Dodaj do ulubionych

do ex-żon - prośba o rady

15.03.06, 14:48
dziewczyny, wiem, że to może troszkę nie na temat tego forum, ale z drugiej
strony Wy to znacie od podszewki, przynajmniej niektóre z Was. Z różnych
względów podjęłam decyzję o rozstaniu z moim partnerem, mamy 2 letnią
córeczkę - jak przeprowadzić odejście od Niego z jak najmniejszym
uszczerbkiem dla dziecka? Jak to było u Was i jak zachowywały się Wasze
dzieci po odejściu Waszych mężów. Najgorsze jest chyba to w mojej sytuacji,
że to ja wyprowadzę się z małą z naszego domu... Czy bardzo źle było?
Obserwuj wątek
    • tarzynka Re: do ex-żon - prośba o rady 16.03.06, 14:20
      Nikt się nie kwapi... Moje młodsze dziecko miało 4 lata, starsze 6, gdy
      rozstałam się z ich ojcem. Młodsze na początku nie rozumiało do końca, starsze
      było zrozpaczone. Ciężko coś radzić, bo to zawsze dla dziecka tragedia. Minęło
      teraz siedem lat, dzieciaki mają dobry kontakt z tatą, jest dla nich ważny, a
      one są ważne dla niego. W domu też się ułożyło całkiem dobrze. Mimo tego od
      czasu do czasu pojawiają się teksty, że chciałyby, żebyśmy (ich tata i ja) byli
      razem. Trzeba im dawać prawo do takich tekstów, mówić coś na kształt, że rozumie
      się, że oni by woleli. Z takich ogólnych rad, to dobrze jest od razu ustalić
      pewne rzeczy (widzenia, alimenty), żeby nie były to sprawy, które zadrażniają
      relacje między Tobą a tatą dziecka. Podobno ważne jest, żeby widzenia były
      przewidywalne, żeby dziecko wiedziało, że np. co środę tata go odwiedza, co
      drugi weekend zabiera do siebie. W momencie rozstania rzadko kto zdaje sobie
      sprawę, że tak naprawdę jak się ma dzieci, to trzeba się nauczyć zakopać swoje
      urazy i dogadywać się z byłym partnerem. Łatwe to nie jest i wymaga mądrości i
      dobrej woli od obu stron. Poza tym wybić sobie z głowy należy, że mama ma
      większe prawa, wie lepiej i jest ważniejsza (to bardzo pomaga obu stronom w
      dogadaniu się: mamie i tacie).
      • ola-p Re: do ex-żon - prośba o rady 17.03.06, 13:46
        dziękuję tarzynko za odpowiedź. Chyba zacznę od udania się do psychologa,
        pogadania jak to zrobić, żeby jak najlżej mała to przeszła. Bardzo bym chciała,
        żeby młoda miałą kontakt z tatą, żeby jakoś się to ułożyło, ale nie wiem jak on
        będzie się zachowywał...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka