tomek854
12.05.06, 00:15
Kupiłem sobie do rowera taką najtańszą, z kerfura za 9.99. Blaszana, srebrna z gumową gruszką. Trąbi całkiem przyzwoicie, jak trąbnąłem kumpelę jak przyszedłem do domu to mało co zawału nie dostała, a potem jak ona kota trąbnęła to przez cały przedpokój przeleciał ;-)
Dzwonek w dzisiejszych czasach jest bez sensu - ruch na ulicy jest duży a dzwonek cichutki. Jak jadę szybko to z daleka mnie nie słychać, a jak zadzwonię z bliska to nigdy nie wiadomo w którą stronę pieszy się usunie i może być za późno na jego ominięcie.
Teraz mam trąbkę i mogę lezących po ścieżce rowerowej ostrzegać z daleka o tym, że nadjeżdżam. Ale oczywiście to nie jest takie zabawne jak podjechanie po cichutku na pół metra za plecy takiego bałwana i ... JEBUT!!!!!! :-) A niech się uczą ;-)