dziś mój szef kilkakrotnie użył sformułowania, że ktoś traktuje pewne sprawy
"po macoszemu"

miałam ochotę się odezwać, że czuję się dyskryminowana, ale
nie powiedziałam nic... kurczę, dlaczego niektórzy mają wyobrażenie o
macochach rodem z bajki o Kopciuszku? a może ja jestem przewrażliwiona? a może
jestem w ciąży???? w każdym razie napisałam ot tak, jako przeciwwagę dla
wszystkich poważnych wątków