geos
20.06.07, 14:26
Młoda ma ostatnio dziwne kłopoty ze zdrowiem.
Zaczęło sie od nocnego, bardzo silnego bólu brzucha w lewym dole biodrowym.
Dziecko nie mogło stać z bólu, ani nie dała sie dotknąć. Z przerażenia, że to
wyrostek zawieźliśmy ja do szpitala. Pani doktor orzekła, że to kolka bo wtedy
już Młoda dała się zbadać a bół przechodził. Kazała dać nospę. Nospa
podziałała. Następnej nocy trzy godziny później znów pobudka z powodu silnego
bólu, tym razem w podbrzuszu. Ból trochę inny ale tez ja mdliło na początku.
dałam nospę zasnęła. Nie miała temperatury. Wizyty w przychodni u pani doktor
tez niewiele wniosły. Kazała robić badania usg. Krew mocz w jak najlepszym
porządku. USG wykazało jakiś niewielki wysięk(?) albo z wyrostka albo z
jelita. Pokazaliśmy lekarce w przychodni nie wiedziała co to, jeśli bóle sie
powtórzą kazała jechać z badaniami do szpitala. trudno było zgadnąć co to, bo
po podaniu jednej nospy ból nie wracał.
dziś wciagu dnia na wycieczce w parku silny ból ale inny bez mdłości, taki
jakby na początek okresu ale jest akurat po okresie. Wczoraj jej sie skończył.
Co prawda ma okres od pół roku dopiero i ostatnia przerwa to było ponad 6 tygodni.
dzis dałam jej apap. Podziałało. jak zaczynał przestawać działać to znów
zaczęła narzekać, że bardzo boli po czym poleżała chwile i przestało.
I co ja mam z nią zrobić. Kontrolne kolejne usg mamy w poniedziałek. Na usg
wyrostek był niewidoczny.
Nie ma temperatury.
Może ktoś mi coś podpowie co jej może być?
Macie jakies pomysły?
Za dwa tygodnie wyjeżdża na obóz i strach ja pościć.
Zastanawiam sie czy to może być związane z kobiecymi sprawami?
nie mam żadnego doświaczenia w tej kwestii, może wy znacie jakies takie dziwne
przypadki?