marekatlanta71
04.11.07, 01:21
Saab mojej zony postanowil pokazac nam po raz kolejny jak glupi bylismy nie
kupujac Lexusa. Szlag trafil klime (kompletnie), plyn chlodzacy zaczal znikac,
silnik raportuje problemy z biegiem jalowym a wlew paliwa sie nie domyka.
Wszystko to sie zepsulo w ciagu 3 dni po kilku miesiacach calkowicie
niezawodnej eksploatacji. Wiec zawiozlem go do naprawy dzis. I jako samochod
zastepczy dostalem - uwaga - Cadillaca DTS !!!! Cos niesamowitego - zachowanie
na jezdni tak zdumiewajace, ze musze sie tym podzielic. Po pierwsze samochod
NIE CIERPI zakretow - chce jechac prosto i koniec. Wszelkie zakrety bierze
wykazujac tak niesamowita podsterownosc ze az strach. Zakrety ktore Honda
przelatuje 50-60 MPH, tym czolgiem przejezdzam 20-30 MPH a i tak wrazenie
jazdy na granicy mozliwosci samochodu zostaje. I zjezone wlosy. Na prostej
jest nie lepiej - Cadillac wyprodukowal pojazd z czyms co mozna nazwac
"pamiecia" wybojow - po wjechaniu na dowolny wyboj, samochod przez nastepne
30-40 sekund rozmysla nad nim kolyszac sie. Powoduje to chorobe morska u
kierowcy i pasazerow. Za to we wnetrzu miejsca jak na sporej kanapie, bagaznik
jak dla seryjnego mordercy a maska wydluzajaca penisa do rozmiarow pewnego
plemienia z Afryki. Ciekawe ze w 21'wszym wieku mozna produkowac takie cos i
sprzedawac to za calkiem spore pieniadze...