22.09.10, 22:38
Tak sie tylko chcialam pochwalic w sumie. I podzielic moim zdumieniem. Otoz moj pasierb, z ktorym bylismy na wojennej sciezce od dobrych kilku miesiecy ( dla niewtajemniczonych chodzilo o branie moich rzeczy bez pytania i niszczenie ich) przyszedl do mnie z zakupionymi za wlasne (szmata i lopata zarobione) pieniadze rzeczami, ktore mi zniszczyl i z przeprosinami oraz propozycja zbudowania dobrych relacji od nowa. To bylo dwa dni temu, a ja nadal nie moge wyjsc z szoku, bo sytuacja wydawala sie naprawde patowa i nie do zniesienia. A tu taka niespodzianka. Oczywiscie propozycje przyjelam ochoczo i z radoscia, i kurcze, co tu duzo mowic, dumna jestem z Mlodego. Wiec poki co, kurzajke wrednej macochy chowam do szuflady, nie za gleboko, ale jednakwink
Pozdrawiam wszystkie macochy, jak widac nawet w najbardziej pokreconych sytuacjach tez sie czasem cos uklada.
Obserwuj wątek
    • magdmaz Re: Ale szok! 23.09.10, 08:41
      Allanda, trzymam kciuki!
      Mam nadzieję, że uda się powolutku, pomalutku - zbudować jakąś zupełnie nową wartość. Jak to dobrze, że nie skreśliłaś chłopaka.
      Też mam w domu szesnastolatka i widzę wyraźnie, że przeważnie motorem głupich zachowań i agresji słownej jest ogromna potrzeba akceptacji i docenienia. A my tylko besztamy...
      Pozdrawiam,
      M.
      • alannda Re: Ale szok! 23.09.10, 22:09
        Dziekismile

        > Też mam w domu szesnastolatka i widzę wyraźnie, że przeważnie motorem głupich z
        > achowań i agresji słownej jest ogromna potrzeba akceptacji i docenienia. A my t
        > ylko besztamy...

        Zgadzam sie calkowicie. Bycie nastolatkiem jest wystarczajaco skomplikowane samo w sobie, a jak dolozyc do tego rozwiedzionych rodzicow to dopiero sie trzeba nagimnastykowac, zeby sie z takim osobnikiem porozumiec bez zgrzytow, jesli to w ogole mozliwewink
    • tully.makker Re: Ale szok! 23.09.10, 10:13
      Wspaniale. Naprawde radosna wiadomosc z rana wink
    • nangaparbat3 Re: Ale szok! 23.09.10, 18:20
      Bardzo sie ucieszyłam, a najbardziej, że jesteś dumna z pasierba. Powiedziałaś mu o tym? Wybacz że pytam, ale wiem, że dorosli często uważają, że to małolata zepsuje.
      • alannda Re: Ale szok! 23.09.10, 22:00
        Ja nie z tych doroslych, co tak uwazaja, a z tych co chwala glosno i wyraznie, kiedy tylko nadarzy sie okazja. Niestety w przypadku Mlodego ta metoda zazwyczaj przynosila skutek odwrotny do zamierzonego. Im glosniej chwalilam tym bardziej on, przyzwyczajony do grania roli buntownika, staral mi sie udowodnic,ze nie mam racji. Zreszta juz kiedys o tym pisalam, ze jakby nie mogl zniesc tego, ze jest dobrze miedzy nami przez dluzej niz kilka dni. To mnie nauczylo dzialac bardziej dyplomatycznie i okazywac uznanie bardziej powsciagliwie, zeby go nie przytlaczac. Czesto tez, nawet kiedy pierwsza zauwaze, ze jest za co pochwalic to zostawiam to ojcu, bo mam wrazenie, ze pochwala z jego ust az tak Mlodego nie drazni. Ale podczas tamtej rozmowy powsciagliwa raczej nie bylam, nie obylo sie bez padniecia sobie w ramiona i lez wzruszenia, niczym w brazylijskiej telenoweliwink
        • tully.makker Re: Ale szok! 24.09.10, 10:09
          Moj mlodszak podobnie reaguje na przesadny podziw.
          • nangaparbat3 Re: Ale szok! 24.09.10, 16:19
            Bo pochwała jest bardzo ryzykowna - wcale nie trudno chwaląc poniżyc. To czasem widac na forach wink
        • 13monique_n Gratulacje!!! 29.09.10, 08:45
          Dla Ciebie i Młodego! I wierz mi, mam włąsnego 17-latka w domu, który ma niemal zakaz dotykania tego, co nie jego, a kruche, bo "się samo łamie w łapach" smile Słowo. Chłopcy przeżywają tony napięć (jakoś córka łagodniej nieco dojrzewa).

          Gratuluję Ci postawy smile
    • agnessam Re: Ale szok! 24.09.10, 17:24
      Fajnie, w koncu jakis sygnal dobrej woli i dostrzezenia twoich potrzeb. Mam nadzieje, ze dalsze zmiany pojda ku lepszemu. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka