36
                          A w tej samej restauracji gdzie jak mowisz trzeba sobie zapukac miejsce zeby
                          szamnac, widziales ze daje sie jesc i pic psom?
                          To ze akurat ty nie widziales tam karmiacej matki, znaczy to ze np byla sroda
                          (dzien wolny). Albo ze mamusia wolala dac cycka w domu i nie chcialo jej sie
                          robic inaczej..........itd.
                          Danie cycka swemu niemowleciu jest aktem normalnym, wzruszajacym i, publicznie
                          czy nie nie zmienia nic. Moze byc wulgarne, wyzywajace, ale to zalezy od
                          poziomu kultury aktorow, jak wszystko inne, ale to inny problem.

                          Zyje w kraju gdzie 15% matek karmi piersia przez pierwsze 3 miesiace po
                          urodzeniu, w porownaniu z krajami skandynawskimi gdzie sie to kreci kolo 90%.

                          Pomimo tego bylam nieraz swiadkiem scen karmienia "publicznego" i zawsze
                          zauwazalam az za ckliwe rozczulenie "publiki".

                          Pieprzysz Don o jakiejs knajpie na lewo od luku, ale dobrze wiesz ze to byl
                          pokatny burdel, i fakt ze nie bylo to miejsce dla niemowlat!

                          Caluje, lucja
                          • don2 Re: Matki Polki 27.08.04, 19:43
                            he he he ,jak losy rzuca mnie w Paryz tam cie zaprosze,masz to jak w
                            banku.natomiast burdel jest na paralelnej do Champs,gdzie nie mam szans cie
                            zaprosic ze zrozumialych wzgledow.Co do psow nie mam pojecia,nie widzialem.
                            I dla scislosci ,bardzo rzadko pieprze od rzeczy,przysiaglem to mojej
                            sw.pamieci pierwszej tesciowej.A ja slowa dotrzymuje( najczesciej) :))))))))))
    • pani-i-toto a potem przyleciala policja i 27.08.04, 19:24
      wszystkie zapuszkowala za molesterowanie nieletnich (bo to bylo w Ameryce). A
      wlasciciela lokalu za namawianie do nierzadu. A naocznych swiadkow za vojeryzm.
      Tych co to opisali w gazecie za szerzenie pornografii. Ogolnie wszyscy - do
      pierdla.
      • lucja7 Re: a potem przyleciala policja i 27.08.04, 19:44
        No prosze.
        Przykladowo rozwiazany problem.
        Jaki problem? Nie ma problemu! Fajnie jest.

        W Ameryce mamy powazniejsze problemy do rozwiazania niz jakies idiotki karmiace
        piersia.

        lucja
        • jan.kran Re: Mario. 29.08.04, 23:00
          Nie lekcewaze Twojego wpisu tylko krotko na ten temat nie umiem a na dlugo na
          razie nie mam czasu.
          Ale wroce.
          Sciskam . K.
    • akawill A bo cycek... 30.08.04, 02:15
      ...zrobił się jakoś tak symbolem seksu a nie macierzyństwa. Pomieszanie z
      poplątaniem czyli cywilizacja i kultura.
      • basia553 Re: A bo cycek... 30.08.04, 10:10
        Alez Akawillu: na szczescie!!! Wole aby sie panom möj cyc kojarzyl z
        pieszczotami, a nie z karmieniem:))))))
    • xurek Re: Demonstracja - niepolityczne!! 30.08.04, 11:12
      Mnie karmiace w miejscach publicznych nigdy nie przeszkadzaly, za to zanim sama
      stalam sie karmiaca nieslychanie fascynowaly. Wydawalo mi sie, ze ja nie
      bylabym w stanie sie przemoc i zaprezentowac golego cyca w miejscu publicznym.
      Jak stalam sie karmiaca okazalo sie, ze jestem w stanie sie przemoc ale
      karmienie publiczne nie stalo sie moim ulubionym zajeciem.

      Ogolnie jestem zdania, ze jak wspomnial Don ani male dzieci ani babies a wiec
      rowniez karmiace cycki nie powinny „zdobic“ drogich, ekskluzywnych restauracji,
      szczegolnie wieczorowa pora. Jezeli ide do takiej restauracji to oczekuje
      oprocz slonego rachunku rowniez milej atmostfery i pysznego posilku zjedzonego
      w spokoju. Wrzesczace dziecko badz nawet niewrzeszczace ale mnie molestujace
      tysiacem pytan lub usmiechow spokoj ow zakloca, wiec nie powinno sie tam
      znajdowac.

      Co innego bistra, kawiarnie czy „normalne“ restauracje czy inne miejsca
      publiczne, szczegolnie „dzienna“ pora. Niemowlak ssie przecietnie co 3-4
      godziny, z czego wynika, ze jego matka, chcac go karmic li tylko w zaciszu
      domowych pieleszy musi co najpozniej trzy godziny powracac do owych, co jest
      powaznym nieporozumieniem i brakiem zrozumienia ze strony niekarmiacych.
      Argument, ze powinnam zrezygnowac z kawiarni na czas karmienia (czyli w moim
      przypadku 8 miesiecy) do mnie nie przemawia, poniewaz maciezynstwo nie
      pozbawilo mnie ochoty zjedzenia czegos poza domem, poza tym byla to jedna z
      niewielu mozliwosci spotkania w czasie lunchu pracujacych znajomych.

      Osobiscie nie spotkalam ani jednej karmiacej publicznie, ktora ostentacyjnie
      wywalilaby goly cyc na stol i karmila tak dziecko. Wszystkie dotad spotkane (ze
      mna wlacznie) robia to w sposob dyskretny, ktory bardziej pozwala sie cyca
      golego domyslic niz go naprawde zobaczyc (przykryty pieluszka badz chusteczka,
      zaslaniety czescia ubrania itd). Nie wiem, co w tym jest niesmaczne oprocz
      wyobrazenia sobie, iz karmienie dziecka piersia jest generalnie niesmaczne,
      ktore to z kolei uwazam za odruch nieco nienaturalny.

      Xurek
      • akawill ech Xurek... 31.08.04, 02:53
        ...mądrze piszesz i to na taki cycaty temat :) Ale z tym karmieniem co 3-4
        godziny? To jest tekst poradnikowy odnośnie ideału karmienia. Co zrobić jak
        dzidek possie ze dwa razy i idzie spać, a prztyczek w nos niewiele pomaga? No
        co?

        P.S. Wypraszam sobie z góry insynuacje, że mam jakieś osobiste doświadczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka