Dodaj do ulubionych

wredne eksiary:)

05.06.05, 03:18
Co by nie bylosmile Wlasnie zakonczylysmy spotkanie z leeya - wredna eksiara
(tak mi kazala napisac), przegadalysmy 6 godzin i z tego wszystkiego
zapomnialysmy wypic Wasze zdrowie. Niemniej jednak, aby nadrobic zaleglosci,
pije zdrowie Wasze dopijajac kieliszek winkasmile
Leeya poznala przez przypadek mojego biednego, zaszantazowanego mezczyzne,
ktorego zaszantazowalam tak ze mi kwiatki z laki zbieral wyzyskujac swoje
biedne dzieckosmile
Generalnie rzecz biorac potrzeba mi bylo takiego wieczoru, mialam plakac -
zapomnialam o tym, a o plakaniu wczorajszym swiadczy ino papier toaletowy
pozostawiony na stolewink
Dobranocwink
Obserwuj wątek
    • balladynka Re: wredne eksiary:) 05.06.05, 10:30
      No i supersmile A na kaca polecam bialy ser, panadol i duzo wody.
    • natasza39 Re: wredne eksiary:) 05.06.05, 11:46
      Leya jesteś wredna, to ja za Twoje zdrowie i Was wszystkicj oczywiscie piłam
      wczoraj wiskacza a Wy zapomniałyscie???
      Jestęście obrzydliwesmile))
    • szymon00 Re: wredne eksiary:) 05.06.05, 13:46
      ciemnanocka napisała:

      > Leeya poznala przez przypadek mojego biednego, zaszantazowanego mezczyzne,
      > ktorego zaszantazowalam tak ze mi kwiatki z laki zbieral wyzyskujac swoje
      > biedne dzieckosmile

      ojej naprawdę, o mój Boże...rozpłakałem się, naprawdę łzy mam już w oczach;
      ojej, jaki on słudziutki i kochany teraz, bo wykorzytsał własne dziecko aby
      nazbierał mleczu dla swej ukochanej, szkoda, tylko, że wianuszka nie splutł z
      tych kwiatków; ale nic straconego na wtorek zapewnene się poprawi; już płaczę,
      kończę bo łzy muszę otrzeć, a ja go tak źle oceniłem, padalec ze mnie, naprawdę

      clip, clip
      • pom Re: wredne eksiary:) 05.06.05, 13:56
        Ano własnie.

        Czy wraz z kwiatkami dostałas klucze?

        Nie????
        • szymon00 Re: wredne eksiary:) 05.06.05, 14:15
          Pom; o jakich Ty kluczach piszesz? Dostała kwiatki to powinno już jej
          wystraczyć; po roku bycia z razem, nie można rządać za dużo, bo to zaraz
          szantaż będzie. A druga sprawa a jak się On pogodzi z eks lub pozna nową next i
          klucze bedą u Ciemnejnocki, no to chłop będzie miał dodatkowy kłopot z
          wyciąganiem kluczy znów od nowej eks, znów będzie się chłopina bał.

          Nie nie Pom, nie można zadawać aż takich trudnych pytań na takim etapie ich
          związku.
          • ciemnanocka Re: wredne eksiary:) 05.06.05, 14:21
            Szymon, chyba masz za soba bardzo zle przezycia... Wspolczuje. Kwiatki sprawy
            nie rozwiazuja - wiesz o tym Ty i wiem ja... Mojej sytuacji nie znasz
            kompletnie... A wnioski Twoje zbyt daleko wybiegaja. Poza tym z ex on nie jest
            poklocony.
            Szymon, pograj sobie w te Twoje Play Station czy inne cos - moze humor wroci.
            Bo zgorzknialy jestes niesamowicie i ta kobieta ktora tworzy/stworzy z toba
            zwiazek bedzie miala niezly garb do zlikwidowania.
            • balladynka Re: wredne eksiary:) 05.06.05, 15:14
              Ciemnanocko, nie denerwuj sie na Szymona, jego akrobacje stylistyczne i uzyta
              ironia sa nam, Tobie i mnie akurat, bardzo potrzebne. Czasem trzeba przetrzec
              te zaparowane rozowe okulary. Klucze chcialas nie kwiatki. Chocby i z porsze
              owinietym w urodzinowa wstazeczke podjechal nie o to Ci przeciez chodzilo. I
              tego sie trzymajsmile Pozdrawiam.
            • szymon00 Re: wredne eksiary:) 05.06.05, 21:41
              ciemnanocka napisała:

              > Szymon, pograj sobie w te Twoje Play Station czy inne cos - moze humor wroci.
              > Bo zgorzknialy jestes niesamowicie i ta kobieta ktora tworzy/stworzy z toba
              > zwiazek bedzie miala niezly garb do zlikwidowania.

              odp: pograłem sobie na Sony Playstation. A co do kobiety to się nie martw,
              lepiej zamartw się jak mam się spododać zewnętrznie, bo to jest moja główna
              wada, przez co nieraz przegrywałem i nieraz dano mi to do odczucia. Wiesz jeśli
              chodzi o moją osobę to nieraz wolałbym być głupszy ale ładniejszy - byłoby mi
              łatwiej.

              A moja zgryźliwość nie miała na celu Ci dopierdzielenia tylko otworzenia oczu i
              zdjęcia różowych okularków nim będzie za późno. Ponadto ok zamykam się już na
              dobre, bo czuję sam, że wymiekam - za dużo tego jest.

              pozdrawiam
          • jayin Re: wredne eksiary:) 05.06.05, 14:40
            szymon00 napisał(a):

            > Nie nie Pom, nie można zadawać aż takich trudnych pytań na takim etapie ich
            > związku.

            Szymon, ależ ty niemal złośliwy jesteś. Związek jak związek - ale ty to masz chwilami jakiś odjazd w kierunku "A teraz pobłażliwie spójrzmy na Niego i na Nią i westchnijmy nad głupotą i naiwnością ludzką". I po co to?

            J.
      • ciemnanocka Re: wredne eksiary:) 05.06.05, 14:17
        Szymon, powiem prosto z mostu - draznisz mnie.
        Nie powiedzialam, ze jest wspanialy i kochany.
        Tamta sprawa nie zostala zalatwiona i nie zmieniam swojego zdania w tej kwestii.
        To ze go kocham - zawsze podkreslalam.
        slodziutki on niestety nie jest i nigdy nie bedzie.
        I naprawde, nie oceniaj - nie znasz sytuacji, nie znasz czlowieka.
        Jest mi nadal nie w smak, ze ona ma klucze, nadal nie w smak ze jest taka
        sytuacja.
        Wiem, ze w wielu kwestiach jest on dokladnie taki, jak oczekuje by byl
        mezczyzna, a w kilku kwestiach taki, ze bym w leb dala.
        a Twoj komentarz totalnie nic nie wniosl do dyskusji.
        To zupelnie tak, jakbym na podstawie tego co tu piszesz obrazila Cie mowiac, ze
        jestes stary (duchem), zgorzknialy, wredny, upierdliwy dziad i na dodatek
        glupi. Jednakze wiem rowniez, ze na samodzielnych dziewczynom bardzo pomagasz w
        aspektach prawnych i jestes niesamowicie pomocny. Wiec nie oceniaj. I nie lap
        za slowka. Nie wiem, czy zauwazyles ze sililam sie na humor piszac ten post.
        wlasnie. dodam jeszcze do tej zgryzliwosci brak poczucia humoru.
        zatem kazdy kij ma 2 konce.
        a to nie glownie kwiatki mi poprawily humor, a Leeya.
        ech Szymon, wyluzuj.
        Naprawde mnie wkurza jego postawa, co jednak nie wyklucza ze jak mi nazrywal
        koniczyny - nie mleczy - bylo mi milo. normalne, prawda?
        • jayin Re: wredne eksiary:) 05.06.05, 14:43
          ciemnanocka napisała:

          > Naprawde mnie wkurza jego postawa, co jednak nie wyklucza ze jak mi nazrywal
          > koniczyny - nie mleczy - bylo mi milo. normalne, prawda?

          Oczywiście, że tak smile O ile ktoś lubi dostawać kwiatki i odruchy spontaniczne u innych. Ja też lubię.

          Nocko - dobrze, że są te lepsze chwile. Pomijając niezałatwione sprawy i kiepskie momenty. To mimo wszystko daje człowiekowi więcej siły do próbowania "coś-z-tym-dalej-robienia". I może dzięki temu, że nadal jest motywacja - MOŻE będzie lepiej ogólnie. MOŻE coś się poprawi i będziesz bardziej zadowolona z tego związku.

          A jeśli nie? No, cóż. Wtedy przynajmniej jest świadomość, że TY dałaś z siebie wszystko i zrobiłaś, to co było można. I nie będzie niedopowiedzeń, nierozwiązanych sytuacji i poczucia, że "A może by się udało, gdybym jeszcze trochę...".

          Miłego dalszego ciągu niedzieli smile

          J.
          • konkubinka Re: wredne eksiary:) 06.06.05, 13:43
            jayin napisała:

            > ciemnanocka napisała:
            >
            > > Naprawde mnie wkurza jego postawa, co jednak nie wyklucza ze jak mi nazry
            > wal
            > > koniczyny - nie mleczy - bylo mi milo. normalne, prawda?
            >
            > Oczywiście, że tak smile O ile ktoś lubi dostawać kwiatki i odruchy
            spontaniczne
            > u innych. Ja też lubię.
            >
            > Nocko - dobrze, że są te lepsze chwile. Pomijając niezałatwione sprawy i
            kiepsk
            > ie momenty. To mimo wszystko daje człowiekowi więcej siły do próbowania "coś-
            z-
            > tym-dalej-robienia". I może dzięki temu, że nadal jest motywacja - MOŻE
            będzie
            > lepiej ogólnie. MOŻE coś się poprawi i będziesz bardziej zadowolona z tego
            zwią
            > zku.
            >
            > A jeśli nie? No, cóż. Wtedy przynajmniej jest świadomość, że TY dałaś z
            siebie
            > wszystko i zrobiłaś, to co było można. I nie będzie niedopowiedzeń,
            nierozwiąza
            > nych sytuacji i poczucia, że "A może by się udało, gdybym jeszcze trochę...".
            >
            > Miłego dalszego ciągu niedzieli smile
            >
            > J.
            >

            Podpisuje sie pod Jayin
            Ciemnanocko badz ostrozna, lepiej na poczatku byc twarda a nie piac z powodu
            kwiatka chyba ze masz na tyle sily , zeby okazalo sie za pare lat , ze jednak
            pierwsze objawy z kluczami trzeba bylo odczytac jako cos wiecej swiadczacego o
            nim niz te kwiatki.No ale ja podobnie jak zapewne Szymon moze zbyt drastycznie
            pragniemy ostrzec naiwna dusze z powodu wlasnych zawodow i zgryzotsmileI nie
            mialabym tu do niego pretensji skoro nagle pojawiaja sie dwa takie Twoje watki -
            a w koncu kazdy watek to zaproszenie do napisania czegos.
            Mimo wszystko zycze Ci dobrze choc przyznaje , narazie bez bicia , bo byc moze
            zaraz oberwesmile, ze nie wyglada mi to na dobra wrozbe , bo o wiele mniej wysilku
            wymaga zebranie kwiatkow niz stawienie czola najmniejszej sytuacji zyciowej ,
            ktora sprawia jakis problem typu odebranie eksi klucze i danie tym wyrazu , ze
            partner chce Cie widziec u siebie.
            A co do wrednych eksiar to jest tu wiecej takich milutkich jak Leeya (mowie o
            takich co sa zdefiniowana eksia a nie o takich kundelkach-mieszancach co skacza
            na rozne forasmile
    • leeya Re: wredne eksiary:) 06.06.05, 10:33
      Boszszszsze.. Czlowiek tu sie stara, przychodzi a spotkanie z
      transparetem "JESTEM WREDNA EX", dokopuje dziewczynie przez cale 6 godzin,
      krzyczy, gani, umoralnia, lzy leca... Ty mi Ciemnanocko imidzu nie psuj, to
      miala byc oficjalna wersja z przebiegu spotkaniatongue_out

      Nataszka, nie wypilysmy NICZYJEGO zdrowia... bo sie za bardzo zagadalysmysmile)
      Ale nie przejmuj sie, juz wstepnie umowilysmy sie na za 2 tygodnie na powtorke,
      wiec wypijemy na pewno Wasze zdrowie, a Twoje i Capy podwojniesmile))))

      Szymonciu... Czepiasz sie jak choleratongue_out Dziewczyna pisze, ze spedzila mile
      wieczor i w ogole jest OK, a Ty jej tutaj "och och, jakie to slodkie, zaraz sie
      porzygam, a Ty i tak masz przerabane". I po co?? tongue_out Ona doskonale to wie, ale
      czy lepiej podchodzic do problemu zestresowanym i obgryzajac paznokcie, czy na
      luzie i z pewnym dystansem, co?? Odpusc, proszesmile

      Pozdr,

      Leeya

      PS. napisalabym wczesniej, ale ktos mi zrobil psikusa i net w domu padlsad
      • ciemnanocka Re: wredne eksiary:) 06.06.05, 10:52
        Na znak jaka ona wredna, kupila mi pizze o 12 w nocy i pokazujac swoja
        nieskazitelna zgrabna noge kazala mi jesc.
        a ja biedny grubas jadlam, a jakby - nauczona, jak daja - to bierz - jak bija -
        uciekajsmile
        i tyle tego kupila, ze na drugi dzien mialam na sniadanie/obiad/kolacjewink
        • leeya Re: wredne eksiary:) 06.06.05, 11:06
          Zaraz zaraz... SAMA ZAMAWIALAStongue_out

          A poza tym jak dieta? Dzis jest pojutrzesmile))))))))))

          Leeya
          • ciemnanocka Re: wredne eksiary:) 06.06.05, 11:18
            No niestety jest pojutrze, wiec dieta JESZCZE trwawink i od wstania, czyli od
            godziny 7 (to juz 4 godzinysmile))
      • capa_negra Dajcie znac jak będziecie chlać !!!!! 08.06.05, 08:42
        Podłączymy sie wirtualnie smile
        Zreszta kto powiedział , ze nie da się pic za posrednictwem internetu???
        Zdarzyło mi sie pic przez telefon z kolezanka z USA - po 2 godzinach to juz
        prawie żeśmy sobie szczegóły naszego łóżkowego zycia opowiadałaysmile

        Może wiec kiedys sobie zrobimy alkoholową sesyjke ???
        Każda poztawi przed monitorem to co lubi i ....OGNIA!!!
        • ciemnanocka Re: Dajcie znac jak będziecie chlać !!!!! 08.06.05, 08:53
          Ja jestem zdecydowanie zawink
          • dyrgosia Re: Dajcie znac jak będziecie chlać !!!!! 08.06.05, 10:08
            Jestem za, najlepiej na czacie...i jak sie popijecie to mi butów nie
            pobrudzicie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka