Dodaj do ulubionych

kupić czy nie kupić

03.11.06, 18:04
Witam,
to zapewne setny taki wątek na tym forum ale jak tu nie pytać ekspertów :)
Jestem na kupnie samochodu i oczywiście jak to kobieta - wystarczyło jedno
spojrzenie by się zakochać i to bez pamięci. W alfie 147 TwinSpark. Śliczna,
jasno-zielona. Po prostu boska.
Cena ani wysoka, ani niska (29000, 2002r.). Sprowadzony z Belgii. Przebieg
nad wyraz niski bo jedynie 35tys., właściciel komisu twierdzi, że samochodem
jeździła kobieta. I że głównie garażowany. Ponoć nieklepany, bezwypadkowy. I
oczywiście jeśli się zdecyduję go kupić, to sprawdzę go u mechanika ale...
Wszyscy znajomi odradzają zakup tego samochodu. Że drogi w użytkowaniu, że
drogie części, że często się psuje. Nawet sprzedawca z komisu stwierdził, że
zawieszenie Alfy na polskie drogi to nie bardzo...
I nie wiem co robić. Odkąd ją zobaczyłam, żaden inny samochód już mi się nie
podoba. A czas leci, boję się, że w końcu ktoś ją kupi i zostanę na lodzie
tej zimy ;)
Właściwie pytanie głupie - kupić, nie kupić? Szukać czegoś innego czy
ryzykować i jechać ją sprawdzić, a potem się kredytować... Sama nie wiem. I
chyba zresztą tu się wpisuję tylko po to by utwierdzić się, że ona jest
taka... PIĘKNA :)
Obserwuj wątek
    • rafal_1974 Re: kupić czy nie kupić 03.11.06, 18:18
      Oczywiscie że kupić jezeli alfunia ma pewny przbieg i jest w dobrym stanie technicznym ale oczywiście trzeba sprawdzić w stacji diagnostycznej i jak jest wszystko ok to tylko kupowac. Ja miałem dwie alfy romeo pierwsza to była alfa 145 teraz aktualnie posiadam alfe romeo 156 i jezeli będe zmieniać samochód to tylko na ALFE ROMEO
      Polecam samochód marki ALFA ROMEO jak raz kupisz to na zawsze sie zakochasz.
      Ps: wejdz sobie na ta stronke www.alfaholicy.net/
    • zorro61 Re: kupić czy nie kupić 03.11.06, 19:01
      nie walcz z głupizną bo jej nie zwalczysz.Zapytaj "znajomych" iloma alfami
      jeździli ( ba nawet w niej sidzieli)!!!Co do zawieszenia potwierdzam,ale nowe
      modele innych marek zbytnio w tym zakresie nie konkurują.Choć moja już 2-ga 156-
      tka( 1.8 TS 2002r.) poza przeglądem serwisu nie widziała a przejechała
      65.000km.Pozdrawiam.
    • streetfighter69 Re: kupić czy nie kupić 03.11.06, 19:27
      Kup - jak nie kupisz to sie nie dowiesz jak to jest z tymi Alfami... Czy to
      ludzie prawde o nich mowia - czy Alfisci ;)
    • quattro7 Re: kupić czy nie kupić 03.11.06, 19:55
      To co napisal streetfighter69 to prawda ja tylko dodoam ze najgorzej jest z
      pierwsza ALFA to auto ma swoje wymagania glownie chodzi o odpowiedni serwis
      przezco zwiekszaja sie koszty eksploatacji.Czesci latwo dostac tylko czasem
      trzeba troszke poszperac w necie,a zawieszenie rzeczywiscie na naszych drogach
      siada ale mysle ze nie duzo szybciej niz u konkurencji niestety nasze drogi
      to ............na koniec powiem ze autko odpowiednio utrzymane jest naprawde
      swietne i malo usterkowe jak sie zdecydujesz dowiedz sie wiecej na temat
      serwisu i przegladow w tym aucie na forum.
    • jg156 Re: kupić czy nie kupić 03.11.06, 20:24
      Pewnie, że kupić.
      Nie kupisz - będziesz żałowała.
      I oglądała się za każdą Alfą siedząc w VW, brrr...
      Powodzenia!
      I odezwij się czasem na forum :)
    • alcol Re: kupić czy nie kupić 03.11.06, 21:18
      Jeżeli autko nie bite i naprawde zadbane to kupić i to szybko :) przed zakupem
      oczywiście dobrze autko sprawdzić żeby nie było później niemiłych niespodzianek
      i niepotrzebnych wydatków.
      Tak naprawde alfa jest autem które lubi gdy się o nią dba - wszystkie wymiany
      eksploatacyjne na czas, sprawdzanie poziomu oleju itd. - proponuje poszperać w
      archiwum o 147 a jeszcze lepiej o silnikach benzynowych TS, żeby przynajmniej
      teoretycznie sie przygotować ;)
      Co do zawieszenia to tak jak pisali wcześniej koledzy do najtrwalszych nie
      należy ale to głownie winna stanu naszych dróg.

      pzdr
      • k.borsuk Re: kupić czy nie kupić 03.11.06, 23:01
        kupic, ale sprawdz ja wczesniej;
        moja Olka ma dizla, jezdzi juz 4 mies. i jest zadowolona,
        ... i nie wsiada do mojej 156:D
        K
    • maydayns Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 00:49
      No oczywiscie ze musisz kupic!! mi tez kazdy odradzal, a teraz im zal dupe
      sciska jak smigam moja 156 1.8TS:D:D uwielbiam to auto!! mam ja od 2 miesiecy i
      nie bylo dnia zebym nia nie jezdil:D poprostu z niej nie wysiadam;)jest pare
      rzeczy do zrobienia przy niej, ale radosc z jej posiadania i uzytkowania
      wynagradza wszelkie wydatki!!!

      Pozdrawiam
      maydayns
      • rav145 Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 01:30
        Każdy ją pożąda ale nikt nie chce jej mieć?
        Ze strachu przed konsekwencjami?

        Fajnie jest poczytać stereotypowe wypowiedzi "Alfa fanów"!
        Czyżbyście w młodości byli straszeni czarnym diabłem z czerwonym jęzorem?
        To tak jakbyście do dziś dnia w to wierzyli ;)
        rav145 say lorelaj

        • bruner4 Re: kupić czy nie kupić 05.11.06, 20:54
          To tak jak z atrakcyjna kobietą- fajnie ją mieć ale mogą być wydatki i problemy.
    • malgoska1 Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 09:48
      Witam.

      > I nie wiem co robić. Odkąd ją zobaczyłam, żaden inny samochód już mi się nie
      > podoba. A czas leci, boję się, że w końcu ktoś ją kupi i zostanę na lodzie
      > tej zimy ;)

      Pierwsze primo stan techniczny - jeśli nie jesteś w tym dobra (mówię wciąż o
      stanie technicznym ;) niech CI pomoże ktoś kto potrafi to ocenić +
      blacharz/lakiernik.
      Drugie primo - spróbuj skontaktować się poprzednim właścicielem - od niego
      dowiesz się najwięcej
      Trzecie primo - dowiedz się/sprzwadź czy w okolicy masz mechanika, który ma
      pojęcie o Alfach, bo ja mam z tym ogromny problem
      Czwarte primo - jeśli dotąd nie posiadałaś/utrzymywałaś samochodu, policz ile
      to kosztuje miesięcznie zaczynając od ubezpieczenia poprzez paliwo, naprawy,
      parking/garaż, mandaty... Żeby Ci na coś nie zaczęło brakować...

      Pozdrawiam,
      Maciej Loret
      • mumio145 Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 13:36
        To akurat ze jezdzila kobieta to WIELKI MINUS.
        • streetfighter69 Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 14:52
          > To akurat ze jezdzila kobieta to WIELKI MINUS.

          I tu musze potwierdzic, niestety, to co pisze mumio145... Nigdy w zyciu Alfy po
          babie, zreszta nie wiem czy jakiekolwiek auto po kobiecie odwazylbym sie kupic.
          To mniej wiecej tak jakby kobieta kupowala pudry i szminki czy tusze do rzes w
          sklepie gdzie ekspedientem jest facet. Kobiety (w zdecydowanej wiekszosci) nie
          znaja sie na autach, nie maja pojecia nawet jak je prawidlowo uzytkowac, a co
          dopiero serwisowac, sukcesem jest jak baba umie w miare jezdzic tak, zeby nie
          przestawiac innych aut stojacych na parkingu. Na dodatek w serwisach to wlasnie
          kobiety najczesciej robione sa "w balona". A juz prawie zawsze auta po
          kobietach maja sprzeglo do wymiany - vide jazda w szpilkach :)
          No ale moze po 35 tys. km - jezeli rzeczona 147 faktycznie tyle ma - baba nie
          wszystko jeszcze zdazyla popsuc ;)))

          Acha, dla jasnosci, nie mam nic przeciwko kobietom, kocham je i szanuje, ale
          rzadko naprawde spotykam kobiete ktora ma chocby podstawowa wiedze nt.
          samochodow. Najgorsze jest to, ze wiekszosc kobiet nie dostrzega w pore (albo
          wcale) symptomow awarii, nie patrzy na wskaznik temperatury cieczy chlodzacej,
          nie kontroluje stanu plynow (w tym oleju silnikowego co w AR jest katastrofalne
          w skutkach), itp. Poza tym silniki uzytkowane przez panie sa zwykle odpalane
          kilka razy czesciej poniewaz zwyczajnie im gasna :) Raz w serwisie AR widzialem
          dziewczyne ktora wyjezdzajac przodem ze stanowiska obslugi (lekko pod gorke)
          zapalala samochod 16 (!!!) razy... Caly warsztat stal w milczeniu, afirmujac
          ten niezwykly (z meskiego punktu widzenia) incydent :)))

          Ale oczywiscie nawet wsrod kobiet sa wyjatki.
          • mumio145 Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 15:13
            tutaj rękami i nogami podpisuje sie pod postem Streeta. Nic dodac, nic ujac.
          • malgoska1 Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 16:22
            Witam.

            > Kobiety (w zdecydowanej wiekszosci) nie
            > znaja sie na autach, nie maja pojecia nawet jak je prawidlowo uzytkowac, a co
            > dopiero serwisowac, sukcesem jest jak baba umie w miare jezdzic tak, zeby nie
            > przestawiac innych aut stojacych na parkingu.

            Streeteotypy...;))

            > A juz prawie zawsze auta po kobietach maja sprzeglo do wymiany - vide jazda w
            > szpilkach :)

            A co mają szpilki do sprzęgła?
            O autach, w których sprzęgła nie da się nacisnąć nie wspominając...

            > Poza tym silniki uzytkowane przez panie sa zwykle odpalane
            > kilka razy czesciej poniewaz zwyczajnie im gasna :)

            Auta uzytkowane przez panów zwykle ściągane są z drzew i słupów.
            Pamiętaj nigdy nie kupuj aut po panach.
            Tylko, hm..., po kim kupować? Po ped..., przepraszam, po homoseksualistach???

            > Ale oczywiscie nawet wsrod kobiet sa wyjatki.

            Czyżby żona czytała? ;))

            Pozdrawiam,
            Maciej Loret
            • mumio145 Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 17:11
              palenie sprzegla, wjezdzanie 50 na godzine na krawezniki, nie dolewanie płynow,
              piłowanie zimnego silnika..dlugo by wymieniac....
              • malgoska1 Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 18:08
                Witam.

                > palenie sprzegla, wjezdzanie 50 na godzine na krawezniki,

                Mylisz pe-hów z kobietami.

                > nie dolewanie płynow, piłowanie zimnego silnika..dlugo by wymieniac....

                Jazda benzyną 60km/h na piątce, tankowanie u Heńka z konewki, z której przed
                chwila podlewał ogródek...długo by wymieniać. ;)))

                Pozdrawiam,
                Maciej Loret
            • streetfighter69 Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 17:44
              Maciej, wyglada na to ze to Ciebie zona zmusila do napisania tego posta ;)))

              A obcasy maja to do sprzegla, ze kobiety czesto jezdza z lekko nacisnietym
              sprzeglem bo przez obcas ciezko im ciagle zdejmowac noge z pedalu. Nie
              zauwazyles? Hm... Moze twoja zona jezdzi w tenisowkach? :>
              • malgoska1 Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 18:06
                Witam.

                > A obcasy maja to do sprzegla, ze kobiety czesto jezdza z lekko nacisnietym
                > sprzeglem bo przez obcas ciezko im ciagle zdejmowac noge z pedalu. Nie
                > zauwazyles?

                Nie zauważyłem. Może dlatego, że u nas nie da się nacisnąć sprzęgła... ;)

                Pozdrawiam,
                Maciej Loret
                • alcol Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 19:38
                  hehe :) faktycznie o sprzęgło w selspeedzie nie musisz sie obawiać kiedy za kółkiem siedzi żona ;)

                  Co do wcześniejszych wpisów to ja również zgadzam się z tym i jestem zdania, że auto po kobiecie to żadna zaleta. Moja małżonka nauczyła się już, żeby: sprawdzać wskazania temp. i nie piłować na zimnym, omijać dziury w jezdni :) i wysokie krawężniki - na jednym kiedyś zawisła uszkadzając próg :( Nadal jednak bywają dni, że z jestem niespokojny kiedy bierze sama Alfę.
                  • malgoska1 Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 20:05
                    Witam.

                    > hehe :) faktycznie o sprzęgło w selspeedzie nie musisz sie obawiać kiedy za
                    > kółkiem siedzi żona ;)

                    A kiedy ja to nie?

                    > Co do wcześniejszych wpisów to ja również zgadzam się z tym i jestem zdania,
                    > że auto po kobiecie to żadna zaleta.

                    Ale i żadna wada.
                    Prawie każdej kobiecie pierdółek w aucie pilnuje i tak facet.

                    > Nadal jednak bywają dni, że z jestem niespokojny kiedy bierze sama Alfę.

                    Moja jeździ już dwa lata Alfą i jeszcze oboje żyjemy. Poprzednim autem
                    przejeździła prawie 4,5 roku...

                    Pozdrawiam,
                    Maciej Loret
                    • streetfighter69 Re: kupić czy nie kupić 04.11.06, 20:18
                      > A kiedy ja to nie?

                      Nie ;)

                      > Ale i żadna wada.
                      > Prawie każdej kobiecie pierdółek w aucie pilnuje i tak facet.

                      To jest wlasnie jedyna w miare bezpieczna sytuacja ;)

                      > Moja jeździ już dwa lata Alfą i jeszcze oboje żyjemy. Poprzednim autem
                      > przejeździła prawie 4,5 roku...

                      Pisalem, ze zdarzaja sie wyjatki ;)
                      Niemniej jednak spojrz cztery linijki wyzej ;)
                      • oryginal Re: kupić czy nie kupić 05.11.06, 19:35
                        Nawet ja sama, jako kobieta, wiem że fakt iż samochodem jeździła kobieta,
                        bynajmniej nie jest jego zaletą :) I nie z powodu obcasów czy szpilek (sama
                        często jeżdżę w butach na wysokim obcasie i nie bardzo rozumiem jak mogą owe
                        obcasy we wciśnięciu sprzęgła w czymkolwiek przeszkadzać??? No chyba że te
                        szpilki mają jakieś 20 centymetrów!), tylko właśni dlatego, że kobieta jedzie
                        przed siebie, i jedzie, i jedzie. I nawet jak już dojedzie, to nie zauważa że
                        wszystkie możliwe światełka w samochodzie tak się jej jakoś świecą. Olej? Jaki
                        olej! Oliwy używam! :) Ale żeby nie było, panowie też drogowymi gamoniami
                        bywają. Bo on tak jedzie, i jedzie, i jedzie i na światłach pięknych kobiet w
                        samochodzie obok nie zauważy ;)
                        Alfa, albo raczej mój Romeo w komisie dalej stoi, piękny jak pierwszego dnia...
                        ale wątpliwości coraz więcej! Może jednak zdecyduję się na jakiś typowo babski,
                        miejski samochód... A po prostu w końcu znajdę faceta, który ma... alfę ;)
                        • quattro7 Re: kupić czy nie kupić 05.11.06, 19:46
                          moja kobieta ma LEXUSA is200 swietne auto przejechane ponad 100tys nic poz
                          czynnosciami serwisowymi i co lepsze niechce go zamienic na zadne inne jezeli
                          ja bym zmienial marke to tez na LEXUSA tylko GS.
                          • mumio145 Re: kupić czy nie kupić 06.11.06, 11:52
                            a co ten Lexus ma wspólnego z Forum Uzytkowników Alfa Romeo:)? czyzby zaraz,
                            wzorem Streetfightera, zaczęły się wykłady o wyższosci Lexusów?
                            • quattro7 Re: kupić czy nie kupić 06.11.06, 20:48
                              nie nie zamiezam nic udowadniac bo ALFA jest dla mnie swietnym autem poprostu
                              chodzilo o wskazowke na co mozna zwrocic uwage gdy niezdecyduje sie na ALFE.
    • piotrcar Re: kupić czy nie kupić 06.11.06, 22:57
      Witam.Ja tez dorzuce cosik:)))Ja tez alfe daje w wielkiej obawie swojej
      zonie.Jak ona gdzies pojedzie to tylko zagladam w okno czy juz wraca:(((A teraz
      powiem tak: nie lubie kobiet za kierownica(ale tylko w polsce),a w szwecji
      lubie kobiety za kolkiem:)))))bo szwedzkie babki 10o razy lepiej jezdza niz
      szwedzi.Szwedzi to takie chodzace i jezdzace slamazary,a baba jak wcisnie to
      tak jak trzeba i jedzie:))))Szwedki przyznam szczerze ze jezdza nawet lepiej od
      wielu wielu polakow.
    • agusiah Re: kupić czy nie kupić 09.11.06, 11:34
      Kupić... Właśnie kupiłam. Jak zacznę żałowąć, że kupiłam, to pewnie sprzedam,
      ale na razie nie umiem sobie wyobrazić, jak bym żałowała, gdybym nie
      kupiła :))). W końcu to tylko auto - najwyżej zmienisz na inne, a przyjemność z
      alfy jest duża.
      • streetfighter69 Re: kupić czy nie kupić 09.11.06, 11:39
        Wiesz, z tym sprzedam w przypadku AR moze nie byc tak latwo ;)
        Ale ogolnie gratki, najwazniejsze ze jestes happy :)

        pozdrawiam
        street
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka