Dodaj do ulubionych

Pytanie o terminologie

19.05.04, 16:23
Jak sie nazywa po polsku rodzaj nakretki uzywany do montazu przewodow pod
cisnieniem, np. przewodow z pompy wtryskowej, albo zlaczek gwintowanych w
hydraulice i wodociagach. Przewod przetkniety jest przez nakretke, ktora
dociska swym gornym zwezonym brzegiem rozszerzony brzeg przewodu do krocca.

Po niemiecku zwie sie toto Überwurfmutter. Przy czym tlumaczenie w
autobaza.pl (nakretka mocujaca) nie brzmi dla mnie zadowalajaco.
Spotkalem sie rowniez z wersjami "nakretka zlaczkowa" albo "nakretka
dlawikowa".

Pozdr.

K.
Obserwuj wątek
    • kierowiec1 I jeszcze jedno 19.05.04, 18:18
      Na tym forum sa ludzie, ktorzy mnie forumowo znaja troche dluzej (w kategoriach
      internetowych ;-)

      Prosilbym o SZCZERA odpowiedz, co ja (crannmer=kierowiec) temu czlowiekowi
      (ququq) na ponizszym watku zrobilem

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=516&w=12683899&a=12768743
      Jesli trzeba, prosze o odpowiedzi na priv pod adres gazetowy.

      POzdr.

      K.
      • marekatlanta71 Re: I jeszcze jedno 19.05.04, 18:32
        Internet to niesamowita mozliwosc dla wszelkiego rodzaju oszolomow i szalonych
        do zablysniecia. Tworza swoje alter ego i udaja kogos innego niz sa. Niestety od
        czasu do czasu ktos normalny ich przylapie (jak to sie stalo w zalaczonym
        przypadku) i wtedy sloma im wychodzi nie tylko butami ale i klawiatura...

        Olej i nie przejmuj sie. W koncu to tylko internet a rozsadni po przeczytaniu
        calego watku beda mieli wyrobione zdanie (a swoja droga to co za szalony pomysl
        z przykrecaniem kolpakow nakretka)
        • mejson.e5 Spirala 19.05.04, 20:14
          Takiego tytułu postu użyłem kiedyś w pożegnalnym wątku krakusa.mp, bo podobnie
          bez sensu nakręca się wiele wątków.
          Mimo,że intencją autorów postów nie było obrażanie kogokolwiek, to niektórzy
          czuja się dotknięci, atakują a próby wyjaśnienia rzeczywistych zamiarów spełzają
          na niczym.

          Coś dziwnego jest w listach elektronicznych, że często są rozumiane na opak.
          Nie wiem, czy przewagą zwykłych, papierowych listów był czas poświęcany na ich
          napisanie, pozwalający dokładnie przyjrzeć się pisanym słowom, czy czas który
          był potrzebny, by taki list dotarł do adresata. Człowiek mógł się uspokoić,
          zastanowić i przemyśleć sprawę, zanim dostał odpowiedź.
          W poczcie elektronicznej czas od naciśnięcia WYŚLIJ do dotarcia do adresata jest
          bardzo krótki. Autor nie zdążył sprawdzić, co napisał a już to adresat czyta.
          Łatwo o nieprzemyślane słowa i gniew.

          Myślę kierowiec, że padłeś ofiarą czyjegoś przewrażliwienia i uprzedzenia, ale
          przede wszystkim technologii - błyskawicznej poczty.
          Widziałem Twoje próby załagodzenia konfliktu, ale guzik to dało.

          Weźcie sobie wszyscy, forumowicze moje słowa pod rozwagę, zanim zaczniecie się
          na kogoś gniewać z powodu jego postu. Może zamiarem autora wcale nie było
          urażenie was, tylko nastąpiło nieporozumienie?
          Wiem, co mówię - przeżyłem wojnę z dobrym kumplem, bo źle zrozumiał mojego
          posta. Spirala nakręciła się do nieprzytomności a sprawę rozwiązała dopiero
          rozmowa telefoniczna...

          Pozdrawiam i życzę przemyślanych tekstów (sobie także).

          Mejson
          • typson Re: Spirala 20.05.04, 01:47
            tak, cos w tym jest, ze wszelkiego rodzaju tresci binarne (posty, maile, smsy)
            sa pisane z duzo wieksza odwaga niz list papierowy czy konfrontacja face2face.
            Ludzie czesto tak na prawde sie nie znaja, nie widzieli sie na oczy a potrafia
            sie podrywac, angazowac, i rownie mocno kochac jak i nienawidziec. Moze to cena
            postepu komunikacyjnego
      • niknejm Re: I jeszcze jedno 19.05.04, 21:24
        kierowiec1 napisał:

        > Prosilbym o SZCZERA odpowiedz, co ja (crannmer=kierowiec) temu czlowiekowi
        > (ququq) na ponizszym watku zrobilem

        Tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=516&w=12683899&a=12730646
        Potraktowałeś gościa troche protekcjonalnie. A on tez nadwrażliwy deczko, no i
        poszły konie po betonie :-(

        Pzdr
        Niknejm
      • mrzagi01 Re: I jeszcze jedno 20.05.04, 07:57
        podazajac tokiem rozumowania ququq- nakretka motylkowa sluzy do
        skrecania/przykrecania motyli, a wasserwaga sluzy do wazenia wody- przeciez to
        takie oczywiste :)

        BTW- TA nakretka to tez wystepuje pod nazwa NAKRETKA ZACISKOWA
    • mejson.e5 Nakrętka złączkowa 19.05.04, 20:20
      kierowiec1 napisał:

      > Jak sie nazywa po polsku rodzaj nakretki uzywany do montazu przewodow pod
      > cisnieniem, np. przewodow z pompy wtryskowej, albo zlaczek gwintowanych w
      > hydraulice i wodociagach. Przewod przetkniety jest przez nakretke, ktora
      > dociska swym gornym zwezonym brzegiem rozszerzony brzeg przewodu do krocca.
      >
      > Po niemiecku zwie sie toto Überwurfmutter. Przy czym tlumaczenie w
      > autobaza.pl (nakretka mocujaca) nie brzmi dla mnie zadowalajaco.
      > Spotkalem sie rowniez z wersjami "nakretka zlaczkowa" albo "nakretka
      > dlawikowa".

      Nakrętka złączkowa czy dławikowa jest jak najbardziej w porządku.
      Tak naprawdę to nie spotkałem się z dokładnym określeniem, ale te nazwy
      wystarczająco ją precyzują.

      Mejson
    • kierowiec1 Serdecznie dziekuje... 20.05.04, 09:18
      ... wszystkim za odpowiedz.
      Szczegolnie jestem wdzieczny mejsonowi, ze sie wzorem ququq nie obrazil za
      historie o LPG w czolgach :-)

      Niknejm: masz racje, ze ten post nie byl szczytem dyplomacji, ale na swoja
      obrone musze dodac, ze byl reakcja na
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=516&w=12683899&a=12722679
      Swoja droga, ciekawe, jakiego nicka uzywal ququq na forum auto-moto?

      Pozdr.

      K.
      • mrzagi01 Re: Serdecznie dziekuje... 20.05.04, 09:37
        poszedlem sobie przed chwila "odcedzic kartofelki" patrze na wezyk do spluczki
        a tam... Überwurfmutter! Kurde! ale ze mnie lingwista! - pomyslalem :)
        • staruch5 Re: Serdecznie dziekuje... 20.05.04, 10:08
          niewiele Ci pomoge, ale odpowiem na temat.
          tego typu zlaczke nasi "fachowcy" nazywaja holender...
      • betty-bt Re: Serdecznie dziekuje... 20.05.04, 12:18
        Pewnie nie pisuje na Auto moto wcale, tylko skorzystal z wyszukiwarki, zobaczyl
        gdzie najczesciej piszesz, a potem dla wzmocnienia uderzenia wkleil swoja
        wyszukana wiedze do posta.
        To bardzo czeste zjawisko w portalu. Wazysz sie miec odmienne poglady w jednym
        temacie, to potem jestem przesladowany za pomoca wyszukiwarki i szykanowany.
        Najlepiej ignorowac. Przejdzie mu.

        Pozr.
        • kierowiec1 Re: Serdecznie dziekuje... 23.05.04, 11:40
          betty-bt napisała:

          > Pewnie nie pisuje na Auto moto wcale, tylko skorzystal z wyszukiwarki,
          > zobaczyl
          > gdzie najczesciej piszesz, a potem dla wzmocnienia uderzenia wkleil swoja
          > wyszukana wiedze do posta.

          A jednak przynajmniej pisywal. Np. tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=7924655&a=7957560
          Identyczna sprawa, identyczny przebieg.
          Plus argumenty o wieku, czulosc na punkcie kariery zawodowej, uzywanie
          formy "pan", login z AOL, no i argument najwazniejszy, dzieki ktoremu
          przypomnialem sobie o zajsciu - niedoscigniona nierzeczoweosc w dysusji :-)

          Po tym wystepie zmienil ksywke. Ale na Auto-moto dalej sie udziela. I na 95 %
          wiem, pod jaka ksywka.

          Pozdr.

          K.
          • betty-bt Re: Serdecznie dziekuje... 23.05.04, 14:59
            No widzisz. To masz juz wroga na cala e-egzystencje na forum :-)
            Nie Ty jeden. Najlepiej chyba nie reagowac.
            Ja jestem znana antyfeministka na forum i wciaz mnie ktos tam sciga, odnajduje,
            ubliza i unosi sie na sam widok mojego nicka. Przywyklam juz do tego :-)
      • niknejm Re: Serdecznie dziekuje... 20.05.04, 15:04
        kierowiec1 napisał:

        > Niknejm: masz racje, ze ten post nie byl szczytem dyplomacji, ale na swoja
        > obrone musze dodac, ze byl reakcja na

        Tys prowda.

        Pzdr
        Niknejm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka