wygrałam

07.05.06, 08:47
los na loterii.
Jak czytam to wszystko co pisze się na tym forum.
Nie jestem niczyja exią, nexią, nie muszę uzerać się z cudzymi dziećmi,
przechodzić przez rozwody, alimenty.
Ale kazdy tak się wyśpi, jak sobie pościeli.
    • m-jak-magi Re: wygrałam 07.05.06, 08:59
      to co ty tutaj robisz ??? byc moze jayin powinna nie tylko wycina twoje posty
      ale rowniez i tobie samej uniemzoliwic wypowiadanie sie na tym forum.
      • yuka66 Re: wygrałam 07.05.06, 09:37
        To ze nie jestes, nie znaczy, ze nie bedziesz. My tez nie urodzilysmy sie
        macochami.
    • magret65 Re: wygrałam 07.05.06, 09:51
      Gratuluję Yuka! Świetna odpowiedź! Koleżanka chyba się zbyt nudzi, a ..... może
      zazdrości, że walnęła nam taki tekst! Chyba też zapomniała, że życie szykuje
      nam różne niespodzianki i .... jeszcze nic straconego, może również dołączyć do
      naszego grona! Trzymajcie się dziewczyny i miłej niedzieli! M
    • kleo1 Re: wygrałam 07.05.06, 09:55
      nauczyłam się nie chwalić tym co mam(czyli ojejku jak fajnie jestem szczęśliwa)
      bo Los jest złośliwy i płata figle, nauczyłam sę nie mówić, że będę z nim do
      końca życia, Los jest przekorny, ten o którym tak mówiłam jest moim eksem(ja
      odeszłam) a z moim mężulem po porstu żyję, myśle o jutrze ale inaczej, nie że
      będzie tylko że można by tak i tak zrobić. Nawet w związku z partnerem bez
      przeszłości może być źle, mój eks jej nie miał, ale był kompletnie do banii
      jako tzw. partner. Mój mąz to cudowny odpowiedzialny człowiek, który nade
      wszystko wybiera mie, jako swoją jedyna prawdziwą miłość, przyjaciółkę, Drugą
      Połowę. A do znajomych chodzimy zawsze razem.
    • weronka77 Re: wygrałam 07.05.06, 10:04
      Ja uważam że nick Cogita niestety nie pasuje do koleżankiwink)KOleżanka pewnie
      jest sama,a jeśli nie to pewnie kiedyś będziewink))
    • m-jak-magi Re: wygrałam 07.05.06, 10:11
      poczytalam sobie kilka postow cogity i mam wrazenie ze jest jeszcze bardZO
      niedojrzala osoba ( pomijam poziom jej wypowiedzi ale przede wszystkim
      kompletny brak doswiadczenia zyciowego) nie bede jej sugerowac ze sama kiedys
      moze podzilic nasz los. w byciu macocha nie widze wielkiej sparwy, nie jest ani
      kara boska ani zrzadzenie losu. same wybrysmy taka droge zycia wiec uznalysmy
      ze dla nas to dobry i rokujacy na przyszlosc uklad. "brazylijski serial" nie
      trwa wiecznie i kazda z nas predziej czy pozniej doswiadczy tego uczucia bez
      wzgledu na to czy nasz partner ma dziecko z poprzedniego zwiazku czy nie. jedno
      jest niewatpliwe aby stworzyc szczesliwy zwiazek z takim mezczyzna trzeba duzo
      wiecej rozwagi i doswiadczenia zyciowego czego najwyrazniej cogicie w tej
      chwili brakuje.
      pozdrawiam wszytskie macoszki serdecznie.
      • weronka77 Re: wygrałam 07.05.06, 10:24
        Tak jak mówiłam-powinna zmienić nick bo "cogito" jest czymś dla niej obcym i
        niewykonalnymwink)
    • natb Re: wygrałam 07.05.06, 10:26
      > Nie jestem niczyja exią, nexią, nie muszę uzerać się z cudzymi dziećmi,
      > przechodzić przez rozwody, alimenty.

      Wszystko przed Tobą, kochana, wszystko przed Tobą
    • cogita Re: wygrałam 07.05.06, 11:02
      mądre i dojrzałe zyciowo kobiety nie pchają się w związki z facetami bez
      rozwodow , a przede wszystkim nie robią sobie z nimi dzieci - to po pierwsze,
      po drugie,
      gdy już stają się nexiami to ze swiadomością wszelkich zwiazanych z tym
      konsekwencji, ze są exie, alimenty , cudze dzieci, byłe sprawy.
      Jak czytam te wypowiedzi o wrednych exiach, kłoptach z cudzymi dziećmi ,to
      odnoszę wrażenie, ze wiążąc się z facetami po przejściach, żadna nie brała pod
      uwagę tego typu problemów, kazdej zaś wydawało się , ze będzie żyć szczęśliwie.
      A tu kicha.
      • m-jak-magi Re: wygrałam 07.05.06, 11:07
        na tym polega zycie moja panno. gdyby mozna bylo przewidziec co bedzie kazda z
        nas przynajmniej raz w zyciu wygralaby w totolotka. postaraj sie czasem o nieco
        glebsza analize a chetnie ja porzeczytamy. slogany i komunaly nie sa
        interesujace.
        • kleo1 Re: wygrałam 07.05.06, 11:09
          cogito czepiasz się, czy musisz sie dowartościować ciesząc się że inne kobiety
          mają jakies problemy? jak Ci tak dobrze to co w ogóle robisz wśród nas? gdybym
          ja nie miałą żadnych problemów to na necie czytałabym jedynie pocztę i dowcipy
          gadała na gg
          • m-jak-magi Re: wygrałam 07.05.06, 11:23
            cenna uwaga kleo. co taka szczesliwa osoba robi w piekne niedzielne majowe
            przedpoludnie przed komputerem wertujac posty zgorzknialych macoch??? czyzby
            permanentny brak towarzystwa, samotnosc i frustracja ?? to takie przykre
            cogitko.
        • weronka77 Re: wygrałam 07.05.06, 11:11
          Cogitko,fajnie że Ty taka mądra i inteligentna oraz dojrzała.Tylko inaczejwink)
          Pchałaś w związek się pewnie sama i dałaś zrobić dziecko-pewnie stąd te mysli i
          próba porównań.Szkoda że nietrafionych-ale to typowe dla Ciebiewink)
          • barbara001 Re: wygrałam 07.05.06, 13:05
            Nie jestem niczyja exią, nexią, nie muszę uzerać się z cudzymi dziećmi,
            przechodzić przez rozwody, alimenty.

            A słyszałam ze cogita to straszna kłamczucha.
      • magret65 Re: wygrałam 07.05.06, 13:44
        Hej, dziewczyno! Nie każda eksia to zarazTA, która pchała się w związek z
        facetem bez rozwodu! Zapominasz, że jest taki gatunek zwany "facet z odzysku"!
        Poza tym, czy naprawdę uważasz, że osoba rozwiedziona nie ma już prawa ponownie
        sobie ułożyć życia, nawet jeżeli ma dzieci, skoro w pierwszym związku jej nie
        wyszło?! A jeżeli już ktoś popełnił ten błąd i nawet rozbił czyjś
        związek /SZKODA!/, to czy ma za to pokutować całe życie?! Czy nie lepiej starać
        się w tym układzie robić wszystko, co najlepsze w takiej sytuacji i oczywiście,
        aby dzieci jak najmniej cierpiały?!
        Szkoda, że ludzie się rozwodzą, ale czy Twoim zdaniem byłoby lepiej, gdyby bez
        uczucia, jako osoby dla siebie obce, a czasem nawet wzajemnie się NIENAWIDZĄCE,
        miały pozostawać w związku, no ..... bo dzieci?! A jaki to wzór rodziny dla
        tych dzieci?! Czy nie lepiej, aby Ci ludzie żyli oddzielnie, w poprawnych
        stosunkach dla dobra pociechy, a mieli szansę na drugi, bardziej udany
        związek?! Zastanów się nad tym dziewczyno! M
      • mangolda Re: wygrałam 07.05.06, 13:53
        > Jak czytam te wypowiedzi o wrednych exiach, kłoptach z cudzymi dziećmi ,to
        > odnoszę wrażenie, ze wiążąc się z facetami po przejściach, żadna nie brała pod
        > uwagę tego typu problemów, kazdej zaś wydawało się , ze będzie żyć szczęśliwie.
        > A tu kicha.

        przepraszam cie moja droga, ale ja żyje szczęśliwie
        byle rodziny mojego M. dla nas nie istnieja, zyjemy tak jakby ich nie bylo
        tylko te nieszczesne alimenty uncertain no ale wytrzymamy jeszcze te pare latek z
        dodatkowym podatkiem. trudno.
        traktuje to po prostu jako dodatkowe obciazenie naszego budzetu, zdarza sie ze
        ludzie maja np. jakies dlugi do splacenia i to nie tylko osobom po przejściach,
        nie bądz wiec taka jednostronna cogitko.
        • weronka77 Re: wygrałam 07.05.06, 14:55
          U Nas tak samo dokłądniewink
      • bei Cogita... 18.05.06, 21:11
        smile...ale nie wszystkie narzekają na Eksiesmile- ja naszą chwaliłam, i chwalęsmile,
        dla mnie dziecko niebiologiczne jest tak samo ważne jak biologiczne- tylko
        bardziej się nim przejmuję- bo to całkiem inna barwa odpowiedzialności- nei
        użeram sięsmile- chociaż problemy podobne jak w relacjach z dziećmi rodzonymismile...

        ...brałam pod uwagęsmile..jak najbardziej brałamsmile..i jestem szczęśliwa- tym
        bardziej, ze rodzice dziecka, ktoremu macochuję- są dobrymi rodzicamismile...

        Pozdrawiamsmile
        • ciemnanocka Re: Cogita... 18.05.06, 21:25
          Bei, bo Ty w ogole jestes dobry czlowieksmile
          Chyba Ty jedna wierzylas, ze da sie dogadac z moim chlopemsmile
    • m-m-m Re: wygrałam 08.05.06, 17:52
      Wygrane lub przegrane życie widać najlepiej z perspektywy jego końca, czyli tak
      ok. 80 lat na karku. Wtedy można cokolwiek o takim życiu powiedzieć, dokonać
      jego rozrachunku i oceny, a i taki luksus może nie być dany: można je stracić w
      każdej chwili w najbardziej nieprzewidywalnych okolicznościach.
      Fortuna kołem się toczy, nigdy nie wiadomo co będzie jutro.
      Trochę pokory wobec swojego życia, cogita.
      • pola_negri Re: wygrałam 08.05.06, 18:55
        niektórym paniom bardzo niewiele trzeba, by się dowartościować. ot, wejść na
        forum tych "gorszych", napisać jak to wspaniale taką "gorszą" nie być i
        odpłynąć, hen daleko, na fali samozachwytu... cóż, niech ta fala unosi jak najdalej.
        • kleo1 Re: wygrałam 08.05.06, 19:00
          jakoś nie wydaję mi się, byśmy były gorsze, skoro jesteśmy w stanie dać szanse
          komuś, kto wg. wielu na nia nie zasługuje
          wiem, ze pisałaś "gorsze" ale też sobie muszę postrzępić język
    • kleo1 Re: wygrałam 08.05.06, 19:13
      tak sobie myślę, doskonale rozumiem, że cogita nie wyobraża sobie życia z kims
      takim, dla niej jest to ktoś chory i w ogóle, ktoś INNY, ale ja znam pare
      takich osób(mówie o mężczyznach, bo akurat kobitki to tak poważnie cierpia na
      pazerność), które są normalnymi osobami, które nie zaznały prawdziwej miłości i
      jej zwyczajnie pragną. Rozumiem, też, że cogita marzy o księciu na biały koniu
      z "czysta kartą", budowanie wszystko od początku i na początku to piękna
      sprawa, ale jak juz jedna z dziewcząt napisała, życie samo weryfikuje to co
      mamy czy jakoś tak, i nigdy nic nie wiadomo, obyś żyła jak najbardziej
      szczęsliwa i nie musiała przeżywac tego co niektóre(jak nie wszystkie z Nas).
      Powiem Ci, że ja też marzyłam o ksieciu, ale tak naprawdę on nie istnieje, nie
      ma ideałów, dla nas nasza ukochana osoba jest idealna z jej wadami, i jak juz
      pisałam, mój mąz okazał się lepszym partnerem niż mój ex, który był zresztą
      moim pierwszym jak i ja jego pierwszą.
      Przykre jest jedynie to, ze nam tak dokuczasz i wyśmiewasz, aha, i obys nigdy
      nie została samotna matką, bo będziesz miała takiego garba jak nasi mężczyźni,
      a Twój potencjalny partner.. hmm powinnas go wyśmiac tak jak wyśmiewasz teraz
      nas.
      • m-m-m Re: wygrałam 08.05.06, 19:41
        Przykre jest jedynie to, ze nam tak dokuczasz i wyśmiewasz


        Nie tyle przykre ile zaskakujące: mówienie sobie samej, że ma los na loterii
        jakby już była u kresu życia...
        • cogita myslicie schematycznie 08.05.06, 19:57
          i oceniacie ludzi wg jednego schematu.
          1. nikomu nie dokuczam, ani nie wysmiewam
          2. nikogo nie szufladkuje na lepszych, czy gorszych, ktoś tu zastosował
          nadinterpretację mojej wypowiedzi
          3. na ludzi patrzycie tylko przez pryzmat własnego zycia i wydaje wam się , ze
          inni tez tak samo zyją lub bedą żyć
          Ja tylko stwierdziłam w swoim poście, ze mądrze pokierowałam swoim zyciem i
          czytając to forum to sobie uświadomiłam.
          • poxywka Re: myslicie schematycznie 08.05.06, 20:18
            zastanawiam sie czasami co gorsze: wypisywanie bzdur w celach prowokacyjnych -
            tak jak pracowity troll - magnolda, czy tez z gleboka wiara w nie, tak jak Ty
            a moze tez jestes trollem ? bo tu ostatnio wysyp wiosenny
          • m-m-m Re: myslicie schematycznie 08.05.06, 20:25
            na ludzi patrzycie tylko przez pryzmat własnego zycia i wydaje wam się , ze
            inni tez tak samo zyją lub bedą żyć


            Nie patrzę z perspektywy własnego życia, tylko z obserwacji życia innych, sporo
            strszych ode mnie. Nie można moim zdaniem zakładać, że ma się patent na życie,
            bo samo życie takie założenia weryfikuje. Nie wiesz, co będzie z Tobą za 10-15-
            30 lat, nie wiesz, co będzie jutro.
            Poza tym nie wiem skąd wzięłaś obraz macoch, które są nieszczęśliwe: owszem ,
            niektóre jako niedoświadczone mają problemy z pasierbami, ale jednak są z tymi
            swoimi M-ami. Jednakowoż gdybyś zapytała, czy drugi razy wybrałaby tego samego
            faceta być może większośc powiedziałaby Ci, że tak. Bo to nie problem faceta i
            jego garbu, to w ogóle wewnętrzny problem z nieumiejętością stawiania innym
            granic wobec siebie, w związkach bez garbu ujawiniało by się to w inny sposób.


            Ja tylko stwierdziłam w swoim poście, ze mądrze pokierowałam swoim zyciem i
            > czytając to forum to sobie uświadomiłam.


            Też mogłabym tak napisać o sobie. I to nie sztuka biorąc pod uwagę moje życiowe
            doświdczenia z czasów, gdy o związku z M., który wychowuje syna mi się nawet
            nie śniło. Dlatego nie uważam za mądrość wyeliminowanie kandydata na męża tylko
            dlatego, że ma za sobą nieudane małżeństwo. Mądrością jest być w takim związku
            i znać swoje granice i nie pozwalać innym na ich przekraczanie. Ja nie uważam,
            że już całkowicie rozumy zjadłam. Ciągle się uczę, choć na tle też zmogłabym
            triumfować. Mnie to jednak do niczego nie jest potrzebne, nie muszę sobie
            kompensować swoich słabości porównując się z innymi.
          • m-jak-magi Re: myslicie schematycznie 08.05.06, 21:11
            cogita, poczytaj sobie inne fora - aborcja, brak seksu, zdradzone itd.
            dojdziesz mam nadzieje do wniosku ze nie-bycie macocha nie gwarantuje
            szczescia. chociaz w sumie mam watpliwosci czy dojdziesz do jakichkolwiek
            wnioskow - samo stwierdzenie - jak sobie poscielisz tak sie wyspisz - swiadczy
            dobitnie o fakcie ze myslisz schematycznie
          • weronka77 Re: myslicie schematycznie 08.05.06, 21:51
            Twój mąż wkróce odzyska rozum i mądrze pokieruje swoim życiem.Z
            inną,fajniejszą,weselszą i miłą kobietą.Oby stało się to jak najprędzej-
            serdecznie i szczerze mu tej odmiany życzę.Prędzej czy póżniej zostaniesz
            sama.Na pewno.
            • cogita Re: myslicie schematycznie 09.05.06, 09:21
              weronka, nie sądź innych według siebie.
              Na pewno, to wszyscy umrzemy, a reszta jest niewiadomą.
              • weronka77 Re: myslicie schematycznie 09.05.06, 22:15
                Nie sądze nikogo według siebie myślicielkowinkAle taką beznadziejną kobietę
                każdy w końcu zostawi.Bądz przygotowana Panno Mądralińska.
    • kleo1 Re: wygrałam 08.05.06, 21:38
      tak w zasadzie ta dyskusja nic nie wnosi, cogita ma swój świat i my swój smile

      Miłego wieczora drogie Panie smile
    • ciemnanocka Re: wygrałam 09.05.06, 09:44
      A ja tez wygralam los na loterii...
      Mam fajnego, odpowiedzialnego chlopa, z ktorym po wielu akcjach burzowych się
      dotarłam... On ma super córkę, która bardzo mnie lubi i "idzie się z nią
      dogadać", slub biorę za 3 tygodnie, czego chciec wiecej?smile
      • fufcia26 Re: wygrałam 09.05.06, 10:23
        gratulacje ja wyszlam za mojego prawie dwa lata temu tez sie docieramy i tez
        byly burze,wiekszosc problemow pozostawiona sobie samym i czasowi sie sama
        rozwiazala, mamy juz dziecko, jestesmy dzisiaj wlasnie 4 lata ze soba,
        powodzenia zycze i cierpliwosci ktora chyba kazdemu potrzebna jest...
      • cogita Re: wygrałam 09.05.06, 12:23
        ciemnanocko, jeszcze tak naprawdę nic nie wygrałaś, to jest dopiero wstęp,
        preludium . Jeszcze razem , jako małżeństwo nie przezyłaś nawet dnia. To po 30
        latach wspólnego zycia mozna naprawdę powiedzieć, ze się wygrało.
        • ciemnanocka Re: wygrałam 09.05.06, 12:41
          nie zgadzam sie z Toba.
          Po 30 latach moge powiedziec, ze wygralam 6 mld...
          A mnie kazda wygrana cieszysmile
          nawet ta najmniejsza...
          • cogita Re: wygrałam 09.05.06, 15:17
            czy sądzisz ciemnanocko, ze złapanie faceta, który chce się z tobą ozenic jest
            wygraną?
            • ciemnanocka Re: wygrałam 09.05.06, 15:37
              nie. Bylo kilku takich, ktorzy chcieli sie ze mna ozenic. Wygraną jest to, ze
              akurat los chcial, ze zakochalam sie w tym samym facecie, co sie we mnie
              zakochal i ze los dal nam szanse stworzyc szczesliwą rodzine. Ze mamy podobne
              podejscie do zycia, podobne plany, marzenia...
              Wygraną jest tez to, ze ja akceptuje taki stan rzeczy i ze we dwojke w tej
              sytuacji sobie radzimy.
            • jowita771 Re: wygrałam 09.05.06, 16:59
              cogita napisała:

              > czy sądzisz ciemnanocko, ze złapanie faceta, który chce się z tobą ozenic
              jest
              > wygraną?

              czy sądzisz, cogito, że niebycie niczyją eksią, neksią, nieprzechodzenie przez
              rozwody, alimenty itp. jest wygraną?
              • cogita Re: wygrałam 09.05.06, 17:30
                jowita771 napisał:
                > czy sądzisz, cogito, że niebycie niczyją eksią, neksią, nieprzechodzenie
                przez rozwody, alimenty itp. jest wygraną?


                Tak uwazam, ze to wielkie szczęście nie doświadczać tego wszystkiego. Życie do
                tej pory mi tego oszczędziło.
                • jowita771 Re: wygrałam 09.05.06, 18:40
                  ja tego doświadczyłam, ale nie uważam tego za nieszczęście. bylo, minęło,
                  przeszło jak grypa. może jestem wyjątkowo odporna, ale nie rwę włosów z głowy z
                  takich powodów. a co do łapania faceta, o którym gdzieś napisałaś, to byłam
                  wybredna, ten po prostu był najlepszy. chyba wygrałam na loteriismile
            • kleo1 Re: wygrałam 09.05.06, 17:09
              cogita o co ci chodzi? usilnie próbujesz wmówić nam, że to co uważamy za
              sczzęście nie jest szczęściem tak naprawde, jak wymarzony ślub Nocki
              chociażby... no to co jest szczęściem? jak czytam twoje wypociny to chyba w
              ogole sie nie urodzić...
              • kleo1 Re: wygrałam 09.05.06, 17:29
                cogita szczerze, co ci leży na wątrobie? wygadaj się
                • cogita Re: wygrałam 09.05.06, 17:34
                  kleo1 napisała:

                  > cogita szczerze, co ci leży na wątrobie? wygadaj się


                  cały problem w tym , ze nic mi nie lezy na wątrobie; nie ma zmartwień
                  związanych z exią, nexią, pasierbami , alimentami.
                  • kleo1 Re: wygrałam 09.05.06, 17:38
                    no to sie tak uczepiła że "złapanie" faceta który się chce ożenić... bo ja nie
                    wiem może ty tego nie widzisz ale twoje posty sa odbieranie jako CZEPIANIE SIĘ
                    a wystarczyło napisać współczuję Wam, i nie rozumiem ale to wasze życie
                    • cogita Re: wygrałam 09.05.06, 17:44
                      termin "złapanie faceta" odnosi się do szczególnych przypadków, kiedy panna
                      jest już nieco posunięta w latkach, a facet z drugiego obiegu, z tzw. odzysku i
                      na nowym związku ciązy jego przeszłość w postaci dzieci, alimentów, exi.
                      • kleo1 Re: wygrałam 09.05.06, 17:51
                        wiesz kaurat to nie jest złapanie faceta a ja mam 22 lata i jestem w latkach
                        mocno posunięta? Bycie z kimś takim to trudna decyzja którą podejmuje się
                        bardzo długo a nie o fajnie, jeden wolny to sobie go wezmę, raczej to oni łapią
                        nas(nie ubliżając panom) "złapac" faceta to można na dziecko co sie generalnie
                        nie udaje bo jak jest w związku źle to dziecko pogorszy sprawę(przeczytane na
                        forum SM napisała to jedna z mam) a tak naprawde to się łapie ryby w stawie.
                        • cogita Re: wygrałam 09.05.06, 17:59
                          ja nie piszę o 22 letniej dziewczynie, tylko o posuniętych wiekowo pannach;
                          młoda jestes i nie wiesz jeszcze , ze facetów się łapie, nie tylko tych
                          wolnych, ale i zonatych, dzieciatych , rozwiedzionych i wdowców tez.
                          Łapie się dlatego, zeby nie być tą gorszą, samotną, bez przydziału, pod presją
                          rodziny, środowiska, aby była biała suknia z welonem i obraczka na palcu.
                          Najczęsciej łapie się często byle kogo, byleby portki nosił, a potem juz
                          wiadomo: rozwody, alimenty, exie, nexie, cudze dzieci.
                          • m-m-m Re: wygrałam 09.05.06, 18:04
                            Łapie się dlatego, zeby nie być tą gorszą, samotną, bez przydziału, pod presją
                            > rodziny, środowiska, aby była biała suknia z welonem i obraczka na palcu.
                            > Najczęsciej łapie się często byle kogo, byleby portki nosił, a potem juz
                            > wiadomo: rozwody, alimenty, exie, nexie, cudze dzieci.



                            To generalizacja.
                            Ja znam z kolei kilka macoch, których byle jakie spodnie w ich szafie nie
                            interesują i to panowie o nie usilnie i długo zabiegali.
                          • balladynka Re: wygrałam 09.05.06, 18:57
                            cogita napisała:

                            > ja nie piszę o 22 letniej dziewczynie, tylko o posuniętych wiekowo pannach;
                            > młoda jestes i nie wiesz jeszcze , ze facetów się łapie, nie tylko tych
                            > wolnych, ale i zonatych, dzieciatych , rozwiedzionych i wdowców tez.
                            > Łapie się dlatego, zeby nie być tą gorszą, samotną, bez przydziału, pod presją
                            > rodziny, środowiska, aby była biała suknia z welonem i obraczka na palcu.
                            > Najczęsciej łapie się często byle kogo, byleby portki nosił, a potem juz
                            > wiadomo: rozwody, alimenty, exie, nexie, cudze dzieci.

                            Ale jajasmile)) Napisz coś jeszcze, proszę cięsmile
                            • ciemnanocka Re: wygrałam 10.05.06, 09:49
                              kurde, poczulam sie jak posunieta wiekowo panna lapiaca faceta...
                              omatkosmile
                              • agnese_1 Re: wygrałam 10.05.06, 10:00
                                No, pewnie po slubie gleboko odetchniesz Ciemnanocko! Juz ci sie teraz facet
                                nie wywinie! wink
                                Nie wiem skad sie bierze takie myslenie... Przypomina mi to moja 85 letnia
                                babcie, ktora czasami mnie pyta, czy to juz nie czas wyjsc za maz.
                                • ciemnanocka Re: wygrałam 10.05.06, 12:39
                                  kurde, tylko zeby mi sie nie rozmyslil... albo nie uciekl...
            • weronka77 Re: wygrałam 09.05.06, 22:17
              Cogitko nie sądż innych według siebiewinkNie każdy tak jak Ty 'Łapie" faceta.W
              niektórych kobietach faceci po prostu się zakochują i chcą z nimi być.Przykro
              mi że taki scenariusz jest Ci obcy...
              • cogita Re: wygrałam 10.05.06, 16:37
                weronka77 napisała:
                > Cogitko nie sądż innych według siebiewinkNie każdy tak jak Ty 'Łapie" faceta.W
                > niektórych kobietach faceci po prostu się zakochują i chcą z nimi być.Przykro
                > mi że taki scenariusz jest Ci obcy...



                Cenię sobie tylko prawdziwą miłość, a
                obcy mi jest scenariusz łatwego zakochiwania się i jeszcze szybszego
                odkochiwania, a nie kazdemu dana jest taka prawdziwa miłość na całe zycie.
                • tarzynka Re: wygrałam 10.05.06, 18:12
                  > a nie kazdemu dana jest taka prawdziwa miłość na całe zycie.

                  Nie każdemu i nie na zawsze. Myślę, że niewiele osób łącząc się z eks zakładało,
                  że nie jest to miłość na całe życie. I wielu osobom przez lata wydawało się, że
                  tak jest, że to na całe życie. Każdy z nas robi błędy, czasami nie zauważamy, że
                  w wirze codzienności przestaliśmy tę miłość pielęgnować i ona wtedy umiera i
                  bywa za późno. No ale może Ty i Twój mąż tych błędów nie popełnicie.
        • jayin Re: wygrałam 09.05.06, 12:49
          Cogito, masz rację. Więc jeśli przez 30 lat nie staniesz się niczyją Nexią i będziesz nadal uważać, że wygrałaś - to wtedy porozmawiamy o loteriach smile
    • balladynka Re: wygrałam 09.05.06, 11:04
      Brawo. Wręczam ci niniejszym tekę Ministra ds Gier Losowych i Loterii Fantowych.
    • atenais Re: wygrałam 09.05.06, 11:42
      Ja tez wygralam!!! Po kilku latach wyrzekania sie samej siebie odeszlam od
      faceta, który potrzebowal tylko sluzacej i nikogo wiecej, wyprowadzilam sie do
      "garbatego" i moje zycie mabralo sensu smile. Jest mi o wiele lepiej niz z
      "legalnym" mezem i wiem, ze gdybym nie spotkala M to bym dalej tkwila w marazmie.
    • lilith76 Re: wygrałam 09.05.06, 13:40
      cogita,
      a wiesz ty, co to "pyrrusowe zwycięstwo"?
      • cogita Re: wygrałam 09.05.06, 15:20
        wiem co to jest, tylko nie wiem o co ci chodzi.
    • m-jak-magi Re: wygrałam 09.05.06, 15:24
      wlasnie odkrylam jaki jest problem cogity. z uplywem czasu zaczyna sama sobie
      przeczyc. najpierw stwierdza ze wygrala los na loterii, pozniej za to samo
      stwierdzenie atakuje inna osobe twierdzac ze do takich wnioskow mozna dojsc
      przezywszy 30 lat. zakladajac oczywiscie ze cogita nie jest jeszcze pacjentka
      oddzialu geriatrii podejrzewam ze ...... cogita po prostu lubi sobie pisac.
      niewazne o czym wazne zeby watek mial powodzenie. proponuje zatem zmusic cogite
      do nieco bardziej przemyslanych watkow i odtad ten konkretny watek zignorowac :-
      )
      • pamig A co to za wyścig? 09.05.06, 19:12
        Kobiety szanowne! Nie dajcie się sprowokować "Myślącej"...
        Niech się chwali jak małe dziecko wygranąwink

        Cogito - Twoje pseudo mówi wiele - niestety niezbyt twórcze jest Twoje myślenie,
        przewrotności życia nie znasz, o mądrosći gadasz, a w tak czasem powierzchowne
        mentalne szablony wpadasz...

        Co dla kogo jest wygraną, a co przegraną, każdy sam w swoim imieniu ocenia.

        Można żyć szczęśliwie z neksiami, eksiami, reksiami, byłymi mężami, obecnymi lub
        przyszłymi, konkubinami, pasierbicami, macochami i innymi przedziwnymi stworami
        - człowiek (i kobieta) istotą społeczną jest...

        Można żyć szczęśliwie i w innym towarzystwie.

        Można też nie mieć nic na wątrobie i nie żyć wogóle.

        Pozdrawiamwink

        Rozbudzona filozoficznie i egzystencjalnie

        ma-co-cha
        ma-kocha
        ma i kocha
        ma, bo kocha
        macoszka kokoszka
    • natb cogitaaa... 10.05.06, 11:49
      ...Ile Ty masz lat? Może być w przybliżeniu. smile
    • karla78 Re: wygrałam 10.05.06, 13:47
      no to ładną dyskusję wywołała Myśliwa ; )))

      > Ale kazdy tak się wyśpi, jak sobie pościeli.

      Cogito obyś zawsze "wysypiała się" lepiej niż sobie "poscielisz", albo czasem
      jak "życie Ci poscieli"
    • mamaika Re: wygrałam 10.05.06, 14:09
      Wygrałam los na loterii. Jestem z męzczyzną który kocha mnie a ja jego. Wiesz
      cogita to cudowne. Zyczę ci z całego serca smile. A co do reszty w życiu ma się
      różne problemy, ale jeżeli obok ciebie jest właśnie ten ktoś to i z problemami
      człowiek sobie radzi.Zastanawiam się jak bardzo musisz być samotna chcąc
      niejako dowartościować się czyimś kosztem. No ale spudłowałaś smile, bo mimo
      naszych problemów czy to z eksiami czy z pasierbami to jesteśmy szczęśliwymi
      kobietami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja