23.06.05, 19:34
Wieści sprzed chwili.Zajeżdzam pod dom, wyłączam silnik a tu coś paruje z
końca maski.Myślę sobie,a to przecież woda po deszczu tak paruje....tylko
nagle do mnie dociera PRZECIEZ KU..A NIE PADAŁO.
Patrzę a to sie pięknie dymi i brązowa ciecz sączy sie po atrapie kolo prawego
reflektora.
Z lękiem otwieram maskę a tu zajeba...e na bogato od oleju. Po masce od
wewnątrz aż ścieka,jakby na nią od dołu sikało.
Cała cewka zapłonowa (od wtorku wsadzona) zalana, dosłownie na niej stoi
ciecz.Wszystko do okola niej zachlapane, filtr powietrza, przewody WNM itp.
I jeszcze, to chyba kolektor wydechowy(ten początek od wydechu przy samym
silniku),czy nie wiem co to) tez obsikany olejem i na złączeniu ten dymek leci.
Po prostu ku..........a pięknie.Bo mało mnie ostatnio ten samochód
denerwował,mało.Co to k.......a jest?
Acha,jechał normalnie.Jak odkręciłem zbiornik z płynem chłodniczym to syknęło
(nie wiem czy to sukces).Pod korkiem wlewu oleju,nic podejrzanego nie widać,
poziom oleju raczej sie drastycznie nie zmienił.
Obserwuj wątek
    • lobuzek1 Re: Dół 23.06.05, 20:14
      Może poszła ci uszczelka pod korkiem oleju albo nie był dokładnie zakręcony, mi
      się to osobiście w CC700 zdarzyło i też mi zarzygało silnik. Właśnie ściekało
      po masce. Albo wywaliło bagnet, jeśli np. nie dopchnąłeś go do końca. Jeśli
      zaraz po jeździe odkręcisz korek od zbiorniczka wyrównawczego, to syknięcie
      jest normalne. Zacznij od korka wlewu, ew. bagnetu. Ja się u siebie przeraziłem
      po otwarciu maski,a okazało się że trzeba było kupić litr oleju na dolewki i
      nowy korek wlewu. Powodzenia!
    • dwiesciepompka Prawdopodobne rozwiązanie 24.06.05, 09:42
      Mechanik montujac cewke wkręcil ją tylko na dwie śruby(z 4), gdyz wspominl,ze
      zreszta miala jakis problem.Jedna ze srub prawdopodobnie wchodzila az do
      przestrzeni olejowej.Jak nie bylo sruby to sikalo w górę.Śruba teraz jest i
      zobaczymy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka