Dodaj do ulubionych

No i bądź tu mądry człowieku.....

31.10.06, 12:05
Od kilku dni jestem naprawde chora, goraczka, opryszczki, rumieńce na twarzy
i głosik ....jak po kilkudniowej śpiewance. M wysłany daleko daleko w
sprawach służbowych na kilka dni a ja mam w perspektywie mimo ogólnego ledwo
życia do ogarnięcia potężny bałagan w mieszkaniu i wreszcie miły relaks w
swoim własnym towarzystwie gdzie nic nie trzeba. Nawet rodzice na groby jutro
nie chcieli mnie zabrać bo bali się zarazić (proponowałam nawet odwiedziny na
obiadek ale jak posłuchali kaszlu to się elegancko wymówilismile). I.... dzwoni
telefon, od eks, czy nie wzięłabym małej na dziś i jutro bo trafił się jej
wyjazd. Na to ja mówie, że M nie ma, przecież wie, wyjechał, na to ona że wie
ale ten wyjazd, i mała tak bardzo by chciała (a przypomniec muszę, ze ja
normalnie to jestem wróg, panienka tatusia, i obca osoba - były to cytaty).
No to dodaję, ze chora jestem okrutnie, co słychać, i nie wydaje mi się
dobrym pomysłem moja opieka na dzieckiem, które w czwartek ma się stawić w
szkole w pełni sił. Na to eks, skoro tak, to czy może mogłabym zadzwonić do
matki M (a mej ulubionej tesciowej) i czy mogłabym załatwić pobyt dziecka u
niej. Ja na to, że zna telefon do babci i może o to sama zapytać. Wtedy eks
podziękowała mi serdecznie za rozmowę i odkładając słuchawkę mówi do dziecka:
A widzisz, Barbara nie chce cię wziąć. Głupo mi się zrobiło, ale jak słowo
daję, nie jestem w stanie zajmować się dzieckiem będac chora, dlaczego mam
wydzwaniac i szukac pobytu małej bo się eks tak miło odnosi do mojej
tesciowej , że teraz kiedy ma problem wstyd jej zadzwonić? Dziecku całe
szczęscie wszystko da się wytłuamczyć, że nie ja jej nie chcę tylko nie mogę
i w zasadzie nie powinnam nawet. No i mimo wszystko zadzwoniłam do tesciowej
i powiedziałm żeby zadzwoniła do małej tak niby co tam słychac i wtedy może
jednak wzięłaby ją. I jak sie okazało eks znalazła już miejsce dla dziecka ,
u swojej mamy, przed która część swoich wyjazdów ukrywa, i pewnie i tym razem
chciała wymknąc się na dwa dni, i żeby jej matka nie gadała, o ironio
postanowiła zwrócic się do mnie?! Jest mi głupio bo jakoś bym dała radę z
dzieckiem, rzecz jasna, ale potem jak bym ją zaraziła, to byłoby i tak na
mnie, bo wyszystko jest przeze mnie (nawet te wszy jak sie okazuje to przez
mój szampon), a poza tym skoro jestem traktowana przez eks jak byle kto, to
czy wtedy kiedy ona ma potrzebę i wysila się na słodycz, bo ma w tym interes,
to ja powinnam też w uśmiechachi pląsach , że ach tak, oczywiście, kiedy
tylko będziesz potrzebowała? Wydaje mi się że nie. Zresztą jestem poruszona
tym telefonem, bo nie mamy okazji rozmawiać zbyt często, a jeśli juz to
raczej w mało przyjaznym tonie i wnerwiłam się słyszac te cukiereczki w
słuchawce i ten tekst na koniec (wyjęty z przedstawienia o którym kiedys
pisałam- tatus z Barbarka nie przyszli ale mamusia jest- siedzielismy w
dalszym rzędzie). Chyba zaraz wyzdrowieje i pójdę jej nakłaść po głowie za te
gierki słownesmile
Całe szczescie mała jest przeszcześliwa że jedzie do drugiej babci bo dawno
się z nią nie widziałasmile
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: No i bądź tu mądry człowieku..... 31.10.06, 12:21
      I ok.
      Tylko skąd tyle poczucia winy w tym wpisie wink

      Zdrowiej!
      • barbara001 Re: No i bądź tu mądry człowieku..... 31.10.06, 12:30
        Skąd tyle poczucia winy? Bo lubię dziecko M, bo wiem jak czesto i z nienacka
        dziecko laduje u kogos na noc (o czym M dowiaduje sie po fakcie i mimo prosby
        do eks, żeby zawsze wtedy mówiła a M sie zajmie małą), bo nie podoba mi się
        przedstwianie sprawy w stylu- bo ona, on, oni cie nie chcą, bo tak naprawdę
        jakbym miała własne dziecko to i tak bym siędziała murem w domu tydzień z
        dzieckiem jak się wychorujemy, więc siedzieć z córą M też od biedy mogłabym i
        przerabiałam to juz kilka razy. I nie wiem co jeszcze, może gorączka tak na
        mnie wpływa nostalgicznie. I jeszcze się wsciekłam , bo jak potrzebuje zwykle
        sie skontaktować to wysyła zdwkowe smsy, bo jej szkoda kasy na rozmowę, ale jak
        jest większa potrzeba to proszę telefonik aż miło.
    • joanna9969 Re: No i bądź tu mądry człowieku..... 31.10.06, 16:12
      Prosty przyklad glupiego zachowania glupich rodzicow.

      My tez to przerabialismy tylko w duzo powazniejszym wymiarze . Matka mojej
      pasierbicy wyrzucala ja z domu (13 lat) moj M musial jej tlumaczyc ze nie moze
      jej wziac do nas na stale w srodku nocy z tego powodu ze jezli to zrobi to jej
      Mamusia jest gotowa w kazdej chwili zadzwonic na policje ze jej dziecko
      porwalismy bo ona ma nad nia opieke a nie moj M . Dziecko rozsadne i zrozumialo
      ale Ex triumfowala bo pokazala dziecku ze tatus jej nie chce . Teraz znow kiedy
      my chcielismy ja wziac na stale to awantury bo ona jej nie odda bo nie
      zrezygnuje z darmowej sprzataczki i opiekunki do dziecka.

      A w ogole w twojej sytuacji to pamietaj ze ty nie masz zadnego obowiazku
      zajmowania sie tym dzieckiem , tym bardziej ze na codzien jestes wedlug jej
      matki nikim .
      • barbara001 Re: No i bądź tu mądry człowieku..... 31.10.06, 17:32
        Wiem, że nie mam obowiązku. I właśnie z tego skorzystałam. Chociaż, może z tego
        powodu jest mi najbardziej głupio, zrobiłam to bo mogłam sobie na to pozwolic.
        Doczekałam chwili, kiedy eks specjalnie do mnie zadzwoniła i lisiła sie by jej
        pomóc. A ja - odmówiłam, bo że chora jestem to raz, a dwa wydałam jej tajemne
        plany przed jej mamą, moja teściową i poczekam sobie jak wróci M i jak mu
        powiem, że ona zadzwoniła by zostawić dziecko bo znowu gdzieś sobie postanowiła
        wyjechać ( a zaręczam że wyjazdy te są częste i drogie jak na jej możliwości
        finansowe) to na pewno nie zostanie to przemilczane. Wstd mi za moją babską
        wredotę. Ale załuje troszeczkę, że nie zapytałam miluśko, czy nie obawia się
        zostawic dziecka z "obca osobą".
    • reksia Re: No i bądź tu mądry człowieku..... 31.10.06, 19:00
      Zdrowiej spokojnie smile postapiłaś właściwie więc jakiekolwiek wątpliwości czy
      smuteczki na bok winkzatoń w łóżku z fajną lekturką lub wtop sie w jakiś fajny
      filmik i zdrowiej po prostu zdrowiejsmile

      a jak będziesz już zdrowiutka i pójdziesz jej nakłaść po głowie to pamiętaj,że
      stoi za Tobą i przyznaje Ci rację całe te grono macoszek wink które też mają
      uczulenie na Exie w typie "interesowne-fałszywce" smile
      • lisek78 Re: No i bądź tu mądry człowieku..... 31.10.06, 20:32
        Basiu,Reksia mówi całą prawdę i tylko prawdę.Podpisuję się pod tym.
        A to zjadliwe pytanko: "czy przypadkiem nie obawiasz się zostawić dziecko z obcą
        osobą"? zostwiłaś sobie na następny razwink Znając eksie w typie, o którym
        wspomina Reksia, na pewno takowy nadejdzie.
        Zdrowiej!!!
    • barbara001 Z dzisiaj.... 03.11.06, 12:39
      M wrócił, i zadzwonił do babci,ze jak dziecko wróci ze szkoły to on po nie
      pojedzie i weźmie na łikend (umówiony z eks kilka dni temu). I za niedługo
      dzwoni eks, ze ona dzisiaj wraca, i jak to M bierze dziecko, przeciez nie było
      jej dwa dni, tęski za dzieckiem i chciałaby sobie z dzieckiem spędzić czas. Na
      to M że niestety, umowa to umowa, dziecko nastawiło się na pobyt u taty, i nie
      chciałby zmieniać po raz kolejny planów swoich i dziecka, i że rozmawiali juz
      na temat tego że nasze życie nie kręci się wokół zycia eks i to pozostaje
      niezmienne. I tu eks robi buch słuchawką. Za 10 minut telefon, od eks ponownie,
      że jakbyśmy mogli zamienić się tymi łikendami (słodyczki i spokojny ton w
      słuchawce że Czubówna by pozadrościła)bo ona w ten łikend to posiedzi w domu a
      w przyszły to by sobie pojechała, i wtedy to nawet jakby M chciał to mógłby
      sobie wziać małą od czwratku do poniedziałku. I w tym momencie to ja zrobiłam
      buch ale ze stołka ze śmiechu. I M rzekł, ok, to ja wezmę ją dzisiaj na wieczór
      a przyjadę z pismem, gdzie podpiszesz wszystkie terminy i miejsca swoich
      ostatnich wyjazdów ( a mamy listopad, a od poczatku roku szkolnego to jest
      siódmy czy ósmy wyjazd kilkudniowy, nie licząc jeszcze popołudniowo-wieczornych
      wyjść gdzie dziecko nocuje u babci albo z matką - w tygodniu- u jej nowego
      faceta, co też jest nieco dziwne, bo tam jest tylko jeden pokój, no i lekcje do
      odrobienia i kwestia noclegu mało wygodna). I eks, nieco zakłopotana
      stwierdziła, że jak tak to może ona postara się zmienić swoje plany, i niech
      będzie że my w ten łikend a ona w tygodniu, bo w przyszły to się jeszcze
      zobaczy. Ech.....
      • triss_m7 Re: Z dzisiaj.... 03.11.06, 13:20
        Dobrze ze Twoj M normalny wink
        Exia sie pewnie zakochala no i zachowuje sie jak nastolatka... przykre tylko ze
        traktuje dziecko jak przedmiot...
      • reksia Re: Z dzisiaj.... 03.11.06, 14:44
        brrr...obrzydliwość taka Exiara,ale to chyba siostra rodzona mojejsmile)))))))))
        HEHEHEHE
        swoją drogą te pisma to fajny pomysł,z takimi osobami faktycznie trzeba się
        rozliczać metodą "wszystko na piśmie"
        z drugiej strony zazdroszczę jak twoja Exiara taka obrotna to znak,że ktoś sie
        nią interesuje,a to dobry znak,może Wy dzięki temu zyskacie na spokoju...




        • barbara001 Re: Z dzisiaj.... 03.11.06, 15:58
          Nasz eksia ma siostrę rodzoną, ale ona cały czas w szcześliwym związku. I nawet
          bywa u nas w domu, jako stara znajoma M, ale to był chyba ostatni raz, bo mam
          wrażenie że przychodzi poniuchać. Choć z siostrą nie żyje w dobrych stosunkach
          to szczerości w niej nie widzę. Zreszta ja nie mam z nią xletnich wspomnień,
          jak M, więc dla mnie to tylko siostra eks i już zapowiedziałam, że na gruncie
          neutralnym ok, ale u nas w domu niechętnie.

          Propozycja podpisania czegokolwiek bywa dla naszej eksi prostownikiem.

          A związek eksi to świeża sprawa i też myślałam że będzie lepiej , ale ona z
          tych co jej szybko "dupa odrasta" (za przeproszeniem). I na ile to się da jej
          utrzymać, nie wiem, bo facet nawet dosc fajny podobno, a newsy towarzyskie
          szybko się rozchodza i dziecko coś przebąkuje o drobnych awanturach, ale może
          się docierająsmileOBY.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka