wera_84
05.09.07, 16:58
Witam i dziękuję za przyjęcie na forum.
Podczytuję Was od jakiegoś czasu, ponieważ mój Mężczyzna ma dwókę
dzieci z swojego małżeństwa. Jesteśmy razem już od roku, planujemy
sie pobrać.
Niestety każdą sobotę i niedzielę mój ukochany spędza z dziećmi w
ich mieście. To zaczyna mnie męczyć, ponieważ chciałbym spedzać z
nim więcej czasu. Rozumiem jego potrzebę kontaktu z dziećmi i
dlatego nie prostestuję w sprawie jego wyjazdów. Chłopcy są mali,
mają trzy i cztery latka. Dziewczynka ma sześć lat.
Wolałabym chyba, żeby dzieci co drugi weekend przyjeżdzały do nas,
chociaż troche sie boję jak się pomieścimy w dwóch pokojach. Marzy
mi się większe mieszkanie, ale przy takich alimentach nie bedzie nas
na nie pewnie stać.
Mój ukochany spędza ze mną czas od poniedziałku do piątku, a potem
pakuje się i jedzie do dzieci. Wiedziałam, że ma dzieci i byłą żonę,
wiedziałam że ich odwiedza. Jednak chyba liczyłam, że może zacznie
jeździc do drugi weekend, albo przywiezie dzieci do nas.
Rozmawialiśmy o tym kilka razy, ale zarzeka się, że dzieci kocha i
nie chce z nimi stracić kontaktu. Nie chcę wyjść na "tą złą" co to
go odrywa od dzieci, ale po prostu mi ciężko.
Co będzie kiedy sami zdecydujemy się na dzidzię?
Wiele tu postów jak trudno jest wytrzymać z dziecmi z poprzedniego
związku, ale chyba nawet bym wolała, niż samotne weekendy.