Dodaj do ulubionych

Dziwne to Wasze forum...

17.01.05, 11:40
Bo chyba jednak nie moje do końca. Zawsze myślałam że na forach tego typu
bardziej doświadczone "macochy" dzielą się swoimi doświadczeniami z mniej
doświadczonymi macoszkami (takimi chociażby jak ja), pouczają, radzą,
uświadamiają...
Ale tu niestety tak nie jest. Prosząc o radę - podkreślam w ostatnio
założonym przeze mnie wątku, naraziłam się wręcz na Wasz lincz...oczywiście
nie jestem osobą świętą, uczę się dopiero odnajdywać w pewnych sytuacjach,
dlatego chociażby zgłosiłam chęć uczestnictwa w tym forum. Właściwie Wy
uświadomiłyście mi(a raczej niektóre z Was - te "bardziej kulturalne"),że źle
bym zrobiła przeprowadzając te badania, i zrezygnowałam...ale po co ta
wrogość, to ocenianie. Ja nie proszę o wykłady moralizatorskie i to jeszcze
napisane w sposób szyderczy i uważam niekulturalny, a o radę!( ale zaznaczam
również że to nie tyczy się wszystkich dziewczyn które mi odpisały.

Poza tym zauważyłam, że na forum generalnie panuje atmosfera wzajemnych
spięć. Oceniacie jedna drugą, krytykujecie swoje postępowanie nawzajem, a nie
wspieracie się.

Czy naprawdę każda z Was jest w życiu codziennym taką prawą osobą, nie sądzę
czytając Wasze posty, ale nie przyszło by mi do głowy żeby pod takimi postami
wpisywać słowa krytyki względem Was, nic przy tym nie wnosząc...

Pewnie znowu się komuś narażę, ale co tam...dziwne to Wasze forum....

Pozdrawiam mimo wszystko
olka
Obserwuj wątek
    • maxxi26 Re: Dziwne to Wasze forum... 17.01.05, 11:52
      Olunia, przeczytaj sobie też wątki co do atmosfery panujacej ostatnimi czasy na
      forum. Więcej wydaje się, ze jest tutaj ostatnio wszelkich innych osób niż
      macoch. Macochy, mam wrażenie, obawiaja sie powiedzieć coś "mniej
      prodzieciecego" żeby nie oberwać... Ja też ostatnio poczytuję forum, na ile
      czasu mi starczy i coraz mniej mam do powiedzenia. Bo z kim tu dyskutować...
      Dlatego nie przejmuj się - tylko zostań smile - w końcu jesteś macochąwink. A co
      do Twojej sytuacji z badaniami - ja nie zastanawiałabym sie. Macie prawo do
      prawdy. Aczkolwiek zeby nie wywoływać niepotrzbnej wczesniejszej niepotrzebnej
      burzy, nie wczynałabym sprawy przed sądem do momentu kiedy być naprawde była
      pewna co do swoich pdejrzeń.
      Pozdrawiam
    • mamaadama4 Re: Dziwne to Wasze forum... 17.01.05, 11:54
      Nie myslę, żeby akuratnie to forum odstawało na niekorzyść od innych - nawet na
      forach hodowców rybek dochodzi do spięć.smile))
    • e_r_i_n Re: Dziwne to Wasze forum... 17.01.05, 12:03
      Tak sobie zerknelam na Twój watek i zauwazylam, ze raczej niewiele macoch sie
      wypowiadalo, a jesli nawet, nie byly zbyt natarczywe, chociaz mialy swoje
      zdanie na ww. temat niekorzystne dla Ciebie. Emocjalnie bardzo zareagowala
      madalenka, ale jej sie nie dziwie, skoro sama przez takie badania przechodzila.
      Nie zrazaj sie. Kazdemu, kto rzeczywiscie ma jakies problemu, wylano na tym
      forum kubel zimnej wody na glowe.
    • madalenka25 Przepraszam 17.01.05, 12:16
      jeśli uraziłam czy napadłam ale kiedy był poruszony ten temat minął miesiąc od
      zaginięcia i śmierci mojego Taty i niestety wszystkie wspomnienia i te dobre i
      złe były bardzo świerze - a wtedy trudno być obiektywnym
      • maxxi26 Re: Przepraszam 17.01.05, 12:22
        Wiesz Olunia - każdy ma prawo do własnych przemyśleń ale i tak musisz to
        wrzucić do jakiegoś "filtra" i wyciagnąć własne wnioski. Kazdy pisze przez
        pryzmat włąsnych doświadczeń, a są one różne. Samo forum i uczestnictwo w nim
        jest swietnym pomysłem. POzwala właśnie chociażby na poznanie poglądów innych
        osób na dany temat, a przez to ma sie szansę czasami zmodyfikowania swojego
        postępowania.
    • nareene Re: Dziwne to Wasze forum... 17.01.05, 12:38
      Faktycznie, dyskusje czasem tak zajadłe, że aż człowiek boi się cokolwiek
      napisać. Są momenty, że czuję się jak głupia małolata, która nic nie wie o
      życiu i naprawdę potrzebuję porady. Tylko sęk w tym, że boję się zadać pytanie,
      żeby nie odnaleźć na swoim wątku hektolitrów jadu wink Ostatnio mój wątek stał
      się polem konfliktu dwóch pań.
      • olunia75 Re: Dziwne to Wasze forum... 17.01.05, 13:22
        No właśnie. Myślę że jeżeli ktoś chce pomóc to powinien się ograniczyć do
        odpowiedzi na pytanie, jeżeli ktoś chce skrytykować, niech lepiej nic nie
        pisze, jeżeli ktoś chce zasugerować inne rozwiązanie, niech to zrobi, jeżeli
        ktoś chce ktoś chce pouczyć niech też to zrobi ale w sposób kulturalny i
        rzeczowy.

        Ja w sumie niekiedy chciałabym pomóc dziewczynom które zadają tu pytania, ale
        tak naprawdę sama jestem mało doświadczoną macochą i nie wyobrażam sobie
        udzielać im rad, bo nie wiem czy byłyby dobre czy skuteczne a raczej wyssane z
        palca. Ja raczej odpowiadam na posty kiedy naprawdę mogę się wypowiedzieć.
    • olunia75 Re: Ja rzeczywiście niekiedy mam głupie pomysły... 17.01.05, 12:59
      Tak naprawdę to rzeczywiście niekiedy przydaje mi się wylanie kubła zimnej wody
      na głowę. Niekiedy mam głupie pomysły i całkiem nie myślę nad konsekwencjami...
      Fakt...
      Jestem macochą ale trudno mi się w tej roli odnaleźć, a w sumie nikt w rodzinie
      męża za bardzo mi tego nie ułatwia, w zasadzie dlatego znalazłam się na tym
      forum...
    • asiek25 Re: Dziwne to Wasze forum... 17.01.05, 13:16
      Forum od jakiegoś czasu zrobiło się bardzo dziwne i dlatego ja też przestałam
      tu pisać. Czytam prawie codziennie, ale już się nie wypowiadam. A tym bardziej
      nie opowiadam o sobie. Bezsensowna krytyka mnie nie interesuje, a tym bardziej
      taka napastliwa, jaką można zaobserwować na Macochach ostatnio. Coś to komuś
      daje? Przecież wszystko można powiedzieć, tylko to zależy w jaki sposób.
      • konkubinka Re: Dziwne to Wasze forum... 17.01.05, 20:26
        zgadzam sie i to napisalam w ktoryms momencie.Boje sie pisac.Bo moje problemy
        sa bagtelizowane badz wywleka sie niepotrzebnie jakies fakty i roztrzasa a
        czesto one nie maja zwiazku ze sprawa.Lub poprostu cala nagonka ma n celu
        uprzykrzyc komus zycie.
        O sobie dawno przetalam pisac.
        Zapraszam na priv prawdziwe macochy- jest jeszcze mozliwosc zalozenia listy
        dyskusyjnej.
      • ashan asiek, czy mogę... 17.01.05, 20:43
        napisać do Ciebie na @ gazetową?
        pozdrawiam
        a.
        • milcha1 Re: asiek, czy mogę... 17.01.05, 21:02
          Przeczytaj jeszcze raz co w tym wątku napisałaś. Może zrozumiesz powagę
          sytaucji.
          • ashan ????????????????? n/t 17.01.05, 21:03
            • gosza26 Re:pokłady cierpliwości 17.01.05, 21:13
              trzeba teraz mieć, żeby przebrnąć przez jakiś wątek. Już nawet nie daje nic
              zaznaczenie loginu nieprzyjaciół.

              Nie mam tak długiego stażu ,,niemałżeńsko-macochowego,, jak niektóre dziwczyny
              i nie wypracowałam chyba w sobie tej cierpliwości.

              Jesli ktoś myśli, że tu jest towrzystwo wzajemnej adoracji, nie dopuszczające
              innych do krytyki to się bardzo myli, ale co tam konkubinka ma rację....Ech
              szkoda gadać...
        • asiek25 Re: asiek, czy mogę... 18.01.05, 15:48
          ashan napisała:

          > napisać do Ciebie na @ gazetową?
          > pozdrawiam
          > a.

          Jasne, Ashan!
          Pisz śmiało.
          smile)))))))))
          • ashan pooooszło :-))))) n/t 18.01.05, 17:53

    • pom Re: Dziwne to Wasze forum... 17.01.05, 22:45
      Dlatego nie wywnętrzam się tu w szczegółach. Znam pare macoszek osobiście, tych
      mądrych, spokojnych, i z którymi można omówić pewne sprawy bez narażania się na
      ciosy poniżej pasa. I cieszę się, że niektóre z Was znam.smile

      Ale pisać? O swoich problemach, słabościach? Szukać rozwiązania? No way.
      • olunia75 Re: do POM 18.01.05, 07:56
        To przynajmniej Ty pom masz szczęście do poznawania sympatycznych ludzi na tym
        forum...bo póki co ja nauczyłam się jednego - ZERO WYWNĘTRZNIANIA. Ale w takim
        razie po co to forum i jakie zadanie ma spełniać?

        pozdrawiam gorąco (muszę w końcu popracować)
        • ashan do Oluni 18.01.05, 09:04
          Oluniu, forum ma lat, hmm, dwa z kawałkiem (o ile się nie mylę) i cyklicznie
          pojawiają się okresy spięć, wspomnnienia kombatanckie wink z cyklu: bo za moich
          czasów panie dzieju to zupełnie inaczej bywało smile)). I teraz też to minie.
          Jedna ważna rzecz - to jest forum PUBLICZNE, a więc pomimo poczucia pewnej
          kameralności spowodowanej tym, że nie każdy może tu pisać i związanej z tym
          rozpoznawalności nicków trzeba pamiętać, że czyta nas bardzo wiele osób, częto
          nastawionych niechętnie. Poza tym przy pisaniu na forum nieuniknione są
          niedopowiedzenia i nieścisłości. Dołóż do tego czasem błędną interpretację
          odbiorcy i masz mieszankę wybuchową wink. Tematyka innych forów jest mniej
          osobista i przez to łatwiej zachować pozory miłej atmosfery (chociaż jak
          zauważyła mamaadama i na forum hodowców rybek woda czasem się burzy wink).
          Forum bardzo mi pomogło - poukładać myśli, nazwać swoje emocje, uświadomić
          sobie, że nie jestem sama w takiej pokręconej sytuacji (zwłaszcza gdy poznałam
          historię burzy, nooleczki, konkubinki) i nabrać trochę dystansu smile.

          pozdrawiam, miłej pracy smile
          a.
          ps. pom ma rację, lepiej o naprawdę gorących problemach rozmawiać z żywymi
          ludźmi, a nie z wirtualnymi nickami. A tu na pewno znajdziesz jakąś ciepłą
          osobę, daj dziewczynom szansę smile
          • konkubinka Re: do Oluni 18.01.05, 09:10
            mnie sie wydaje, ze moja wypowiedz do Oluni w jej watku nie byla
            napastliwa.Chcialam tylko doradzic jej i pomoc nauczyc sie patrzec na sprawy z
            innych punktow widzenia.Uwazam , ze kazdy popelnia bledy, moja pomoc niektorym
            wlasnie na tym polega , ze ucze ich na wlasnych bledach.Popelnilam ich wiele
            nawazylam piwa i teraz je pije.
            Ashan- pamietam o Tobie tylko zeby zebrac sie i napisac brakuje mi zapałusmilesmile
            • olunia75 Re: do konkubinki 18.01.05, 15:59
              konkubinko, akurat Twoja wypowiedź w moim poście należała do tych które uważam
              za konstruktywne. dzięki.

              pozdrawiam i zmykam do domciu
          • nooleczka Re: do Oluni 18.01.05, 09:42
            ashan napisała:

            > Oluniu, forum ma lat, hmm, dwa z kawałkiem (o ile się nie mylę) i cyklicznie
            > pojawiają się okresy spięć, wspomnnienia kombatanckie wink z cyklu: bo za
            moich
            > czasów panie dzieju to zupełnie inaczej bywało smile)). I teraz też to minie.
            > Jedna ważna rzecz - to jest forum PUBLICZNE, a więc pomimo poczucia pewnej
            > kameralności spowodowanej tym, że nie każdy może tu pisać i związanej z tym
            > rozpoznawalności nicków trzeba pamiętać, że czyta nas bardzo wiele osób,
            częto
            > nastawionych niechętnie.

            > Forum bardzo mi pomogło - poukładać myśli, nazwać swoje emocje, uświadomić


            No właśnie, ashan. Spod palców mi to wyjęłaś.
            Podpisuję się ręcyma i nogyma pod Twoim postem.
        • pom Re: do POM 18.01.05, 16:37
          To nie jest kwestia szczęścia a raczej cierpliwości w szukaniu.smile
          Troche już to forum czytam i zdążyłam sie także natknąć na niewybredne
          wypowiedzi.
          Pisz o sobie a mądre macoszki na pewno rozpoznasz. Innymi osobnikami po prostu
          się nie przejmuj.
          • naturella Re: do POM 18.01.05, 16:49
            No więc ja też się zniechęciłam... Od ponad roku chyba piszę bardzo niewiele.
            Czytam co jakiś czas, ale nic nie piszę, co najwyżej poudzielam się w wątkach
            innych osób i ich dotyczących. O swoich radościach i problemach nie mam ochoty
            pisać... A nasz Młody w międzyczasie na sporego nastolatka wyrósł, był okres
            dużych spięć i wiszenia pozytywnych kontaktów z ojcem prawie na włosku, teraz
            się jakoś poukładało. Miewam okresy mega wkurzenia, jak widzę miękkie podejście
            mojego męża do niektórych wybryków i chciałabym o tym napisać... Ale po co,
            skoro wszystko zostanie sprowadzone do podłogowego "widziały gały co brały" i
            napomnień, że najważniejsze jest dziecko i to, co ja czuję, czy myślę, nikogo
            nie powinno obchodzić, a moje wkurzenie świadczy o tym, że jestem bezduszną,
            egoistyczną suką, która tylko myśli, jak wszystko zagarnąć pod siebie.
            Dodatkowo w takich momentach czuję się, jakby nasz związek, jego wzloty i
            upadki, zostawał sprowadzony do opisu rodem z "Detektywa" - Aldona Z,
            zamieszkała w B. i jej konkubent Marian K., zamieszkały w D., okradali
            nieletniego Krystiana P. z Z...
            • balladynka Re: do POM 18.01.05, 18:14
              A ja mam jakos zupelnie inne wrazenia poki co, a niedawno znalazlam forum. W
              swoim poscie nt negatywnego nastawienia do dzieci mojego partnera wynaturzylam
              sie calkiem szczerze, mowiac co mnie boli szczerze i bez owijania i spotkalam
              sie z bardzo cieplym przyjeciem, pomimo tego, ze moja postawa nie jest
              najlepsza i mam sie czego wstydzic. Ale w koncu to jest miejsce dla macoch.
              Jakbysmy byly takie krysztalowe to pewnie nigdy nie musialabym szukac takiego
              forum bo nie mialabym takich problemow jakie mam, tylko zylibysmy sobie wszyscy
              na kupie dlugo i szczesliwie nawet nie domyslajac sie istnienia takich
              dylematow. I wydaje mi sie, ze moge powiedziec ze nawet Eksie oraz byle
              pasierbice szczerze staraly sie mi jakos pomoc w miare swoich zyciowych
              doswiadczen w moich problemach, pomimo tego, ze w jakis sposob ich ocena
              moglaby byc negatywna ze wzgledu na ich wlasne przezycia. I bardzo to doceniam
              bo wlasnie moze mi jest potrzebne takie spojrzenie z drugiej strony.
              Ale zgadzam sie, ze wszystko mozna powiedziec w sposob kulturalny bez zbednego
              dokopywania ludziom. A po poscie ak81 po prostu sie poplakalam.
              • nareene Re: do POM 18.01.05, 20:25
                Gdy widzę nick ak81 mózg przełącza mi się automatycznie na tryb "ignore".
                Proste wink
            • olunia75 Re: do naturelli 19.01.05, 08:13
              Naturella, nie pozostaje nam więc nic innego jak napisanie swoistego anonsu
              towarzyskiego na tym forum " dwie trochę wynaturzone macoszki poznają inne
              macoszki( niekoniecznie z tym samym "problemem"), z którymi będzie można
              sensownie porozmawiać" Oczywiście żartuję, ale faktem jest, że jestem w stanie
              przyjąć słowa krytyki, ale wypowiedziane w sposób kulturalny...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka