teraz kilka dni spędza z Mamą i Dziadkiem....jest w tak dobrych
rękach...kochaja go....Mama gdy ma czas- to poswięca cały
Patowi...przytula..żartuje...jeździ z nim do McDonaldsa...i ma z nim
uzupelnić material- ten z nieobecnosci w szkole- bo Pat chorowal....
a mi go BRAKUJE...jak jest- to moge być gdzies z boku...mogę siedziec w
sieci....od czasu do czasu tylko zamieniamy kilka slów...najczęściej w
kuchni...
a teraz tęsknię....
posłuchalabym jego opowiesci

...ponamawiałabym na jedzonko...podroczyłabym
się z nim...
no i nie mam kim "komenderowac"



- zartuję