sherlock_holmes
04.04.04, 21:51
Sam sie zrobil, bo pekla mi puszka tlumika. Tlumik ma prawie 5 lat, juz czas byl na niego, wiec sie nie bardzo przejmuje. Z braku czasu musze przejezdzic kilka dni troche glosniejszym samochodem.
Co ciekawe, odglos przypomina naprawde profesjonalne tlumiki sportowe - gleboki bas, ale nie bardzo glosny (w zakresie 2500-3500obr/min ciezko nawet uslyszec, ze tlumika praktycznie nie ma). Nie ma "pierdzenia", nie ma rezonansu, nie ma strzelania w wydech. Porownujac z Ulterem, jaki kolega mial w Golfie (wytrzymal cale 10 miesiecy :) ), roznica zdecydowane - w srodku da sie normalnie jechac, nie ma wibracji, a czlowiek po godzinie jazdy nie wysiada z opuchnieta glowa).
Nie ma obawy, nie podoba mi az tak, zeby nie zmienic tlumika :) Ale dopiero po Swietach niestety. Do tej pory bede "narazony" na pelne podziwu spojrzenia dresiarskich malolat :)