Dodaj do ulubionych

czy 8-latek to zlom?

25.05.06, 08:40
ho, ho, dawno mnie tu nie bylo. z rok albo i lepiej. :)

ale do rzeczy. zastanawiam sie nad kupnem samochodu na dojazdy do pracy. od
maja zmienilem robote - w poprzedniej mialem sluzbowa octavie, teraz musze
poruszac sie swoim prywatnym. na razie zabralem zonie jej toczydelko
(kosiarka z silnikiem). dlatego potrzebuje kupic woz, ktory by mnie wozil
codziennie 50km w jedna i 50km w druga. lubie jezdzic, wiec chce
kupic "driver's car" a nie "transportation appliance". niestety jestem skapy
i nie chce wydac na samochod wiecej niz 2 - 3 pensje. myslicie, ze za takie
pieniadze (20 - 30 000 PLN) kupie nadajacy sie do jazdy woz typu eclipse,
celica, 200sx itp? boje sie, ze to beda juz zajezdzone zlomy 8 i wiecej
letnie. dotychczas korzystalem tylko z nowych samochodow i obawiam sie
wpadki. czy taki woz moglby byc w miare niezawodnym srodkiem transportu,
ktory mnie dowiezie codziennie bez przygod do pracy? co proponujecie kupic?

darekk

p.s.1. marzy mi sie bmw 3 z ostatniej serii z czterema okraglymi lampami z
przodu, ale to juz zabytki. no i wiekszosc zajezdzona przez dresow.
p.s.2. poniewaz robie spore kilometry, to wolalbym cos max 2l pojemnosci.
Obserwuj wątek
    • mrzagi01 Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 09:17
      nie, chyba że był eksploatowany przez wyjątkowego kretyna, musisz się liczyć
      jednakowoż z mniejszą lub większą liczbą drobnych usterek do usunięcia bo:
      1. w tym wieku siłą rzeczy tak się dzieje
      2. jak ktoś sprzedaje, to na takie drobiazgi kładzie laskę.
    • wo_bi Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 09:28
      x-darekk-x napisał:

      > niestety jestem skapy
      > i nie chce wydac na samochod wiecej niz 2 - 3 pensje. myslicie, ze za takie
      > pieniadze (20 - 30 000 PLN) kupie nadajacy sie do jazdy woz...

      Tez tak chcialbym zarabiac...
    • mejson.e Problem marzyciela 25.05.06, 09:43
      Chciałbym mieć takie problemy...

      Na dojazdy do pracy po dziurawych zakorkowanych drogach na pewno nie wybrałbym
      sportowego samochodu, na dodatek w niepewnym stanie technicznym.
      Ja wybrałbym kilkuletniego lanosa w idealnym stanie z instalacją gazową za
      niecałe 10 tys. zł.

      Ale taki samochód jest dobry, który spełnia potrzeby właściciela...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • paxton1 Re: Problem marzyciela 25.05.06, 09:46
        może jednak zastanów się nad nowym samochodem
        • x-darekk-x Re: Problem marzyciela 25.05.06, 12:05
          > może jednak zastanów się nad nowym samochodem

          szkoda kasy. nie mam tyle wolnej gotowki. sportowe sa w pl szalenie drogie, a
          nawet taki focus golas z silnikiem 2.0 kosztuje ze 2-3 razy tyle.
          • paxton1 Re: Problem marzyciela 25.05.06, 13:50
            od kilku lat jeżdżę salonowymi autami i mam nadzieję, że życie nie zmusi mnie
            to zmiany tego zwyczaju, nie ma to jak pachnąca fabryką nówka ale twój wybór
            • x-darekk-x Re: Problem marzyciela 25.05.06, 17:17
              pelna zgoda. tez od lat uzywam wylacznie nowych aut. ale za taka cene ma do
              wyboru tylko pande, 600, logana w wersji zaslepka itp.
      • x-darekk-x Re: Problem marzyciela 25.05.06, 12:03
        >Chciałbym mieć takie problemy...

        ale jak to?
        zabrzmialo jakbym wybieral pomiedzy f430 a gallardo. ja tu mowie o wozie w
        cenie nowej pandy. teraz wiekszosc moich wydatkow pochlania budowa domu - nie
        chce wchodzic w kredyty na zakup dobra konsumpcyjnego jakim jest samochod.

        >
        > Na dojazdy do pracy po dziurawych zakorkowanych drogach na pewno nie wybrałbym
        > sportowego samochodu, na dodatek w niepewnym stanie technicznym.

        powiedzmy 1/3 mojej trasy to zakorkowana warszawa, 1/3 to znacznie szybciej
        poruszajace sie szerokie drogi wylotowe i 1/3 to hulaj dusza droga ekspresowa +
        dosc kreta ale szybka i rowna droga przez pola, lasy i nieliczne wsie.

        > Ja wybrałbym kilkuletniego lanosa w idealnym stanie z instalacją gazową za
        > niecałe 10 tys. zł.

        to z pewnoscia znacznie rozsadniejszy wybor. ojciec jezdzi lanosem 5 lat i
        wciaz 0 problemow. ale rzecz w tym, ze droga do i z pracy to w sumie nawet 2
        godziny. czerpie wielka radoche z prowadzenia samochodu a zagazowany lanos czy
        fabia diesel to nudna proza zycia mimo ze rozsadna jak rzadko co.

        myslicie ze taka celica, eclipse czy hyundai coupe rozpadnie sie na pierwszym
        krawezniku?

    • typson Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 09:47
      > ho, ho, dawno mnie tu nie bylo. z rok albo i lepiej. :)

      hej ;)

      > p.s.1. marzy mi sie bmw 3 z ostatniej serii z czterema okraglymi lampami z
      > przodu, ale to juz zabytki. no i wiekszosc zajezdzona przez dresow.

      mozna znalezc perełki, trzeba tylko troche poszukac

      > p.s.2. poniewaz robie spore kilometry, to wolalbym cos max 2l pojemnosci.

      jesli dojezdzasz wiekszosc trasą to pojemnosc nie ma takiego znaczenia.
      Przecietny 2,5 V czy R 6 bedzie w trasie palił 8-9 przy przyzwoitym obchodzeniu.
      Przy spokojnej jezdzie mniej
      • akashha Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 11:42
        >
        > > p.s.1. marzy mi sie bmw 3 z ostatniej serii z czterema okraglymi lampami
        > z
        > > przodu, ale to juz zabytki. no i wiekszosc zajezdzona przez dresow.
        >
        > mozna znalezc perełki, trzeba tylko troche poszukac

        Mozna, mozna :] Moj facet w marcu taka sprzedal :] (i nie jest dresem :P)
        Choc nie wiem, czy to z ostatniej serii bylo. W kazdym badz razie 318 z 4
        okraglymi lampami :]
        • typson Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 11:43
          e30? Moze Twoj facet to Rapid?
          • akashha Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 12:59
            Nie, nie Rapid :]
            A czy e30 nie wiem, bo sie nie znam na tej numeracji :] Tj. tlumaczyl mi nie
            raz, ale jakos do mnie nie trafilo :D
            • typson Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 13:26
              e30.degec.org/kis05281.jpg
              ?
              • akashha Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 16:25
                Wlasnie sie spytalam, tak, e30 :]
                Ale o wiele ladniejszy byl, niz ten z foty :P
      • frax1 Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 22:56
        A4 kupisz w rozsądnej cenie z roczników 95-98. Na trasie pali niewiele a części
        są naprawde taniutkie. Tylko bierz pod uwagę wersje z Quattro, bo w porównaniu z
        BMW 3 wersja ze zwykłym napędem na przód nie ma czego szukać. Natomiast Quattro
        jest praktyczniejsze w Polskich warunkach. Silnik v6 ekonomiczny i komfortowy.
        Polecam to auto. Rozsądny kompromis pomiędzy osiągami i funem a kosztami. Też
        chciałem BMW 328i ale stwierdziłem że jestem jeszcze ciut za mało doświadczony
        na takie auto, a pozatym części są droższe - a nie ma co ukrywać 10 letnie auto
        zawsze będzie miało coś do zrobienia.
        Pozdrawiam
    • pizza987 Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 14:45
      Na AM mądrości wielkiej użytkownicy zjedliby Ciebie z butami za taką wypowiedź,
      ale jeżeli autko w miarę zadbane to nie będzie to złom, a ładnych kilka lat i x
      tysięcy km. będzie w stanie pokonać. A rzeczywiście wybierz autko które da Tobie
      przyjemność z jazdy, a nie transportera rodzinnego o ile nie masz takich
      potrzeb. Jak coś wynajdziesz to daj znać ;)
    • rapid130 Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 14:54
      BTW, miałem 316i ;), która trafiła do kobitki.
      [Kobitka] bała się jeździć [by BMW].
      Twierdziła że wolałaby Opla (bo do tej pory kulała się staruteńką Astrą).
      Ale jak się przejechała... "Ja już nie chce Opla!"

      8-letni samochód może być wciąż w bardzo przyzwoitym stanie.
      Trzeba tylko poszukać.

      Ja znalazłem. Od 3 tygodni jestem szczęśliwym posiadaczem 23-letniego samochodu
      w stanie powodując opad szczękowy ;) wciąż fabrycznym, zachowanym w kondycji
      porównywalnej do auta 5-letniego, z kilkoma drobnymi mankamentami wynikającymi
      ze słusznego wieku (np. podpora wału z gumą zmurszałą ze starości).

      Oczywiście, akurat ten wóz nie służy do jeżdżenia do pracy ;)))

      x-darekk-x,
      na twoim miejscu rozejrzałbym się w Europie Zach. (przez kogoś) za jakimś BMW
      serii 3 (najładniejsze są Coupe). E36 z końca produkcji, lub E46 pierwszych
      serii.

      Kwestia gustu, chociaż ja wolałbym E36, za to z lepszym wyposażeniem. Ma
      trwalsze zawieszenie niż E46, a po za tym wiadomo, że będzie wolne od "chorób
      wieku dziecięcego".
      • akashha Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 16:27
        rapid130 napisał:
        > na twoim miejscu rozejrzałbym się w Europie Zach. (przez kogoś) za jakimś BMW
        > serii 3 (najładniejsze są Coupe). E36 z końca produkcji, lub E46 pierwszych
        > serii.
        >
        > Kwestia gustu, chociaż ja wolałbym E36, za to z lepszym wyposażeniem. Ma
        > trwalsze zawieszenie niż E46, a po za tym wiadomo, że będzie wolne od "chorób
        > wieku dziecięcego".

        Zupelnie, jakbym slyszala swojego chlopaka :) Skopiowalam mu ten kawalek i sie
        jak najbardziej zgadza :) Zreszta, sam ma e36 coupe :D
      • x-darekk-x Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 17:30
        tez mi sie wydaje, ze takie 318is coupe to bylby top choice. rocznik np 98. w
        niemczech na pewno daloby sie cos znalezc, co nie ma jeszcze sladu tuningu ani
        nie przeszlo gehenny szpanowania pod dyskotekami w remizie (sami wiecie kto w
        polsce czesto jezdzi wiekowymi bmw). ale nie mam czasu na wypad do niemiec ani
        nie znam nikogo uczciwego kto by sie tym trudnil.

        fuct. przejde sie po komisach, porozpaczam nad usterkami, rysami i ogolnym
        zuzyciem i pewnie kupie jakies nowe toczydlo z plastiku i silnikiem kosiarki,
        ktore po wyjezdzie z salonu straci 30% wartosci. :(

        a tak btw: rozmawialem z dealerem cytryn. wiecie jaka mi zaproponowal cene za
        xsare picasso 1.6 hdi, z odhaczonymi wszystkimi opcjami katalogowymi? 58000
        PLN. nowa, rocznik 2006, na zamowienie a nie z placu. toz to cena polo 1.4 tdi
        z trzema cylindrami i bidnego ze uch. teoretycznie mozna by bylo pomyslec o
        czyms takim, zeby zona jezdzila, ona jednak woli automaty i nie chce wchodzic w
        kredyt na woz.
        • akashha Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 17:37
          > 318is coupe to bylby top choice. rocznik np 98
          323is coupe '97 tez zle nie jest :]
          No ale mial farta z tym samochodem :] W Niemczech nic nie znalazl, kupil w Pl.
          Ale nie stuningowany...
          Tylko wkurza mnie w tej becie zamykanie szyb, ze nie jest u pasazera na
          drzwiach, tylko przy skrzyni biegow, jakos niewygodne to dla mnie :] Choc swoja
          honda jezdze li tylko jako kierowca, wiec mi wisi jak ma pasazer :]
          Swoja droga, moj mi przycial palce jak jechalismy w weekend majowy nad morze :]
          A ja tylko chcialam wytrzec jego boski woz nieco, bo zaczelo padac... :D
        • typson Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 23:05
          akurat jesli chodzi o czterocylindrowe silniki z BMW to hmm. No nie sa one złe
          ale R6 sa o niebo lepsze. Zreszta rapid moglby sie wypowiedziec
    • marekatlanta71 Re: czy 8-latek to zlom? 25.05.06, 23:34
      Wiec moim zdaniem to zuzycie zalezy bardziej od przebiegu i tego jak ktos dbal
      niz wieku. 8'mio letnie Ferrari z 10 tys. km przebiegu wyglada i jezdzi
      praktycznie jak nowy samochod. Z drugiej strony moj Pontiac za 2 lata sie
      najprawdopodobniej bedzie kwalifikowal do kategorii "zlomu" - silnik zaczyna
      brac olej, w tapicerce dziury (od obcasow mojej zony), szyba przednia z
      tysiacami odpryskow, swiatla zamglone (poliweglan zamiast szkla) itp.

      Samochody "sportowawe" jakie wymieniles najczesciej maja 2 etapy w zyciu -
      najpierw jezdzi sie nimi niewiele i dba sie o nie (zwykle pierwsze 4-5 lat) a
      potem sie je zajezdza bez zadnego dbania. Jezeli juz, to radzilbym Celice - masz
      najwieksza szanse ze bedzie jezdzila dlugo i w miare niezawodnie...
      • x-darekk-x Re: czy 8-latek to zlom? 26.05.06, 10:32
        ok, no to biore 8-letnie ferrari
        :)
        • computerland1 Re: czy 8-latek to zlom? 26.05.06, 13:47
          wszystko zalezy od przebiegu. mialem 10-letnie mondeo z przebiegiem 130.000 i w
          srodku byl jak nowy. teraz od 3 miesiecy mam... bmw e-36 320i Coupe z roku 93 i
          nie zamienie go na nic:) moim zdaniem najladniejsza "3" jaka byla. ze wszystkim
          (ubezpieczenie, wszystkie usterki porobione, itp) wyniosla mnie 12.500 pln.
          inna sprawa, ze tam moj wujek mieszka i sie zajmuje handlem samochodami:) ale
          taka z 98 roku mozesz za jakies 5.000 EUR znalezc, wiec spokojnie w 25.000 pln
          sie zmiescisz. a jazdy tym i lanosem porownac sie nie da:)

          pzdr

          abc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka