Dodaj do ulubionych

Wulkanizator

17.09.16, 21:02
Ot, cwaniaków nigdzie nie brakuje.

Po drodze do pracy złapałem gumę. Jakiś kawał metalu mi się wbił w oponę, ale w powierzchnię toczną, więc powinno być spoko.

Zajechałem wiec do pracy na dojazdówce, koło wrzuciłem na ciężarówkę i wyjeżdzając zatrzymałem się przy znajdującej się nieopodal wulkanizacji.

Błąd mój polegał na tym, że zapytałem uprzejmie "can you fix my puncture". Koleś od razu powiedział, że nie da się naprawić, że dziura za duża, że kawałek metalu, ale tak się szczęśliwie składa, że on handluje akurat używanymi oponami, i na pewno coś dla mnie znajdzie - i zaczyna kopać w hałdzie pół łysych opon.

Ja mu tłumaczę że nie jestem zainteresowany, chyba, że ma taką jaką ja mam o podobnym stopniu zużycia, ale wątpię w to, bo mało kto tu jeździ na całorocznych a co dopiero na vredesteinach. Tymbardziej, że ja na przedniej osi mam akurat nówki, a na tej, na której złapałem gumę takie o przebiegu ledwo kilku tysięcy mil, młodsze niż rok z mnóstwem bieżnika...

Koleś się robi coraz bardziej upierdliwy, więc dosłownie wyrwałem swoje koło z rąk jego pomocnika i pojechałem do innej wulkanizacji 200 metrów dalej, gdzie mi naprawili moją "nienaprawialną" oponę bez problemu.

Koleś ma w internecie bardzo dużo opinii o tym, jakie to świetne ma używane opony i jak niedrogo. A ja nawet wiem, skąd on je bierze!

* * *

Inna sprawa, że w UK nie dość, że legalnie jest posiadać dwie rózne opony na tej samej osi (tak długo jak są tego samego RODZAJU i ROZMIARU) to jeszcze nie spotkałem warsztatu, który by dokręcał koła kluczem dynamometrycznym (mój zaufany oponiarz robi to tylko na moje wyraźne żądanie, traktując mnie jako nieszkodliwego dziwaka).
Obserwuj wątek
    • lobuzek1 Re: Wulkanizator 17.09.16, 22:11
      Twoje doświadczenia z warsztatami i pracującymi w nich partaczami doskonale wpisują się w obserwacje mojego mechanika, który twierdzi, że najbardziej umordowane auta jakie do niego przyjeżdżają to angliki. Czy wy tam macie jakichś normalnych majstrów?
      • tomek854 Re: Wulkanizator 18.09.16, 00:24
        Ciężko bardzo.

        Ja sobie znalazłem wreszcie jednego, bardzo sympatyczny facet, co prawda zwykle robi na odpierdol, ale już toleruje moje "wydziwianie" i jest w stanie zrobić tak jak ja chcę :) A do tego jest uczciwy więc wiem, że mnie nie oszuka. Ale na coroczny przegląd i tak już od lat jeżdże do Polski, i potem mi na przeglądzie tutaj koleś zadaje pytanie, czy ja jestem pasjonatem który wszystko robi sam, bo dawno nie widział tak zadbanego i porządnie zrobionego auta...

        A np. w mojej nowej-starej pracy mój szef ma własny klucz dynamometryczny. I jak przyjechało auto z serwisu to wyjął i sam sprawdzał siłę dokręcania śrub przy kołach. Dlatego to bardzo dobra firma jest :)

        Generalnie ja tu się naoglądałem aut różnych i dlatego zdecydowałem się na kupno nowego. Kultura techniczna jest tu na zatrważającym poziomie, co generalnie wpisuje mi się w szerszy kontekst brytyjskiej kultury jechania na dawnych zasługach. Oni mają bardzo wysokie mniemanie o sobie, bo Watt, bo Stevenson, bo Lord Kelvin. Wszystko fajnie, tylko że to było setki lat temu, a dzisiaj jest tragedia.

        Generalnie to jest też częścią takiej kultury że wszystko jest tu jednorazowe, nawet felieton o tym pisałem: stv.tv/news/politics/1361729-is-brexit-yet-another-outgrowth-of-british-throwaway-culture/

        A szczerze mówiąc to aż się boję trochę, bo planujemy kupować tego biedakampera, i przecież w naszym zasięgu finansowym to będziemy mieli taką paradę parchów że masakra... Nawet myślałem, może Margo podpytać i coś sobie przywieźć z Holandii?
      • tomek854 Re: Wulkanizator 18.09.16, 00:24
        Ciężko bardzo.

        Ja sobie znalazłem wreszcie jednego, bardzo sympatyczny facet, co prawda zwykle robi na odpierdol, ale już toleruje moje "wydziwianie" i jest w stanie zrobić tak jak ja chcę :) A do tego jest uczciwy więc wiem, że mnie nie oszuka. Ale na coroczny przegląd i tak już od lat jeżdże do Polski, i potem mi na przeglądzie tutaj koleś zadaje pytanie, czy ja jestem pasjonatem który wszystko robi sam, bo dawno nie widział tak zadbanego i porządnie zrobionego auta...

        A np. w mojej nowej-starej pracy mój szef ma własny klucz dynamometryczny. I jak przyjechało auto z serwisu to wyjął i sam sprawdzał siłę dokręcania śrub przy kołach. Dlatego to bardzo dobra firma jest :)

        Generalnie ja tu się naoglądałem aut różnych i dlatego zdecydowałem się na kupno nowego. Kultura techniczna jest tu na zatrważającym poziomie, co generalnie wpisuje mi się w szerszy kontekst brytyjskiej kultury jechania na dawnych zasługach. Oni mają bardzo wysokie mniemanie o sobie, bo Watt, bo Stevenson, bo Lord Kelvin. Wszystko fajnie, tylko że to było setki lat temu, a dzisiaj jest tragedia.

        Generalnie to jest też częścią takiej kultury że wszystko jest tu jednorazowe, nawet felieton o tym pisałem: stv.tv/news/politics/1361729-is-brexit-yet-another-outgrowth-of-british-throwaway-culture/

        A szczerze mówiąc to aż się boję trochę, bo planujemy kupować tego biedakampera, i przecież w naszym zasięgu finansowym to będziemy mieli taką paradę parchów że masakra... Nawet myślałem, może Margo podpytać i coś sobie przywieźć z Holandii?
    • truskava Re: Wulkanizator 17.09.16, 22:12
      tomek854 napisał:

      > to jeszcze nie spotkałem warsztatu, który by dokręcał koła kluczem dynamometrycznym

      Te dokręcanie to w większości przypadków jeden wielki pic na wodę.
      Niby dociągają kluczem dynamometrycznym, tyle że śruba jest już dopierdolona pneumatem, że nawet nie drgnie, tylko od razu słychać klik-klik.
      • mrzagi10 Re: Wulkanizator 17.09.16, 22:56
        No... tak to wygląda....
      • tomek854 Re: Wulkanizator 18.09.16, 00:26
        I dlatego mi się podoba ten mój szef w tym Hebrides Haulage, bo jak odebrał ciężarówkę z warsztatu to poluzował wszystkie śruby i potem sam dokręcił jak trzeba :)

        No i dlatego u niego ciężarówka z przebiegiem 720 000 km wygląda jak takie z przebiegiem 72 000 w innych firmach i tak jeździ... :)
      • tomek854 Re: Wulkanizator 18.09.16, 00:26
        A tak na marginesie, te pneumatyczne dokręcarki nie mają też jakiegoś ustawienia siły dokręcania?
        • strongwaz Re: Wulkanizator 18.09.16, 08:23
          Tak Panie Orysiu. Nawet jak kupisz elektryka ca. 250zł to też to ma.
          • lobuzek1 Re: Wulkanizator 18.09.16, 09:05
            Pneumatyki mają. Ja też sobie kupiłem klucz dynamometryczny i w końcu mam właściwie dokręcone koła.
            Ostatnio w ASO podczas przeglądu przywalili mi 180 Nm, więc zrobiłem jak twój szef - poluzowałem i dokręciłem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka