sherlock_holmes
20.04.08, 15:47
Po jeździe kilkunastoma samochodami z ww. ustrojstwem stwierdzam, że jest to najgorszy, najmniej dopracowany i najbardziej zbędny element w samochodzie. Dlaczego? Niby w teorii jest świetnym rozwiązaniem, w praktyce okazuje się, że regulacja czułości daje doskonałe rezultaty w postaci np. skrobania wycieraczek o suchą szybę przy ustawioej najniższej czułości lub włącza nie wycieraczek co 2-3 sekundy przy ulewnym deszczu i max. czułości. Dodam jeszcze, że przy tej samej czułości i opadach wycieraczki zależnie od widzimisię pracują 3 do 4 razy wolniej lub szybciej.
Dużo bardziej wolę tryb przerywany z regulacją czasu. Tu sam decyduję co kiedy i jak. I jest dobrze :)