Dodaj do ulubionych

Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-))

29.03.05, 12:30
Moje drogie...jestem pełna nieskrywanego podziwu!
Czytam czasami to macosze forum i jestem pełna zachwytu, współczucia itp.wink))
Jesteście w przeważającej części piękne i młode, związałyście się z Waszymi M
dopiero po rozpadzie ich wcześniejszych związków-najczęściej małżeńskich.
Niewiele osób ma taką siłę i odwagę w sercu, żeby przygarnąć człowieka po
przejściach-a przeca M to mężczyzna okaleczony złymi wspomnieniami, często
płaczący i mający problemy z odwiedzinami swoich dzieci..no właśnie...ech...a
kiedy już dojdzie do tych spotkań raz, czy dwa w miesiącu..ech..to i świętego
by szlag trafił!!!!
Jak można spokojnie słuchać rozmemłanego dzieciaka, który nawet lekcji żadnej
sam nie odrobi! O wszystko pyta M i zawraca głowę! Sic!!! Ech...... ale
najgorzej jak się idzie w czystych białych skarpetach frotte do
kuchni..a..tam (sic!) na podłodze papierki po czekoladzie!!! Człowiek
podniesie, wyrzuci do śmieci...ale żeby to jedno z drugim chociaż
podziękowało ! bo o przeprosinach to nie ma nawet mowy!
Ja nie wiem jak można wytrzymać te kilka godzin z obcym dzieciakiem pod
jednym dachem-zwłaszcza,że jest to dzieciak źle wychowany i najczęściej źle
ubrany(jak nie przymierzając fleja jakaś).
Ma się dobre serduszko, dobre nastawienie dla dzieciaka/ków ,ale i świętego
by poniosło!!!
Jestem pełna podziwu dla Waszej dobroci i cierpliwości i modlę się wraz z
Wami aby te ex-arki jak najdłużej żyły...bo tak to trza by chyba było
dzieciaki do siebie przygarnąć..(sic!)
Z wiosennymi pozdrowieniami
Karenina
Obserwuj wątek
    • balladynka Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 13:17
      a świstak siedzi i zawija w sreberka
      • agamagda Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 13:50
        O Balladynka..
        Uderz w stół, a nożyce się odezwą...
      • szymon00 Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 13:54
        również się dołączę do modlitwy, albo nie....ja dam na Mszę za zdrowie i długie
        życie eks-iar, ponadto zmówię cały różaniec po to aby skąpe eks-iary nie
        wyciągały alimentów od Waszych M co szarpie i tak skromny Wasz budżet domowy
        oraz wyruszę w pielgrzymkę do Częstochowy (a mam trochę tych kilometrów do
        przebycia)prosząc Najjaśniejszą ...o spokój Waszego ogniska domowego aby jacyś
        pasierbowie czy pasierbice za często go nie zakłócali/ły a eks-iary nie
        dyktowały Wam co macie robić w sprawach ich dziecka

        Nie martwcie się macoszki w Biblli jest napisane:

        "Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie od eks, albowiem do nich należy
        królestwo niebieskie."

        Szcześć Boże
        • pelaga Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 14:12
          Szymon jestem pod wrazeniem wink)) Jeszcze Cie posadza, ze jestes kobieta tongue_out tongue_out tongue_out
    • sacreble Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 13:47
      oj, tak tak, na serio - nie sobie ta ex zyje w zdrowiu dlugo - z dala od naszej
      rodziny
      AMENNNNNNNN
    • alka23 Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 13:49
      pisze komentarz zeby powiedziec: bez komentarza.
    • pelaga Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 13:53
      Karenina moze trzeba bylo linki wstawic wink)))))))))))))))))))))))))))))))
      Hehe wink)
      • cz.wrona Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 14:21
        Jak to łATWO generalizować...
        Czy wiedząc jaka jest nasza ex mam powiedzieć:

        Wszystkie Ez to zdziry i puszczające się latawice, które wykorzystują alimenty
        na swoje nałogi i zachcianki !!!

        Nie, nie powiem tak o wszystkich Paniach ,choc znam przynajmniej jedną taką.
        Ale jak widać punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

        Pozdrawiam
        Ex i Next
        wink)
        • edzieckokarenina Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:04
          cz.wrona napisała:

          > Jak to łATWO generalizować...
          > Czy wiedząc jaka jest nasza ex mam powiedzieć:
          >
          > Wszystkie Ez to zdziry i puszczające się latawice, które wykorzystują
          alimenty
          > na swoje nałogi i zachcianki !!!
          >
          > Nie, nie powiem tak o wszystkich Paniach ,choc znam przynajmniej jedną taką.
          > Ale jak widać punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
          >
          > Pozdrawiam
          > Ex i Next
          > wink)
          ***********
          Kochana „macoszko” czy ja napisałam że wszyskie next to: (...)?

          Wierzę Ci święcie ,że Twoja ex przepuszcza alimenty na swoje nałogi i
          zachcianki-takich ex są miliony!(właściwie to chyba każda exiarka przepuszcza
          alimenty na kosmetyki i imprezy)
          Podejrzewam,że większość z nich specjalnie zachodzi w ciążę z co lepiej
          rokującymi egzemplarzami płci męskiej.
          Boszzzzz szkoda mi tych gości! Taki jeden z drugim nie dość, że przystojny to
          do tego zdolny, a studiów nie mógł ani rozpocząć(z kilkoma wyjątkami) ani tym
          bardziej skończyć-bo miał już swój garb i rozpuszczoną ciężarną na
          karku..ech...szkoda gadać sama najlepiej wiesz jak to jest. Jestem pod
          wrażeniem ..kiedy czytam że wiele macoszek ma mgr albo i wyżej, tymczasem M
          choć zdolny i złota rączka pozostał przy średnim bez matury..podziwiam bo wiem
          ile musi Was kosztować znalezienie współnych tematów w długie wieczory kiedy
          np.w TV nie ma nic ciekawego. No ale tak przeca wygląda prawdziwa miłość!!
          JPrzykre to ,że znasz przynajmniej jedną taką...ech...sama świadomość że ktoś
          na kims żeruje jest pewnie przytłaczająca...
          • e_r_i_n Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:07
            Oj Kareninko, chyba świeta mialas kiepskie. Wspolczuje i zycze wiecej spokoju i
            dobrego nastroju. Wiosna idzie smile
            • edzieckokarenina Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:11
              e_r_i_n napisała:

              > Oj Kareninko, chyba świeta mialas kiepskie. Wspolczuje i zycze wiecej spokoju
              i
              >
              > dobrego nastroju. Wiosna idzie smile

              *
              dziękuję Ci kochanie-lubię jak macocha zwraca się do mnie
              pieszczotliwie "kareninka". Święta miałam zdaje mi się fajowesmile)) a Wy ?
              może mój sposób pisania nie do wszystkich przemawia,ale widać tak amoja "uroda"
              echhhhhhhhhwink
              • e_r_i_n Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:13
                edzieckokarenina napisała:

                > dziękuję Ci kochanie-lubię jak macocha zwraca się do mnie
                > pieszczotliwie "kareninka"

                Proszę bardzo, słonko.

                > Święta miałam zdaje mi się fajowesmile)) a Wy ?

                E, jak Ci sie zdaje, to chyba nie byly takie dobre. Poza tym, jakby byly dobre,
                to by Ci sie tyle jadu w ich trakcie nie uzbieralo smile
                A ja nie narzekam, dziekuje smile
                • edzieckokarenina Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:16
                  e_r_i_n napisała:

                  > edzieckokarenina napisała:
                  >
                  > > dziękuję Ci kochanie-lubię jak macocha zwraca się do mnie
                  > > pieszczotliwie "kareninka"
                  >
                  > Proszę bardzo, słonko.
                  >
                  > > Święta miałam zdaje mi się fajowesmile)) a Wy ?
                  >
                  > E, jak Ci sie zdaje, to chyba nie byly takie dobre. Poza tym, jakby byly
                  dobre,
                  >
                  > to by Ci sie tyle jadu w ich trakcie nie uzbieralo smile
                  > A ja nie narzekam, dziekuje smile
                  >
                  *******
                  jadu?? gdzie kochanie?ja naprawdę podziwiam Ciebie i Tobie podobne (np. domali
                  też była fajna)
                  • e_r_i_n Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:18
                    edzieckokarenina napisała:

                    > (np. domali też była fajna)

                    E, fajniejsza jest ta 'nowa' domali. Kogos mi przypomina smile
                    • edzieckokarenina Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:20
                      e_r_i_n napisała:

                      > edzieckokarenina napisała:
                      >
                      > > (np. domali też była fajna)
                      >
                      > E, fajniejsza jest ta 'nowa' domali. Kogos mi przypomina smile

                      ****
                      oj, ech...szkoda że macoszki to nie czat-bo popatrz kochanie-prawie
                      równocześnie piszemywink))
                      Ty to masz różne skojarzeniawink ale to pewnie dlatego że jesteś zdolna, mądra i
                      wogóle ten tegeswink
                      • e_r_i_n Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:22
                        Szczególnie wogóle smile Pozdrawiam i kończe (czasu szkoda).
                        • edzieckokarenina Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:25
                          e_r_i_n napisała:

                          > Szczególnie wogóle smile Pozdrawiam i kończe (czasu szkoda).

                          ***
                          masz rację-wszystko wyłapieszwink))))))) a i czas traktujesz z powagą- i tak
                          zawsze Cię podziwiałam,że znajdujesz tyle czasu na forum mając małe dziecko i
                          studia.Naprawdę Cię podziwiam i dziękuję że zawsze jak wpadnę na jakieś forum
                          to mogę przeczytać co ciekawego znowu u Ciebie i jakie masz poglądy..echhh te
                          cudowne macoszkismile
          • edzieckokarenina Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:09
            echhhhh to wszystko te nerwy i szacunek... miało być : I na zakończe nie
            przykre to,...
            a poszło bez tego wstęu:JPrzykre to ,że znasz przynajmniej jedną
            taką...ech...sama świadomość że ktoś
            na kims żeruje jest pewnie przytłaczająca...
            ****
            ale cóż wiosna,..a wiadomo że każdemu się mogą pomyłki zdarzyć...nawet życiowe;-
            )
    • kitulek Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:13
      ciekawe podejście.
      myślę, że jednak dla wszystkich byłoby lepiej gdyby eks żyły jak...najkrócej.
      "rozmemłane" dziecko można na co dzień jakoś zaakceptować to rozmemłana eks
      wtrącająca nos w nie swoje sprawy jest po prostu niesmaczna.
      • edzieckokarenina Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:15
        kitulek napisała:

        > ciekawe podejście.
        > myślę, że jednak dla wszystkich byłoby lepiej gdyby eks żyły jak...najkrócej.
        > "rozmemłane" dziecko można na co dzień jakoś zaakceptować to rozmemłana eks
        > wtrącająca nos w nie swoje sprawy jest po prostu niesmaczna.

        **************
        a feeeeeeee, jak można życzyć komuś źle?? nawet jeśli to ex?
        ta Twoja ex faktycznie musi być wredna skoro tak piszesz..przykro mi
        • kitulek Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:25
          > a feeeeeeee, jak można życzyć komuś źle?? nawet jeśli to ex?
          > ta Twoja ex faktycznie musi być wredna skoro tak piszesz..przykro mi

          Nie musi Ci być przykro, bo ja nie mam eks.
          a zyczenia krótkiego życia nie są z mojej strony przejawem niezyczliwosci.
          nie życzę im np. pracy w kamieniołomach na co na pewno niektore zasługują.
          • edzieckokarenina Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:26
            kitulek napisała:

            > > a feeeeeeee, jak można życzyć komuś źle?? nawet jeśli to ex?
            > > ta Twoja ex faktycznie musi być wredna skoro tak piszesz..przykro mi
            >
            > Nie musi Ci być przykro, bo ja nie mam eks.
            > a zyczenia krótkiego życia nie są z mojej strony przejawem niezyczliwosci.
            > nie życzę im np. pracy w kamieniołomach na co na pewno niektore zasługują.
            ****
            masz dobre serce i tylesmile))
            • kitulek Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:28
              >masz dobre serce i tylesmile))

              tłumacz to sobie jak uważasz hehehe
          • e_r_i_n Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:26
            kitulek napisała:

            > nie życzę im np. pracy w kamieniołomach na co na pewno niektore zasługują

            Dobre smile
            • e_r_i_n Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:26
              I jeszcze chcialam Cie ostrzec, ze Karenina wpadla w manie podziwiania macoch,
              ale nie zdazylam. Ech smile
              • edzieckokarenina Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:30
                e_r_i_n napisała:

                > I jeszcze chcialam Cie ostrzec, ze Karenina wpadla w manie podziwiania
                macoch,
                > ale nie zdazylam. Ech smile

                ****
                echhhhhhhh..jak ja lubię kiedy macocy klepią się po plecach i "ostrzegają"
                nawzajem...echhhh..tak się razem trzymać ...echchh ..pozazdrościć ino można
                • kitulek Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:34
                  >echhhhhhhh..jak ja lubię kiedy macocy klepią się po plecach i "ostrzegają"
                  >nawzajem...echhhh..tak się razem trzymać ...echchh ..pozazdrościć ino można

                  z wiadomych względów "samotne" nie trzymają się razemwink
                  • e_r_i_n Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 29.03.05, 16:37
                    kitulek napisała:

                    > z wiadomych względów "samotne" nie trzymają się razemwink

                    Mhm. W sumie 'prima sortowych' facetow (bez dzieci koniecznie, bo takich to
                    tylko 'takie jak my' biora), ubywa, nie przybywa.
              • kitulek :)) 29.03.05, 16:31
                e_r_i_n napisała:

                > I jeszcze chcialam Cie ostrzec, ze Karenina wpadla w manie podziwiania
                macoch,
                > ale nie zdazylam. Ech smile

                no ale trzeba sobie najpierw na miano macochy dobrze zasłużyćsmile)))
                • edzieckokarenina Re: :)) 29.03.05, 16:32
                  kitulek napisała:

                  > e_r_i_n napisała:
                  >
                  > > I jeszcze chcialam Cie ostrzec, ze Karenina wpadla w manie podziwiania
                  > macoch,
                  > > ale nie zdazylam. Ech smile
                  >
                  > no ale trzeba sobie najpierw na miano macochy dobrze zasłużyćsmile)))

                  ****
                  fakt..dobrze trza se chyba zasłużyć na to mianowink)))

                  "W życiu i restauracji protestuj- kiedy kota podadzą ci jako zająca"
                  • kitulek Re: :)) 29.03.05, 16:37
                    .fakt..dobrze trza se chyba zasłużyć na to mianowink)))

                    niestety jestes w błędzie. macocha to po prostu żona ojca. ale to oczywiście
                    lingwistyczne niuanse.
                    • kwiatek1974 Re: :)) 31.03.05, 09:15
                      strzał w dziesiątkę.smile))) ja ostatni nawet usłyszałąm od naszej exsi że jak
                      już jestem macochą to moim obowiązkiem było kupienie dziecku kurtki buitów i
                      spodni, bo to mój zasrany obowiązeksmile) dobresmile
                • e_r_i_n Re: :)) 29.03.05, 16:36
                  kitulek napisała:

                  > no ale trzeba sobie najpierw na miano macochy dobrze zasłużyćsmile)))

                  No tak, racja. Ale jestes na dobrej drodze smile Pozdrawiam gorąco smile
                  • edzieckokarenina kitulki i eriny 29.03.05, 16:40
                    bawcie się dobrzewink)
                    ja nie mam tyle czasu co Wy na przesiadywania przy kompie- i za to też Was
                    oczywiście podziwiam! na wszystko macie czas i ochotęwink))))))
                    echhhhhhh te ideały
                    • kitulek kareniny i inne eksy 29.03.05, 16:54
                      edzieckokarenina napisała:

                      > bawcie się dobrzewink)
                      > ja nie mam tyle czasu co Wy na przesiadywania przy kompie- i za to też Was
                      > oczywiście podziwiam! na wszystko macie czas i ochotęwink))))))
                      > echhhhhhh te ideały

                      no muszę przyznać, że co jak co ale poczucie humoru to masz hehehe
                      bardzo Ci zatem dziękuję, że raczyłaś poświęcić swoj cenny czas i napisać posta
                      (głupawego zresztą) aby pouczyć macochy heheheh

                      >na wszystko macie czas i ochotęwink))))))
                      a później eks się dziwią, co ten "były" widzi w nextsmile)
                      • e_r_i_n Re: kareniny i inne eksy 29.03.05, 16:55
                        kitulek napisała:

                        > a później eks się dziwią, co ten "były" widzi w nextsmile)

                        Kitulku, dzieki Ci smile)))
                        • edzieckokarenina kitulek i inne mundre pany 29.03.05, 18:35
                          >na wszystko macie czas i ochotęwink))))))
                          a później eks się dziwią, co ten "były" widzi w nextsmile)
                          no, no kitulku muszę przyznać że potrafisz dowcipnie pisaćwink a już się bałam,
                          że będziesz śmiertelny jak erin-i przepraszam że brałam Cię za kobietę( do tego
                          macochę).
                          Jeśli „wszyscy” odchodzący odchodzą do „mających na wszystko czas i ochotę” to
                          cieszę się że tworzą się wreszcie szczęśliwe związkiwink
                          a skoro ex nie chciaławink to widocznie miała powody(...) ale długo by o tym
                          pisać a każdy przypadek jest dłuższy ,bądź krótszywink i nie o to mi chodziło w
                          tym wątku.
                          Napisałam go lekturze kolejnego wątku w którym „macocha” narzeka na „pasierba”
                          (wyuczona bezradność, bałaganiarz, źle wychowany, źle ubrany) itp. Dziecko to
                          dziecko, nie należy go mierzyć swoją miarą, a przede wszystkim wyluzować i dać
                          mu spokój-zwłaszcza kiedy jest gościem w domu swojego taty.
                          • kitulek anny kareniny i inne bystre 30.03.05, 09:42
                            jestem kobietą - to tak żeby nie było wątpliwości na przyszłość.

                            Dziecko to
                            > dziecko, nie należy go mierzyć swoją miarą, a przede wszystkim wyluzować i
                            dać
                            > mu spokój-zwłaszcza kiedy jest gościem w domu swojego taty.

                            A to ciekawe!
                            raz dziecko jest gościem w domu taty więc należy skakać wokół niego, fundować
                            rozrywki a macocha powinna podtykać pod nos frykasy! Broń Boże jakieś obowiązki
                            w końcu jest gościem!
                            innym razem okazuje się, że dom taty jest jego domem więc wszystko mu wolno:
                            rozrzucać po mieszkaniu brudne majtki, skarpetki itp. W końcu jest u siebie!
                            A może by nauczyć dziecko postępowania w myśl starej i chyba już zapomnianej
                            zasady "czuj się jak u siebie w domu ale nie zapominaj, że jesteś gościem"?
                            • edzieckokarenina Re: anny kareniny i inne bystre 30.03.05, 16:59
                              kitulek napisała:

                              > jestem kobietą - to tak żeby nie było wątpliwości na przyszłość.
                              >
                              >******
                              Kitulku(trochę to zbyt męski nick na tak powabną osóbkę jak Ty)
                              dziękuję Ci za to wyznanie,i jednocześnie przepraszam,że nie śledziłam Twojej
                              bytności w necie i sama nie zorientowałam się że nie jesteś facetem!
                              W porę przyznałaś się do swojej płci-w porę..bo już prawie czułam motylki w
                              brzuchu czytając Twoje wpisy(życzenia pracy w kamieniołomach dla wrednych ex,
                              rozmemłane ex wścibiające noski itp. bliskie mi poglądy)Wiadomo-poglądy
                              zbliżają..ech...jeszcze by tu wybuchł skandal podobny do tego jaki powstał po
                              emisji reality show ,gdzie płeć jednej z osób też była zagadką dla pozostałych;-
                              )ale oni dowiedzieli się dopiero „po”.
                              Szacunek dla Ciebie!
                              • kitulek Re: anny kareniny i inne bystre 30.03.05, 18:11
                                edzieckokarenina napisała:

                                > kitulek napisała:
                                >
                                > > jestem kobietą - to tak żeby nie było wątpliwości na przyszłość.
                                > >
                                > >******
                                > Kitulku(trochę to zbyt męski nick na tak powabną osóbkę jak Ty)
                                > dziękuję Ci za to wyznanie,i jednocześnie przepraszam,że nie śledziłam Twojej
                                > bytności w necie i sama nie zorientowałam się że nie jesteś facetem!
                                > W porę przyznałaś się do swojej płci-w porę..bo już prawie czułam motylki w
                                > brzuchu czytając Twoje wpisy(życzenia pracy w kamieniołomach dla wrednych ex,
                                > rozmemłane ex wścibiające noski itp. bliskie mi poglądy)Wiadomo-poglądy
                                > zbliżają..ech...jeszcze by tu wybuchł skandal podobny do tego jaki powstał po
                                > emisji reality show ,gdzie płeć jednej z osób też była zagadką dla
                                pozostałych;
                                > -
                                > )ale oni dowiedzieli się dopiero „po”.
                                > Szacunek dla Ciebie!

                                nie podniecaj się takwink))


    • natasza39 To tak w ramach podsumowania... 29.03.05, 18:49
      serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2624476.html
      • natasza39 bo.... 29.03.05, 18:50
        serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2624475.html
        • martuniunia1 pod warunkiem, ze sie staraja 29.03.05, 19:07
          Wiazac sie z fecetem - ojcem nieswoich dzieci - mimowolnie godzi sie z
          mniejszym lub wiekszym wplywie na wychowanie pasierba lub pasierbicy. Jest to
          nieuniknione. A matka? Niekiedy zajmuje sie nimi karygodnie!!! Zwlaszcza po
          rozwodzie, kiedy zaniedbujac dzieci chce sie zemscic na nieobecnym mezu,
          którego nie ma przy niej. I czy wtedy mozna jaj szczerze zyczyc
          dlugowiecznosci? Ja osobiscie widze, co wpaja eks mego meza dzieciom, ile
          agresji i jadu codziennie im aplikuje, ma gdzies np. stan ich zebów czy skóry
          na twarzy, nie wspomne nawet juz o wyraznej, nieleczonej wadzie wymowy 8-latka.
          A na wszystko powinna miec czas, bo nie pracuje, utrzumujac sie z alimentów....
          Niekiedy zastanawiam sie, czy nie lepiej dla nich byloby jednak samemu zajac
          sie ich wychowaniem.
          Nie byloby lekko, na pewno,zapewne tez robilabym bledy, prawdopodobnie inne,
          niz te, które widze u eks....
          Ale.... Mysle, ze jak ktos decyduje sie na urodzenie dziecka, odpowiada za to i
          jest swiadomy kosmicznych obowiazków, które go czekaja i nikt z wieksza
          miloscia i lepiej nie wychowa jego dzieci...............
          • kammik Re: pod warunkiem, ze sie staraja 29.03.05, 19:29
            martuniunia1 napisała:
            > Ale.... Mysle, ze jak ktos decyduje sie na urodzenie dziecka, odpowiada za to
            i
            >
            > jest swiadomy kosmicznych obowiazków, które go czekaja i nikt z wieksza
            > miloscia i lepiej nie wychowa jego dzieci...............

            Nie rozumiem. Uwazasz, ze lepszy najgorszy biologiczny rodzic niz
            najlepszy "przyszywany"? Poza tym, zdaje sie, dzieci twojego męża maja jeszcze
            ojca - skoro matka nie wywiazuje sie z obowiazkow wobec dzieci, to dlaczego nie
            moze tego zrobic ojciec?
            • pelaga Re: pod warunkiem, ze sie staraja 29.03.05, 21:24
              > Poza tym, zdaje sie, dzieci twojego męża maja jeszcze
              > ojca - skoro matka nie wywiazuje sie z obowiazkow wobec dzieci, to dlaczego
              > nie moze tego zrobic ojciec?

              Jak to dlaczego? Przeciez placi alimenty to reszta to PRAWA, a nie obiwazki. I
              rowniez prawo psioczenia na matke, ze nie robi czegos, co powinna (ale zeby
              zaraz ten obowiazek mial przejsc na ojca???? alez skad)

              A swoja droga zawsze zastanawia mnie jaka kwote alimentow musialabym otrzymywac,
              zeby utrzymac z niej w calosci dziecko i jeszcze siebie, o ja wredna exiara.
              Nawet liczac bardzo oszczednosciowo nie zamknelabym sie chyba 1200 zl. Znam
              jedna osobe, ktora ma zasadzone alimenty tego rzedu, reszta oscyluje w granicach
              300-500 zl, no mozna poszalec, ze ho ho sad
      • dyrgosia Re: To tak w ramach podsumowania... 30.03.05, 08:40
        krzywda często rodzi nienawiść nie w skrzywdzonym, a w krzywdzicielu...
      • kitulek Re: To tak w ramach podsumowania... 30.03.05, 09:50
        natasza39 napisała:

        > serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2624476.html

        te wypociny domorosłej dziennikareczki powinny raczej trafić do wątku "mądra
        eks po szkodzie"smile))
        • edzieckokarenina Re: To tak w ramach podsumowania... 30.03.05, 14:07
          kitulek napisała:

          > natasza39 napisała:
          >
          > > serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2624476.html
          >
          > te wypociny domorosłej dziennikareczki powinny raczej trafić do wątku "mądra
          > eks po szkodzie"smile))
          ****
          mądra ex "po szkodzie" wink))) brawo kitulku za wysokie mniemanie o sobie-bo
          zapewne chodzi Ci o swoją ex...cierpiącą z powodu Twojego brakuwink)
          może podeślij jej wspaniałomyślnie ten wątek
    • lideczka_27 ? 29.03.05, 22:08
      edzieckokarenina napisała:

      (...)


      edzieckokarenina, w zasadzie to odzywam się tylko po to by zapytać: czemu ma
      służyć ten wątek?


      Bez złośliwości pytam a z ciekawości jeno, bo powodu znaleźć nie mogę i nie
      wiem czy to z powodu potężnego bólu łba (chyba grypa mnie dopadła) czy może
      wyobraźnia mi się tępi...

      pozdrawiam
      lidka
      • edzieckokarenina Re: ? 30.03.05, 09:10
        lideczka_27 napisała:

        > edzieckokarenina napisała:
        >
        > (...)
        >
        >
        > edzieckokarenina, w zasadzie to odzywam się tylko po to by zapytać: czemu ma
        > służyć ten wątek?
        >
        >
        > Bez złośliwości pytam a z ciekawości jeno, bo powodu znaleźć nie mogę i nie
        > wiem czy to z powodu potężnego bólu łba (chyba grypa mnie dopadła) czy może
        > wyobraźnia mi się tępi...
        >
        > pozdrawiam
        > lidka
        ***
        najlepszy na ból głowy(łba) jest apap, a niektóre pytania niech pozostaną bez
        odpowiedziwink)) skoro sama się niedopatrzyłaś po co dalej roztrząsać.
        Miłego dnia
    • lilith76 Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 30.03.05, 11:44
      w sumie najlepszym pomysłem na ten wątek byłoby zignorowanie go - ktoś chce
      porobić sobie jaja z forumowiczek, a one ochoczo na to przystają i dają się
      wciągnąć w bezsensowne przerzucanie zdankami...
      polemika byłaby robieniem sobie żartów z idei polemiki i dyskusji.
      • cz.wrona Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 30.03.05, 14:07
        cz.wrona napisała:

        > Jak to łATWO generalizować...
        > Czy wiedząc jaka jest nasza ex mam powiedzieć:
        >
        > Wszystkie Ez to zdziry i puszczające się latawice, które wykorzystują
        alimenty
        > na swoje nałogi i zachcianki !!!
        >
        > Nie, nie powiem tak o wszystkich Paniach ,choc znam przynajmniej jedną taką.
        > Ale jak widać punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
        >
        > Pozdrawiam
        > Ex i Next
        > wink)
        ***********
        Kochana „macoszko” czy ja napisałam że wszyskie next to: (...)?

        Wierzę Ci święcie ,że Twoja ex przepuszcza alimenty na swoje nałogi i
        zachcianki-takich ex są miliony!(właściwie to chyba każda exiarka przepuszcza
        alimenty na kosmetyki i imprezy)
        Podejrzewam,że większość z nich specjalnie zachodzi w ciążę z co lepiej
        rokującymi egzemplarzami płci męskiej.
        Boszzzzz szkoda mi tych gości! Taki jeden z drugim nie dość, że przystojny to
        do tego zdolny, a studiów nie mógł ani rozpocząć(z kilkoma wyjątkami) ani tym
        bardziej skończyć-bo miał już swój garb i rozpuszczoną ciężarną na
        karku..ech...szkoda gadać sama najlepiej wiesz jak to jest. Jestem pod
        wrażeniem ..kiedy czytam że wiele macoszek ma mgr albo i wyżej, tymczasem M
        choć zdolny i złota rączka pozostał przy średnim bez matury..podziwiam bo wiem
        ile musi Was kosztować znalezienie współnych tematów w długie wieczory kiedy
        np.w TV nie ma nic ciekawego. No ale tak przeca wygląda prawdziwa miłość!!
        JPrzykre to ,że znasz przynajmniej jedną taką...ech...sama świadomość że ktoś
        na kims żeruje jest pewnie przytłaczająca...


        Spoko spoko mamy o czym rozmawiać wink))i co robić wink)
        A nie przypominam sobie, zebym się wypowiadała w wątku na temat wykształcenia
        mojego M wink
        Owszem zdolnego mam faceta ale wychował się On w takim środowisku, ze wolał
        zarabiać i usamodzielnić się najpierw. Ex Mu w niczym nie przeszkadzała bo w
        ogóle dla Niego nie istniała wink)

        Pozdrówki


      • kwiatek1974 Re: Oby ex żyły jak najdłuzej ale nie wszystkie 31.03.05, 09:25
        przecież to było do przewidzenia że wkońcu jakaś exsia, i tu nie mówie o
        stałych bywalczyniach, zrobi zament na tym forum, to forum zaczyna byc głównie
        dla ex a nie next, a zwłaszcza autorka tego tematu prowokuje do głupich rozmów,
        tak bardzo chciała wiedziec jakie mam wykształcenie czemu nie pochwali sie
        swoim. Macoszki i stałe forumowe exsie nie ma co rusza za przeproszeniem gó...a
        bo coraz bardziej zacznie smierdziec. dajmy na luz
        • edzieckokarenina Re: Oby ex żyły jak najdłuzej ale nie wszystkie 31.03.05, 14:59
          kwiatek1974 napisał:

          > przecież to było do przewidzenia że wkońcu jakaś exsia, i tu nie mówie o
          > stałych bywalczyniach, zrobi zament na tym forum, to forum zaczyna byc
          głównie
          > dla ex a nie next, a zwłaszcza autorka tego tematu prowokuje do głupich
          rozmów,
          >
          > tak bardzo chciała wiedziec jakie mam wykształcenie czemu nie pochwali sie
          > swoim. Macoszki i stałe forumowe exsie nie ma co rusza za przeproszeniem
          gó...a
          >
          > bo coraz bardziej zacznie smierdziec. dajmy na luz
          ***********
          pomijam całe „przesłanie” i powiem krótko: cieszę się, że gó..a napisałaś
          wreszcie przez właściwe „ó” wink
          al w końcu czego tu gratulować? tyle razy używałaś na forum tego słowa że i
          g..pi by się nauczył
          • agamagda Re: Oby ex żyły jak najdłuzej ale nie wszystkie 31.03.05, 15:40
            Czyli mamy gó..niany postęp u Kwiatka??
            Zawsze to jakiś postęp wink))
    • kwiatek1974 Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 02.04.05, 09:58
      Obie jesteście śmiechu warte jak zawszesmile)))) nie będę komentowała waszej
      wypowiedzi bo szkoda na was czasu "żyjcie w pokoju" jak to kiedyś powiedział
      Jan Paweł II
      • milcha1 Re: Oby ex żyły jaaaaak najdłużej:-)) 26.04.05, 20:15
        No martuniuniu z ciebie to też lepszy egzemplarz. Ciekawe jaką pracę powinna
        podłapać twoja Ex przy czwórce dzieci.
        A do niedawna jeszcze wypisywałaś jaka jesteś zazdrosna o to, że twój mąż
        odbiera sam dzieci.
        Zanim zaczniesz krytykować nieszczęsną kobietę z 4 dzieci zsatanów się jak ty
        byś poradziła sobie w takiej sytuacji gdyby cię mąż zostawił w takiej sytaucji.
        Masz w ogóle swoje dzieci?
    • jayin :-) 27.04.05, 10:13
      Droga E-Karenino!
      (ja nie wnikam, czy w sensie finansowymwink

      Ten zając, no ten z restauracji i życia - to czy on aby świeży był?
      Bo to wygląda normalnie na standardowe objawy zatrucia.
      (tu nucimy sobie "Poison" mejd baj Alis Kuper)
      Przerażające, ile tych afer gastronomicznych się teraz objawia... Co za świat.

      Chociaż - świeży nie świeży - zajec zjadliwy był - jak widać, całkiem, całkiem (całką - jeśli lubisz liczyć, co widzę). Zjadliwy - znaczy się "do zjedzenia" OCZYWIŚCIE.

      (podziwiam, królewno, twoją niepokonaną chęć i umiejętność znalezienia czasu, by bawić się na naszym forum tak sympatycznie półliteracko smile

      A kto to chciał do Częstochowy?? Haaaalooo? Będę jechać niedługo jakoś w tamtym kierunku, mogę podwieźć tongue_outsmile

      Środę dziś mamy chyba, nie?

      Dzień dobry Forum smile

      J.
      • e_r_i_n Re: :-) 27.04.05, 11:55
        Łelkom bak Asiu smile
        • jayin Re: :-) 27.04.05, 12:06
          No jednak musiałam sobie coś napisać dzisiaj na forum... Wiesz.. Pi-em-esa mam i mnie nosi po domu smile Zastrzelenie sąsiada albo chuopa nie jest wskazane (chociaż u nas dają dostęp do internetu nawet, za dobre sprawowanie więźniawink - więc.. no... Sama rozumiesz wink

          Idę upolować Pom. Ale w celach pokojowych wink

          ściskuję ciepło

          J.
          • e_r_i_n Re: :-) 27.04.05, 14:28
            Znaczy sie ze ten tego, jestes blizej? Spotkanie przelozone na przyszla srode -
            nadal goraco zapraszam smile
            • jayin Re: :-) 27.04.05, 15:52
              No właśnie NIE JESTEM bliżej, !*^!)#!&@^%!#%!!!! smile
              Ale będę.
              Jak to dobrze, że przełożone spotkanie. Mam w takim razie zwielokrotnione szanse na stawienie się tamwink)

              A tutaj leje.. Jezu, jak leje.. Normalnie chyba zacznę wypatrywać na horyzoncie Noego śpiewającego szanty....
              • e_r_i_n Re: :-) 27.04.05, 16:53
                jayin napisała:

                > No właśnie NIE JESTEM bliżej, !*^!)#!&@^%!#%!!!! smile

                Wrrrrr....

                > Jak to dobrze, że przełożone spotkanie. Mam w takim razie zwielokrotnione
                > szanse na stawienie się tamwink)

                No, no, no smile

                A u nas piekna pogoda. Znaczy sie - trzeba zmienic miejsce pobytu smile
                • martuniunia1 Nie chce mi sie z Toba gadac! Milcho! 28.04.05, 14:37
                  Ktos na Twoj temat gdzies tu napisal, ze ciagle komus "dokuczasz".
                  Zastanawiam sie, jaki Ty masz cel w odkopywaniu starych watków i szukaniu
                  kolejnych ofiar, by je zaatakowac? Mnie sobie szczególnie upodobalas! Szkoda mi
                  Ciebie, szczerze. I musze Cie rozczarowac: za kazdym razem, gdy czytam Twoje
                  wypociny, chce mi sie smiac, wiec odpusc sobie, bo nikogo juz nie udaje Ci sie
                  wkurzyc!
                  • darcia73 Re: Nie chce mi sie z Toba gadac! Milcho! 28.04.05, 15:25
                    A ja przyklasnę dla Milchy! Dobrze dziewczyna napisała. Własnie wzięłam sobie
                    na wuszukiwarkę twoje posty.
                    Ocenię Ciebie tylko po twoich postach, bo Cię nie znam w realu. Jestes typem
                    macochy jakiej nie lubię - obłudnej i chcącej za wszelką cene pokazac, ze jest
                    lepsza od pierwszej kobiety partnera. Nawet w podlizywaniu się do dzieci i
                    przekabacaniu ich na Wasza stronę. Musisz rowniez swojemu facetowi pokazac,
                    jaka wspaniała jestes, bo dzieci tak Cię "kochają".
                    Czy aby na pewno? A moze sprytnie wykorzystują?
                    A twoj facet to kawał G... Zostawić zonę z 4 dzieci. Narobił dzieci, a potem
                    się wypiął na swoją zonę.
                    BRRR, wredna jestem ale tak nie lubię takich wrednych macoch
                    • martuniunia1 Re: Nie chce mi sie z Toba gadac! Milcho! 01.05.05, 19:03
                      Darciu, sadzac po sposobie wyslawiana sie, uzywania tych samych stalych
                      zwiazków frazeologicznych i ulubionych slów mozna stwierdzic, ze "klaskasz" dla
                      milchy, bo po prostu nia jestes! Ale, mniejsza z tym.... Kazdy szuka sobie
                      rozrywek na swoim poziomie...
                      Piszesz:
                      "A twoj facet to kawał G... Zostawić zonę z 4 dzieci. Narobił dzieci, a potem
                      się wypiął na swoją zonę"
                      Nie do Ciebie nalezy osadzanie!!!! Wyobrazam sobie, kogo reprezentujesz, skoro
                      tak latwo uzywasz tego typu obelg wzgledem osób, których w ogóle nie znasz!!!!
                      Zupelnie nie znasz sprawy, Jego eks sama wniosla o rozwód bo miala kochanka,
                      wcale sie z nim nie kryla i mieli wziac slub!
                      A dzieci rodzily sie jedne za drugim, bo eks w ten sposób próbowala ratowac
                      upadajace od poczatku malzenstwo, to byl jej sposób na zatrzymanie faceta, niby
                      sie zabezpieczala......
                      Zreszta, nie warto sie Wam tlumaczyc, nic do was nie dociera!
                      Niech Was Bóg blogoslawi!
                      • agusia12344 Re: Nie chce mi sie z Toba gadac! Milcho! 01.05.05, 22:45
                        Przepraszam Martuniunio, ale czy Ty myślisz zanim coś napiszesz? Czy tylko
                        szukasz argumentów, żeby mieć racje? A może należysz do tego typu Kobiet, które
                        całkowicie wierzą w każdą bajkę, jaką im opowiada ich M? Czy naprawdę jesteś
                        tak naiwna że mogłabyś uwierzyc, ze ktokolwiek "sobie " robi czworo dzieci, w
                        celu "ratowania" małzeństwa?, a potem zdradza faceta z kochankiem??? I co
                        pierwsze dziecko, też ratowało ich małżeństwo??? Człowieku, uważaj, bo z tak
                        naiwną postawą sama niedługo zostaniesz na lodzie, a Twój M niedługo będzie
                        opowiadał twojej nastepczyni podobne brednie o Tobie ....
                        Jesteś typem kobiety, której zdecydowanie nie lubiłabym gdybym miała spotkać w
                        realnu. To znaczy nie myślącej...
                      • darcia73 Re: Nie chce mi sie z Toba gadac! Milcho! 02.05.05, 00:28
                        Martoniuniu - milchą nie jestem i jest to dla mnie kawał stulecia. Ona jest
                        macochą, z ktorą w większosci sie nie zgadzam (a szczegolnie w protatusiowym
                        podejsciu) a ja byłą samodzielną. Po prostu nie jest dla mnie normalna postawa
                        taka jak twoja. A w ogole wiązanie się z facetem, ktory ma czworkę dzieci to
                        juz jest prawie samobojstwo, nie mowiąc o morale tatusia, ktory zostawia
                        rodzine.
                        Kobieta, ktora chce ratowac swoj związek poprzez 4 dzieci a potem ma kochanka
                        to absurd, w ktory naprawde trudno uwierzyć. JA mam jedno dziecko a zabiera mi
                        tyle czasu, ze nawet myslec bym nie mogła o kochanku, nawet chocbym bardzo
                        chciala a jakbym miała czworo? Jezeli twoj M by jej nie cierpial, to by z nia
                        nie sypiał. Dzieci nie wzięły się z powietrza. TYM BARDZIEJ CZWORO!!! A nawet
                        jak chciała ratowac związek rodząc dzieci to znaczy, ze jej tez na byłym mężu
                        zależało. Wszystko to kupy się nie trzyma
                        Niektore kobiety tak bardzo potrzebuja miłości mężczyzny, ze pchają się w chory
                        układ. I ty na taką kobiete wyglądasz. A miara naszej samooceny nie powinna byc
                        miłość faceta.
                        I jeszcze raz podkreslę, ze oceniam Cię tylko po twoich postach, byc moze nie
                        jestem obiektywna, bo zawsze staję po stronie samodzielnych, ale moze da ci to
                        cos do myslenia.
                        • martuniunia1 Re: Nie chce mi sie z Toba gadac! Milcho! 02.05.05, 10:43
                          Od razu lepiej sie czyta normalne rady, a nie wyzwiska!
                          Na pewno macie duzo racji. Nie przecze, ze jestem naiwna i glupia i wcale nie
                          dziwie sie, ze moja sytuacja wywoluje tyle kontrowersji. I mimo tego jak jest,
                          wyobrazcie sobie, ze bardzo kocham mego meza!
                          A wracajac do jego eks, ta historia nie trzyma sie kupy, bo ona nie trzyma sie
                          kupy! Z tymi dzieci tak rzeczywiscie bylo, co potwierdza zreszta cala rodzina i
                          znajomi. Zawsze byla dziwna! Trudno Wam to pojac, bo do konca nie znacie tej
                          historii, zawazyly tam równiez pobudki religijne wiary, z której odszedl moj
                          maz a ona narzucala tej kobiecie pewne dziwaczne zachowania!

                          No cóz, wiem, ze mam przesrane......
    • 7em genialne! /nt 28.04.05, 12:04
      edzieckokarenina napisała:

      > Moje drogie...jestem pełna nieskrywanego podziwu!
      > Czytam czasami to macosze forum i jestem pełna zachwytu, współczucia itp.wink))
      > Jesteście w przeważającej części piękne i młode, związałyście się z Waszymi M
      > dopiero po rozpadzie ich wcześniejszych związków-najczęściej małżeńskich.
      > Niewiele osób ma taką siłę i odwagę w sercu, żeby przygarnąć człowieka po
      > przejściach-a przeca M to mężczyzna okaleczony złymi wspomnieniami, często
      > płaczący i mający problemy z odwiedzinami swoich dzieci..no właśnie...ech...a
      > kiedy już dojdzie do tych spotkań raz, czy dwa w miesiącu..ech..to i świętego
      > by szlag trafił!!!!
      > Jak można spokojnie słuchać rozmemłanego dzieciaka, który nawet lekcji żadnej
      > sam nie odrobi! O wszystko pyta M i zawraca głowę! Sic!!! Ech...... ale
      > najgorzej jak się idzie w czystych białych skarpetach frotte do
      > kuchni..a..tam (sic!) na podłodze papierki po czekoladzie!!! Człowiek
      > podniesie, wyrzuci do śmieci...ale żeby to jedno z drugim chociaż
      > podziękowało ! bo o przeprosinach to nie ma nawet mowy!
      > Ja nie wiem jak można wytrzymać te kilka godzin z obcym dzieciakiem pod
      > jednym dachem-zwłaszcza,że jest to dzieciak źle wychowany i najczęściej źle
      > ubrany(jak nie przymierzając fleja jakaś).
      > Ma się dobre serduszko, dobre nastawienie dla dzieciaka/ków ,ale i świętego
      > by poniosło!!!
      > Jestem pełna podziwu dla Waszej dobroci i cierpliwości i modlę się wraz z
      > Wami aby te ex-arki jak najdłużej żyły...bo tak to trza by chyba było
      > dzieciaki do siebie przygarnąć..(sic!)
      > Z wiosennymi pozdrowieniami
      > Karenina
      >
      • milcha1 Re: martuniniua 04.05.05, 19:50
        Droga martuniuniuniu w/w postach nie było żadnych wyzwisk. Może przeczytaj je
        sobie jeszcze raz.

        Nie jestem Daruncią73 ani Daruncia73 nie jest milchą. Natomiast nie dzieli
        nas aż tak wiele jak by się wydawało.
        Byłam kiedyś samodzielna, wiem jak trzeba się sprężać żeby sobie ze wszystkim
        poradzić.
        Co do protatusiowego nastawienia - po prostu jestem za równouprawnieniem
        mężczyzn i kobiet.. smile
        I jestem tuż po 30-tce. Daruncia czy to 73 określa twój rocznik?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka