marusia1
01.10.08, 19:41
napisałam list do redakcji Claudi i jej pani psycholog. W ostatnim numerze był artykuł nt. rozwodu. Może czytałyście? Oczywiście tendencyjny! Może czytałyście? Przykłady typu tata odszedł, tu jest twój prawdziwy dom (u mamy) rozwaliły mnie. Może dlatego, że mój Młody prawdziwy (?) dom ma u tatusia i macochy, a u matki na swoje rzeczy dostawł szafkę na buty (typową), którą ex wyrwała z podziału. Takie stereotypy powodują, że Młody w nowej szkole przyznał się, że rodzice są po rozwodzie (w takiej sytuacji jest dzieci kilkoro dzieci - prawie norma), ale nie pisnął słówkiem, że jest z tatą. Wszyscy interpretują, że po rozwodzie dziecko mieszka z matką. I jak on ma traktować swoją sytuację jako coś normalnego, jeśli wszyscy wokół uważają to za NIENORMALNE? I tak dla bezpieczeństwa i jego wygody jestem MAMĄ w miejscach publicznych. Dziś lekarz, u którego byliśmy zastanawiał się jak ja urodziłam tak dużego syna (jestem przy nim bardzo drobna, a to dopiero 13-latek) - Młody nie sprostował.
PS. Pod wpływem artykułu weszłam na "w stronę ojca". Tam też jakaś panna podała nasze forum ku przestrodze ojcom - by wiedzieli jak ewentualne przyszłe partnerki będą traktowały ich dzieci (czyt. źle).