Jestem bardzo rozczarowana, ze zadna ze zwolenniczek radzenia sobie samemu
nawet kosztem padniecia na pysk nie zechciala skomentowac watku o
kontrowersyjnych pogladach

)) Czyzby wszyscy zgadzali sie ze mna, ze mamy
prawo liczyc na pomoc rodziny, zwlaszcza gdy mamy male dziecko? I ze rodzina
ma moralny obowiazek w miare moznosci wspierac nie tylko dorosle dzieci, ale
takze i wnuki?
Napiszcie co o tym myslicia, jestem bardzo ciekawa waszych przemyslen i
doswiadczen.