Dodaj do ulubionych

Mini One D

02.08.04, 11:32
Pojeździłem w łykend takim gokarcikiem:) Oto pierwsze, subiektywne wrażenia i
mała garść obiektywnych danych:)

Silnik 1,4 D 75 km - zdecydowanie nie do tego auta - wielka pomyłka, słaby:
np. skrecając na skrzyżowaniu lepiej zredukować na 1 bo z 2 ciągnie strasznie
słabo:/, głośny terkot to nie tego oczekuje się od takich zabawek:/ Ale po
przekroczeniu 2,5 tys obrotów czuć moment obrotowy i do 4 tys całkiem dobrze
sobie radzi.

Skrzynia biegów: 6 biegów: 1 do ruszania, 2 - nie wiem do czego??? chyba po
to żeby powoli wkręcić się na 4 tys i przełączyć na 3 a potem 4 - te ładnie
ciągną, 5 - jeszcze przyspiesza, 6 - do jazdy na kroplece:). Biegi chodzą
precyzyjnie, droga prowadzenia krótka, ale opór skrzyni jak (bez obrazy) w
jakiejś Zastawie:( katastrofa!!! Wsteczny - ja w trudem wrzucałem, moja
dziewczyna wrzucała dwoma rękami?!?!?Czy nie lepszy pomysł to jednak
pierścień lub wciskana gałka bo sprężyny są albo za twarde albo zbyt miękkie.

Zawieszenie: Auto 'testowe' stało na 17 calowych obreczach AEZ (piękne), i
miało opony KUMHO (?!?!?! made in korea - głośne) o rozmiarze 205/45 przód i
tył. Auto wspaniale wygląda ale ledwo daje się kręcić kierownicą (ze
wspomaganiem) więc chyba szerokość to lekka przesada. Dobrze, że autko jest
całkiem cieżkie bo jakby (1165 kb + osprzęt firmowy jakieś 150 kg) lżejsze
było to zrobiłby się 'koleinowy ślizgacz'.
Zawieszenie jest oczywiście zestrojone jak w gokarcie - sztywno i wspaniale,
jeździ rewelacyjnie, daje nawet pewne poczucie komfortu (dzięki ogromnym
kołom niexle wybiera nierówności choć jest piekielnie sztywny) Nie odczuwa
się żadnych przechyłów nadwozia na dosyć szybko pokonywanych zakrętach (nie
czuje się na siłach testować nie swoim autem granic uślizgu ale pozwoliłem
sobie jeździć trochę szybciej niż zwykle i nie było żadnych niepokojących
oznak).

Układ kierowniczy: No takim autem to jeszcze nie jeździłem - bardziej
bezpośredni był tylko prawdziwy gokart!! Wspaniale czuje się droge, auto
reaguje bez żadnego opoźnienia, Nic dodać nic ująć. Na parkingu przez
szerokie opony - katastrofa!!!

Wnętrze: Fotele - tragedia - prawie. Brak bocznego trzymania, siedzi się
wygodnie ale to auto potrzebuje bardzo dobrych foteli a nie 'tyko dobrych'!!!
Mam 192 cm więc troche za krótkie siedziska, ale dla ludzi do 180 myślę, że
OK. Deska rodzielcza - ładna ale, dobrej jakości to jest tylko miekki, gumowy
plastyk górnej częście deski. Ogólnie zbyt duże zróżnicowanie typów i jakości
plastyków. Np. prędkościomierz ma innego koloru obudowę niż obrotomierz?
Wszystkie plastyki udające aluminium i panele metalowe dobrze wyglądają tylko
na zdjęciu i z daleka - z bliska - padaka:/. Okropne dźwigienki przy
kierownicy - a fuj fuj:(. Wyglądają jak jakieś chińskie tandeta zabawki:(
Super - podświetlenie miejsc na nogi - zaprasza do wejścia!!!
Miejsca z przodu starczy i dla mnie choć kluczyki opierały mi się na kolanie:)
Ogólnie: mniej tandety panowie - mniej tandety proszę.

Wzornictwo- do takiej zabawki OK, bursztynowe podświetlenie robi wrażenie.
Srodkowa konsola - OK, a przełączniki do szyb, ASC (ESP) itp jak w starym
mini:) Takie chromowane małe kręgielki:)

Wyposażenie: To co obecnie musi być: ABS, 4 PP, Wspomaganie Kierownicy,
Klimatyzacja, El. lusterka, ASC czyli ESP z możliwością wyłaczenia, Odsuwany
materiałowy dach (ręcznie), Imm i centralny zamek w pilocie.

Jakość wykończenia - ogólnie OK ale szpary pomiędzy drzwiami a deską
rodzielcza to chyba pochodzą jeszcze z egzmplarzy przedprodukcyjnych - dobry
centymetr - mój gruby paluch wskazujący się zmieścił????

Radość z jazdy: Ogromna i daje się wybaczyć wszystkie niedoskonałości tylko
zal tych 'techno plastików' ale z prawdziwym aluminium pewnie kosztowałby
jeszcze drugie tyle:?

Żal było się rozstawać:/
pzdr.
Q
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka