Czy jestescie pewne, ze EXa waszego M nie dobierze sie do waszego majatku? W
sasiedctwie zdazyla sie tragedia, a mianowicie nowa zona po stracie w wypadku
samochodowy meza, wspolnego dziecka i pasierba (osobny pogrzeb) przezyla
dodatkowy szok, na ich pogrzebie. Pajawila sie EXa nieboszczyka i na caly glos
rozpaczala, i mowila, ze zemsci sie na niej, bo jej maz (a jej EX) zabil jej
dziecko, ma pakowac manatki i wynosic sie z domu (dom byl na nex i na meza).
Rozumie rozpacz matki, sama postradalabym zmysly, ale nex jest podwujnie
pokrzywdzona, niedosc, ze stracila meza i dziecko, to na dodatek musi sie
wyprowadzic z wlasnego domu (nex nie ma na splate). Slyszalam o tym zdarzeniu
od sasiadki, ktora byla sama w szoku na tym pogrzebie

(( Dopadla mnie
deprecha, jakie to zycie jest kruche;-(((